Jump to content
Dogomania

Luna123

Members
  • Posts

    1478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna123

  1. Witam Cioteczkę:p ja jak rano wstanę to od razu otwieram drzwi i wypuszczam Niunię. Zanim się ubiorę, to zauważyłam, ze Fryzia idzie do misek, potem sioo i sprawunek grubszy zostawia za domem ( obserwuję z kuchni :razz: ).
  2. Hallo:hand: Witamy z Fryziowego domku. U nas wszystko dobrze:p. Fryzia umie już siad, czekaj, bo najpierw wchodzi Pańcia:razz:, pracujemy jeszcze nad łapą. Okazało się, że Niunia jest lewołapna;). Jak siada i prosi o mizianko, to lewą łapką. Zabawki to lubi materiałowe lub sznurkowe i najlepiej w formie obręczy. Gumowe są fe:eviltong: A tydzień temu obchodziłyśmy " półrocznicę":BIG:. W związku z powyzszym Fryzia dostała piękną kamizelkę [URL="http://www.youtube.com/watch?v=3Cnscbx-YdM"]YouTube - PA080301[/URL] Pozdrawiamy:smile: ps. mamy jeszcze fajne zdjęcia , to wrzucimy następnym razem
  3. Cioteczki kochane, chciałabym sie wytłumaczyć. Ja bardzo chętnie wychodzę z Fryzią, 2-3 x dziennie. jak coś robię na ogrodzie, to Niunieczka tez jest ze mną. Zresztą Fryzia jest tam gdzie człowiek :loveu:Chodzimy po łące albo po wsi. Wczoraj np. jak zastrzygła uszami, to zapięłam Ją na smycz i Fryziunia się nię krepowała i pozałatwiała sprawunki:p. Tak,że to nie ma znaczenia, czy goni luzem, czy jest na smyczy. Zaczęłam się tylko zastanawiać, że jak przyjdzie zima a mnie położy tfu tfu grypa, to dobrze by było, zeby Fryzia nie miała oporów na podwórku. A może pozbieram parę koo i przerzuce na podwórko:cool3:
  4. [B]Ulka [/B], bardzo Ci dziękuję za podpowiedzi. Mam prawie 60arów. 10 stricte koło domu, jest ogrodzenie z kątowników i słupki betonowe - tutaj Fryzia urzęduje i reszta za bramą/stodołą. całość tam jest też ogrodzona siatką. Przez pierwszy tydzien chodziłąm z Nią po podwórku i ogrodzie na smyczy a przez miesiąc jeszcze po ogrodzie na smyczy dla bezpieczeństwa. Sąsiedzi to się patrzyli jak na kretynkę, co ja wyrabiam na wsi po podwórku z psem na smyczy:cool1: I tak się przyzwyczaiła, że tylko z tyłu robi koopę i musi mieć towarzystwo. Czasami mam otwarte i tak nie pójdzie albo czeka:eviltong:. Boję się, żeby nie trzymałą w oczekiwaniu na wypuszczenie Jej na ogród i nie dostała jakiegoś skrętu. A Fryzia siedzi na podwórku, wcale nie jest chętna iść do domu w dzień. Jak zawołam to owszem na głaskanko i stoi i tak pod drzwiami. Teraz coraz zimniej, ciemniej i przede wszystkim jak by mnie np. pokichało:roll:. A z innych rzeczy, to się ;) szkolimy. Fryzia ze 3 tygodnie temu poleciała za kotem całkiem w lasek,prześlizgnęła się pod siatką, ale wróciła za ok 3 minuty. A od kilku dni wyczaiła u sąsiada bażanta. On kosi tam ze dwa razy w roku. I przedwczoraj poszurało w trawie, prześlizgnęła się spodem i pohasała. W sumie do 20-30 metrów ode mnie. Wołałam, cmokałam i nic. A potem poleciała całkiem do tyłu. Mogłam fryziować i fryziować i pies nadaje się laryngologa, bo ogłuchł:mad:. Poleciała w drugą stronę dwa domy dalej i tam z kolei sąsiad ma ogrodzone i mnie widziała, ale nie miała jak wrócić. To zanim ja się wróciłam do ulicy i na obce ogrody, to Fryzi nie ma. Ale była parę metrów dalej. Więc ćwiczymy, komendy: czekaj, jak tylko się zbliży do siatki: fe i chodź i oczywiście głaskanko i nagroda. Muszę przyznać, że Fryzia zawsze była bardzo karna, tylko na koty i się okazało na bażanty ma uczulenie. Leci, głuchnie i nic.
  5. W Niemczech np chyba są opłaty za zwrot? Tak na marginesie: Mój znajomy ( były prezes jednej z firm dostaarczających nam towary ) wziął pięknego psa wielorasowego ;) ze schroniska koło Dortmundu, teraz go szkoli i jest zachwycony:loveu: Z tym ,że najpierw odwiedzał Go, wychodził na spacery i po obustronnej akceptacji adoptował pięknisia. A pies tak w ogóle jest z Moskwy:-o
  6. Ja tez trzymam kciuki:p, będzie dobrze. Moja Fryzia to pewex - pieseczek:loveu:. Tylko jednego muszę nauczyć albo oduczyć:roll:. Mam prawie 60arów. 10 stricte koło domu i reszta za bramą/stodołą. Przez pierwszy tydzien chodziłąm z Nią po podwórku i ogrodzie na smyczy a przez miesiąc jeszcze po ogrodzie na smyczy dla bezpieczeństwa. Sąsiedzi to się patrzyli jak na kretynkę, co ja wyrabiam na wsi po podwórku z psem na smyczy:cool1: I tak się przyzwyczaiła, że tylko z tyłu robi koopę i musi mieć towarzystwo. Czasami mam otwarte i tak nie pójdzie albo czeka:eviltong:. A jak nie wracam prosto z pracy do domu, to proszę siostrę, żeby przyszła i obsłużyła laleczkę. Druga rzecz, że nie mogę się przemóc i zabierać miski. Cały czas ma suche i po południu dostaje coś mokrego - puszeczki trochę albo filetów, ser biały co 2-3 dni.. Widzę, że nie je do syta, tylko dziubie po trochu ( ksiązkowo to dawkę dzienną zjada ). A najlepiej idzie Jej suche z samego rana i jak idziemy spać:oops:. Na razie trzyma wagę;) Tak,że też trochę pracy przed nami. Pozdrawiamy
  7. [quote name='coronaaj']:evil_lol:Popracuj dobrze nad rodzinka...Szczotka sliczny psiak..:loveu::loveu:[/quote] A ja odwiedzę pieSzczotkę wieczorkiem:p [B]Palinka[/B], jak dyskusje, owocne:thumbs:?
  8. No ja tez bym wolała, zeby mnie budziła. A ja muszę się ubrać i tarasić. moje poprzednie piesy robiły na podwórku, ja raz na tydzień brałam reklamówkę i zbierałam. A jak tfu tfu np mnie pokicha:roll: A obroże kupiłam w sklepie za 32 zeta. zakładam dodatkowo za kółeczka od smyczy i adresówki bo ma 50 cm, wygląda jak rurka czy jak się to nazywa co pobierają krew:evil_lol:. Są rózne rozmiary. Widziałam też na którymś bazarku i w KRAKVECIE, ale wyglądało to bardziej jak obroża i miały tylko na części 4 diody.
  9. Cioteczka [B]izzie[/B] nas lubi:loveu: U nas dobrze, dziękujemy:p ostatnio zakupilam Fryzi świecącą obrożę, zakładam jak idziemy wieczorkami na ogród/łąkę. Fajna rzecz. Nie widzę laleczki ale widzę:cool3: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=cEFi9GAvKRA"]YouTube - P9230292[/URL] A z innych rzeczy: czy można powoli i jak przyzwyczająć Fryzię, żeby załatwiała grubsze sprawunki na podwórku? Mamy koło domu 10 arów i potem ogród/ łąkę - też ogrodzone. i Fryzia tylko tam i w asyście robi. na początku chodziłam z Nią na smyczy wg zaleceń i tak się przyzwyczaiła. Z drugiej strony boję się, żeby jednak nie wstrzymywała i czekała na spacer. Proszę o rady.
  10. Czytam i czytam te dłuuuuugie porady:roll: Ale przede wszystkim trzymam kciuki za Loriego i Murków. Wpłacę co nieco za manewry wczorajsze.
  11. Ja tez trzymam kciuki i przesyłam ciepłe myśli.
  12. Witajcie, co tam u Was? Tu u nas wszystko dobrze. fryzia ostatnio jeździ autem po podwórku;) Jak skądś wracam to otwieram bramę i Fryzia wskakuje od razu na tylne siedzenie:roll: Jutro muszę jej podciąć trochę brode, nad oczami i przede wszystkim łapki . Po zrobieniu kostki Niunia wnosi piasek i ziemię do domu, a że jest wieczorem rosa, to podłoga :shake: Apetycik dopisuje ( no tylko dalej na raty, jakoś nie idzie nam jedzenie do syta , a ja nie mogę się przemóc, żeby zabierać miskę:oops: ale dawkę dzienną jak najbardziej zjada ). Dostaje RC adult dla ras średnich albo ostatnio też kupiłam Royala dla suczek po sterylizacji. I po południu trochę puszeczki albo filetów z ryżem. Pozdrawiamy:lol:
  13. I wszystko dobrze:multi: Jak jutro będzie koleżanka w pracy, to zeskanuje opis rtg. Generalnie ma uraz, ale już nie utyka, tylko jak się wita u mnie w pracy albo przybadaniu to piszczy. Dostała jeszcze tabletki, które ma brać kilka dni. Ale zrobił się cycek mamusi:roll: Sama nigdzie nie pójdzie. Rano na ogród musi mieć towarzystwo, po poludniu , wieczorem też. Żadnych koo nie widzę w ogródku. No ja nie wiem jak to będzie np. w zimie...:cool1:. Albo jak będę musiała jechać gdzieś zaraz po pracy:roll: Mam nadzieję, że chociaż lżejsze spawunki załatwia koło domu.
  14. Dostałyśmy wczoraj skierowanie na RTG i dzisiaj jedziemy na 16:30. Wetki mówiły, żeby zadzwonić, bo czasem chcą dać narkozę, coby się piesek nie ruszał. Ja powiedziałam, że nie ma takiej potrzeby, bo Fryzia jest grzeczniutka i u fryzjera nawet podrzemała:-o.
  15. No:mad::???: mówili przez telefon, ze jak szli po wodę do betonu, to wyleciała. Moze jak ją chcieli złąpać, to się wyślizgnęła:roll: . Ale nic nie wpominali, a poza tym jest wygniecenie przu dziurce, na którą jest zapięta. A mam ich gdzieś, byłam uprzejma - dawałam kawę herbatę wodę itp. To gamonie nawet kubków nie umyli, pewnie :kobita jak przyjedzie to posprząta:roll:. A im Bozia rączek nie dała? A już mnie ręce swędziały, żeby iść do garażu i wziąć szklanki.
  16. Witajcie:hand: Fryzia ma się dużo lepiej,:multi:. żadnych problemów ze sprawunkami ( dzisiaj 3 x czyli normalnie ). Byłyśmy na kontroli z łapką. Prawie nie utyka, ale jednak jak w pracy witała się z pracownikami i u weta to popiszczała. Zresztą jak się dotknie to zgina albo odsuwa tą łapkę. Jutro mam dzwonić o termin RTG. Mam nadzieję, że Fryzia tylko ma jakiś uraz. Może weszla np. na kamień jak robią kostkę:roll:. A dzisiaj najpierw przyjechała do mnie ta lepsza ekipa i pytają się czy dalej biorę Niunię na 4/5 etatu ( śmiałąm się, że jak jeździła od wtorku w zeszłym tygodniu - to tak wychodzi;) ) A ja im powiedziałam, że koledzy majstrują m.in. przy obroży, a co mają do mojego psa, który leży spokojnie na odgrodzonym podwórku :mad:. Zresztą Fryzia to naprawdę aniołek:loveu:, nie ma ADHD, drzemkuje, szczeka tylko na rowerzystów albo wieczorkiem. To miny mieli nie bardzo:shake:. Przesyłamy pozdrowienia Cioteczkom:loveu:
  17. [quote name='anciaahk']Luna a spróbuj dawać jej może oliwy - polewać nią nawet suchą karmę. Dobrze jest dawać również warzywka. Mój Karmelek też miał już 2 czy 3 razy czyszczone. Może tu poczytaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f31/gruczoly-okoloodbytowe-106703/?highlight=oodbytowe[/URL][/quote] Dziękuję za radę:lol: Mam kupić olej parafinowy, raz dałam kukurydziany, to jej nie posłużyło:roll: Ale i tak biorę Fryzię znowu do pracy. Nie podoba mi się ekipa ( zmieniła się od wczoraj ). Nie mówię, ze krzywdę robią, ale zostawiłam Fryzię na drugim podwórku ( tam jest tylko wc ), a jak przyjechałam to było pootwierane, Niunia na normalnym podwórku. poza tym ma obroże na trzeciej dziurce, trochę lużną ale ok. Zauważyłam wieczorem, ze była na pierwszej - czyli któryś zapiął ciaśniej:mad:. może faktycznie czymś podkarmiali, bo nie miałą dotąd problemów. Jutro dzwonię i tak do kierownika. A mówiłam, że ze schroniska i fundacja, i zeby uważali.
  18. To jest okropne uczucie:placz: Fryziunia chodzi powolutku albo poleguje, patrzy się na mnie swoimi bursztynowymi oczami i wypatruje jedzonka. Troszkę bym dała. Po narkozie było co innego, bo jeszcze leki działały, a teraz:shake:. Tak mi Niuni żal... nawet nie pije za dużo. Ale pójdziemy szybko spać, wstaniemy wcześnie i damy skoro świt pół porcyjki.
  19. [B]izzie[/B], Fryzia dziękuje za widoczek Płocka:Rose:. A z Niunią latamy po wetach:-( i to nie w celach profilaktycznych. Fryziuni spuchła trochę przednia lewa łapka, pod wygolonym śladem po kroplówce, więc dostała zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy. Trochę się zasugerowałyśmy, że może taka różnica jest między wygoloną łapką a sierścią ( nóżki to Niunia ma jak sarenka - zgrabne, ale owłosione ;) ). I troszkę piszczała przy badaniu. Jutro jedziemy na kontrolę. Ale inna rzecz mnie zmartwiła. Fryzia załatwia spawunki 2, 3 x dziennie: rano i popołudniu i/lub wieczorem. Wczoraj popołudniu i wieczorem zrobiła jak najbardziej, tylko, że się pomęczyła trochę biedulka a dość spory kawałek się przykleił ( czy nie wyszło całkiem:roll: ). I potem siadła na zadku i pojeździła. To wieczorem wziełam ręcznik, wodę i umyłam ale nie za bardzo mi to szło. I dzisiaj rano powtórka. To pojechałyśmy do wetek, wzięły nożyczki, powycinały z sierścią. I jednak Laleczka miał też przytkane trochę gruczoły. To też zrobiły porządek. Oj nieprzyjemne to było dla Fryzi:shake:. I mamy tylko dawać wodę dzisiaj. Wetki się pytały, czy czasami nie jadła kości. Ja jej nie daję, ma suchy RC i tez raz dziennie dostaje :wcześniej filety z kurczaka z ryżem lub ostatnio puszeczkę psiową z ryżykiem albo makaronem. 2.3 x w tygodniu dostaje ser biały z żółtkiem i tyle. Fryziunia ma dostawac łyżkę oleju parafinowego. Tylko nie wiem jak i ze z czym:roll: Ale może robotnicy Ją karmili:mad:. Już zapowiedziałam, zeby im czasem nie przyszło do głowy:mad:. Pozdrawiamy i prosimy o ciepłe myśli.
  20. Nie ma widokówki:placz: może jutro;)
  21. Witamy weekendowo:hand: U nas wszystko dobrze. Od poniedziałku planuję zostawić już Fryziunię na podwórku. Będą już układać kostkę, to nie będzie zagrożenia, że wejdzie pod koparkę. Nie wiem jak będą ubijać na końcu. Ale mam odgrodzone drugie podwórko, to może będzie sobie siedzieć - zastanowię się jeszcze, najwyżej wezmę na jeden dzień do pracy:p. Mam nadzieję, że Fryzia się przyzwyczai znowu, że będzie sama na polu, jak ja będę w pracy. Pamiętam, ze jak Ją zostawiłam w maju - pierwszy miesiąc była w domu, to sąsiad mówił,że w poniedziałki piszczy albo wyje trochę:roll:. Ostatnio miała towarzystwo, bo mama przyjechała na urlop, potem ja byłam, teraz jeździła ze mną do pracy a generalnie cały czas są robotnicy , to też miziali sunieczkę:p. Zobaczymy, trochę się będę denerwować, co tam Fryzia porabia;) Pozdrawiamy Cioteczki:-)
  22. Ulka, dziękuje:loveu:, u nas wszystko elegancko. Fryzia od wtorku chodzi ze mną do pracy, bo mam demolkę podwórka, Fryzia wystraszyła sie w poniedziałek koparek ( chyba wibracji ) i popracowała w domu:evil_lol:, Potwierała drzwi, w dwóch pokojach firanki i story poleciały na podłogę, ziemniaki chciała Pańci obrać, wyspała się na moim łożku. I przypuszczam, ze trochę sioo. Bo strasznie dużo popiła wody ( pewnie piszczała pod dzwiami ) i szmata była mokra ( chyba, że woda sie wylała ). A teraz jesteśmy po spacerku i śpi ślicznotka moja:loveu: pod biurkiem.
  23. Witajcie Cioteczki:loveu: Fryzia ma się bardzo dobrze:p Poszłyśmy spać na dobre ok. 4 rano. ale robotnicy się plątali tez od rana:-( Fryzia nie chrapie:multi:, grzecznie spała u siebie, do mnie nie podchodziła ( chyba;) ). Tezraz zjadła trochę puszeczki z ryżem, ale jest nieszczęsliwa, bo na polu gorąco, Pańcia zarządziła areszt i siedzi piesa w domu. Trzeba przyznać, ze teraz to oddech ma super. Wcześniej mi się przypomniała Osioł ze Shreka, htóry mówił: ".... stary zainwestuj w tik-taki, bo Ci jeeee....." Pozdrawiamy:hand:
  24. [quote name='izzie1983']Thx :diabloti: A daj na PW adres to przyślę. Serio :evil_lol: Tylko do jutra do 11 bo nie przeczytam :eviltong:[/quote] I poooooszło, dziękuję:p Normalnie potem zeskanuje widoczek:multi:
  25. [quote name='izzie1983']Ech ta Fryzia to rzeczywiście ma dobrze :loveu: Raj za życia :lol: Życzę Fryzi, pańci i reszcie miłego końca tygodnia, bo ja jutro wyjeżdżam i wracam dopiero w niedzielę. :diabloti:[/quote] [B]izzie[/B], życzę miłego wyjazdu ( kartkę dostanę?:eviltong: )
×
×
  • Create New...