Jump to content
Dogomania

ziarnochodek

Members
  • Posts

    120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ziarnochodek

  1. dzięki za odpowiedzi :) rozerwał karabińczyki, tj. pękł metal oO ale to w ręcznie uszytej smyczy- karabińczyk kupiony w wędkarskim, więc może coś z jakością nie za ciekawie było
  2. A jakie macie zdanie o wielkości/trwałości karabińczyków w Flexi? chciałabym kupić Tośkowi, pewnie brałabym do 20kg, bo on ma tak z 9, a jest silny i szarpiący- ale na zdjęciu te karabińczyki wyglądają na bardzo małe, a w zwykłych smyczach zdarzyło mu się już rozerwać :( teraz kupuję mu dużo większe, ale nie wiem jak to wygląda w tych automatycznych smyczach
  3. Mój piesek niestety mimo regularnie powtarzanych wszystkich sztuczek ze smakołykami, nie dał się przekonać do skórzanego kagańca :) strasznie go irytował ten pasek idący przez czoło. W momencie, kiedy mu podawałam smaczki przez otworki był spokojny, i przez jakieś następne 7 sekund, potem już się zaczynało tarcie łapą.Teraz ma inny kaganiec i akceptuje go bez problemu
  4. Ja mieszkam jakieś 30km pod Opolem, ale jakby miał być spacer, to chętnie bym przyjechała, gdybym mogła, mój psiur potrzebuje miłych psów do poznawania :D
  5. czy ktoś szykuje się na jakiś spacer np w sobotę? podobno ładna pogoda ma być :)
  6. Wg mnie, pasowałaby jej 4 :)
  7. Kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru :) [IMG]http://i40.tinypic.com/saupgk.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/15ira1.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2e1eh48.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/33lid76.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/107kivk.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://i42.tinypic.com/dnlguo.jpg[/IMG] Tosiek w drugiej z nowych obróżek :) Jest na pewno za cienka i za delikatna na wyjścia (chyba że w zestawie szelki+obroża), ale ma teraz elegancką obrożę do noszenia w domu i na podwórku :)
  9. Mi się ostatnio w regio fajnie udało siedzieć samej z Tośkiem w przedziale "dla podróżnych z większym bagażem ręcznym" :evil_lol: taki miałam włochaty bagaż ręczny :evil_lol: ale przedział w sam raz na przewóz psa, mój co prawda i tak się po jakimś czasie kładzie, ale przynajmniej mógł trochę rozprostować nogi, pochodzić dookoła i położyć się trochę dalej od grzejnika :) no i wtedy na luzie bez kagańca :) nie mam nic przeciwko zakładaniu mojemu psu kagańca, ale frustruje mnie to, kiedy w pociągu psiak chce się zwinąć w kłębek i spać, a to wielkie pudło mu wjeżdża w oczy, przesuwa się, nie pozwala wygodnie oprzeć pyszczka :shake:
  10. 8! i zdecydowanie bez cienia, czytelniejszy :)
  11. Mi by się połączenie niebieskiego z żółtym podobało :)
  12. Witamy! To bardzo miłe słowa :) z naszego kociaka wyrósł kawał kotki. Naprawdę spore zwierzę :) a mieszkam na Osiedlu Sobieskiego :D
  13. Hop hop! Dawno tu nie pisałam :) a tak mnie tknęło, żeby zaktualizować wątek, bo jestem taka dumna :multi: Zaczęłam studia we Wrocławiu, na razie Tosiek nie mieszka ze mną, wracam do niego na weekendy. Ale na ten weekend go sobie wzięłam- planowo miał zostać u mnie cały tydzień, ale jednak 2 dni to za mało żeby powalczyć z jego lękiem separacyjnym w nowym miejscu- i ja się też paskudnie przeziębiłam, nie mam nawet siły go wyprowadzać- ale! Bardzo fajnie że i te 2 dni u mnie pobył, bo na osiedlu jest dużo psów, a jak wiecie-albo nie wiecie- Tosiek ma taki sobie stosunek do psów i można przynajmniej go poćwiczyć :) Tzn. miał tendencje do darcia mordy na każdego czworonoga, jakiego widział. Ten etap już jakiś czas temu zostawiliśmy ze sobą, ale nadal pozostały lekkie spiny, a szczekanie powraca kiedy pies nagle pojawia się b.blisko, albo np mijamy się na chodniku. A dzisiaj wracałam z Tośkiem z porannego sikania i nagle zza samochodu jakieś 2 metry od nas, prostopadle do nas, wyrósł wielki czarny pies z właścicielem- to sytuacja bardzo konfliktogenna przy moim szczekaczu- Tosiek oczywiście go zauważył i pociągnął w jego kierunku, więc trochę bez przekonania kazałam mu iść przy nodze patrząc na mnie- a ten mój szczur posłuchał :crazyeye: po kilku metrach myślałam, że pies skręcił w uliczkę, więc zwolniłam Tośka z komendy, ale nadal szedł za nami- Toś go zauważył i burknął raz, więc znowu go przywołałam do nogi- i znowu pięknie szedł :crazyeye: Jestem naprawdę w szoku, wiem że może ci z Was, którzy mają grzeczne z natury lub dobrze ułożone psy nie rozumieją, o co tyle mojego hałasu, ale dla mnie to bardzo fajny znak, że może jednak to wszystko, czego próbowałam psiaka nauczyć, miało jakiś sens :) jestem bardzo podbudowana :)
  14. Ja też chętnie bym kiedyś przywiozła Tośka na takie spotkanie spacerowo-szkoleniowe :) nie mieszka ze mną na stałe, ale na pewno jeszcze na niektóre weekendy będę go sobie przywozić, więc jestem za :)
  15. O ile się nie mylę, to w tym roku do Wrocławia opłata była 75zł, albo coś blisko tego, może 80.
  16. Nasza nowa obroża :) [IMG]http://i39.tinypic.com/xpbixe.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/106kdpu.jpg[/IMG] Niestety zdjęcia z telefonu, bo nie mam teraz aparatu. To nasz pierwszy półzacisk i bardzo mi się podoba :) mamy też inną nową obróżkę, ale jest cieńsza i słabo ją widać na tak kiepskich zdjęciach.
  17. WEIMAR ja mieszkam przy lesie i tam chodzę z psami na spacery-i podnoszę łapkę w górę, psy wyprowadzam na linkach kilkumetrowych, ok 6m. Jeden pies jest wielkości jagdteriera, a drugi suki owczarka niemieckiego, więc nie są to żadne mikropsy. I obydwa ze spaceru wracają wybiegane. Nie, nie puszczam ich nigdy luzem. Ewentualnie na polu puszczam linki i biegają z przypiętymi, ale tylko jeżeli psy są na czymś skupione, np na aporcie. Mniejszy psiak jest szaloną popłuczyną po jakichś myśliwskich i nawet za tropem mógłby mi zwyczajnie zwiać. Da się to zrobić, jeśli masz chęć- wystarczy smycz trochę dłuższa niż standardowa spacerowa, trochę truchtu razem z psiakiem też nie zaszkodzi, niekiedy puszczenie psa kiedy jesteś pewien, że masz nad nim kontrolę, a ja sobie nie wyobrażam tego w gęstym lesie- wystarczy że na parę metrów pies odejdzie i już go nie widać- może jakieś pole w pobliżu?- i przede wszystkim praca umysłowa, która Ci bardziej psiaka wymęczy niż bieganie samopas bez ładu i składu :) Jeżeli te Twoje lasy nie są dziką puszczą i istnieją w nich ścieżki, to możesz spokojnie wybiegać psa na lince kilku-kilkunasto metrowej, jeżeli nauczysz go, żeby się jej (ścieżki) trzymał, a nie brykał między drzewkami. A wracając do tematu, to ja przywiozę jutro mojego pieska (planowo na razie na tydzień) do Wrocławia, chętnie się z kimś spotkamy, jeżeli pogoda się trochę poprawi :roll: będziemy na osiedlu Sobieskiego, ale jakby jakiś spacer się szykował, to zawsze możemy podjechać. I czy ktoś może polecić jakiś fajny sklep zoologiczny we Wrocławiu? Coś tańszego niż Kakadu i inne "sieciówki", ale też nie będącego małym sklepikiem osiedlowym :)
  18. No ja na pierwszym roku mam na planie jakieś 27 godzin (zegarowych) zajęć tygodniowo, ale niektóre są "fikcyjne", tj część z nich zaczyna się dopiero, jak skończą się poprzednie, np z etyki ćwiczenia rozpoczynają się dopiero po zakończeniu wykładów, a z genetyki odwrotnie. A jak chodzi o osobne wykłady stacjonarnych i niestacjonarnych, to cóż, po prostu byśmy się nie zmieścili na salach, jak tu i tu jest po 150 osób, a nasze sale wykładowe takie duże nie są ;) Wystarczy wejść na stronie UP we Wrocławiu-> wydział weterynarii-> dydaktyka-> plany zajęć i obejrzeć sobie jak wygląda rozkład zajęć :)
  19. We Wrocławiu to wygląda tak, że niestacjonarni nie są wymieszani ze stacjonarnymi w grupach, mają w innych godzinach zajęcia, wykłady też są osobno (jak i każde inne zajęcia), egzaminy... prawie się nie widujemy ;)
  20. Ja też ich nie polecam, mocno obtarte pachy, nawet lekko krwawiące przy mocno ciągnącym psie. Efekt nieciągnięcia, nawet przy wzmacnianiu luźnej smyczy, utrzymuje się chwilę, potem to już szarpie jak szarpał, tylko to bardziej bolesne dla psa, i u mojego to jeszcze nasiliło niesympatyczne podejście do innych psów :s szybko poszły w odstawkę. Ale obroża do tych szelek jest fajna, porządna :)
  21. Ups :lol: No u mnie jakoś dobrze się trzyma. Ale fakt faktem, że mój pies wyjątkowo jest zapięty na samej obroży, częściej obroża+ drugi koniec smyczy do szelek, albo same szelki, jak biega na długiej lince.
  22. [quote name='kingula'] no właśnie nijak nie umiem sobie wytłumaczyć, dlaczego akurat tamta obroża nadaje się dla ciągnących psów [/QUOTE] ja mam taką obrożę, tzn nie do końca taką, ale z takim zapięciem- na ciągnięcie nie ma to żadnego wpływu, jak chodzi o psa, ale ja jestem spokojniejsza, bo takie rozwiązanie faktycznie odciąża zatrzask, kiedy psisko się szarpie, a ja do zatrzasków, po jednym rozerwanym, mam bardzo ostrożne podejście :)
  23. A czy ktoś z was jest z okolic Osiedla Sobieskiego? :) I mam takie pytanie, czy pies potrzebuje biletu normalnego czy ulgowego na przewóz mpk? W regulaminie ciągle widzę tylko, że "musi posiadać bilet" :c
  24. Verty, nie wiem jak późniejsze listy, ale pierwsza (na stacjonarne) w tym roku kończyła się chyba osobami które miały coś koło 150pkt- czyli jakby po 75% z każdej maturki rozszerzonej. Ale potem się musiało nieźle poluzować, bo koniec końców na studia dostali się moi znajomi, którzy po pierwszej rekrutacji byli kilkadziesiąt nawet miejsc niżej, niż 1-sza granica przyjęć :)
×
×
  • Create New...