Nona
Members-
Posts
136 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nona
-
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
od rana dzień pełen wrażen- Diana, teraz Kora.. Drgnęło coś w naszych tematach-boję się cieszyć Sylwio- jak żyje Buryś? Od niego wszystko się zaczęło, to on skupił nas wszystkie a teraz gdy temat rozrósł się Burynio spowszedniał. Wiem, ze ten domek jest na zawsze ale jak on radzi sobie z przestrzenia podwórka. z FoKusem? Ten pies z poderżnietym gardłem to miejscowy? To jest sprawa karna- wiesz o tym. Sylwio- jeśli będziesz miała coś więcej na temat tego psa to pisz proszę. On zapewne też wymaga pomocy ale tylko Ty okteslić możesz jakiej i co robić. -
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Nie zrażaj się docinkami i rób swoje. Pozyskaj dzieciaki- one duzo mogą i są kapitalne. Dobrze rozmawiac z proboszczem zeby powiedział ludziom coś sensownego- ja tak robiłam. Moje poczatki zycia na wsi były bardzo trudne- tubylceykręcili mi kółka na głowie a teraz? watpliwości w sprawie zwierzat omawiaja ze mną, przychodzą cichcem w tajemnicy przed sąsiadami.. Od czegos musiałam zacząć- Ty powiedziałaś juz A.. -
smutna historia o pięknym zakończeniu. Diana ma domek :)
Nona replied to estote's topic in Już w nowym domu
Z Tobą Saphiro i z takim TZ em sprawy wydają sę prostsze. Jak to dobrze że jesteś. Wiem ile obaw miałas przed przewiezieniem Diany-dobrze, że noc za Wami i chyba można odetchnąć? -
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
niepokoją mnie 2 worki kości dla zglodniałych psów- nic im nie grozi? Sylwio? krojeniem skór moznaby zainteresować wolontariuszy- najlepsze wydaja mi się dzieciaki w wieku, w którym nie obetną sobie palców. Dobrze sprzedana hostoria moze byc dla nich swietną okazją do zabawy i działania ku dobru. trzeba uważać, żeby ktoś boku nie miał okazji obśmiać przedsiewziecia- dzieciaki dobrze i chętnie będa pracowały pod okiem dorosłego. Doda im to wartości:)Wszystkie dzieci lubią byc potrzebne tylko nie wszyscy dorośli o tym pamietają. Wierzę, że znaleziony wilczur jest przy Was bezpieczny- odłowienie go to tylko kwestia czasu a karmy troche pomoże. moje skromne dośwaidczenie z łapania pokazuje, ze zamiast kawałka karmy lepiej rozrzucić wiecej mniejszych- pies zbierając je jest daje więcej czasu ekipie łapiącej go. ten manewr zastosowano z powodzeniem w Sochaczewie i dziewczyny kupiły metodę na pniu -
Luka - piekna sunia z torunia - ZNALAZŁA DOM!!!
Nona replied to akcja_proanimal's topic in Już w nowym domu
dziw, że takiego piękna ludzie nie dostarzegają. Mich, wyobrazasz sobie rozstanie z Luka po tym, co razem przeszliście? Życzę jej najlepszego domu i Tobie wszystkiego naj za to, co dla niej zrobiłeś -
Amiś pies doskonały. Lek na wszystke smutki. ma dom
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Patrzę na Amisia..On jeszcze sporo urośnie- warto o tym wspomnieć. podejrzewam, ze jego wiek w chwili zabrania od meneli był niedoszacowany.Te klapnięte przed 6 tygodniami uszka pokazują że miał mniej niż niż 7 miesięcy. Nie pamiętam dokładnie kiwdy podnosza się uszka. teraz ma imponujące radarki, do których przez najbliższe miesiace dorastać bedzie główka. Przypomniały mi sie wszystkie moje psy, które przez parę miesięcy wygladały jak nietoperze i były rozbrajajace w tym braku proporcji. Ciałko jego też jest drobne a więc moim zdaniem Amiś jest młodszy i będzie jeszcze przez pare miesięcy róśł i piękniał. Kiedy wreszcie ktoś zakocha się w psinie na przysłowiowe amen? -
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
czytając Was śmieje się do siebie. Saphira zajęta wątrobami z wątrobami z dzika, Sylwia skupiona na łapkach kurzych a Agata z rozwianym włosem taszczy skóry wieprzowe. Cudne kobiety:) Mnie saphita wybiła z glowy wozenie odpadów do osi,ecin- przyjmuje jej argumenty. lepiej dołozyc sie do lapek- będzie więcej. Szkoda, ze nie można zrobić lapek z ryżem- byłoby ciepło i pozywniej. Sylwio- troszke boje sie przesyłania na konto chyba, ze deklarowali sie internauci.? poczta potrafi pozbawić człowieka chęci do działania. Budujace są deklaracje juz pierwswzego dnia. Ta psia historia ma szanse stać się ważna dla ludzi. Sylwio- zgubiłam sie nieco w kwestii schronienia dla tej psiny na polu. Mówiłaś, ze bierzesz to na siebie ale potem wspomniałaś, że potrzebna jest pomoc? -
Amiś pies doskonały. Lek na wszystke smutki. ma dom
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
witajcie. nie zaglądałam dawno i co widzę- wpaniałego chłopaka, roześmiany, rozbiegany Cudo. Inna mordka niż w dniu poznania . Zaniepokoiły mnie wymioty i to, ze do dzis nieznane sa ich powody. To taki fajny DT- mam nadzieje, że to coś nie zagrozi Amiśkowi. dzieci tak szybko rosna- alez on slodki. Smiać mi sie chce do niego. Agato- w nocy już spokój? Co z nim było- wyjaśniły się te nocnme płacze? -
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Jeśli Tz Saphiry jeszcze kiedyś będzie miał odpady to ja moge je zawieżć. odkarmimy te psieta przed zabiegami i adopcjami. Moge jechac w nastepna sobotę/niedzielę albo w kolejną chyba, że zagalopowałam się?Saphiro? Fajny pomysł z wolontariuszami przy lecznicy? kaitalna i wychowawcza sprawa. Sylwio a czy takie odpady można kupić w Osiecinach lub w pobliżu? Nie lenie sie broń Boże ale też nigdy nie myślałam o takim rozwiazaniu-kocham zwierzeta i omijam rzeżnię szerokim kołem ale.. Beze mnie też je zabiją- usiłuje to sobie poukladać i wciąż bez skutku.Robisz kapitalną rzecz i tak własnie sobie wyobrazałam oddziaływanie weta na lokalną społeczność. Piekna sprawa saphiro- Kojak ma swój nowy dom. Dziś nie odezwałas sie tam więc podpowiadam:) Ciesze się, że jesteście takie, jakie jesteście a ja Was spotkałm:)) -
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Sylwio- ja mysleę sobie cichutko, że Fokus już znalazł dom. ten, którego broni z taką determinacją i panią, z która tak lubią się Pisząc o Tropiku miałam na myśli krótsze przednie nóżki- stąd pisanie o krótszych stawach i niepewności, czy nie jest to efekt ujęcia fotografa Wspaniale, ze zorganizujesz mu namiastke budy i że twój wet policzy może taniej. Myslę sobie, ze zainicjowa łas sprawę, która zintegrować może paru sąsiadów i weta dla dobra zwierzaków Bądż tylko czujna, zeby nie poszło tak jak z poprzednimi psami Czytając Ciebie widze, ze trzeba działać mocno roztropnie i na miejscu to już Tobie przypadnie dyrygowanie ta orkiestrą. Dobrze, że chociaż Burys ma swój dom napewno i poprawia ie jego smutny los. Oczek mu nie wrócimy ale odrobinę radości- może? -
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
mam nowy komputer, zero problemów z logowaniem więc bedą bardziej uczestniczyła w wątku. Skasował mi jednak całego posta !!! Piszę zatem kolejny raz- zgadzam sie z Saphira , z lczeniem suczek i dokarmianem psiąt. Na porcjach z ryżem i tłuszczem będzie taniej, najedzą sie wszystkie karma lecznicza bedzia dla Fokusa i mam cicha nadzieje, ze znalazł juz dom. jest piękny Myślę, ze te panie dokarmiające psiny znajda trochę czas-to ledwie pół godziny dziennie i kociołek ciepłego jedzenia... W tej sytuacji trzeba ogłosic zbiórke pieniędzy na cel pt sterylizacja kilku suczek. Skoro weszłysmy w ten temat musimy go zakonczyc- to nie Sochaczew gdzie nie mogłyśmy się dostać i sprawa skończyła sie na jednej suni.. Zbiorkę na dokarmianie tej 15-tki moznaby zacząć już teraz. Jeśli Sylwia zinwentaryzuje suczki- będziemy wiedziały co nas czeka. Potem trzeba będzie myśleć o adopcjach. to, że towarzystwo nie rozmnozy sie juz bedzie sukcesem..Słuchajcie- czy sa dotacje na sterylizację ? Może sa rozwiązania, o ktore warto upomniec się.Może wet widząc fuchę cos podpowie.?On w ogóle zna się na tym? przepraszam, ja nie chce Człowiekowi niczego ujmować ale weci z moich okolicznych wiosek skupiają się na trzodzie a z psami muszę jeździć do Torunia Sylwio- jak Ty widziśz sprawę? pamiętam co mówiłaś o wytruciu przez wójta tamtych psów ale gdybyśmy wystosowali pismo z podpisami zainteresowanych osób ?Wracam do psunia w kartonie- moim zdaniem kalectwo jego polega na nieproporcjonalnie krótkich łapkach przednich. Być może to zniekształcenie ale ja wyraźnie widze krótsze stawy.. Ogłoszenie zbiórki wymaga udostępnienia konta i rozliczeń żeby połapać sie w sytuacji. Wybacz Sylwio ale wydajesz się najbardziej odpowiednią osobą z racji zaangazowania w temat, bycia na miejscu, znajomości osób i chyba integryuacego środowisko zacięcia. Wzięłabyś to na siebie? na watku jest tyle osób, że może cos jeszcze skapnie?:) -
W nozy przed odwiezieniem Arona rozmawiałysmy o załobie- pamietasz? Nie kazdy moze od razy przyjąc nowego psa. Problemem sa porównania, oczekiwanie podobieństw. wyobrazenie zdrady, zdrady pamieci etc. same bzdury ale tak dziala nasza psychika. Myslenie o uratowaniu, op daniu szansy na zycie pomaga. prze 20-tu laty wzięłam ONkę wyrzuconaz samochodu 4 dni po śmierci mojej Hapy. Nie mogłam jej polubić- obserwowałam, dbałam ale na zimno. Biedne byłysmy obie- ja zapłakiwałam się po śmierci poprzedniczki ale wiedziałam, ze jestem jedyna szansą dla Zuzy. Oczywiście, ze pokochałam ją- byłysmy nierozłączne przez 16 lat..Zmarła już 5 lat temu- w p[okoju jest jej portret..Pomogła mi przyjąc do domu kolejne psy i ustawić w szyku . W szczytowym okresie było ich 5 i każdemju jestem głęboko wdzięczna za wspólny czas. każdego ratowaqłam nie poirównując- nie da sie porównać nieporównywalnego i nie ma to sensu-najmniejszego. trzeba wiedzieć, że jest żaloba, że przemija i ze jest szansa na uratowanie kolejnej istoty. dajemy jej i sopbie tę szansę- lub nie. To wszystko. dlaczego wierzę w Ciebie? Dlatego, ze na to zas`ługujesz i z pewnością drugi raz nie zachoiwasz sie podobie. To lekcja po io o której masz możlliwość roizmawiać. Aron praktycznie nie ma szans na dom- psy w takim wieku sa niepotrzebne- podobie jak ludzie. To znak naszych czasów. Drżał odchodząc- łkał po prostu. przzyłam to oddając do schroniska p[orzuconego psa. potem dowiedziałam sie, ze był w schronisku już kilka razy. lkał bezgłośnie.. Zabrałam go i przezylismy 9 lat. Zmarł na zawał w 15-16 roku życia. Bronek to był psi Anioł..
-
Rytko- dałas sobie za malo czasu. Przeciez wszystko układało sie dobrze i w noc przed wyjazdem wcale nie chcialas go odwozic. uznałaś, ze wystarczająco narozrabiałas, nagadałas etc. emocje poniosły wszystkich. Nadal uwazam, ze aron u ciebie miałby dobrze i nie musiuałby siedzieć w hoteliku gdybys go...zabrała. Już czuje napiecie czytających.. Aron manikle szanse na znalezienie domy- ty go poznałas. Może nie pokochałas jeszcze ale polubiłas i poczułas sie odpowiedzialna. Niewystarczajaco- fakt. to, co działo sie na forum było przytłaczające ale dlatego, ze kazdy chciał jak najlepiej i miał śwuadomośc nikłych szans dlka psa. Wówczas zawiodłaś psa, ludzi i siebie ele nic nie jest ostateczne. znasz psa, znasz trase, poznałas kilka osób. zamiast katować sie - daj wam obojgu czas na pokochanie sie. Niue zawsze sprawdza sie branie psa zaraz po smierci poprzedniego- bywa, ze kończy sie tak właśnie gdy nie przetrwacie wspólnie okresy twojej załoby, bzdurnych ale nieuniknionych porównań. Sledzę ten watek cały czas choć nie wpisuję sie- stad dzis zabieram głos. Schowaj zal za to, co usłuszałaś- słusznie ale niechcacy.Każdy chciał tylko dobrze i przyjrzyj sie sytuacji raz jeszcze. jesli Aron jest dla Ciebie wazny to zaopiekuj sie nim tak naprawdę.na zawsze i przestań porównywać go z Frytka. nie zdradzasz jej ani jej pamięci- otwierasz serce ne inna istote bedacą w gwałtownej potrzebie.
-
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
zapomniałam o kojcu. Mówiłas, ze masz siatke, słupki- chyba nie potrzeba ich wiele-wychodzi mi 6- skoro z obu stron jest mur. trzeba znależć chłopa-sąsiada, który je wkopie i wykombinuje zamknięcie. Na etapie przewożenia Amisia wspominałas o mozliwości wypożyczenia od kogos-czy razem z kimś małego fiata z bagaznikiem z tyłu. Niech te moje 50 zł idzie na transport a obie panie urobia sasiada.. na 160 km bez poptrzeby zarabiania na tym wystarczy a jesli wystarczy, to moze ktoś dorzuci tę brakujaca kwotę? W ten sposób rozwiązemy problem Burysia. Drugi psulo jak rozumiem ma poduchy od Saphiry i nocuje w domu pani póki co Starałam się przeczytać zaległe posty-jeśli cos pomyliłam to sorry -
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Agato- pamiętaj o Lence. Mocno awaryjnie ale jest dom, w którym Amis przebywał do czasu popwrotu obecnego własciciela. Dom na wsi, ludzie fajni. Nie prowadzą typowego DT ale w sytuacjach ekstremalnych sa w stanie pomoc. telefon do Lenki masz. Niewykluczone, ze wymysli jeszcze jakies rozwiązanie- ma liczne kontakty-typowe dla wieku i zainteresowań:) Myślę o suni z wypadku albo priorytetach, które ty znasz lepiej -
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dopiero dziś wróciłam na ten wątek. Agato- przeslij mi proszę numer konta dla Burysia i tej drugiej psiny. -
Nie Inez, nie mam mozliwości choc w akcie desperacji rozważyłam ją dla dobra psa tyle, ze z całkowitym pominięciem swego dobra. Z różnych powodów ledwie zipię i jako niemal emerytka wzięłam dni kilka zeby odpocząć. Wspomniałas o Wrocławiu. Z Bydgoszczy to 300 km- w obie strony to jedno tankowanie stad pytanie, ćzy Rytka miałaby mozliwość..
-
czytając wczorajsze posty Rytki zrozumialam, że mamy pieniądze na transport- Rytka deklarowała zwrot kosztów dowiezienia Arona.Godna decyzja. Chciała dobrze, ludzie złożyli się na podróż psa do lepszego zycia. Niewypaliło choc pies jest fajny.. Rytko-czy masz mozliwość przewiezienia psa? Znam dobrze te trasę- wyszłoby taniej a z tego co poiszesz Aron jest z Tobą w dobrej relacji.Wiesz,że przeszedł już kilka odrzuceń- czuje to. Wymaga spokoju po wylewie- Twoja obecność zapewniłaby mu spokój przez drogę.. Przemyśl to proszę- może miałabys mozliwość ?
-
Wybaczcie, ze tak nagle wchodze na wasz watek. pixi mnie zaprosiła Chę zauważyć, ze kilka postów wstecz Rytka zaproponowała odwiezienie psa we wskazane miejsce. teraz sugeruje pokrycie kosztów hotelu dopóki nie zastanowicie się co dalej. Popiół na głowę też już stpnęła.. Skoro Lena ma miejsce dla Arona to powrót do niej jest najlepszym rozwiązaniem. Ja wpłace 50 zł- proszę nr konta na pryw, Rytka odwiezie psa lub pokryje koszt transportu
-
Bidy z Osiecin. Nadal potrzebna pomoc dla ponad 10 głodnych psów.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
co tu dodać? Szukam intensywnie i myślę. Gotowa jestem wysyłać stałą kwotę na utrzymanie psiny np 50 zł miesięcznie byle tylko ktoś dał mu miejsce i serce- on musi słyszeć głos, czuć ludzi-ich dotyk by choć na chwilę wyjść z ciemności. uważam, że sam kojec nie wystarczy do przerwania jego samotności.Ten pies jak mało który powinien trafić do domu i być wyprowadzany na smyczy, która zapewni mu bezpieczeństwo. Boże! sa tacy ludzie?? Agato- powiedz proszę w jakim psulo jest wieku. Lenka też myśli i to właśnie ona dopytuje. Chce robić plakaty. -
Lady wyadoptowana. Amiś nadal czeka, zero zainteresowania.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Amis od wczoraj jest w docelowym DT. ma wspaniałych opiekunów i kolegę do towarzystwa. Opiekunowie uważają go za sympatycznego, grzecznego i bystrego pieska. Jak każdy szczeniak wymaga uwagi i pracy- nikt dotąd praktycznie nie wychowywał go. Są dobrej myśli. W nocy maluch popiskuje- opiekunowie zamierzali iść z nim do lekarza ale po ustaleniu, że był przed dwoma dniami i przekazaniu podejrzenia, że chyba od kogos oberwał chwilowo odpościli. Są bardzo uważni, zajęli sie tez włoskami psunia- są szczotkowane.. Wczoraj był na spacerku bez smyczy i ładnie przyszedł na przywołanie. jest kochany. Trzeba popatrzeć na to popiskiwanie- w ciągu dnia jest cicho. Może to skutek urazu? może zapamiętał mu sie ból, jakieś złe przeżycia i nocą gdy otworzy ślepka przeżywa to? Lenka wspominała, że w ciągu dnia spali przytuleni i był cichutko.Mam nadzieję, że pod troskliwą opieką i okiem wszystko wróci do normy a dla malucha oznaczać będzie lepsze, bezpieczne życie. -
Lady wyadoptowana. Amiś nadal czeka, zero zainteresowania.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Amisia w trybie nagłym zabrałam do Torunia. chodziło o to, żeby dziecko nie siedziało samo w komórce i w ciemnościach. Reszta to improwizacja. Właściwy DT bedzie od środy. Do tego czasu maluch był u Lenk, obecnie bawi na wsi z zaprzyjażnioną sunią. W normalnym, dobrym domku z ogródkiem Jest cudownym pieskie- ufny, rozmowny i przesłodki. Przez większość drogi bawił się swoją zeberka, popatrywał przez okno a kiedy już nacałowaliśmy się i napieścili to zasnął wtulając głókę pod kocyk. Trzeba było ostrożnie sie z nim obchodzić- reagował krzykiem na próby dotknięcia puszczka. Lena przebadała go u weterynarza- jest na szczęście cały i zdrowy ale pobity lyb kopnięty.. tego już nie dojrziemy. Ostatnie trzy tygodnie spędził w DT, który opuścić musiał w trybie nagłym. Słysza.łam tez jakieś historie o podawaniu luminalu!! To normalny i grzeczny piesek- nawet w nicy. Popiskiwał z bólu. Po porwocie od lekarza spał przytulony do Lenki, którra uważa go za cudnego psiaczka. Od środy bedzie już w docelowym DT- dobrzy kudzie o wielkim sercu. Miesiącami rehabilitowali sparalizowaną Lukę. dziś biega. mam nadzieje, że dla Amiśka do droga ku lepszemu zyciu. Bedzie pięknym pieskiem- podrosną mu włoski, sam troszke podrośnie:)) Zal, że nie mogę go zatrzymać- po przytuleniu takiego malca nie chce się już go oddawać -
Piękny , niebieskooki husky szuka odpowiedzialnego domu.
Nona replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Skoro jesteś- zapytam. bałam się dzwonić nie mając jakichkolwiek propozycji. Leon, Brylant,Nazir- to mocno bolące tematy i oby to przypadkowe zestawienie było naprawde przypadkiem. Nazir to wiatr, pęd zamknięty w futerku -
smutna historia o pięknym zakończeniu. Diana ma domek :)
Nona replied to estote's topic in Już w nowym domu
Sunia jest u pańci.Chodzi z nia dogladać wnuczkę, zaprzyjażniła się z kotem, jest cudna, mądra i kochana. Raz zginęła na 5 godzin ale wrociła pod dom. Sądziłyśmy, że zjednała ostatecznie piejącą z zachwytu rodzinę. Jutro jedziemy z Olą do kobiety i zabieramy znajomą- liczymy a raczej ola liczy na to, że któraś z nich pęknie...Zadbamy o suńke ale trudno mi takie postępowanie zrozumieć. tak traktuje się przedmioty jednorazowego użytku