-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gonia66
-
Smarczek - ofiara schroniska. Wyzdrowiał i MA NOWY DOM!
gonia66 replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Tez mam taką nadzieję Ulaa:lol: Ale Twoja pomoc Indze byłaby bardzo pożądana...wiem jednak, że masz mnóstwo swoich pilnych spraw...na pewno jak coś- jestes w pogotowiu, wiec myślę, że mozemy być spokojne na razie:loveu:Smarczek..a Ty tam dochodź do siebie szybciutkon nie ma to- tamto:eviltong: -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
cisza jak w eterze:-( -
[quote name='Soema']Alee ulgaaa :multi: niech szczeka ile chce, bez urazy :eviltong: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool:[/quote] Podpisuje się pod tym dwiema łapkami swojemi:lol::lol::lol::lol::multi::multi::multi:
-
Tina - po 10 latach w schronisku , wygrała z chorobą i MA DOM !
gonia66 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
JA też zaglądam do Tinusi z wielka nadzieją i z wilekim niepokojen jednocześnie...no więc dalej czekamy i zaciskamy pięści Maleńka..a Ty baź grzeczna:loveu: -
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
gonia66 replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Ulaa..wspólczuję Ci bardzo:-(Może jednak ta druga świnka gdzieś jeszzce zyje...biedne stworzonka...coz..bokserka wyrwana ze schronu..tam pewnie walczyła o byt..jeszcze nie zapomniała:placz: -
Owczarek Misiek z Buku - ma wreszcie własny dom.
gonia66 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No tak rozumiem...czyli szukamy dalej....:-( -
Sochaczew - VIKTOR - posylwestrowy prezent MA DOM
gonia66 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Podnoszę..co innego poki co mogę???Może to jakaś zguba??Nie wygląda na zabiedzonego..albo ktoś Go po prostu wywiózł przed świętami...:placz:Śliczny..tylko co z tego???Koniecznie domek... -
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
gonia66 replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']zacytuję siebie po raz kilejny, moze te[B] ratlerki?[/B] mogą być chore, kojec mam z dala od swoich psow.[/quote] Dzeiwczyny...piszecie o ratlerkach...malagos kilka razy mowi o DT...no proszę WAs...bo ja nic nie rozumiem czasami...wiem, ze bałagan sie zrobił..ale to chyba ważna informacja..zwłaszcza w obliczu tych mrozów:-(...tam mogą iść az 2pieski!!! -
Wiecie co???To jest nie do uwierzenia...Czekuś, Smarczek...Łatka..te Psiaki w ciagu zaledwie kilku dni zmieniły się nie do poznania...naprawdę trudno w to uwierzyć..tak niewiele było im potrzeba...aby nie były w takim stanie..Dziewczyny..jesteście cudowne.>Anioły w ludzkiej skórze naprawdę...pomyślęc, że gdyby nie Wy..tych Psikow dziś już na 100% by nie było..nie dość, że odeszłyby..to jeszcze beż godności..w okrutnym poniżeniu, cierpieniu i bólu...nie mogę nawet myśleć...wiem co czujecie..bo tammmzostało jeszcze tyle bidulek...mnie też serce ściska..zapowiadają na nastepny tydzień okropne mrozy do -20...nawet nie chce myśleć, co tam się będzie działo, dla tych zwierząt, które nie zostaną wyciagniete na czas...nie mogę o niczym innym teraz myśleć..trwoga ogarnia moje serce...tak niewiele Im trzeba..a tak wiele...Wasza pomoc i zaangażowanie...tego nie da się opisać w słowach...to jest właśnie cud...to jest MIŁOŚĆ....dziękuję Wam dziewczyny za to co robicie..za wasze serce...bardzo Wam dziękuje...a te psiaki które przeszły metamorfozę- będą najlepszym dowodem wdzięczności, bo do końca życia będą o was pamiętały....eh...:loveu::loveu::loveu:
-
Smarczek - ofiara schroniska. Wyzdrowiał i MA NOWY DOM!
gonia66 replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[quote name='hanek'] [B]Gonia66 - [/B]tak, Smarczek nie był zbytnio wychudzony. Inga pisała dzisiaj, że Smarczek zaczyna się do niej przekonywać i nawet wykładał się do głaskania (ale nie wiem czy on się nie wyłożył przypadkiem na plecki w geście uległości, hm, nie wiem jaką pozycję Inga miała na myśli). Przydałoby się żeby Ulaa ich zobaczyła, albo choć porozmawiała z Ingą.[/quote] No i taką wiadomosć chciałam przeczytać:lol:Wierzę, że będzie dobrze pod takimi skrzydełkami jak Wasze..nie pozwolicie na pewno aby działa się krzywda pieskowi a i Inga chyba podeszła poważnie do sprawy- tak myśle i taką mam nadzieję. Rzeczywiście fajnie byłoby aby Ulaaa pomogła Indze i na pewno tak sie stanie jak tylko znajdzie czas cioteczka. Wiecie..teraz idą mrozy...zapowiadaja okropne od wekendu a ja pierwsza myśl..Olkusz..co będzie z tymi Bidulami tam a taki czas???Bedzie potrzeba domkow na"gwałt"..a same wiece, ze wiekszosć dziewczyn boi sie aby nie zarazić swoich pociech..tez jestem w stanie je zrozumieć, bo przecież nie o to chodzi...chcemy ratować życie..dlatego taka Inga może okazać się na wagę złota a inne domki na pewno wykorzystacie i to dobrze:lol:JA w każdym razie trzymam kciuki i woerzę, ze będzie dobrze..:loveu: -
Wyrzucona z auta Grasia doczekała się własnego domku :) w Wa-wie
gonia66 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
o Matko!!!!Nie zapomnaiłam o Tobie Maleńka ale jakoś tak tyle nowych bid sie pojawiło...dzis odnowiłam Twoje Allegro- tym razem je wyrózniłam...może nareszcie..może ten rok okaże się najszczęśliwszy dla Ciebie???BArdzo bym chciała..ale teraz chcaiłabym prosić cioteczki- zalożycielki wątku o jakieś nowe informacje co u Grasi jak jej zdrówko i może jakieś nowe foteczki???BArdzo byśmy tu chcialy wiedzieć co słychać u słodkiej Suni...weszłam tu z nadzieją, ze moze zaraz usunę Allegro...niestety...widzę, ze nie...dla kilku "moich wirtualnych bidulek" na Nowy Rok znalazł się domeczek...kto wie???Moze i Ty Slodka Grasiu znajdziesz swój kąt???BArdzo bym chciała...a tymczasem podskakuj do góry Maleńka, bo mrozy idą:multi::multi::multi: -
:multi::multi::multi::multi::multi: SMS od Pani Marii.. [I][B]"BAry ma się bardzo dobrze! Wchodzi i wychodzi kiedy chce i smakuje mu gotowane żarcie lepiej niż sucha karma. Pozdrawiam"...[/B][/I] Uffffffffff...przyznam szczerze, że takiej nocy jak dziś nie miałam już dawno...niby spałam a budziłam sie co chwilę dosłownie i od razu moje myśli w strone Barusia...pierwsza noc na "prawdziwej wolności"...myślałam, że "jajko zniose" zanim się czegos dowiedziałam..ale już wiem i od razu piszę cioteczkom, bo też pewnie nic nie pisały, ale martwiły się "troszkę" po cichutku;) No tak..to juz chyba takie "małe zboczenie" dogomaniaczek:eviltong: No, ale skoro pierwsza noc- i wszystko w porządeczku, to chyba tak zostanie- prawda cioteczki???BAry to wilczur przecie..a one podobno obdarowane sa nadzwyczajną inteligencją i intuicją...i Baruś musi czuć,w swoim serduchu, że to jest NAPRAWDĘ JEGO DOMEK...a jesli tak- to będzie kochającym i oddanym PAnem NA Włościach do końca swoich dni a My tu będziemy szcęśliwymi cioteczkami uratowanego kolejnego "nieadopcyjnego" życia:loveu::loveu::loveu::loveu:mmmmm....szczęście mnie rozwala od środeczka:multi::multi::multi:
-
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
gonia66 replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Z calym szacunkiem do wszystkich cioteczek...gwarancji nawet 90% nie da nikt adoptujący psa..niestety...ciagle tu czytam o adoptowanym Misiu, który nawiał..albo bo kilku miesiącach nagle odszedł za TM...Dymuś, Remik..to z przeczytanych wczoraj wątków..a takich jest "na pęczki"...)Nie znam sprawy Wet dlatego nie będę zabierała głosu w tej kwestii...ale jakoś trudno mi uwierzyć, aby siedział ktoś na dogo i wyszukiwał ofiar..no to naprawdę brzmi niewiarygodnie...poza tym wiem ze jest tu jakas "czarna lista"...gdyby było coś udowodnione- chyba ta osoba na niej by się znalazła...Jeśli jest coś pewne- wtedy owszem..ale poki nie..to nie róbcie tu"dymu" ..bo to wątek naszej wspolnej Psinki, dla której chcemy tylko dobrego..ja wiem, że dusje właśnie dlatego ze chce dobrze- zapędziła się trochę z lęku...ale myślę, że nie powinniśmy aż tak okrutnie traktować innych- nie wiemy co tak naprawdę ta osoba czuje teraz...musimy czuwać- jak najbardziej, bo net to wylęgarnia dziwnych osób..ale przecież pies zanim trafi w czyjes rece, zwłaszcza tu na dogo...musi mieć domek sprawdzony i prześwietlony na wylot...dlatego spokojnie, ie kloćmy się tu z szacunku choćby dla NAszej Suni:loveu::loveu:SZukamy Jej domku- i tej wersji się trzymajmy;):lol: -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
wITAM Słodziaka...do góry hopamy wysokaśno:multi::multi::multi: -
Krótka chilkę mnie tu nie było..no bo wiecei..Dropsik miał takie cioteczki Anioły jako opiekunki, ze jakos zajęłam sie innymi bidami..wchodzę dziś..patrzę..i oczom nie wierze...:multi::multi::multi::multi:A co tu dużo dzisiaj pisac???No szcęście kolejne ( z "moich" wirtualnych zaznaczonych psakow na dogo- to trzeci ktory na Nowy Rok pojechał do domku..tzw "nieadopcyjny"- czyli staruszek albo schorowany...)..no to co mogę w takim razie napisać??Przeciez tu nic dodać- nic ująć...POWODZENIA DROPSIKU KOCHANY!!!!a dla OPIEKUNOW OGROMNE DZIĘKI ZA DOBRE, KOCHAJĄCE I GORĄCE SERCE:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
-
Ignaś, pies któremu dzieci szykowały grób. Zostaje w DT
gonia66 replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
DZień doberek Słodziaku mały...podskakuj po domeczek jeśli możesz..no, chyba , że jest Ci tam gdzie jesteś bardzo dobrze- bo to jest możliwe(i bardzo bym chciała):lol:Nowy dzień, nowe nadzieje..a mrozy podobno straszne idą...:-( -
MAdzia...dziekujemy bardzo za pomoc:lol:Kochana jestes. Mam tylko nadzieje, zę informacje w Allegro nie sa "przeterminowane":razz: i że Azorek mimo swojego fatalnego stanu z tamtych dni żyje...No i jeszcze wyróżniłaś Ogłoszenie...wielkie buziaki:calus:teraz czekam na wiadomości od MAdziek i bedziemy chyba robić dalej ogłoszenia gdzie się da...nie robiłam tego nigdy( oprocz allegro) ale sie "naumię" jak trzeba będzie...albo porozsyłam maile na NK...no zobaczymy..a może Los okaże się szcze sliwy i samo Allegro wystarczy:loveu:W każdym razie ogromny szacun i wielkie dzięki dla Ciebie, ze tu jesteś:lol:
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
A u Milusia cicho:-(:-(:-(GAllegro milczy..a my podrzucamy pieseczka chociaz:multi: -
No własnie luka...nie wiedzialam jak to sie nazywa (syndrom)ale pisalam o tym wczoraj Pani Marii w smskach. Ale ta buda jest przy domku- nie poza terenem ogrodzonym..tak zrozumiałam..a napisz mi, bo Ty pewnie wiesz lepiej z relacji Pani "kierowiec"..teren wokol domu jest ogrodzony- prawda???Bo na fotkach to jakos nie widać dokladnie a tak jak pisalam, nie chce być namolna i sie za bardzo naprzykrzać Pani Marii. Ona sama do mnie dziś napisala maila- nic Jej nawet nie mowiłam więc i tak jestem bardzo wdzięczna:lol:
-
Jejuś cioteczki..bardzo cieszy mnie mail od Pani Marii, tylk ja już oczywiście wpadam w paranoję i zaczynam martwic sie, czy aby nie zechce w nocy dać nura:cool3: Upewniałam się wczoraj smskami, ze Baruś nie ma takiej możliwości, ale nie chcę tez być upierdliwa i za bardzo podpowiadać...mam nadzieję, że Pani Maria jest dobrym psychologiem psim i "wie co w trawie piszczy" i będzie miała "na uwadze wszystkie nasze uwagi sugestie i podpowiedzi- bo luka1 i Pani "kierowiec" na pewno dawały wskazówki i porady dotyczące Barusia....ojej:razz:biję się w piersi...zapomniałam zupełnie zadzwonić do Pani Kierowiec:razz:Wczoraj i dziś to całe sylwestrowe zamieszanie...kurcze...dziś już pewnie za późno...spróbuję jeszcze napisać smska Noworocznego z podziękowaniami...naprawdę zapomniałam "na śmierć"..:wallbash: ja zaraz postaram sie naprawic błedy a Wy cioteczki trzymajcie kciuki i modlcie się za tą pierwszą noc Barusia...jak pierwsza bedzie ok- to będzie dobrze na pewno.
-
MAil od Pani MArii: [I][B]Bary wyprowadził się z domu dzisiaj rano- zdecydowanie woli podwórko. Noc przeżył bez większych wrażeń, a chcąc wyjść w nocy oknem(?)pozwalał zimujące tam kwiaty. Dostał apartament p.t. buda, przewieziony autem z innego miejsca i ani myśli podchodzić do drzwi( a nuż zaaresztują!). W całokształcie jest najbardziej normalnym psem na świecie, a w zabawach jest ostrożny: na zasadzie chciałbym, ale się boję...Dziś spędzi pierwszą noc poza domem ale nie myślę go na siłę taszczyć do domu. Dogaduje się z psami i nie opuszcza podwórka. Bardzo cieszy się, jak ktoś wychodzi i pogada z nim trochę- skacze dookoła, szczeka i ewidentnie zaczepia. Jak się nudzi to staje na dwóch łapach opierając się o parapet i zagląda w okno ale jak się otworzy drzwi już jest 10 m dalej, żeby go tylko nie zamknęli w chałupie.Na podwórku jest pan, a w domu rządzą ludzie- zresztą namieszkał się w zamkniętym pomieszczeniu i chyba nie ma dobrych skojarzeń.Myślę, że z czasem pozwoli sobie i na zabawę- jak zauważy, że kontakt z człowiekiem nie znaczy skrzywdzenie. Pozdrawiam. M.[/B][/I] A teraz foteczka BArusia najświeższa ( dzięki Renatce naumiałam się wklejać:eviltong:) Taadaaaam:loveu:[IMG]http://img133.imageshack.us/img133/6280/obraz021na2.jpg[/IMG]
-
Smarczek - ofiara schroniska. Wyzdrowiał i MA NOWY DOM!
gonia66 replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Rozumiem hanek...ale kilka dni to może okazać sie sporo..jeśli przez te kilka dni nawet Inga będzie postępowała wg wskazówek i da serce Smarczkowi..myslę, że Jego stan moze sie dużo polepszyc..Psy to takie Kochane Stworzenia, ze w sposob błyskawiczny i zupelnie niezrozumiały i niewytlumaczalny regenerują swoje siły, kiedy zaufają człowiekowi...ja nie chce się wymądrzać bo jestem tu "świeżutka", ale z tego co sie naczytałam..oczywiscie jesli znalazłby się nowy domek, najlepiej stały to byloby cudownie..ale myślę, że skoro Inga zdecydowała się na taki krok..też ma cudowne serce, które tak bardzo należy się tej Psince ślicznej...9on taki niewychudzony jest- prawdą??Czy mi się zdaje??Wygląda na to, że albo od niedawna był w schronie albo potrafił przed chorobą walczyć dzielnie o jedzenie...)...