-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irysek
-
Cezarek 1 [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/329/47457117.png[/IMG] Cezarek 2 [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/155/91689328.png[/IMG] Cezarek 3 [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/1608/cezarek.png[/IMG] Nowi Państwo Czarusia posłali mi takie zdjęcia. Mam jeszcze jedno na komorce, jak wyleguje sie w domu na podlodze, ale nie umiem przeslac na dogo, takze te 3 podworkowe musza ciekawskim wystarczyc :) na dniach beda szczepienia, a za jakis czas wizyta poadopcyjna.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
irysek replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie pamietam czy pisalam, ale bedzie z mojego bazarku 90zl dzieki demi i mmd ;) takze czucz szykuj dupsko na nowa porcje swiezych pieluch :) -
CZAJA-> sunia, która paliła się żywcem... MA NOWY DOMECZEK!!! Wrocław
irysek replied to demi's topic in Już w nowym domu
az milo patrzec na wymeczona czaje. u asi niestety nie bylo takiej mozliwosci i byla jak zywe srebro. ganiala jak z pieprzem wiecznie niewyzyta. a teraz biedna bedzie mogla pomarzyc o wakacjach i odpoczynku jak ja tak bedziecie ciagac po parkach. czajula jest super. nalezal sie jej ten dom. tylko, zeby jeszcze z tymi kotami sie dogadala, to juz bedzie calkiem super. -
Czarny Harisek z nużycą i chorym brzuszkiem ma DOM ! Wroc
irysek replied to demi's topic in Już w nowym domu
wrecz bardzo potrzebne. zostal zabrany z lancucha do DT (do domu, w ktorym 3 razy dziennie go wyprowadzali), niedawno sie wypieli, bo zaczal im przeszkadzac i oddali go do schronu. wiec teraz chlopak jest zdruzgotany! az sie serce kraje. oby szybko znalazl dom, trzymam za to kciuki (jak i za amona). -
Czarny Harisek z nużycą i chorym brzuszkiem ma DOM ! Wroc
irysek replied to demi's topic in Już w nowym domu
demi, przekopiuj zdjecia do 2 i 3 postu i tyle. nie bedzie w pierwszym kilkunastu i spokoj. -
Czarny Harisek z nużycą i chorym brzuszkiem ma DOM ! Wroc
irysek replied to demi's topic in Już w nowym domu
kolejna tragedia. asiu podziel sobie zdjecia z pierwszego postu, bo jakis sympatyczny mod moze niektore usunac ;) -
amon jest boski, cudny chlopak. na tym ostatnim zdjeciu to wypisz wymaluj jak z wystawy psow ze stadionu olimpijskiego ;) ale facet byl glupi, ze sie rozmyslil. mialby pieknego psa. fajnie, ze chlopaki tak tam o niego dbaja, ale domek tez juz moglby miec wlasny. robil ktos juz nowe ogloszenia? marteczko - jakies jego allegro ci sie moze gdzies nie zaplatalo?
-
czy poza slownymi przepychankami cos sie ruszylo w sprawie reportazu, ktory mial byc w celowniku?
-
[quote name='ecci']Nie przypominam sobie żeby ktoś Ci to radził...ale jeżeli tego potrzebujesz to bardzo proszę... aby urodzic dziecko będziesz musiała trochę poprzec :lol: I taka rada...nie zgadzaj się na nacinanie krocza!!! to na prawdę nie jest konieczne![/quote] co ty nie powiesz? akurat to tez wiem, krocze ktore sie samo rozerwie szybciej i latwiej sie goi niz takie nacinane. czekam nadal na cos czego nie wiem. a co do koniecznosci nacinania to mozna sie klocic, bo nieraz bez tego kobieta nie urodzi. co do rozliczenia to ulv juz od roku nie moze tego zrobic, bo zawsze cos stoi na przeszkodzi. a to kompa brak, to netu, to pies umrze, to lecznica sie wypnie. warto chyba zmienic na taka, ktora nie bedzie taka oporna w pomocy. w mojej ksiegowa jest na skinienie palcem jak jest taka potrzeba, w koncu to jej praca. a u pana, ktory zabil nasza sunie (na energetycznej) jakos ciagle jest z tym problem.
-
jak juz transport niepotrzebny to zmiencie tytul...
-
widze, ze waszym poradom nie ma konca. fajnie sie te madrosci czyta. a to wszystko wzielo sie z tego, ze ulv trzymala psa w za malej klatce, a reszta zwierzat nie ma sie za czysto. zamiast porobic zdjecia, zeby udowodnic, ze jest przejrzyscie i mieszkanie ogarniete, radzicie jak urodzic dziecko, wypisujecie o skarpetach porozrzucanych po podlodze, wklejacie po iks razy watek Mikusia (jak szukalysmy DT to milczalyscie!). komedia. no i rozliczenia takze nadal nie ma. ze zaden moderator sie tym jeszcze nie zainteresowal, az dziwne.
-
Nasz kochany dreptający dziadzio ODSZEDŁ ZA TM...
irysek replied to MyrkurDagur's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
czyli juz nie szukacie transportu? jest na sobote zaklepany tak? -
ja tez sie nie wypowiadam juz na tematy inne niz dotyczace Czarusia (bo na takie mu zmienili imie Mikus). nie damy sie sprowokowac, a jatrzyc idzcie gdzie indziej. Rodzina super, dom z ogrodem, tato i mama zachwyceni. maly rozbrykal sie jak zajac w kapuscie, godzinke porozmawialsmy, psiknelam go jeszcze na odchodne frontlinem, wycalowalam. piszczal za mna, jak mi ania rano napisala. ale szybko mu przejdzie. ma tam 4 pary rak do glaskania i zabawy, w porywach 5. i jest oczkiem w glowie. pouczylam ich czym karmic, kiedy szczepic, jak dbac ogolem o wszystkim. dadza sobie rade. cyknelam kilka zdjec, wiec jak sie spreze i imagshack zadziala to wkleje :). rano juz dostalam mmsa ze zdjeciem malucha jak spi na parkiecie wyczerpany po szalenstwach. za niedlugo szczepienie, potem wizyta poadopcyjna i kolejna bidusia ma swoich ludzi.
-
tico super auto, tez mialam, ale musialam sprzedac. powiem szczerze, ze sporo pali ten wasz. moj palil 4l. dziwne, ze na trasie, czyli na autostradzie spala wiecej niz w miescie. az nie moge w to uwierzyc. (my teraz mamy auto poj 2,5l i spala 6l...w porywach 7). no, ale jak mus to mu, trzeba w takim razie kase na paliwo zbierac.
-
moze poza allegro podrzuci go ktos do gazety wyborczej? ona bardzo duzo daje. a nuz ktos go w niej wypatrzy...
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
irysek replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapraszam na bazarek na pomoc dla czuczaka: http://www.dogomania.pl/forum/f99/zmyslowa-linia-talii-brzucha-na-pomoc-dla-sparalizowanego-czucza-u-demi-14-06-a-139076/index2.html szykuje sie dla ciebie przystojniaku paczka, mam nadzieje, ze podzielisz sie ze swoimi kumplami ze stada ;) dziurzysko w nodze ma faktycznie straszne, od paru dni glowa zamknieta w kolnierz, a czucz obrazony jak nie wiem co, na caly swiat. przy kazdym dzwonku wydziera sie niemilosiernie, az uszy bola, jazgot robi chyba za cale stado ;) ale jest kochany. -
chcialoby sie napisac ze o prawo dupy chodzi, ale sie ugryze w jezyk. co za roznica czy mikus wychodzil, czy tak jak u pani psy przynosza zarazki z domu do maluchow, ktore nie wychodza na dwor? na jedno wychodzi. czy jak u ulv zyja w takim nagromadzeniu, ze jeden lapie cos od drugiego, a do tego nie jest za czysto? Mikus mial u mnie jak w raju, na szczepienie przyjdzie czas za tydzien. a jeszcze pozniej na wscieklizne.
-
dzieki betka, ze zauwazylas. trzeba Amona przeniesc ponownie na psy do adopcji. facet okazal sie beznadziejny, a z tego co z nim rozmawialam byl super (a mnie nie tak latwo oszukac). no coz, ale lepiej, ze zachowal sie tak teraz niz jakby Amon przyjechal z bogatyni i zostalybysmy z nim we wrocku. zrobi mu sie nowe (korzystniejsze) ogloszenia, nowe zdjecia, nowy tekst i chlopak zanim sie obejrzy bedzie mial swoich panstwa.
-
niestety dom Amona okazal sie nieodpowiedzialny. mial trafic do nich w piatek. w czwartek napisalam, czy wymiana aktualna, nie odpisali nic. nie odbierali telefonow. w pitek pan telefon nawet wylaczyl. napisalam, ze zachowal sie jak nieodpowiedzialny i rozwydrzony nastolatek. [B]chyba trzeba o nim wspomniec na czarnych kwiatkach. [/B]Amon nadal szuka domu. zmienimy mu zdjecia na swieze, tresc ogloszenia i ruszymy z kopyta. jak nie dzis to za pare dni. trzeba byc dobrej mysli. w takim razie Amon nadal zbiera na hotel. 10 czerwca trzeba wplacic kolejne 400zl...
-
do informacji czytajacych watek, bo dziewczyny bywajace u pani wandy nie raczyly nic napisac na ten temat, poslalam do rusca ogromna pake (3 kg) lekow od bardzo drogich po te najtansze. zebralam je wsrod dziewczyn z miau, spora czesc dolozyla tanitka (z dogo) a na koniec dopakowalam swoje i poszlo. oby sluzyly psiakom, ale nie byly czesto przydatne.