Jump to content
Dogomania

Monday

Members
  • Posts

    7730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monday

  1. ~Gonia - bardzo smutna. Ale trzeba coś zrobić żeby wyszedł ze schronu. Tam ciężko dbać o jego oczy przy 500 psach, gdzie miejsca jest na 300 :shake: Może podsuniesz jakiś pomysł :razz: Tutaj mało osób na wątku jest, a my robim co możem:niewiem:
  2. :cool3:Z tego co wiem to niedługo Murzyn będzie miał nowe towarzystwo z Zamościa Panna - ale ponoć kłapie zębami za strachu na prawo i lewo :shake: i psiaczek, który w schronie nie wychodzi z budy :-( Pewnie Murzynowi z jego temperamentem nie będzie przeszkadzało jak podczas zalotów zostanie trochę pocharatany ząbkami swojej wybranki:eviltong: Jamor, jak ty poradzisz sobie z takimi psami...od strony psychologicznej... Czy sił Ci starczy......:cool1: i chęci ?
  3. Co do szczepień. Jak zawoziłam psa, to prosił żeby był odrobaczony i zaszczepiony od wirusówek. :( Ten Murzyn niestety był na dworze więc wszystko musiało być na cito załatwione. Pies był dzień wcześniej odrobaczony i nie można było szczepiena zrobić. Jamor zgodził się przyjąć Murzyna bez szczepień. Z początku odseparował psiaka od innych czworonogów i jak można było już go szczepić to sam się tym zajął...koszt szczepienia doliczy do rachunku. Nie mówię, że i teraz się tak zgodzi, ale warto spróbować. Nr tel jest na stronie [URL="http://www.jamor.pl"]www.jamor.pl[/URL] - lepiej zadzwonić niż ugadywać się przez pw. Leyla, a jedziesz rano czy po południu ? Masz już kogoś do pomocy?
  4. [quote name='bico'][B]Monday[/B], czy tu chodzi o tego Murzynka, co szukał domu po likwidacji firmy i nawet był już w nowym domku, tylko się nie mógł dogadać z wcześniej tam mieszkającym psem Misiem?:roll: Jeśli to on, to chyba padnę z żalu:-([/quote] Bico to nie ten Murzynek - ja mam po prostu "szczęście" do Murzynków. W Radomiu chyba wszystkie czarne psy to Murzyny :)
  5. [quote name='li1']Zlota, kochana Leylo ! Dzieki ze wyszlas za maz za odpowiedniego czlowieka.[/quote] li1, ten post był niesamowity :D Najlepiej Leyla żebyś sama chyba nie jechała. A i ktoś z Wawy musi jechać, bo w przeciwnym razie problem z transportem mógłby być. Nie wiadomo kogo miałabyś transportować psa, czy osobę towarzyszącą :evil_lol: Proponuję też uczesać troszkę psa, żeby TZ Leyli za bardzo się nie zdenerwował jak zobaczy samochód po transporcie psiaka. Ja zawiozłam jamorowi psiaka z dworu, brudnego, nieuczesanego...tam został wyprany, wyczesany, wygłaskany.... teraz czeka na dom... Leyla, jak bedziesz u jamora to proszę obejrzyj Murzynka. Podpytaj o niego - super psiak.
  6. Ją też trzeba jakoś z tego schronu wyciągnąć. Skoro "dziczeje" sama to nic dobrego to nie wróży, a potencjalny domek musi być doświadczony z psiakami.
  7. to na kiedy planowana podróż Wa-wa - Zamość - Warka - Wawa ?
  8. Witam, znalazłam ten wątek na stronie hotelu u jamora. Ja jestem z Radomia, nie bardzo mam jak pomóc w transporcie:cool1: Nie przeczytałam całego wątku:oops:, ale mam pytanie (chyba dość istotne), czy ten psiak w ogóle wejdzie do samochodu ? i jak może się w nim zachowywać ? A co do hotelu u jamora, to też dodam swoje spostrzeżenia. Sama zawiozłam do niego psa, wystraszonego, nieufnego, takiego który mówił "tylko nie zrób mi nic złego"...a po trzech dniach jamor opisuje zupełnie innego psa..kontaktowego, szczekającego:crazyeye:, lubiącego ludzi... Nie wiem co ten gość robi z tymi psami, ale na pewno je zmienia na lepsze modele:evil_lol:
  9. zrobiłam Czarusiowi ponad 20 ogłoszeń z tekstem selengi z allegro - może ktoś się odezwie.... Fajny ten czarny Czaruś. Czy juz lepiej sobie radzi w schronisku ? Jakby był już w swoim domku, to z pewnością dałby sobie radę. Pewnie z czasem doskonale by się orientował w terenie swojego podwórka. A prowadzony na smyczy przy nodze właściciela z pewnością czułby się pewnie.
  10. Nie mogę się skontaktować z dziewczyna z fund. No cóż, wszystko związane z adopcją to już kwestia fund. Wierzę, że osoby działające w niej zrobią wszystko co w ich mocy żeby Murzyn miał dom. Ja tylko mogę powiedzieć coś nie coś o psie i przekierować potencjalnych zainteresowanych do Gosi z fundacji. Tylko czasem trudno się z nią skontaktować :cool1:
  11. mela - dzisiaj jest sobota :razz: Uraczysz nas tą dobrą wiadomością ?
  12. A może zmienić coś w ogłoszeniach ? Np. tekst... Ja niestety nie mam talentów lirycznych, z resztą innych też u mnie brak. Jeszcze jedno - zdjęcia. Zauważyłam, że jak są piękne zdjęcia, zielone tzn. na łące, trawie, w lesie to one bardziej uwagę przyciągają. Jak to jest z zabraniem psa ze schroniska i wyprowdzeniem go na jakiś ładny zielony teren ? Ja służę pomocą jako osoba asystująca w takim procederze. Szkoda że nikt do DT go nie chce. Tam można by było zobaczyć jaki on jest. Jaki jest w codziennym normalnym życiu. :-( Hotel też byłby dobrym rozwiązaniem - ale skoro on tyle czasu nie znalazł domu, to nie wiadomo kiedy znajdzie i jak długo trzeba by było za hotel płacić, a to jednak sporo kasy. Może ludzie tych jego oczu się boją? Bo to obowiązek jednak z tymi kroplami. Jego przyszły opiekun będzie musiał być naprawdę odpowiedzialną osobą. Poza kroplami nie da się tych łez jakoś mu "wyprodukować" ? Żadne operacyjne rozwiązanie nie wchodzi w grę? Trzeba zmienić coś w ogłoszeniach Floyda. [B]Proszę pomyślmy co, żeby chociaż ktoś zaczął dzwonić.[/B]
  13. No tak, przyjechały "panienki z dobrego domu", po prostu Murzyn nie wie czy ma jakiekolwiek szanse u nich...czym on może zaimponować? Kasy brak - a nawet żyje na krechę (to jeszcze gorzej). A kobitki na kaskę lecą :) Jamor pewnie jesteś kompetentną osobą do udzielenia mi info na temat tej kobitki ze słupska. Ta "adopcja" to była pomyłka na 100%? Dałam namiary innej pani z Krakowa na tego psiaka i napisała, że cała rodzina jest nim zachwycona. Nie mogę skontaktować się z Gośką...nie bardzo wiem co robić.
  14. jamor, kontaktowałeś się z Gośką w sprawie kastracji murzyna? Jak nie to trzeba będzie na dogo zrzutę zrobić, jakiś bazarek...ale o tym decyduje już fund. Emir....
  15. już jestem,:angryy: Ale ona dzwoniła do mnie, to chyba kontakt brała z kmonkretnego ogłoszenia ????? A już myślałam, że wszystko pójdzie gładko :placz: I Murzyn nadal czeka. Jamor, alimenty za ew. dzieło Murzyna nie wchodzą w grę, zdajesz sobie sprawę ??? :evil_lol:
  16. mnie teraz przez tydzień nie będzie, mam taką cichą nadzieję, że jak wróce to tytuł będzie zmieniony...że już w nowym domu
  17. szkoda że domek nieodpowiedni :( trudno będzie znaleźć mu taki fajny dom, z pięknym ogrodem do biegani i wpsaniałymi ludźmi... On już trochę za długo w tym schronie czeka. Po wakacjach Maszaberla mówiła, że może z tym programem w tv coś ruszy. Dobrze by było. Może tam ktoś by go wypatrzył.
  18. [quote name='jamor']ni cholery, w pracach przy samochodznie nie sprawdza sie, nawet przeszkadza, bo włazi pod samochód i morde mi lize. trzeci dzien jest w nowym lokum, juz w szeregu kojcy. zakolegował sie z niektórymi obywatelami. jest po gruntowym praniu, futro nabrału połysku. po szczepieniu wypasiona szczepionką. boczki juz mu sie wyrównuja, morda sie cieszy, jest ok. dzis dzowniła kobietka ze słupska, zainteresowana adopcją. ma kontaktowac sie z osobą uprawnioną. zobaczymy[/quote] czyli jednak dzwoniłą :multi: Taka zdecydowana kobieta, ma ogródek ...:) i nasz czarnuszek jej się spodobał...chociaż szuka suczki:p
  19. [SIZE=3]Dokładnie tak jak red napisała [/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3]żadnych ogłoszeń nie było, to tylko ktoś tak myślał głośno, że on uciekł[/SIZE] A co do ciachania psa, to nie teraz, ale jak wet uzna że w niczym mu to nie zagrozi. Nowe zajęcie??? - jamor, to może zacznij z nim w nogę grać, albo samochody naprawiać - to chyba pojętny chłopak jest:eviltong: Co ja będę wymyślać, sam wiesz o nim najwięcej, Acha - co do kastracji, to ja się nie zgadzam, że pies zaraz traci chęć do czegokolwiek, tyje, jest ospały itd. Druga rzecz, to może on przestałby wreszcie nagabywać te panny, bo jak znajdzie już dom i pójdzie, narobi dzieciorów, to właściciele zbankrutują przez alimenty. Kastrowałam swoją suczkę i jeżeli ona jest teraz jakaś przygaszona to nie chcę wiedzieć co by było bez kastracji :lol:
  20. nie byłby taki chudy... ludzie by mu coś dali do jedzenia a jak wytłumaczyć fakt, że do ludzi wcale nie rwał się ....taki ostrożny był, ale zarazem bardzo podporządkowany no cóż, teraz nie ma to znaczenia czy uciekł czy nie, bo już szuka nowego domu, przecież nie można go było tak zostawić bez pomocy
  21. Nasz psiak nie do poznania :) Biega, szczeka, je wszystko co mu do pyska wpadnie....gania za dziewczynami:razz: i przychodzi na zawołanie :multi: No - nie ten sam pies !!!!!!! Tak, ten hotel czyni cuda:eviltong:
  22. No cóż - imię pewnie i tak nowa rodzina sobie zmieni. Najważniejsze, żeby znalazł dom.
×
×
  • Create New...