-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irysek
-
dobrze, ze luty krotkim miesiacem jest. a co do nadwyzki to bedzie jeszcze wieksza, bo za sprzedaz bluzy przelalam na sunke do herspri 100zl. a okazalo sie, ze sunia poszla do nowego domu. wiec powinno jeszcze 60zl wplynac (40zl herspri wykorzystala).
-
jak ja bylam w ruscu to nie bylo juz wcale tak cieplo. koniec pazdziernika, srodek pola, grzalismy takim malym kaloryferkiem. kapalam sie w misce. a teraz mozna sie juz normalnie kapac bo bojler podlaczony. jakbym miala do wyboru teraz albo wtedy wolalabym teraz, bo woda przynajmniej leci z prysznica hihi :evil_lol: w ruscu jest wiecej pracy. wiec tam jezdzcie. stamtad jak jakis pies znajdzie dom to cud. od kiedy ja tam bylam do adopcji poszly 3 psy :crazyeye: roboty jest od groma, bylam tam 4 dni, a powinnam byc 14. ale tak czy siak lepiej 4 niz tylko przyjechac wyjdz z 3 psami czy zrobic 5 zdjec i pojechac. roboty sie w rekach palila. ale nadal jest jej tam tyle co niemiara. a jakbys z chlopakiem pojechala to jeszcze lepiej, bo by z panem andrzejem mogl zrobic te ciezsze prace, z ktorymi my kobiety bysmy sobie rady nei daly :lol: fajnie, ze chcesz cos pomoc.
-
[quote name='__Lara']To jeżeli Dea ma do zapłacenia 210zł to ja oczywiście przeleję wszystko to co dostanę z mojego bazarku, ok?[/quote] podliczalam te bazarki: z mojego poszlo 100zl, z asl 89zl, z wiedzmy 70zl, a z twojego jest 43zl. razem 302zl :razz: (jeszcze maruda cos przelewala) wiec na szczescie jak w niewielu przypadkach sie to zdarza, pieniedzy uzbierala sie wiecej niz poszlo na potrzeby. ZEBY TAK BYLO WE WSZYSTKICH PRZYPADKACH. zeby zawsze bylo kasy wiecej niz potrzeba. byloby bosko.
-
przelalam wlasnie 80zl ;) (dlug olaflka tym samym sporo stopnial...)
-
poniewaz ta stowa to czesc wplaty od maciek54 (czesc ze 180zl) mysle, ze moglybyscie przeznaczyc ja na olafka, na ktorego poszlo te 80zl. maciek54 zgode wyrazila, bo to ona kupila bluze za taka cene. olafek to staruszek wyciagniety od nas ze schronu w platnym dt. wiecznie na minusie :-(. musialabym odszukac watek, ale milo by bylo jakby tam poszla ta kasa. moglam sie wstrzymac tak naprawde z przelewem, bo nie pomyslalabym, ze sunia tak szybko pojdzie do nowego domu. mi wyszlo, ze na sunie wydane zostalo 270zl (dea 210, 60 herspri). czyli te 40zl ze stowy moglyby dolaczyc to pozostalej kwoty z bluzy i trafic do opiekunki olafka.
-
Śliczna mrucząca Burasia szuka domku. I znalazła.
irysek replied to irysek's topic in Już w nowym domu
nadal prosze o ogloszenia chlopak mial dzis ja zabrac do siebie i sie nie odezwal :angryy: takze bede wdzieczna za jakies ogloszenia. :roll: -
to ja mam dla olafka 80zl. tylko niech mi olenka poda nr konta. chyba, ze poker da sie w koncu namowic :roll:
-
Śliczna mrucząca Burasia szuka domku. I znalazła.
irysek replied to irysek's topic in Już w nowym domu
chlopak taki do rzeczy z rozmowy. mieszka z babcia i wujkiem w centrum wrocka. rodzice mieszkaja na obrzezach z 2 kotami. babcia go meczy ze tez chce koteczka. mama moja dala ogloszenie do gazety (metro) i jak widac poskutkowalo. chcial ja juz przedwczoraj. ale wczoraj napisalam mu czy ma wyprawke? wymienilam co. to zadzwonil dzis i mowi, ze musi jej przygotowac kacik. kupic kuwete itd. a sklepy teraz zamkniete. w sobote bedzie probowal. macie moze jakis wzor umowy adopcjnej, bo musze z nim spisac :roll: a ja jestem lewa jesli o to chodzi... -
Śliczna mrucząca Burasia szuka domku. I znalazła.
irysek replied to irysek's topic in Już w nowym domu
nie, nie rob. wczoraj dzwonil do mnie w jej sprawie chlopak. prawdopodobnie w sobote zawioze ja do nowego domku. hura :multi: a kochana jest i do tego sliczna klusinta jedna. slodziaczek moj kochany. -
chcialabym sie dowiedziec, czy zbieramy na dt za grudzien czy za styczen :roll:? olenko f, uzbieralam spora sumke na tego rozrabiake (na dt), podalabys mi nr konta, przeleje i na watku napisze ile przelalam, zeby mozna bylo podsumowac ile brakuje lub o ile jest za duzo i na next month bedzie :lol:
-
jesli moge podsumowac, to majkel do danego czlowieka sie przyzwyczaic potrafi i zachowuje sie normalnie. w przypadku jednych jest to chwila, w przypadku innych dzien, a jeszcze innych kilka dni. pan w schronisku, ktory zajmowac sie boksem, w ktorym przebywal majkel (i 10 innych psow) mogl z nim zorbic wszystko. targac za uchem, przytulac wszyyystko doslownie. bardzo sie lubili nawzajem. w boksie schroniskowym wszczynal bojki, ale z jakiego powodu nie wiem. raz widzialam akcje z innym psem, ale czemu byla walka, nie mam pojecia. kiedy ja go zabralam w trase warczal na mnie okrutnie i chcial gryzc, ale po paru godzinach jazdy, dawaniu wody, wypuszczaniu na siusiu oswoil sie ze mna i moglam go juz glaskac. pan, ktorego ugryzl po prostu troche za gwaltownie sie zachowal. no i na dzien dobry na niegowarknal. dziewczyny twierdza, ze nie mozna obcego psa lapac tak od tylu. :roll: wydaje mi sie, ze ona sie po prostu przywiazuje do czlowieka i na drugiego warczy. u bianki jak widac byl super, i zostalby gdyby nie roki gryzol jeden. zachowuje sie agresywnie (jak pani wanda mowi) w sytuacjach kiedy cos mu sie kaze. tak np. wysiasc z auta, albo zrobic cos na co on akurat nie ma ochoty. wtedy powarkuje. widac ma swoje zdanie, na kazdy temat (jak to zreszta mowi bianka). poza tym jest kochany, przytulinski, slodki pieszczoch. nie chcial sie ode mnie odkleic jak jakis czas temu zajechalam do przyborowka. wtulal sie, chcial sie bawic itd. jak zwykly psiak.