-
Posts
1833 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by psiama
-
Majunia ma dom,siostrę Pomidorcię i dwóch wspaniałych braci
psiama replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Poproszę speca od banerków o zmajstrowanie jakiegoś ślicznego dla Majeczki ;). -
Majunia ma dom,siostrę Pomidorcię i dwóch wspaniałych braci
psiama replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=red]Majeczko z plamą słońca na pysiu nie poddawaj się tam !!! [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Taki niesamowity pies, o ogromnie mądrych oczyskach szuka swojego kąta na dobre i na złe ...[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Czy to aż tak dużo .... ???? :roll:[/COLOR][/B] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/2708/maja.jpg[/IMG] -
Princessa, malenka sierotka z cmentarza. Odeszla za TM :(((
psiama replied to Jola_K's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymam za Was bardzo, bardzo mocno !!!! :thumbs: Podnosze apel, może ktoś przejeżdza dziś w okolicy BB i Oświęcimia !!! -
Princessa, malenka sierotka z cmentarza. Odeszla za TM :(((
psiama replied to Jola_K's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O jakie tu fajne pospolite ruszenie. Maluszku, trzymaj się mocno :loveu: -
Rózia ma sie świetnie :cool3:. Po dwóch kontrolach, za tydzień zdjęcie szwów, zarośnięcie gołego brzucha i życie toczy się dalej :loveu:. Dziekujemy za kciukasy cioteczki :multi:. Już wiemy, że Rózia to ma zadatki na grubasiorka, tłuścioszek się nam powoli robi :diabloti:. WETki się smiały, że szew wygląda trochę jak pepek na tłuściutkim brzuszku. Suche powoli zamieniam na sterylised, bo dwie starsze juz po ciach-ciach. Kaju, jak sytuacja w kopalni na dziś dzień ??? :roll:
-
Rózia już PO, wszystko w jak najlepszym porządeczku, jesteśmy świeżo po pierwszej kontroli. Na gołym brzusiu zgrabne pętelki, apetyt smoczy, w kuwecie wszystko co trzeba :cool3: :multi:. Ale nie obyło się bez przeszkód, wychodze wczoraj z lecznicznicy z Rózią, a tu auto YY, nie jedzie. Na szczescie akcja ratunkowa była szybka i migiem byłysmy w domu :lol:.
-
:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:
-
Oczywiście, że tak, nie mamy nic przeciwko. Jestesmy ZA !! :loveu: [COLOR=gray]Rózia (ta nasza) obecnie na stole operacyjnym :nerwy::eek2:. Dzwoniłam, nasza Pani dr. ją osłuchała, nie ma przeciwskazań do zabiegu. Morfologia OK. Jak ja 1,5 godziny temu zawoziłam, siedziała cichutko w transporterku, niepodobna do siebie, głodna, od pół doby bez jedzenia, na samej wodzie, smutniutka, cicha ... :placz:. Wiem, że będzie dobrze, ale stres związany ze sterylką nie ma sobie równego ...[/COLOR]
-
Zgadza się - Rózia jest uosobieniem łagodności. NIGDY, dosłownie nigdy nie widziałam, żeby chocby pacnęła łapa, że o syknięciu nie wspomnę. Ale zabawy w jej wydaniu to jest szaleństwo. To nie jest kot nakolankowy, to kot towarzysz. Jest wszedzie przy ludziu, wtyka pychol, włazi w każda dziure, pomaga soprzatac, prac, gotowac, .... . Zegna miaukiem przy kazdym wyjściu, pierwsza wita. Mruczy cudownie. ma cudowne mieciutkie grubsze czarne jak aksamit futerko. Przenikliwe żółte, jasne oczyska. Jest najspraytniejsza z kotek, ma silne zdrowie. Jeżeli siostra jest jej odzwierciedleniem, dom, do którego te cztery łapcie by weszły , dostałby wielkie kocie szczęście, kota towarzysza :loveu:. Zośce to nawet wole nie wspoiminac o siostrzyczce Rózi, bo podejmie decyzję za mnie: "mamusiu a może by tak ...." :diabloti:. Ona uwielbia zwierza po mamusi :cool3:. Racja !!! Nowe pokolenie trzeba imionami opatrzyć ! Najlepiej wystrzałowymi, zapadającymi w serce, ciepło, ale i tajemniczo kojarzacymi się z charakterem kota.
-
Geba mi się śmieje jak tu wchodzę. Wszystkie ciocie- wielki pokłon za wasza wspaniałą robote. Cudowne roześmiane ogony :multi:
-
Zuzli, ja tez sie smieje jak głupotol jak ten watek mi się otwiera, bo wiem, że Texasa zobacze. rany, jak dobrze, że jemu się udało ! Lawendowa - dziekujemy za relacje. Ciesze się, że Texas łapie o CO CHODZI Z TYMI SPRAWAMI :cool3:. Ihabe ..... wiem ..... wiem ...... :-(:-(:-( Trzymam za wszystkie za ich domy na dobre i na złe :bigok:
-
Kasiu, fajne allegro Sisi (czy wiadomo juz jakiej płci ?), oby się udało przed zimą ... :roll:. Rózia pakuje już piżamę :diabloti:. Tylko choinka ciągle jeszcze rujkowe (zmniejszone, ale ...) objawy są. Jest małe ryzyko, że przesuniemy zabieg, bo powinien być robiony w ciszy między rujkowej. Będę jeszcze dziś popołudniu konsultowac z WETami widząc co zastałam w domu :diabloti:. Isa i Esme ...... :shake::shake::shake:. Trzeba ciężarne i karmiące po odkarmieniu łąpać i ciąć, bo namnożą się na potęgę. A potem za łęb i do dołu ..... ja normalnie tego w zyciu nie zapomne, co ten 'gospodarz' gadał .... Kupiłam kotom niemiecka mietkę ususzoną. RANY !!! To była orgia miaziania w biały dzień z podłoga. A to była tylko szczypta :evil_lol:. [SIZE=1]Kasiu, zerknij w wolnej chwili na ...[url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=99756&p=4898930#p4898930]Miau.PL • Zobacz temat - Dylemat - czy wypuścić dziką kotkę w inne miejsce[/url] . Potrzeba rady od osób mających doswiadczenie z dziczkami :roll:.[/SIZE]
-
Texas się śmieje, czy widzicie to ciotki ????? :loveu: :sweetCyb: Nie jestem specem, ale praktykiem. Co zrobiłabym ja .... Przede wszystkim poszłabym z nim na spacer tak długi, by w końcu podlał jakiś krzaczek. A wtedy peany na jego cześć, głaski, smakołyki i ciepłe słowa. Żeby zrozumiał, że sioooo na dworze to to co Pańdzia lubi najbardziej. Za to w domu przy sikaniu totalna odmiana. Jak się pojawi siooooo, zdecydowanym, ostrym tonem mówimy FUJ pokazując siki. Trzeba to zrobic na goracym uczynku ! Żeby źle nie skojarzył. Ewentualnie pacnąć lekko szczeleszcząca gazetą. I taki rygor starac się utrzymać: [COLOR=red][B]Siooooo w domu - BE[/B][/COLOR] (ale tylko w czasie wykrycia sioo na goraco, nie później, bo skojarzy mu się źle, że np, w domu go nie lubią) [COLOR=red][B]Siooooo na dworze - CACY[/B][/COLOR][COLOR=black] i zawsze tutaj trzeba dac mocno do zrozumienia, że się jest zachwyconym i dac zmakołyk, psią chrupkę czy co tam jeszcze.[/COLOR] To nie zadziała od razu, ale efekty na pewno będą. Nie ryzykowałabym z podkłądami, może sie całkowicie na nie przestawić, a nie o to chodzi. Trzyamma za Was bardzo , bardzo mocno :thumbs::thumbs::thumbs:.
-
Jakie fajne mordki !!!! :loveu: Czarna ma cudny pyszczek, jakby w mleczku zanurzyła ... :cool3: Oczko zapewne po kk ... A buiała ciekawska mi się zdaje ? :razz:. Tą zaciążoną to bym w pierwszej kolejności ciach .... nie przybędzie wtedy kolejnych bidoczków ... :roll:. W schronie rozumiem zrobią z tym porządek ?