Jump to content
Dogomania

NadziejaA

Members
  • Posts

    490
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NadziejaA

  1. takiego cudu to faktycznie nie widziałam!!!!!!!!! Ona bossska jest!!! Ojj faktycznie strach zeby jej ktoś nie wzioł ze względu na urodę ... :( Jeżeli uda sie jej znaleźć dom przez dogo to będziemy mieli wpływ na domek :cool3: więc moze dobrze Asior ze założyłas wątek, bo nie sztuka znaleźć dom- albo ddać psa ze schronu do "dku" który okaze sie później... lepiej nie kończyć...
  2. czy ja dobrz widze? :| 21-03-2008- pierwszy post... ojjj Nie mam sił pzrebijać się przez posty i strony... W mojej okolicy widziałam dom z pięknym owczarkiem podchalańskim- piękny dumny zadbany zadowolony z życia... a tu... takie słodkie psisko... Trzymam kciuki za tego przystojniaka
  3. .......................................
  4. .................................
  5. .................................
  6. .................................
  7. ....................................
  8. ................................
  9. ..................................
  10. Mam pytanko o Jamniorke z 19 strony [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/schronisko-w-swarzedzu-k-poznania-my-tez-chcemy-do-domu-zdj-str-1-3-a-113642/index19.html[/url] tą dwu letnią brązową (ruda ;) ) nie mam czasu na czytanie ;) i przegrzebywanie się przez odpowiedzi, ale prawdopodonie będzie domek dla suńki :D Sąsiadka niedawno musiała uśpić swoją Jamniorkę i teraz chciała by innego psiaka do kochania :)
  11. [quote name='NaamahsChild'][COLOR=DarkSlateBlue][COLOR=Black]Oto treść ogłoszenia:[/COLOR] [B]"Człowieku, spójrz. Zatrzymaj wzrok. Teraz mam na imię Dedal i noszę na grzbiecie niezwykle ciężki bagaż wspomnień. Kiedyś posiadałem dom. Nauczyłem się w nim czystości, poznałem miękkość pościeli, rozumiałem komendy. Byłem grzecznym, posłusznym psem. Czym zasłużyłem sobie na taki los? Pierwszy był głód. Czuję go do dziś, mroził aż do szpiku kości. Długotrwały, wyczerpujący głód i pragnienie. Pewnego mroźnego, listopadowego wieczoru, przyszedł On. Ból nicował moje ciało na wskroś, uczynił marionetką. Jak przez mgłę widziałem ręce pakujące mnie do nylonowego worka i wrzucające mnie do studni. Czy chciałem wyjść? O niczym innym nie marzyłem! Chciałem żyć! Lecz nie miałem sił, jęczałem z bólu, głodu, strachu i bezradności. I wtedy nastąpił cud. Czyjeś ciepłe, delikatne ręce dały mi szansę na zmartwychstanie..". [/B][/COLOR] [B]Kto skazał Dedala na taki los?[/B] Do dziś zadajemy sobie to pytanie. Niestety, prawdopodobnie zostanie ono bez echa, lecz mamy szansę na poprawę losu cudownego psa. Psa o wielkim sercu i nadziei, która nie pozwoliła mu stracić zaufania do człowieka. Dedal jest urodziwym czworonogiem w typie owczarka niemieckiego, o nieco wilczej urodzie i głosie. Trafił do schroniska w Rudzie Śląskiej w stanie [B]skrajnego wychudzenia[/B], [B]zakrwawiony[/B], z ogromną [B]raną na głowie[/B]. Niedługo po tym znalazł się w domu tymczasowym. [B]D[/B]ziś wiemy już, że jest [B]posłusznym[/B], niezwykle [B]inteligentnym[/B] psem. [B]Zachowuje czystość [/B]w mieszkaniu, [B]ładnie chodzi na smyczy[/B]. [B]Nie szczeka[/B] z byle powodu, [B]lubi koty[/B], [B]dogaduje się[/B] [B]z[/B] innymi [B]psami[/B], pomimo swoich dominacyjnych zapędów. [B]Potrafi nawet otwierać drzwi![/B] Kocha [B]pieszczoty[/B] i spanie na poduszce razem z ukochanym człowiekiem. Chętnie wybierze się na długi spacer, bardzo radośnie reaguje na widok smyczy i zbliżającej się miski. [B]Grzecznie zostaje sam w domu[/B], nawet na dobrych parę godzin. W chwili obecnej przybrał na wadze, a jego rany uległy zagojeniu. [CENTER][COLOR=Purple][B]Jeśli możesz dać Dedalowi swoje serce, ciepło i poczucie bezpieczeństwa - zanurz się w psiej miłości, która zmieni Cię już na zawsze.[/B][/COLOR] [/CENTER] [B] [COLOR=Red]Kontakt: 509-759-692; gg: 7522904; @: [EMAIL="naamahs_child@interia.pl"]naamahs_child@interia.pl[/EMAIL][/COLOR][/B][/QUOTE] NAA wiedziałam ze jestes zdolna ale nie wiedziałam ze aż tak :) Kochana baba z ciebi :* wielki cmok dla Dedala :*
  12. ASIUNIAP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mnie nosi już bezwiesci o parysku... :( Musze brać pod uwagę bezpieczeństwo synka , bo z przyjemnoscią zbrała bym PARYSA do siebie na stałe :( ASIUNIA P napisz co z PAryskiem, jak jego zdrowie co ogólnie u niego, prosze
  13. Jak tam[B] FUKS [/B]? coś nowego u niego? pojechal do nowego domku?
  14. Pytałam tego miłego pana co telefon odebrał o możliwość komplikacji przy operacji, oczywiscie ze zawsze jakies ryzyko komplikacji niestety jest- NAA to jak ty będziesz asystowac to sie dooobrze postaraj zeby komplikacji nie było :P A może mogła byś jakiś rabacik tez załatwić? :cool3::cool3:
  15. [quote name='przyjaciel_koni'] [B]Kwestie techniczne... Tak jak omawiałyśmy[/B]...[/QUOTE] Dzwoniłam własnie do lecznicy weterynaryjnej. Całkowity koszt sterylizacji z ubrankiem po sterylizacji, z wizytą domową, sciągnieciem szwów itd itp to 350-380 złotych. Mam kontaktować się z lecznica około 10 stycznia zeby termin operacji ustalić na końcówkę stycznia mniejwiecej. Kurcze już się boje :(
  16. ...............................
  17. Trzymam baaaaardzo mocnoi kciuki... MAm nadzieję ze nie bedzie tak ze po kilku dniach rozmyślą sie bo szczeniak, gryzie, skacze...
  18. Ale oczyska to ma słodkie...
  19. ..................................
  20. ..............................
  21. MArta- FUKSIO to cudo ne pies :) Cieszę się ze jesteś odpowiedzialna osobą :) Skontaktuj sie z tą DT co Ci podały dziewczyny ostatnio :)
  22. [quote name='Marta_Ares']no w sumie masz racje tylko mi rowniez chodzilo o jego dobro, zeby nie mial zmienianego ciagle miejsca. Do domu tez jest zabierany zeby sprawdzic jak sie zachowuje. Dzisiaj byl w pokoju najpierw ze mna troche poszalał z zabawką, pouczylam go troche siadac. A potem padl zmeczony i zasnął:loveu:[/QUOTE] Marta weź pod uwagę też to ze jak sie przyzwyczai do Was to też mu cież ko będzie. I bedzie miał potem problem w nowym domku z nauką trzeba go bedzie od nowa wszystkiego uczyć... tego wolno tamtego nie... Jezeli mieszka w kojcu to jest to chyba troszke bezsensu, nie wiem czy sie nauczy tak jak powinien nie załatwiać sie w domku. Zostanie w domu samemu na kilka godzin też bedzie dla niego tragedią. Moim zdaniem powinnaś wysłac fuksa do jakiegoś domk gdzie opiekun będzie mówgł nauczyć Fuksa tego czego nie da rady w kojcu sie nauczyć... Jeżeli sie mylę to mnie poprawcie :)
  23. [quote name='Marta_Ares'][SIZE="3"][B]DT narazie jest[/B][/SIZE] szukamy DS. Maluchy jest swietny tylko strasznie gryzie po recach , przed chwila zasnal w domu po zabawach i malutkim szkoleniu (nauka siad:evil_lol:) zdjecia wieczorkiem;)[/QUOTE] Masz na myśli kojec u TŻ-ta? Marta jeżeli Fuks ma trafić do jakiegoś domku to musi się nauczyć co wolno a czego nie wolno własnie w domku przebywając a nie w kojcu na dworze...
  24. Gdzieś mi to musiało umknąć :shake:
×
×
  • Create New...