Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. nO JASNE ŻE SĄ NOCNE CIOTKI...tylko mam roboty fulll- a w zasadzie miałam (skończyłam)..no weszłam troszke w odwiedzinki- bo inaczej bym nie zasnęła chyba:roll::roll:Piesy po nocach mi sie śnią...a przed chwilą taki horror przeżyłam, że jeszcze się trzęse...moja Ciapucha zasnęła sobie w swoim posłanku pod grzejniczkiem...długo jej nie słyszałam i w końcu ie...dotykam ją(bo już nie slyszy prawei)..ciepła...ale sie nie rusza...mocniej...zero odzewu...szrpię..zaczęłam krzyczeć(obudziłam Zuzię)..i już pewna, że ....(nawet nie chcę :-(:-(:-(pisać)...patrże..a ona leniwie sobie lepek podnosi i patrzy na mnie zaspana i merda ogonkiem:razz::razz::razz::loveu::loveu::multi::multi::multi:...myślałam, że jej wleję w dooopsko normalnie...z tych nerwów tak sie rozwyłam, że siedze cała zasmarkana...:roll::roll::roll:a serce mi wali jak durne....a Ciapunia przyszła na głaski i poszła dalej kimać(tam ma cipelutko- bo dziś sobie podgrzewamy):lol::lol::lol:
  2. [quote name='ihabe']Mam jeszcze jedną nockę z Lilu:loveu: Czuje się jak więzień oczekujący wykonania kary śmierci , któremu odroczono wyrok:evil_lol: Dla mnie liczy się każda dodatkowa godzina spędzona z tym skarbem. Dziękuję Wam za Wasze wsparcie z całego serca. Wiem, że nie jedna z Was gdyby była na moim miejscu, czułaby dokładnie to samo co ja obecnie. Trudno jest nie pokochac taka szczeniaka, gdy tyle daje z siebie każdego dnia. Trudno nie pokochać taką małą istotkę, skrzywdzoną juz na starcie tak okrutnie przez los. Człowiek a przynajmniej ja, chciałby jej wynagrodzić każdą godzine spedzoną samotnie w kojcu w klinice, każdy jej ból, który czuła, gdy dostawała bolesne zastrzyki. Trudno się też nie cieszyć gdy widzi się jak szybko potrafiła stanąć na nóżki i jak szczęśliwym i wesołym małym pieskiem jest teraz Lilunia. Lilunia dla mnie zawsze będzie czymś więcej niż tymczasowiczką, ona zostanie w naszych sercach na zawsze. Rozstania są trudne również dla dzieci, ale one szybko zapomną. Trn wątek też kiedyś zostanie zamkniety. Ale Lilu będzie z nami zawsze, z moją rodziną i każdym Dogomaniakiem obecnym na tym wątku. Tej historii i tej suni nigdy się nie zapomni. Po co ja się jeszcze tak katuję pisząc to? Bo zawsze raźniej jest przeżywać ból w towarzystwie swych przyjaciół niz samotnie, chyba dlatego:loveu:[/quote]Ihabe...maja7 ma jeszcze w podpisie banerek Lilu....:-(:-(Spókrz tylko...to było tak niedawno...a dziś..dzięki Tobie Lillu to nawet w 10% nie ten sam piesiu....tak Ci dziękuję...i tak Ci nie zazdroszczę..śpisz pewnie wtulona w Lilu...:((((aj...dobra...koniec wycia...Lilu jest szczęsliwa i zawsze juz taka będzie..dziś u Ciebie..jutro w swoim nowym domku...:loveu::loveu::loveu:
  3. Taaaadaaammmm:loveu::loveu::loveu: Patrzcie na mnie kochane ciotki...chyba troszkę "się poprawiłem":eviltong::eviltong:[IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4584/dsc03099l.jpg[/IMG]
  4. Na transport pieniążki nie są potrzebne- Krzyś bierze cale koszta na siebie:loveu::loveu::loveu:Ale na hotelik bardzo sie przydadzą...deklaracji mamy na 170 zł (o ile dobrze pamiętam) a potrzeba 600 miesięcznie (przez dwa miesiące)....:roll:
  5. Hmmm..no ale skoro tak- to może Krzyś by jednak dał radę obrócić do szczytna i wrócić do Warszawy ok 14..???Jeśli tak by sie udalo i pasowalo Leyli- to teoretycznie jest to możliwe (przy wyjeźdxie ok 6.00)...o tym musialby zadecydowac Krzyś, no i Leyla...bo nie wiemy o ktorej ma w planie wyjadz z W-wy... I jeszcze jedne "mały drobiazg":razz::razz::razz:Pomocnik.....potrzeba pomocnika....KTO POJEDZIE Z KRZYSIEM??????????????????????
  6. [quote name='Lemoniada']A ja wpłacałam? Bo nie pamiętam:oops:[/quote] TAk kochana cioteczko- wpłacałaś- Twoja wpłata zaksięgowana zostala 27.IV:loveu::loveu::loveu:
  7. No niby tak, ale Krzys na pewno nie da rady obrócić tak, zeby do południa wrócić do Warszawy....tzn nie wiem ile to jest kilometrów...chyba, że blisko..i zdązy...nie może być też za wcześnie w schronie- bo nikogo nie będzie kto by wydał psa...Nie wiem, czy tak sie uda..no i ta osoba do pomocy...jestem już w domku ale nie mam teraz jeszcze czasu...Czy ktoś w ogole pisal jeszcze do jakichś cioteczek z W-wy z prosbą o pomoc???? A Maszaberla??Tez chyba jest z W-wy..może by mogła..a może zna kogoś kto by mógł....No i trzebaby wiedziec, czy Krzys da radę być do południa spowrotem w w-wie.....:roll:
  8. O co chodzi??Bo nie zroumialam Twojego posta???:razz:Leyla pojedzie z Krzysiem???
  9. [quote name='ihabe']Gonia, nawet nie pytaj. Ja już oddychać nie mogę, normalnie mnie zatyka jak tylko sobie pomyślę. A teraz to już dramat, gdyz liczyłam dni i było źle, a teraz liczę godziny i jest już gehenna:placz: Dziś w nocy spałysmy tylko razem ( mam nadzieję, ze Kaja mi wybaczy, ze ja brałam do łóżka). Rozłożyłam kanapę w dużym pokoju, aby mieć duże lotnisko i spałysmy wtulone w siebie. Ona jest taka przylepa, że musi się przytulać, jak odwróciłam się do niej plecami to mi weszła na szyję:evil_lol: To już ostatni raz czułam jej ciepło ..... przepraszam nie mogę dalej[/quote] Ihabe...błagam....:placz::placz::placz: MAło jest takich wątków gdzie sie płacze, jak psiunia odchodzi do domku stałego..wiem na pewno, że KAja będzie dobrą "mamusia" dla Lilu..ale doskonale Cię rozumiem naprawdę i nie chcialabym dzis być na Twoim miejscu....oj..nie chcialabym:placz::placz::placz:
  10. maJECZKO..Z TEGO CO PAMIĘTAM- kRZYŚ JUŻ ZANIM WIEDZIAŁ W OGÓLE O koRZE i myślał tylko o przewozie Alberta- już pisał o drugiej osobie do pomocy..więc czyba jednak woli miec drugą osobę przy boku(wiadomo jak to moze być z psem- a podróż dośc daleka) Może jeszcze jednak uda się kogoś znaleźć do pomocy. Jak będę miala wieczorkiem troszke więcje czasu- napisze do kilku cioteczek z prośbą o pomoc tez. No, chyba ze do tej pory ktos się już znajdzie:lol::lol:
  11. [quote name='Ra_dunia']Mój przelew poszedł w poniedziałek. Powinien zaraz być ;) A Kubulek jako wyjątkowy pies to i na wyjątkowy dom czeka.[/quote] nO tak oczywiście- [B]Twój przelew Raduniu juz dotarł nawet w poniedziałek(40 zł)[/B]- czyli masz super bank:lol::lol: Wróciłam do postów sprzed kilku dni i zauwazylam też, ze nie odnotowałam na wątku wplywu[B] od Marysi55( 30 zł)[/B]- bardzo bardzo dziękujemy kochanym cioteczkom za zasilenie konta:lol::lol::multi::loveu::loveu: Obecnia na koncie Kubusiowym, po dokonaniu ostatnich opłat, o których pisałam, mamy dokładnie [B][COLOR=Red]222zł[/COLOR][/B]:lol::lol: Z tej kwoty- 80 zł jest na puszeczki (wpłacane byly dodatkowo)Nie jest źle, zwłaszcza, że jeszcze kilka cioteczek nie wpłaciło i pewnie niebawem ujrzę ich pieniążki na koncie- bo to solidne cioteczki:loveu::loveu:
  12. Aaciu...agaciu...kochana cioteczko..czy to nie Ty przypadkiem napisałaś???:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:No i z tego co myślę i Cię znam, to jak napisałaś jutro- to jutro wysłałaś..a to "jutro" było przedwczoraj:lol::lol::lol::p
  13. Dziewczyny chcą połączyć transport, ale już wszystko wiedzą(kontaktowalam się z nimi telefonicznie- teraz już one i Krzyś musza gadać)...Myślę, że leopiej byloby jednak zalatwiac kogos na sobotę..wiecie..niedziela- to róznie może być...poza tym Krzyś pisał o sobocie...no nie wiem..ale fajnie byloby jendak i bezpieczniej jechać w "pracujący" dzień...takie jest moje zdanie, tylko nie wiadomo czy ktos sie znajdzie- to dluga podróż- całodniowa na pewno...:roll:
  14. [quote name='MyrkurDagur']Widzę, że Sabina zrobiła solidne rozliczenie :happy1: Teraz dokładnie widać, jak sprawa finansów Pusi dokładnie wygląda :roll: Tak właśnie myślałam, że brakuje wpłat niektórych osób, które deklarowały na Pusię miesięcznie jakieś pieniążki... Dlatego jakiś czas temu pytałam o to Neris, ale chyba jakoś się nie zrozumiałyśmy :oops: W każdym bądź razie, trzeba by chyba napisać do tych osób na PW ??? Czasem niektórzy proszą o przypominanie o wpłacie, bo mają dużo deklaracji... Ja także miałam problemy z zapamiętaniem wszystkich swoich deklaracji, dlatego notować zaczęłam, co by mi nic nie uciekło...[/quote] DZięki serdeczne za przypomnienie..tak jak pisalam od razu...zapomniałam...:oops::oops:ZAraz przelalabym kasę, ale proszę o numer konta na PW...zapodziałam oczywisćie w natłoku wiadomości:oops::oops:
  15. Hihihi..mówisz Mysiu- i masz:eviltong::eviltong::eviltong:Jestem...jak Alladyn z lampy:eviltong::eviltong:CZy mogę spełnić jeszcze jakieś Zyczonko???:lol:
  16. [quote name='marysia55']żartowałam tylko :mad::mad::mad::mad:[/quote] Taaaaaaaaaa...żartowałaś...jasne jasne..pierwsze słowo do dziennika, drugie do śmietnika:eviltong::eviltong::eviltong:
  17. [quote name='ihabe']Dziś rano Lilu bardzo nas przestraszyła:-( Pobudka około 6 rano, mizianko i zabawa w łóżku . W jej brzuszku tak strasznie burczało, a kolacje zjadła jak zwykle sporą. Tymczasowa pańcia więc wstaje i robi mleczko ( duża butla na pół dla Sebcia i Lilu). A Lilu tylko powąchała i nic. No to tymczasowa pańcia robi od razu miskę, to co uwielbia, a Lilu nic. Zrobiło mi sie słabo... Lilu jest chora. Nie chce jeść, nie atakuje psów. Tymczasowy pańcio nie czeka wsiada w auto i jedzie do weta, bo córcia chora. Lilu dostała dwa zastrzyki, jakiś rokurczający i jeszcze coś tam. Wrócili do domu i położyła się. Potem mała sensacja i już po klopocie. Lilu znów jest Lilusią:loveu::loveu: Czyli jakieś małe zatrucie. Teraz szaleje jak ..... nie sposób tgo określić nawet. Na rehab tez byla ok. Och Liliu Lilu:loveu::loveu::loveu:[/quote] Uwielbiam Cie Ihabe za wszystko, co zrobiłaś i robisz dla Lilu...zresztą nie tylko dla Niej:loveu::loveu::loveu:Wielki szacun i niskie pokłony za Twoje serce...tylko jak Ty ją oddasz???Mnie już sie płakać chce na samą myśl..a o Tobie nie chcę myśleć nawet...:cool1:No ale mimo wszystko musimy sie cieszyć...Lilu zdrowa i szczęśliwa- będzie miała swój domeczek...:roll::roll:(chyba jednak będzie miała dwa domeczki:eviltong::eviltong:)...:lol::lol:To kiedy????:razz:
  18. Kochan, śliczna sunieczka...ma cudny "wyraz mordki":loveu::loveu:..taki sympatyczny:lol::lol::lol:Dobranoc Zuziu...mam nadzieję, że już niedlugo będziesz hasała po polku u Wioletki:roll::roll:
  19. Jestem i ja:lol:DZiś niestety krótko- jutro na 8.00- dyżur:razz::razz::razz:Ale dziś i tak długo zabawiałam na dogo, wiec czuję się usprawiedliwiona:roll: JUż wiem na pewno, że nieznany darczyńca- to zachary:loveu::loveu:
  20. [quote name='epe']Nam,jak nam,ale Milusiowi/Bary'emu napewno to było głównie potrzebne!:multi: Chciałabym gorąco,jeszcze raz podziękować Beatce /to ta urodziwa kobitka,na która rzucił się miłośnie nasz obronny pies:evil_lol:/- bez jej pomocy,nadal byłybyśmy zdane na niepewność! Beatko- jesteś przekochana- zobacz jak nam dogodziłaś;)[/quote] hihih.....:eviltong::eviltong::eviltong:
  21. Oj..cioteczko- bylóby cudnie gdyby sie udało...to ważne:lol::lol: CZekamy w takim razie na wiadomości(dobre:eviltong:)...:lol::lol:
  22. :multi::multi::multi:JAk to sie stało, że ja nie zauważyłam takiej cudownej wiadomości???teraz "przez przypadek" mi się udało..a tu takie wieści....:multi::multi::multi:Można coś więcej o domku wiedzieć?/A może jakieś fotki???FAjnie by bylo:lol::lol::lol:
  23. Ja już nie mogę czytać wieści o Bobisiu....:-(:-(Teraz ropieje mu oczko..on nie ma czasu....nie darowalabymsobie, gdyby okazało się, że jest za poźno..że Bobis odszedł tam...:-(:-(Koniec tego!!!!szukam tymczasu dla dziadziusiów- zadzwoniłam do Wioletki (Moria)...ma pomyśleć...módlcie się dziewczyny i chłopaki...gdyby Ona wzięła dwa dziadziusie- to byłabym najszczęśliwsza- bo byłyby prawdopodobnie w domku wtedy....koszt- za dwa psiaki 500zł...teraz czekajmy na decyzje Wioletki..jelsi sie zgodzi- spod ziemi, a kasę znadziemy.....prawda cioteczki??Powiedzcie, że mam racje....:p
  24. [quote name='Bjuta']Znajomy detektyw obstawia: [COLOR=black]ewatr :cool1:[/COLOR] [COLOR=black]marysia55:cool1: i[/COLOR][COLOR=black] zachary [/COLOR]:cool1: Prosimy publiczność o odrzucenie dwóch odpowiedzi![/quote] No jasne!!!!!!!!!!!!!!!!!!To zachary:multi::multi::multi::multi::multi:ZApomniałam, że to Iwonka jest:lol::lol::lol::lol::lol:
  25. JA jeszcze nie moge w to uwierzyć...kolejny Anioł na dogo.....i jak nie wierzyć w cuda??????????:lol::lol:
×
×
  • Create New...