Jump to content
Dogomania

harpoonka

Members
  • Posts

    775
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by harpoonka

  1. A tu dwie koteczki, które urodziła dzika kotka w pobliżu domu mojej Babci. Sąsiad zatłukł jedno kociątko łopatą, bo stwierdził, że ma padaczkę i trzeba dobić... Nie było dowodów, żeby coś z tym zrobić, ale Babcia kicie zabrała do domu i są do dziś. Koty faktycznie są niepełnosprawne, ale dobrze sobie radzą i nie mają żadnej padaczki. Szara koteczka: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-HNEVdbWVN9s/T7eCgrWw8TI/AAAAAAAAAHc/J1LWelPvmfE/s576/DSC00863.JPG[/IMG] I ruda, fotka jeszcze z podwórka, z matką : [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FVZcKshjRTw/T7eCcks6H2I/AAAAAAAAAHE/VbkM4XS9dcY/s720/DSC00853.JPG[/IMG] I ruda już w domu, zaprzyjaźniona ze starszą kotką;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Jqj5X7SHAMM/T7eCYTBSlZI/AAAAAAAAAGs/QezA9hbvvnM/s720/DSC00799.JPG[/IMG] I moja kupa szczura. Stade stadko :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-K_9cKrMTYoI/T7eCwIc-nVI/AAAAAAAAAIk/EBZCNZvDWao/s720/DSC01099.JPG[/IMG] Oraz ulubiony, niestety już za TM. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7olXSr4vQ20/T7eCt1B4qOI/AAAAAAAAAIc/4uT6H0Lgphc/s576/DSC01026.JPG[/IMG]
  2. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3yVF_T1BDPg/T7d_ddz1UyI/AAAAAAAAAGM/46GnSY-H9mc/s720/100_6896.JPG[/IMG] I myślę, że Batkus się nie obrazi, jak dodam kilka zdjęć, które wykopałam dzisiaj z karty ze starego telefonu :D Jakoś słabiuteńka, ale niektórymi zdjęciami chciałam się podzielić :) Tosca (czarna) i Kala. Psiaki, z którymi się wychowałam, teraz mieszkają z moją Babcią. Kala jest też w moim avatarze ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--dsciWgZRBA/T7eC_80Zm9I/AAAAAAAAAJY/aXeVMXYjfcE/s720/DSC01372.JPG[/IMG] I jeszcze raz Kala: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-XFCvTyDn0fs/T7eCfVXgK3I/AAAAAAAAAHQ/S32zCfeGRMk/s576/DSC00862.JPG[/IMG] A tu buldog amerykański koleżanki. Jeszcze w Anglii. Jej psy sprawiły, że pokochałam tę rasę. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-giP2JdqB6jY/T7eCofaAW1I/AAAAAAAAAIE/sef9iMFcVtw/s576/DSC00963.JPG[/IMG] I szczenior ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-1cGB44a5q8E/T7eCmftw9XI/AAAAAAAAAH4/NVoPcodeSxs/s576/DSC00961.JPG[/IMG]
  3. Zdjęcia zrobione na szybko, więcej bateria aparatu nie wytrzymała ;) Nie widać za bardzo, jak śmiesznie Batki wyglądał :D [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-BUzAY-JII4E/T7d_ITHXP2I/AAAAAAAAAFg/croKZv9vXHY/s720/100_6891.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-_ltjId-8jFw/T7d_P-gm9WI/AAAAAAAAAF0/boDpS9HjmxI/s720/100_6892.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-fVJLYoqA1Vk/T7d_OuHsUEI/AAAAAAAAAFs/0l8Lo6Hse4U/s720/100_6893.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-kphHxnq_w9s/T7d_VZIvSgI/AAAAAAAAAF8/zkqNwIcjQnE/s720/100_6894.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-9NWvgMMWgzU/T7d_bau1fuI/AAAAAAAAAGE/tCDUmb77PO4/s720/100_6895.JPG[/IMG]
  4. [quote name='wykrywka']W niedzielę zapytam co "władze" schroniska o tym sądzą. Pani z Tarnowa (koło Krakowa :lol:) obiecałam, że zadzwonię w poniedziałek.[/QUOTE] Na FB napisali, że Burek znalazł dom. Podejrzewam, że to ktoś inny go adoptował, nie ta Pani z Tarnowa?
  5. A mi się ona taka podoba :) Wygląda jak puchaty misiek :)
  6. Wieści nie ma, bo ostatnio tyle mam na głowie, że jakoś nie myślałam nawet o tym, żeby coś tu dodać. Nowych zdjęć też nie robiłam :( Ale Butkus ma się dobrze :) Cały czas robimy postępy i zmiany naprawdę widać. Wykosztowałam się też w końcu na obrożę przeciw kleszczom, bo przecież w tym roku to jakaś masakra była. Na szczęście mamy już spokój ;) Jakieś dwa tygodnie temu Butkus miał zapalenie skóry. Podejrzewam, że to z powodu psa, z którym miał kontakt na spacerze, i który miał łyse plamy i strupy na grzbiecie. Już śladu nie ma po tym, ale... żeby go dobrze wyleczyć musieliśmy go ogolić na króciutko :D Pod piękną rudą sierścią, jego kolor to coś jak błyszczący złoty/kremowy. Przysięgam, że pierwsze dni wyglądał jak świnia :P Takie skojarzenie miałam ja i moja rodzinka za każdym razem, jak na niego patrzyliśmy. Cieszę się, że sierść odrobinkę już odrosła i kolor ściemniał, bo wstyd było wyjść z nim do ludzi :P Oj, żałuję, że nie mam zdjęć, bo byście się pośmiali. Postaram się dzisiaj podładować trochę aparat i może porobię jakieś zdjęcia :)
  7. Nie jest dobrze. Czas skończył mi się na początku maja. Teraz manewruję tak, żeby nie rzucać się z Perełką w oczy. Psychicznie jest to masakrycznie męczące dla mnie... Były tylko dwa telefony w sprawie Perełki. Jednego pana zdyskwalifikowałam na początku. Nie ukrywał, że jego poprzednie psy umierały młodo z powodu przebytych chorób, na które "nie było warto wydawać pieniędzy". Druga osoba to była przemiła pani, dała mi nadzieję. Miała zadzwonić za kilka dni. Zadzwoniła, ale niestety z informacją, że adoptowała innego pieska :( Domku szukałam już wszędzie. Nie wiem, co dalej.
  8. faith, dziękujemy za pomoc :) Nie ważne, ile zrobiłaś. Każda pomoc jest na wagę złota. Sytuacja faktycznie mocno się skomplikowała. Czas miałam do środy/czwartku. Ale przecież nie oddam Perełki do schroniska - to w ogóle nie wchodzi w grę. Próbowałam już wszędzie szukać chociaż domu tymczasowe i jak dotąd z marnym skutkiem. Nie wiem, co dalej... Już mi się pomysły skończyły :(
  9. Jaki Alwik ma wspaniały dom z cudownym ogrodem! Brawa dla tych Państwa za adopcję tego wspaniałego psa! :)
  10. [URL]http://schronisko.avx.pl/wiesci-z-nowych-domow[/URL] :)
  11. Dziękuję! :) Ja ostatnio na nic nie mam czasu :( Nie chciałam wcześniej pisać, żeby nie zapeszyć, ale po weekendzie okaże się, czy pewni Państwo zechcą wziąć Perełkę do siebie. Jeśli domek się nie znajdzie, będzie trzeba chyba szukać nowego DT, bo u mnie sytuacja trochę się zmieniła i robi się coraz trudniej przekonać pewne osoby do dania Perełce trochę więcej czasu u mnie...
  12. Informacja z facebooka: [URL]http://www.facebook.com/schroniskozielonagora/posts/341367575918525[/URL] Podobno Szelma się odnalazła :)
  13. A wiadomo, w jakich okolicznościach ona uciekła? Co się właściwie stało? :(
  14. I Butkus pojawił się już na stronce :)
  15. Rozmawiałam ze schroniskiem na facebooku i powiedzieli mi, że żaden mail nie doszedł :(
  16. O raju, przez awarię dogo zapomniałam, że miałam dla Alwika wpłacić kasę. Z bazarku z saszetkami... Czy ktoś może mi przypomnieć, do kogo się z tym zgłosić? Bo niestety pw zniknęło.
  17. [url]http://i44.tinypic.com/34zact2.jpg[/url] - załapał się też rudy, wredny krokodyl :D Będę (nie)cierpliwie czekać na resztę zdjęć :) Co do dziewczynki i psa, to szkoda słów. I psiaka szkoda, bo nie wiadomo, co z nim zrobią. Jakoś rodzice małej do tej pory za bardzo się nie interesowali, więc nie wiem, czy teraz będzie im zależało, żeby znaleźć psu nowy, dobry dom, czy się go zwyczajnie pozbędą. Już lepiej, żeby do schronu oddali, zamiast porzucić gdzieś w lesie albo na drodze... A historia z psem, którego właściciel się tak popisał przypomina mi to, co ostatnio opisałam u siebie. Jak 3 owczarkopodobne psy wyleciały na nas z krzaków w parku. Właściciela nie obchodziło to, że mi się może coś takiego nie podobać. Podejrzewam, że takich ludzi nigdy nie zabraknie...
  18. wykrywko, ja z panem Marcinem rozmawiałam wcześniej telefonicznie. Wtedy doradził mi, co robić z agresją i się do tego stosowałam. W sumie niecały miesiąc wystarczył, żeby agresja w stosunku do innych psów zmniejszyła się na tyle, że nie boję się wychodzić z psem do parku :) Efekty było widać właśnie na szkoleniu! Przyznam też, że przez to szkolenie znowu strasznie mnie ciągnie do agility :oops: Ale boję się o krzywą łapkę Butkusa, bo jak za dużo szaleje to zdarza mu się na nią utykać... Ale te przeszkody... On z taką radością je pokonywał, bardzo chętnie skacze, nawet włazi na drzewo :roll: Kiedyś pstryknę mu fotkę jak na nie wejdzie, to zobaczycie :eviltong: Jeszcze przed szkoleniem spotkaliśmy się z pewną osobą (nie wiem, czy życzy sobie, żebym ujawniła kto to, więc przemilczę), która również w schronisku miała kontakt z Butkusem. Powiedziała mi kilka słów, od których serce aż urosło :) Że Butkus teraz jest zupełnie innym psem i do końca życia będzie mi wdzięczna, że go wzięłam. Niby proste słowa, a jak mi było po nich miło :oops:
  19. Ja bym film z Kiniem temu "cudownemu" wetowi wysłała. Może by go to skłoniła to pomyślenia dwa razy zanim innego psa będzie kazał uśpić...
  20. Matko, ten pies... Jaki cudowny. Aż musiałam tu napisać. [IMG]http://schronisko.avx.pl/images/djcatalog/img_7513.jpg[/IMG]
  21. [quote name='wykrywka']Poczekam, mimo że ciekawość mnie zżera :evil_lol:. Ciekawa jestem jak Butkus zareagował na schronisko, czy miał okazję spotkać się z Bartkiem, wolontariuszem, który zabierał go na spacery no i ... oczywiście jak tam było, czy udało się Wam poćwiczyć.[/QUOTE] Tak krótko opowiem ;) Byłam w szoku, bo schronisko na Butkusie nie zrobiło żadnego wrażenia. Nie wyglądał ani trochę na zestresowanego, a mi wtedy kamień spadł z serca! :) Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem było zachowanie Butkusa w stosunku do innych psów. Nie było w nim agresji, ciągnął się w stronę psów, ale nawet raz nie warknął. Mogę chyba nawet pokusić się o stwierdzenie, że był jednym z najspokojniejszych psów na szkoleniu. Bartek przyszedł do nas w trakcie szkolenia :D Powiedział, że chciał się przywitać i zobaczyć się z jego byłym podopiecznym :) Psisko go rozpoznało i mieliśmy wylewne powitanie. Poznaliśmy też heksę i jej słodkiego Tofika! Super było zobaczyć ich na żywo, po przeczytaniu historii na forum. Trochę poćwiczyliśmy. Na początku ciężko było skupić na sobie uwagę Butkusa - trochę przez nierozważnych właścicieli innych czworonogów, którzy nie potrafili zachować minimalnego odstępu i praktycznie na nas włazili. Później już było trochę lepiej (dobrze, że zamiast "psich" smakołyków, zabrałam ze sobą parówki). I z tego, co zauważyłam, Butkus był jedynym psem, który chętnie pokonywał przeszkody :) Ale byłam z niego dumna! I biedactwo trochę mi się zestresowało, jak p. Marcin wybrał go do zademonstrowania nauki "nie ciągnięcia na smyczy". Ładnie się zachowywał, ale po chwili już zerkał na mnie i rwał się w moim kierunku :P No i oczywiście wielu rzeczy się dowiedziałam. Dużo ludzi miało podobne problemy do naszych, więc praktycznie na wszystko uzyskałam odpowiedź i zamierzam się do tego stosować. W końcu to właśnie rady p Marcina pomogły nam zwalczyć agresję do obcych ludzi i psów :) Ogólnie jestem zadowolona, mimo że przyszło więcej osób, niż było zapisanych na ten sam termin. I mam nadzieję, że osobisty fotograf heksy uchwycił też Butkusa i podzieli się zdjęciami :)
  22. Relacja będzie, ale później, bo wyjście dzisiaj z domu mi na zdrowie nie wyszło... Leżę jeszcze bardziej chora niż wcześniej :(
  23. To ja heksa, liczę na Ciebie! Bo mój fotograf śpi i nie pomoże :D
  24. Cieszę się, że jest lepiej! Od początku kibicuję Alwikowi i wierzę, że los się jeszcze do niego uśmiechnie :)
×
×
  • Create New...