Jump to content
Dogomania

Gisic87

Members
  • Posts

    2718
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gisic87

  1. Sporo czasu już mnie nie było na dogomanii:roll: Doszła wpłata od Anett - 20zł dziękujemy:loveu: U nas nic nowego się nie dzieje więc w sumie nie mam co opisywać. Agra grzeczna wieczorne spacerki są zawsze luzem, na psy dalej reaguje różnie no po staremu po prostu:roll: Ja od kilku dni jeżdżę na Niwkę w Sosnowcu do sklepu zoologicznego bo szukają osoby do pracy i chcą zobaczyć jak daję sobie radę w pracy i z klientami a co dalej nie wiem, mają dzwonić:roll: Dzisiaj w ogóle był okropny dzień bo pierwszy raz musiałam odwieźć psa do schroniska:shake: Młody na oko 6-8 miesięczny mieszaniec husky z jednym niebieskim oczkiem. Przyszedł za kobietą z synem pod sklep i położył się w błocie skulił i zasnął był tak wyczerpany że nie miał siły iść dalej. Nakarmiliśmy i pani nawet chętna była go zabrać kupiła smycz i obróżkę zabrała do domu ale niestety mają królika i ten chciał go upolować i zostawiony sam w pokoju zaczął piszczeć:roll: Pani przyprowadziła go po 3 godzinach i zupełnie inny pies, odespał trochę i zadowolony od razu przyleciał do mnie merdając ogonkiem. Myślałam z Wojtkiem by zabrać go do domu ale niestety 3 duży pies w bloku i moja sytuacja finansowa sprawiły że zdecydowałam się odwieźć go do schroniska:-( Zawiozłam go do Sosnowca imię dostał Haczi i syn pani prosił by takie już zostało więc mam nadzieje że dziewczyny z wolontariatu je zostawią:roll: Fatalnie się z tym czuje bo jak jechaliśmy tak się we mnie wtulił i zasnął a jak tylko odeszłam od niego przed autem od razu zaczął piszczeć i ciągnąć do mnie ale naprawdę nie miałam wyjścia:-(
  2. Cioteczki mam prośbę głównie do osób z okolicy Ordona. Znajomej po wizycie u weterynarza zwiał kociak z transporterka. Ciągle wywiesza ogłoszenia ale ktoś podobno notorycznie je zrywa, może po prostu znalazł kotka i nie chce oddać nie wiem:roll: Kociak zaginął 3 dni temu niedaleko lecznicy, szukają go ale bezskutecznie jak na razie:roll: Tutaj jego zdjęcia na fb niestety nie wiem jak inaczej wstawić: [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=546459988712111&set=a.187963831228397.52098.100000443446579&type=1&theater[/url]
  3. Doszła wpłata od Abra64 za styczeń, dziękujemy:loveu: Dodałam już do rozliczenia;) Agra wczoraj zaszalała i rozbroiła znów szafkę z koszem na śmieci co skutkowało rozniesieniem wszystkiego co możliwe po kuchni przedpokoju a także łóżku, na pewno Milka nie jest święta bo jak kosz rozbrojony to swój udział pewnie też w tym miała no ale Agra zaczęła;) Ojciec przywiózł nam rabki jednak tylko kilogram bo więcej nie było więc właśnie gotujemy rosołek na rabkach by galaretę zrobić i podać psiakom;)
  4. Z tym startowaniem jest różnie i nie wiem od czego zależy bo w Olkuszu na ogródku do małego psa nic na spacerach na smyczy do niektórych nic a czasem startuje a to się zjeży a to szczeknie ale jak podejdzie się bliżej to tylko obwącha i albo stara się bawić albo odchodzi by po chwili jak pies się ruszy znów się "rzucić" a luzem to pannica bardziej skupiona na patykach więc na psy nawet uwagi nie zwraca a jak zwróci to zawołana (bardziej zakrzyczana bo głucha) wraca do mnie albo wystartuje i obwącha lub małe psiaki stara się upolować ale to tylko gania bo jak dogoni to olewa;) może to taka jej zabawa:roll:
  5. Już wcześniej dodałam bieżące rozliczenie do 2 postu bo doszły wpłaty od anett, caryca26 oraz tatankas za co ślicznie dziękujemy że pamiętacie cioteczki:loveu: U nas leci jak leci, ja dalej bez pracy, roznoszę i wysyłam niby to nieszczęsne cv ale nic, poza tym słychać w telewizji co się pod UP dzieje i jakie kolejki od 4 rano:shake: W każdym bądź razie złożyłam też papiery na początku stycznia i 29stycznia mam spotkanie organizacyjny a później egzaminy tak więc jeśli by się udało to i tak dopiero najwcześniej od września ale ciii bo zapeszać nie chcę:roll: Agrę codziennie na ostatnim spacerku puszczam luzem i dziewczyna szaleje jak nigdy, rzucane patyki czy śnieżki to dla niej raj ona naprawdę mogłaby tak cały dzień i w takich chwilach podczas zabaw widać że ona zachowuje się jak młodziutki pies i nikt by nie zgadł że to już staruszka (wg karty schroniskowej już ma 15 lat:crazyeye:) Dodatkowo nie wiem może mi się tylko wydaje ale teraz na zimę jakoś więcej ciałka złapała;) Jutro czeka nas obcinanie pazurków bo już troszkę odrosły. Ojciec dzisiaj pojechał do Olkusza, wraca we wtorek i dostał wytyczne by pannicą kupić rapki bo u nas teraz nigdzie dostać nie można:roll: A wczoraj mnie troszkę zdenerwował bo po obiedzie jak zostało to pannicą dał mięsko w sosie z kilkoma kluskami śląskimi a milce jeszcze masę z ciasta do wylizania o czym dowiedziałam się dzisiaj lecąc z samego rana z Milką na spacer bo miała biegunkę i mi narobiła w domu, i tak cały dzień co 2h latam, na szczęście Agrze nie zaszkodziło może dlatego że tej nieszczęsnej masy nie zjadła:shake:
  6. Czy to jest suczka? [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RRgjSlusuf0/UNxT_F_nUII/AAAAAAABj-E/2V8yoL9cp28/s512/1-_MG_8994.JPG[/IMG] Bo jeśli dobrze po zdjęciach patrzę to dziewczynkę adoptowali moi znajomi i teraz nazywa się Pusia;)
  7. Właśnie wróciłyśmy z ostatniego spacerku. Agra wyszalała się spuszczona luzem, od razu dorwała jakąś bryłkę śniegu i szalała z nią aż ta zniknęła gdzieś w stercie śniegu i pańcia musiała wyszukać nową:lol: Ale dziewczyna grzeczna przybiegała od razu na klepnięcie pańci o nogę a do tego że głucholek to pańcia w zapasie jeszcze smaczki w kieszeni miała więc Agra praktycznie nie odstępowała na krok;) Wklejam rachunek za karmę, jutro dopiszę do rozliczenia tatankas jutro prześlę ci nr konta;)
  8. Na zooplusie nie było znów żadnej fajnej promocji na karmę więc znalazłam na allegro brita 15kg za 89zł a do tego dodają 1kg puszkę, ciasteczka i roller do czyszczenia ubrań gratis;) Jak karma dojdzie wkleję paragon
  9. Uzupełniłam rozliczenie, chyba muszę sobie w exelu to wszystko zrobić za poprzednie 2 lata i wkleić by tak dużo miejsca nie zajmować:roll: albo może macie pomysł jak to wszystko sprawnie porozpisywać bo może to ja źle coś rozpisuję?
  10. Cioteczki przepraszam za znów tak długą przerwę ale dalej mnie choróbsko trzyma, to już ze 3 tyg będzie i kaszel nie odpuszcza:shake: U nas wszystko po staremu, nowy rok przywitałyśmy spokojnie, tzn Agra bo Milka biedulka się strasznie bała wystrzałów:roll: Przed sylwestrem odwiedził nas brat z dziewczyną i przyjechali razem z suczką yorka, Agra grzecznie przywitała dziewczynkę i ani razu się nawet nie zjeżyła tylko chodziła za nią krok w krok i obserwowała zastanawiając się pewnie co to małe coś robi u niej w domu:lol: Dzisiaj znów spadł śnieg a że TZ na obiad przyjechał to razem wyszliśmy z psiakami i chciałam zrobić dziewczynie kilka zdjęć ale tak się wierciła i skakała że wyszło tylko kilka a i tak nie za fajnych:roll: Zaraz uzupełnię rozliczenie;) Co do kotki, od tamtego czasu nie byłam u mamy ale z tego co wiem od siostry kotka cały czas tam jest niestety:shake:
  11. Dzisiaj znów jak wychodziłam od mamy widziałam kotkę, siedziała w tym samym rogu klatki co wczoraj:shake: Pogłaskałam, dałam kawałek szynki bo nic więcej nie miałam i tyle tylko mogłam zrobić. Ona ciężko oddycha ma katar i duży brzuszek, pewnie kociaki w drodze:shake: Nie wiem jak mogę jej pomóc, zabrałabym do siebie ale ojciec jest i nie mam jak, inaczej bym się nawet nie zastanawiała. Ta kotka już tak na pewno od zeszłej zimy mieszka bo pamiętam jak 9 letnia siostra pokazywała mi małe kociaki które kotka urodziła i zostały pozabierane a mamusia została:shake:
  12. Cioteczki wychodząc dzisiaj od mamy zauważyłam kotkę siedzącą w kącie przed klatką. Z tego co wiem to jest to kotka która mieszka tam pod blokiem. Starsze panie położyły jej tam jakieś szmatki i karmią ale nic więcej nie ma. Wiem że jakiś czas temu rodziła, teraz znów brzuszek ma jakiś duży do tego ciężko oddycha i jakiś katarek chyba ma. Kotka jest przyjazna od razu zawołana podeszła i zaczęła się tulić. Ona w te mrozy nie da rady a jeśli jest w ciąży tym bardziej:roll: W tej chwili nie mogę jej wziąć bo jest ojciec:shake: Nie udało mi się jej zrobić dobrego zdjęcia jedynie takie fatalnej jakości bo ciągle chodziła ocierając się, to taka zwykła bura kotka:
  13. Dzisiaj Agrula pozytywnie mnie zaskoczyła bawiąc się z suczką husky która zwiała z ogródka z domku obok mojego bloku. Najpierw Agra obwąchała a następnie tyłek w górę łapki przednie w dół i skakały tak zachęcając się wzajemnie do zabawy a jak odciągnęłam Agrę to oczywiście szczekać na sunie zaczęła bo się dalej bawić chciała;) Na święta kupiłam dzisiaj psiakom ciasteczka, pałeczki, puchy i gryzaki do czyszczenia ząbków, od TZ także dostały po puszce i kabanoski tak więc jutro także będą mieć wyżerkę a nie tylko pani:lol: A już teraz razem z pannicami życzymy wszystkim Zdrowych i Szczęśliwych Świąt:x-mas:
  14. Cioteczki zaniedbałam wątek ale w sumie nie wiem co napisać, poza tym od ponad tygodnia choruję a ostatni weekend to nie byłam w stanie nawet z łóżka wstać bo miałam gorączkę już z rana przekraczającą 39 stopni i nawet polopiryna nie była w stanie mi jej zbić:shake: Od wczoraj jest lepiej ale kaszel i zatkany nos mnie męczą strasznie mimo dalszego brania tabletek:roll: Ale tak to jest jak się zachciało myć okna na święta w taką pogodę:shake: Agra ostatnio na spacerach coraz bardziej tolerancyjna do podlatujących psiaków, bardziej suczek, jedna mała młodziutka podleciała z nienacka a Agra grzecznie tylko stała obwąchując i merdając ogonem. Zanim roztopy przyszły wieczorami spuszczałam dziewczynę ze smyczy i biegałyśmy tzn ona nie ja:lol: za śnieżkami. Cieszyła się jak wariatka kiedy nie tyle co śnieżkę rzuciłam co kopałam śnieg a ona radośnie skakała wokół mnie go łapiąc, Milka robi identycznie;) No i spacerki mimo chłodu dłuższe bo jak już chyba pisałam Agrula zanim coś wyniucha czy wykopie spod śniegu i zastanowi gdzie w takim razie jest odpowiednie miejsce na załatwienie potrzeb to troszkę trwa:lol:. Z ojcem i TZ jak przez ten weekend na spacery wychodziła bo ja przez chorobę zaniemogłam i ledwo do toalety człapałam chodziła także grzecznie jednak w ogóle nie zwracając na nich uwagi i zajmując się wyłącznie swoimi sprawami;) W domku ojca nie ma bo wczoraj wyjechał więc pannice znów opanowały łóżko które jest tylko dla nich ale jak to zwykle bywa i tak przychodzą do mnie do drugiego pokoju i się wtryniają w nogi:lol: Jutro sprawdzę konto i uzupełnię rozliczenie na 1 stronie
  15. Dzisiaj pannice cały dzień przespały;) Goście wyjechali więc mogły w spokoju odpocząć, nawet ja miałam dość jak od 8 rano do 23 mała latała do mnie i albo z psami się bawiła albo rozmawiała itp. Jednak psiaki naprawdę się popisały wyrozumiałością, znosiły granie na harmonijce, zakładanie czapek na głowę i ciągłe przytulanie, ale w nagrodę dostawały smaczki;) A dzisiaj cisza i spokój, za oknem pierwszy śnieg więc spacerki dłuższe bo Agrze ciężko coś wyniuchać pod cieniutką warstwą śniegu więc załatwianie potrzeb trwa troszkę dłużej;) Dzisiaj pannicą kupiłam puchę, kości i smaczki, odliczać nie będę bo to wyszło z 5zł na każdego pychola;)
  16. Witajcie Agra od wczoraj ma do towarzystwa 4 letnią dziewczynkę która przyjechała do nas na weekend z moim bratem. Agrula jest wymiziana i wymęczona za wsze czasy bo Sandra co chwilę zabiera jej i rzuca piłeczkę. W pewnym momencie gdy Sandra po jakiejś godzinie zaczęła biec do Agry w celu zabrania piłeczki ta burknęła pod nosem bo nie miała gdzie uciec i tylko opuściła głowę. Jest bardzo wyrozumiała w stosunku do Sandry i grzecznie znosi mizianie, przesuwanie i zabieranie piłki;) Milka też wyrozumiała i nawet sama się podkłada do tarmoszenia za uszy i klepania po pupie bo to uwielbia więc dziecko to coś dla niej chociaż też padnięta jest;) Na szczęście dziewczyny mają teraz 2h spokoju bo pojechali do sklepu więc śpią wymęczone jak nigdy;) Ostatnio też poszłyśmy na dłuższy spacerek przy bloku z piłeczką by Agra pobiegała, oczywiście zadowolona latała i piłki oddać nie chciała a jak już zabrałam i akurat pies szedł to tylko na niego zerknęła i wróciła do kombinowania jak tu piłkę zabrać pańci:lol: Aha doszła stała wpłata od Anett - 20zł
  17. Na zdjęcia kociaka czekam.... Wklejam zdjęcia rachunku:
  18. W ogóle cała Agrula jest boska:cool3: Po dokładnym sprzątaniu i odkurzeniu łóżka postawiłam na nim pufę i porozkładałam poduszki by żadna nie próbowała wskakiwać ale gdzie tam, Agrula wcisnęła się przesuwając tyłeczkiem poduchy na ile się da;) Aha mam pytanie, znajoma dziś do mnie dzwoniła w sprawie 4miesięcznego kotka którego ktoś wyrzucił z samochodu:angryy: Kotek podobno udomowiony, dogaduje się z innymi kotami i psami jak również i z dziećmi, kuwetkowy w kolorze podobno białym z rudym ogonkiem i rudymi znaczeniami, jutro powinnam mieć zdjęcia więc zrobię mu wątek ale może ktoś coś wie o jakimś chętnym domku dla rudaska?
  19. Ale udało się przed chwilą nie budząc pannicy zrobić zdjęcie jak śpi, jakość marna ale widok bezcenny:loveu:
  20. Tak późną porą Agruli zebrało się na zabawę, nigdy nie wiem skąd ona wynajduję piłkę bo dzisiaj sprzątałam dokładnie całe mieszkanie i piłki nie widziałam a Agrula nagle wbiega z piłką w pyszczku zadowolona i stara się zapiszczeć już nie piszczącą piłką której Milka do tej pory się boi:roll: Chciałam zrobić Agruli zdjęcia bo świetnie z tą piłką wyglądała ale oczywiście strach dalej przed zdjęciami więc zrobiłam 2 spod rękawa ale i tak zauważyła:
  21. Doszła nam dzisiaj karma, rachunek wkleję później i dodam w rozliczeniu;) Dzisiaj wyczesałam porządnie Agrulę i zebrała się cała reklamówka kłaków a to jeszcze nie koniec bo część sierści którą musi zgubić jeszcze się trzyma;)
  22. Super bardzo się cieszę :multi:
  23. To w takim razie daj znać jak wrócicie z wizyty u weta;)
  24. Ja w ostateczności mogłabym kociaka zabrać ale tylko i wyłącznie do końca listopada nie dłużej:roll: Agra na dworze poluje na koty ale na ten czas mogłabym go trzymać w osobnym pokoju, poza tym ostatnio całymi dniami jestem w domu więc nie byłoby problemu
  25. __Lara na jak długo szukacie DT?
×
×
  • Create New...