Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='Tascha']A ja musze w końcu napisac o pewnej sprawie, bo niestety jest to sprawa niefajna... Oddzial w Warszawie NIE przyjmuje zgloszeń na wystawe psów z zagranicy, które nie maja jeszcze wyrobionych rodowodów-do klasy baby,puppy, junior...:crazyeye: znajoma z Ukrainy zgłosila suczke do klasy puppy, ja za suczke opłaciłam z mojego prywatnego konta. Zgłoszenia nie przyjeli. Zadzwoniłam, zostałam poinformowana,ze wg nich musi byc rodowód. Cóz-wypadałoby znac regulamin FCI. Do klasy młodziezy włącznie, mozna zgłaszac psy bez gotowych rodowodów. Nieprzyjecie zgłoszenia było bezpodstawne. Poprosiłam o zwrot wpłaconej przeze mnie kwoty, przesłalam potwierdzenie przelewu jaki wykonałam, nikt nawet nie odpowiedział na email, pieniedzy na razie na koncie nie widze...to juz kolejny raz, gdy ten oddział odrzuca zgłoszenie w ten sposób i nie zwraca kasy:mad: miałam podobny problem w poprzednich latach, gdy zgłaszałam suczki jako zagraniczne, zgłoszenia przyjete nie byly /klasa baby lub puppy/ a kasy mi nie zwrócono ! Pytam sie - jakim prawem ZK w Warszawie przywlasza sobie moje pieniadze ? bo skooro zgłoszenie odrzuca, zgloszenie oplacone-to opłate nalezy zwrócic ![/QUOTE] jakiś cyrk!!!! Przecież aż do klasy młodzieży włącznie można PKR w przygotowaniu - tak w całym FCI.... ktoś tu niedouczony lekko. Ale kasy nie ma nadal, tak?
  2. a już były, w poniedziałek chyba, ale przenosze na łykend.
  3. no ja z przyczyn zawodowych MUSZĘ byc na FB również.... (zawodowy profil Tarcza Sobieskiego na FB - nudno tam, ale tak ma być - zawodowo.... :eviltong: ) a i psi profil Herbu Bazyl FCI Kennel też na FB jest, bo to fakt - jak nie ma na FB to znaczy, że nie istniejesz.... A ja ciągle nie mam strony [URL="http://www.."]www..[/URL].. no bo - chmm - wlasnie nie wiem co no bo. ale marzy mi sie tydzień/dwa bez neta i telefonu (tu z telefonem to łatwo, bo u mnie zasiegu często nie ma). I dlatego jutro jadę z psami na 3 dni na wystawy - na klubową ogara i gonczego polskiego oraz na myśliwskich - do lasu, gdzieś pod Rzeszów, do jakiegoś domu weselnego (tam sobie noclegi zamówiłam :p) i się z jednej wsi na inną przeniesiemy na te kilka dni. Będzie ognisko, kiełbaski, nalewki (sama bedę dźwigać jakies ze 4 litry nalewki - w końcu urodziny na klubowej wystawie obchodzi się tylko raz w życiu, a może i więcej). poszłam dzis też na zaprzyjaźniony trawnik po pachnącą pigwę. No i do domu bede jechać obładowana torbą z pigwą. W planach nalewka - ale to klasyka, oraz jako dodatek do dżemu z pigwy wlasciwej - dla smaku. A poza tym w końcu biorę się za stajnię. Już mam majstra który ma przyjśc "po niedzieli" do roboty. Najpierw niech wymuruje 1 box, potem dalej (bo mi kasy nie starczy). a z powodu urodzin i tego co sobie obiecałam wieki temu zaczynam spelniac swoje dziecięce marzenia - mieszkam z dala od cywilizacji, mam kilka psów no i kopytniak teraz bedzie - kiedy nie wiem jeszcze, ale będzie. Najpierw mieszaknie trzeba mu wyszykować.
  4. aa - i jak FB traktuje jako dobre miejsce do gromadzenia zdjęć. Potem bez zadnych czarów-marów mogę je przeklejać na inne srewisy bez jakiś dogomańskich kretyńskich pomysłów z zamieszczaniem na serwerach.
  5. [quote name='mama_Alfika']Szczerze mówiąc, nie rozumiem fenomenu FB. Omijam te planetę szerokim łukiem, choć trochę przez to tracę. Omija mnie wiele fajnych wydarzeń, o których informacje publikowane są na FB właśnie z pominięciem innych kanałów. Nie mogłam np. wziąć udziału w konkursie Łucznika, bo nie mam konta na FB :shake:[/QUOTE] jak sie ominie na fb (na dogo również) wiele syfu to są tam fajne sprawy - ja bez FB to bym na większośc wystaw z psami nie jeździła, o wielu sprawach doyczących wstaw też bym nie wiedziała (zmiany sędziów czy jakiekolwiek zmiany - FB jest bardzo szybkim źródłem informacji). Tylko ziarno od plew odsiać trzeba i to mocno.
  6. [quote name='magdabroy']Jestem cywilizowana, ale nie istnieję :diabloti: I niech tak zostanie :eviltong:[/QUOTE] no wiem, wiem :grins::grins::grins::grins::grins::grins::grins::grins:
  7. [quote name='magdabroy']No właśnie :mad:[/QUOTE] się ucywilizuj :cool3: - na FB się praktycznie całe życie w necie wyniosło :evil_lol: (nawet bazarki już tam są)
  8. [quote name='mama_Alfika']Dodałam sobie wątek do subskrypcji, będę częstym gościem :) Lubelszczyzna to miejsce mojego dzieciństwa i młodości :)[/QUOTE] miło nam :) (ja również z Lubelszczyzny rodem, choć miałam krótki czas na Mazowszu - od tego czasu nie cierpię płaskich i nijakich krajobrazów :cool3: ). jak masz FB to zapraszamy do nas na FB - link w I poście wątku. Tam sporo zdjęć, bo na dogo tylko małą część wklejam.
  9. oj nie popadaj w skrajności - po rozmrożeniu w mikrofali nikt nie trzyma tego HGW jak długo tylko od razu podaje zwierzakowi. Żadne toksyny nawet te najszybsze nie będą w stanie zaatakować takiej rozmrożonej mrożonki.
  10. witamy u nas :) rozgość się :) nie wiem czy dasz rade wszystko przeczytac - bo ja sama już części nie ogarniam :diabloti: a moja miejscówka - fakt - miejsce z wyboru, długo przemyslane czy to aby na pewno TO miejsce. I odkąd tu jestem nie narzekam na brak zajęć :evil_lol:
  11. [quote name='Rachelek']No właśnie... może te "papisie" które nie są dzielone na grupy i wychodzi ich kilkadziesiąt powinny mieć jakieś kwalifikacje w ringach zaraz po skończonej ocenie? Teraz finały ciągną się w nieskończoność a 80% osób co czeka na BIS baby, szczeniąt i juniorów schodzi niezadowolona że się naczekali kilka godzin tylko po to żeby przebiec pół ringu.[/QUOTE] w kilku cywilizowanych krajach tak jest - ringi "papisiów" sa obok - w końcu są tylko 4 miejsca na pudle a tych papisiów cały worek - po co więc męczyć ludzi, psy i samych siebie czekaniem na "coś" jak można by to zrobić sporo szybciej.
  12. podobno dziś ma być.
  13. te finały to były jedne z najdłuzszych na jakich byłam, do konca nie udało mi się dotrwać..... Zaraz po bisach mojej grupy z ulgą że już koniec zapakowałyśmy się do domu a dojechałyśmy mocno w nocy.... stanowczo za długo to trwało. Ci co blisko mieszkają mogli zostać, ale przyjezdni mieli długie nocne powroty. Dużo tez było papisiów - niesamowity widok.
  14. a ja tak średnio te pucharusie lubię.... za to dzieci je uwialbiają. Więc wypakowałam wszystkie do ich pokoju - zajmują juz jeden parapet i pół drugiego.... Ale w ilościach dużych nawet to zaczyna fajnie wyglądać - z każdym jakies wspomnienie się wiąże, jakieś miłe chwile. Tylko kurz sie na tym zbiera..... ale czego się nei robi aby dzieci się cieszyły :)
  15. wiem, ze to nudne, ale co tam - zdobycze Gryzolda z wystaw z wawy - byliśmy w sobotę [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1236479_509819322440270_1275640173_n.jpg[/IMG]
  16. a dzięki :) to bardziej bloodki - ale takie "suchsze" - uszy mają blodkowe. Albo inaczej - to jest coogar :) wypisz wymaluj. Zapraszali mnie do udziału w pokazach psów myśliwskich na tej imprezie. Ale nie pojechaliśmy, bo wcześniej zglosilam Gryzonia na wystawe do Wawy (z czego się cieszę, bo wystawa udana dla nas, kolejne 3 pucharusie do kolekcji). Choć tradycje myśliwskie w rodzinie mam, ale na polowania przestałam chodzić w podstawówce, bo mi się odmieniło.
  17. jakaś gończakowa posucha na dogo..... ja to nawet labki biorę aby się napatrzyły na ogry w ilościach hurtowych
  18. dana - tu jest fajny link do ciekawych rzeczy. Jestem w trakcie czytania. I notowania :) [url]http://www.floraforum.eu/floraforum/index.php?topic=381.0[/url] Jak dojdziesz do momentu kiedy się tnie patyki - daj mi znać - podeślę Ci moich patyczaków (tylko adres mi dasz) - a dalej to zrobisz tak jak tam piszą (ja też muszę dla siebie zapatyczkować trochę sadzonek i powiększyć moją mini winnicę)
  19. Ogar Polski Drużba Herbu Węszynos FCI lok I, dosk, CWC, Zw, BOB, I BIS Ras Polskich, III BOG
  20. ja na krty próbowałam chyba wszystkiego (nawet koty z własnego pomysłu zaczęły robić na kretowiskach sobie kuwety...) i nic to nie daje. A te piszczące cusie co to miały niby krety odstraszać to mi psy do domu znosiły (tzn te piszczki).... i mi w domu co jakiś czas piskało (być może to jest dobre, bo w domu jak do tej pory żadnego kretowiska nie miałam.)
  21. nie dodaję drożdży winnych - daję tylko rodzynki - czasem garstke (jak wielki balon) a czasem kilka kulek. Na rodzynkach są naturalne drożdże, takie prawdziwe. a sadzonki to jak zwykle - od kogoś (bo smakowały owoce), ze sklepu (w znakomitej większości się nie przyjęły), z jakiegoś bazaru z Ukrainy, ale najlepsze są takie od kogoś - bo wiem jak wyglądają owoce, jak smakują i czy im cos dolega. Oczywiście jak kupuję to takie które są najbardziej mrozoodporne i co jest bardzo ważne - owocują na jednorocznych pędach (w razie przemarznięcia części krzaka i tak jest szansa na owocowanie). I cięcie, cięcie i cięcie - winogron jak jabłonie potrzebuje cięcia. Jablonie już się jakoś nauczylam ciąć (mam całkiem fajne i duże owoce, choc nie jest ich mega wiele, ale też i nie pryskane drzewka, tylko takie naturalne) a z winogronami się uczę nadal, uczę i uczę.
  22. ja mam tak przeorany ogród, ze szok.... Najpierw krety a potem psy do roboty - ech.... 3 dni temu zasypywałam po psach dziury w ziemi a mam wrażenie jakby dziur było więcej i ze żadnej nie zasypałam te 3 dni temu. Musze zweryfikować jaki mam w koncu rasy psów w domu, bo wydaje mi się, że mam norowce.
  23. cudne, cudne te fruwające foty :) szacun olbrzymi :)
  24. wszystko, wszystko. z samego soku :) jak nigdy wcześniej. zbyt dużo tego nie wyszło, ale zawsze będzie coś już. No bo i winnica mała.
×
×
  • Create New...