Jump to content
Dogomania

Luna123

Members
  • Posts

    1478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna123

  1. Witajcie:hand: U Fryzi wszystko dobrze:p Wróciłyśmy od wetki, Niunia zaszczepiona na wszystko: wścieklizna i wirusy, jak się doczytałam to 8 chorób chyba? Gruczoły wyczyszczone. Wetka mówiła, ze raczej Fryzia ma tendencję i trzeba będzie powtarzać :roll: I Fryzia przytyła :oops:1,5 - 2 kg. Chociaż ja ważyłam jedzenie. Wcale dużo nie je - ok 30-40 dag ryżu z filetami po południu. Codziennie rano zostawiamm pół dawki suchego. Ja kupuję RC dla suczek sterylizowanych. I tego tez nie zjada w całości. Mam plan, ze będziemy chodzić na dłuższe spacery, bo Fryzia taka bardzo energiczna to nie jest;). A na wiosnę zapiszemy się na szkolenie, może tam poznamy fajne towarzystwo, skoro kuzynka nie lubi suczek i nie można się razem potarmosić. Pozdrawiamy:p
  2. :shake: Wierzę, że Marcel znajdzie domek na jaki zasługuje:lol:
  3. Q[UOTE=Ulka18;13585147]Ale genialny punk na glowie, a jaka mina na ostatnim zdjeciu :wink: Super Fryziolinda :fadein:[/QUOTE] Ulka, punk jest ok;) ale FrYzia już nie ma fryziury:cool1: ja sie nie dziwie, ze ludzie myślą, że przytyła., bo futra to ma mnóstwo. Teraźniejsze zdjęcia przypominają Niunię jak Ją przywiozłam od Murków. Czeszemy sie raz, dwa razy w tygodniu i obcinam Ją między i nad oczami. Po zabiegach jest taka puchaaaaaata:cool3:. Nie wiem czy pamiętacie, jak się trochę martwiłam, że Fryzia ma krótszą sierść ( jakby nawet trochę podłysiałe ) po bokach. Ale mam przemyślenia, ze to może od karmy. Na początku była na Chappi. Po puszeczce, to miała koo trochę nie bardzo. A od kiedy przeszłyśmy na RC, ryż z filetami i bały ser to Jej zniknęły te ubytki. Może faktycznie to było od karmy. PS. znowu nie ma ikonek do zdjęć, przedtem było insert image a teraz nic nie mam. Może się jeszcze trochę podoktoryzuję
  4. Wieso, witaj na wątku Fryziuni:lol: To może jakieś zdjątka Twoich orzecholubnych?:cool3:
  5. :placz:I znowu mi zniknęły ikonki do zdjęć. To wstawie na razie tylko linki Fryzi oczywiście z gorąco, to już czeka pod drzwiami [URL="http://img163.imageshack.us/img163/4030/pb140310.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://img163.imageshack.us/img163/4030/pb140310.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] czeka, czeka, czeka.....się zmęczyła [URL="http://img18.imageshack.us/img18/4615/pb140311.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://img18.imageshack.us/img18/4615/pb140311.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] o pańcia wypuściła do kolegów, to pobiegałyśmy troszkę [URL="http://img694.imageshack.us/img694/1324/pb140309.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://img694.imageshack.us/img694/1324/pb140309.jpg[/SIZE][/FONT][/URL] czyż nie jestem słodka :-) ? [URL="http://img341.imageshack.us/img341/9049/pb140308.jpg"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://img341.imageshack.us/img341/9049/pb140308.jpg[/SIZE][/FONT][/URL]
  6. To zapraszmy kolegę Fryzi na pierwszą wieczorową porą :-)
  7. [quote name='ladySwallow']No właśnie poprzednik Froda siedział, jak mówiła piranha, jakieś 7 miesięcy w hotelu...[/QUOTE] A to chyba Poprzedniczka czyli moja Fryziunia:loveu: , ona była z z Zamościa ,chociaz Laleczka jest u mnie od kwietnia, to moze jeszcze inny piesek tak długo był u Murków. Inaczej pomóc nie mogę, to chociaż podrzucę Frodzika:loveu:
  8. [quote name='Ulka18']Fotki wstawia sie tak samo jak poprzednio, czekamy na zdjecia Fryzi. Fryzia sama rozlupuje orzechy :???: Nie musisz jej skorupy rozbijac ? U mnie dziewczyny chetnie jedza, ale juz wyluskane musza byc.[/QUOTE] aaaa ja niereformowalna, ale namierzyłam ikonkę:oops:. Wstawie najpóźniej jutro. Niunia wcześniej nie chciała zjadać, bo może skórka była świeża i gorzka, a teraz jak najbardziej:cool3:. A u sąsiada są dwa rottki troche młodsze od Fryzi. Gonitwy odchodzą wzdłuz ogrodzenia że hej:pTo ja je obłaskawiam i też dostają. Tylko ostatnio przedobrzyłam ( a orzechy mają dużo tłuszczu ) i dostały troche sra....:oops:. A cos z rottkami jest na rzeczy, bo wcześniej mieli psa. Jak ja wzięłam Santę [*] 10 lat temu to oni kupili malucha. To dopiero była miłość:razz:. Tak myslę, czy Fryzia może była trzymana w jakims małym pomieszczeniu, bo na łóżko chętnie wskakuje, ale w salonie nie wejdzie na złożone sofy czy fotel, tak samo do łazienki:roll:
  9. Muszę się pochwalić, że Fryzia będzie coraz mądrzejsza - zjada orzechy:-) Tylko parę, bo podobno są tłuste. A znalazła pomysła, bo co będzie szukać w liściach, to podchodziła do wiaderka, pyszczek do środka i chrupie ;-) Dzisiaj był dzień pełen wrażeń - jest dużo ludzi, to Niunia się wygoniła i teraz chrapie ;-) Testujemy nieustająco kamizelkę, prezent był trafiony w 10-tkę, tylko trzeba mieć też dobrą latarkę. Obróżka się psuje - nie polecamy;-) To tyle. Pozdrawiamy Cioteczki! PS. chciałam wrzucić foteczki najnowsze, a nie mogę się odnaleźć. Może ktoś podpowiedzieć? Dziękuję z góry;-)
  10. [quote name='sacred PIRANHA']Luna 123 ja mam właśnie słabość do takich szorściaków w typie Twojej Fryzi...[/QUOTE] sacred PIRANHA, a ja mam słabość do czarnych szorściaków :-). Spotkałam się z opiniami, ze czarne są trudniej adoptowalne. Ja sobie nie wyobrażam nie-czarnego i nie -szorstkiego. Chociaż Fryziuna jest mała ( ale konkretna wagowo ;-) ) Waży ok 2o kilo. Jak mi koleżanlka zeskanuje to wrzucę zdjęcia Santy. Tylko jak się dowiem jak teraz się wrzuca zdjęcia :-( . Była bardzo podobna do Froda, wyższa i szczuplejsza,typowy czeski fousek i ważyła całe życie 22-24 kg.
  11. Jaki On piękny:-) I te oczy, takie jakimi własnie patrzy się moja Laleczka
  12. Mi chodziło o krótsze odległości. Znajomi adoptowali pieska, mieli kilkadziesiąt kilometrów i zdziwieni byli ( przyznali, że z wygodnictwa ), że ktoś zaproponowała, żeby przyjechali osobiście, a czytali że istnieje mozliwość dowozu. I na początku był problem, bo piesek stał pod bramą w miejscu, gdzie zostawił go opiekun. Jeśli chodzi o warunki, to oczywiście zgadzam się z Tobą. Tylko ktoś na jednym wątku był oburzony, że piesek jest na zewnątrz, gdy właściciele są w pracy. Fryziunia ma budkę ocieplana, teraz dołożyłam jeszcze z zewnątrz po dwie płyty specjalnego steropianu - ok. 25 cm. Niunia jest na podwórku głównie jak ja jestem w pracy. A po południu też często siedzi pod drzwiami w domu, bo wdomu trochę ciepło a na zewnątrz na razie mamy i tak jesień. A zawsze trzeba obszczekać rowerzystów albo pogonic z kolegami wzdłuż siatki ( dwa rottweilery, są trochę młodsze od Fryzi ) Jak tylko widzą się wzajemnie, to siedzą i piszczą czekając na zabawę. Fakt,że ja im daję po parę orzechów jak zbieram, to je obłaskawiam. Coś z tymi rottkami jest na rzeczy. Przedtem mieli jednego. Jak przywiozłam Santę w Wigilię 10 lat temu z krakowskiego azylu, to oni akurat kupili szczeniaka. To dopiero była miłość:-).
  13. Mam taka dygresję, bo mi się smutno zrobiło. Poczytałam inne wątki z dogo i dziwi mnie czasami dowożenia piesków pod drzwi. W dzisiejszych czasach jak jest już po kilka aut w domu, a jeśli nie to ma się rodzine, dzieci, rodziców i znajomych...a odległości nie takie dalekie. Ale inna rzecz mnie zasmuciła, ponieważ komuś ( można było tak zintrerpretować )nie przypadła adopcja na wieś, bo jak to może być, że piesek jest na zewnątrz jeżeli ludzie idą do pracy. Jedna Pani stwierdziła, że to fajnie, bo piesek się cieszy po powrocie Pańćostwa. Komentarz był, że nie wiadomo co pies robi, może stoi przy bramie ubłocony, a komu się chce co chwilę kąpać. Więc z jednej strony super, bo piesek na wsi się wygoni po ogrodzie. Ale zdrugiej to najlepiej ,zeby ze dwie osoby nie pracowały / pracowały w domu. A czy ludzie w mieście zakładają pupilom buciki i gonia 100 metrów tam i z powrotem po chodniku?
  14. Cudowny Marcel i ogon cały czas w ruchu:loveu:
  15. [B]Ulka,[/B] oczywiście sie odkopywała. Kocyk był na próbe (dodany jako gratis przy zakupach ) Fryzia ma tyle futra, że skręcam kaloryfer u niej w pokoju. A teraz też nie jest tak bardzo zimno, to mnie nie lubi;) i woli siedzieć na zewnątrz. Fryzia jest w miare spokojną suczką:loveu:. Goni jak ja przyjeżdżam z pracy albo po ogrodzie jak idziemy na spacer, a tak to potrafi 2-3 godziny przedrzemać. Jeżeli chodzi o spanie - zmienia pozycje jak układa się zwinięta lub jak ma pyszczek między łapkami. Ale jak sie przewróci na bok, to jedynie się przeciąga i cały czas ma w miarę jedną pozycję:p
  16. Dziękować, dziękować:-) Ostatnio była znajoma ze swoim szczęściem i miała legowisko miękkie takie ze ściankami. Fryzia się przymierzała, ale wolała swoje.:eviltong: Tu może się wyłożyć jak jej pasuje, a na tamtym to nie wiedziała jak, albo się podginało albo zaginało;). Jednak swoje i jasieczek to jest to:p
  17. pierwsze i trzecie zdjecie było robione z góry. Wygląda jakby Fryzia stała oparta o ścianę hihi Postaram się zrobić portreciki np. przed i po czesaniu ;-)
  18. To biegusiem wstawiam fotki po dwóch dniach prób zalogowania Fryzia czeka na mizianko;) [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/4908/pb070307.jpg[/IMG] Pod kocykiem powoli udajemy się w objęcia Morfeusza:p ale bursztynowe oczęta jeszcze czekają na dalsze mizianko [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/3365/pa110302.jpg[/IMG] I śpimy:loveu: [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/9549/pa150304.jpg[/IMG]
  19. Zdjęcia są właśnie na materacyku na jasieczku i też pod kocykiem:razz:. Już mam linki przygotowane, ale w domu:oops: Muszę też podjechać do weta, odrobaczyć Fryzię bo za miesiąc mamy szczepienia. A ciekawa rzecz, że często wieczorem przy logowaniu od razu mam komunikat, ze aplikacja zostanie zamknieta i wyrzuca mnie od razu z całej dogomanii:roll:
  20. No ja nie wiem;) Aczkolwiek " spróbuję " to jest złe słowo. Mój szef mówi" to ja Ci też spróbuję wypłacić ostatniego ":eviltong:
  21. Będą, może nawet dzisiaj:razz:
  22. deklaruję 100 zł na Marcelka. Będę wpłacać po Matce Bożej Pięniężnej;). tzn 1-wszego. (Za ten miesiac wpłacę, jak dostanę dane na PW ).
  23. Hallo Cioteczki:hand: Fryzia pozdrawia:p U nas wszystko dobrze:lol: Laleczka zarosła okropnie:eviltong:, jak się czeszemy raz dwa razy w tygodniu, to szyje ma grubszą niz głowa;). Jak ktos jej trochę nie widział, to mówią, że przytyła, a wcale nie:obrazic:. Ale jak się zasugeruje, to zaczełam ważyć jej jedzenie ile zjada ( suchego i ryżyku ). Wcale nie przekracza dawki dziennej. jak dostanie ser biały z żółtkiem, to filetów nie chce. Fakt, że większy apetyt ma popołudniu i wieczorem:eviltong:. Teraz w wiekszości siedzi w budzie, bo w domu jest Jej za gorąco. Oczywiście jak sie głaskamy, to może być i cały dzień w domu, wypija sporo wody a jak jest przerwa w głaskaniu, to od razu stoi pod drzwiami. Ponadto Fryzia chrapie:evil_lol:. Przedtem czasami tak się układała, że głowę miała poza legowiskiem, to Pańcia kupiła jasieczek. Niunia jest bardzo mądra, wieczorem mówię " idziemy spać " - to idzie od razu na legowisko, siedzi, czeka i jak przychodzę, to od razu przewraca się na bok, głowa na jasieczku i łapkami prosi o mizianko na dobranoc:cool3:. Chociaż do mnie nie jest taka namolna jak do mojej Mamy. Np. mama leży i ogląda telewizor, to Fryziunia przednimi łapkami na Nią i "namierza " części bez ubrania. Ostatnio " wymyła " moją Mamę po rękach , szyi a nawet okularach:evil_lol:
  24. Fryzia pozdrawia Murków:loveu::loveu::loveu: W kamizelce to chodziła jak modelka, tam i nazad. Kręcenie bioderkami jak przystało na wybieg też opanowała do perfekcji. To ja się boję wrzucić zdjęcia ( są podkocykowe, na jaśku ):razz:
×
×
  • Create New...