Wiem, że Wam ciężko ale czy nie powinniście pozwolić mu odejść? Ja tylko podczytuję wątek i nie chciałabym zostać odebrana jako osoba która wpadła się "mądrzyć".
Robicie wszystko co można, psiak jest zaopiekowany, dostaje leki ale wychodzi na to, że jest mu coraz ciężej.