Jump to content
Dogomania

irysek

Members
  • Posts

    6612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irysek

  1. z tego co wiem, dziewczyny wziely 50zl (i tyle drogie panie musimy sie zrzucic, zebym mogla przelac supergodze). a te 150zl reszty napisaly, ze oddaly. wole miec taka sytuacje, bo moze sie okazac, ze ich pomoc w przypadku majkiego nie bedzie juz potrzebna ;) takze dziewczyny musimy zrobic zrzutke, leni chciala sie dorzucic, podalam jej juz moj nr konta, jesli ktos jeszcze chce dolozyc do transportu, ktory skonczyl sie fiaskiem, bede wdzieczna i podam na pw nr konta.
  2. wydaje mi sie, ze ja, bo papiery w schronisku podpisywalam na siebie. wczoraj plakalam ze szczescia, dzis placze z bezsilnosci i zalu. stanelam na glowie, zeby na ostatnia chwile znalezc transport. udalo sie wczoraj poznym wieczorem. wszystko na nic. jest mi juz tak zle, bo nie moge nic zrobic. nie ma juz co pisac, u pani wandy zyje normalnie, tak i u pani ani mialby jeszcze lepiej. sama mi mowila, jak go zostawialam u niej, ze mam mu szukac domu. co sie znajdzie to jest zly. pani ania powiedziala mi przez telefon, ze p.wanda straszyla ja, ze majkiemu smyczy nie da rady zalozyc itd. dziewczyny, ktore po niego byly tez mowily mi, ze jak byly przy tej rozmowie, bez dwoch zdan widac bylo, ze p.wanda staje na glowie, zeby zniechecic dom, ktory sie znalazl. czego ona sie boi. jak by bylo, zle to pani ania powiedziala, ze sama go odwiezie do pani wandy! czemu nie moze dostac tej szansy na nowy dom! do jasnej cholery nie mam juz sily. siedze i wyje. ([B]dzis mi powiedziala przez tel, ze jak p. ania podpisze pismo, ze gdy majkel ja ugryzie, nie bedzie do p. wandy miala zadnego zalu i ze biora psa na wlasna odpowiedzialnosc, to go wyda. moze warto z takim pismem podjechac. dziewczyny nadal sa chetne do pomocy w przewiezieniu majkiego[/B]).
  3. [quote name='Weronia']Do czego? Przecież Pani, która miała wziąć Majkiego zrezygnowała.[/quote] pani do konca nie zrezygnowala! poza tym jak cos to nie zrezygnowalaby tylko zostala zniechecona i zastraszona jaki to z majkela potwor (jako dziwnym trafem pani wanda sobie z nim radzi, wiec inna osoba tez by potrafila. zajmowalaby sie tylko majkim, a nie 350 psami dodatkowo). [B]p. wanda powiedziala, ze wyda majkela, jak pani ania podpisze papierek, ze w razie ugryzienia przez majkela, pani ania nie bedzie pociagala do odpowiedzialnosci za to pani wandy.[/B]
  4. [quote name='yuki']No chciałam, ale nie wyszło. Dobrze, że jedzie, a ja to jestem taka, że teraz będę przeżywać, ehhh, baba jestem. No a Iryskowi się też nie dziwię, w końcu to wszystko załatwiane na szybciocha, to się wkurzyć mogła. Jak coś to gdyby kogoś ktoś gdzieś chciał kiedyś przewieźć, to ja nadal chętna jestem. 900km:crazyeye:[/quote] sorki, ze na ciebie naskoczylam, ale wczorajszy wieczor byl dla mnie pelen nerwow. dziecko mi sie w brzuchu kotlowalo jak szalone. ale co z tego jak to wszystko na nic. rece opadaja.
  5. to ja sprostuje nie broniac pani wandy. pani ania, do ktorej pies mial trafic czytala watek majkiego od deski do deski, wiedziala, ze jest trudny, po to byl ten okres probny (to chyba oczywiste). u bianki, u ktorej byl 2,3 dni tez byly wnuki i nawet ma z nimi zdjecie jak sie bawi pilka. wiec w czym problem. na koty mial byc sprawdzony i jakos nie doczekalismy sie na watku info o tym jak na nie reaguje! ale ok, kotow nie lubi, bedziemy szukac domu bez kotow. (chociaz nie uwierze poki sama nie zobacze, ze jest agresywny wobec kotow). kolejna sprawa jest to, ze dziewczyny, ktore po niego przyjechaly widzialy jak pani wanda perfidnie zniecheca pania anie. jestem z nimi w kontakcie i zdaly mi relacje jak wygladala rozmowa pani wandy z pania ania. nie przedstawiala co i jak, tylko raz za razem wbijala szpile, zeby zniechecic. jeszcze raz powtorze, pani ania wiedziala jaki majki jest, bo czytala watek, ale po tym jak ja pani wanda nastraszyla zwatpila! na koniec, pani wanda zaproponowala pani ani innego psa! szczyt wszystkiego, bo pani ania chce majkela. powiedziala p. wandzie, ze nie chce innego tylko majkela. sytuacja standardowo. bylo kilka domow, tamte zostaly zniechecone. pojawil sie dom swiadomy, rowniez pani wanda stanela na glowie, zeby go zniechecic. pomyslec, ze taka szczesliwa poszlam spac. ze udalo sie majkelowi znalezc dom. (czemu weronia nei bylo cie na watku, jak bylas potrzebna, tylko teraz po raz kolejny pojawiasz sie by pani wandy bronic, nie mialas nawet kontaktu z pania ania, ani z dziewczynami, ktore po psa przyjechaly, znasz sytuacje opisana tylko z jednej strony)
  6. a bedziecie gdzies pod dachem, ze sie nie boita? ja tam drze przed tym, zeby jutro nie padalo, ale dla mnie wazne jest rano. no to udanego spaceru wam zycze (wycaluj ode mnie tego swojego slicznego wlochatego pyska, jest urocza)
  7. wielkie dzieki za rady :) zamknelam wszystkie explorery, wlaczylam i mi sie samo naprawilo. umie ktos z was zrobic banerek - potrzebuje na rozreklamowanie bazarku na moje tymczasy (bo zbankrutuje, zanim wydam je do nowych domow :( )
  8. udanego spaceru, zeby tylko was deszcz nie zaskoczyl.
  9. nie moge usmeichu yrobic, bo mi wskakuje ł albo ą, jakos to musi sie dac naprawic... cyekam na radz, bo y dalsyej mojej dyialanoaci na dogo nici.
  10. ja juy pani ani wzslalam i maila i smsa sorki wiecie jak ymienic ustawienie na klawiaturye, bo mi sie literki popryestawialz i nie wiem jak yrobic, yebz wrocilz na swoje miejsce... pomoycie prosye.
  11. aga co do sytuacji, w ktorych nie mozna odebrac tel ok. ale w tym przypadku wyslalam jej pw, przed tym jak ona napisala ostatniego posta na watku. potem zadzwonilam raz. numer wolny. drugi raz - tel wylaczony. i juz nawet nie oddzwonila. ufff, wlasnie skonczylam rozmawiac przez tel z dziewczyna, ktora bedzie wiozla majkela. wszystko dogadane. nawysylalam sie iks maili, nabilam na telefon mase minut, bo rozmow tez caly ogrom byl. ledwo zyje, a dziecko w brzuchu mi sie kotluje ze hej (chyba odczuwa moje emocje). dziekuje [B]karinie[/B], do ktorej dostalam numer od supergogi, za podanie nr do dziewczyn, ktore koniec koncow majkiego przewioza. dziekuje [B]supergodze[/B], ktora jutro da (zalozy za nas) dziewczynom pieniadze na paliwo (200zl), ktore od dzis zbieram na swoje konto od osob chcacych wspomoc majkiego. potem cala sume wysle supergodze. dziekuje [B]luce1[/B], ktora majkela do upadlego oglaszala. dziekuej [B]pani ani[/B], ktora wyszukala majkiego i nie boi sie jego odchylow, a jesli nawet sie boi, to tego nie okazuje. oby wszystko sie ulozylo i zeby majkunio pokochal pani meza. tak sie wzruszylam, ze siedze i placze. tyle ile ja km zrobilam z majkim, ile sytuacji z nim przezylam to moje. jest to uczucie nie do opisania. dla was jest to zwykly pies. a dla mnie istotka, przez ktora wylalam mase lez, najadlam sie nieraz strachu, napsulam nerwow, ale i tak jestem z nim w jakis niezrozumialy sposob zwiazana. i mimo ze grosza nie wplacilam na hotelowanie go u pani wandy jego los jest mi bardzo bliski. tak sie ciesze, ze wszystko udalo mi sie dograc. przeciez udalo sie to cudem.
  12. [quote name='luka1']Irysku jesteś od dziś [SIZE=4]IRYS[/SIZE][/quote] czemu tak?
  13. tak wiec dziewczyny zawioza majkela do pani z polkowic, potrzebny jest mi teraz jej adres. napisze jej na maila, moze w miare szybko odpisze. musze dziewczynom podac nr do pani wandy i do tej pani z polkowic, zeby sie umowily. no i sprawa zalatwiona. pomijamy yuki, bo nie ma co z nieodpowiedzialnymi ludzmi planowac...
  14. yuki jest troche niepowazna. zadzwonilam do niej, bo jest transport do sulechowa, raz nieodebrala, a za sekunde wylaczyla telefon. wiec nie wiem co jest. nie mowiac o tym, ze podalam jej na pw nr telefonu do dziewczyn, zeby do nich zadzwonila i dogadala szczegoly. takze chyba z pomocy yuki nici i trzeba radzic sobie inaczej. myslalam, ze juz tacy malo odpowiedzialni ludzie sie na dogo nie zdarzaja, ale czego sie spodziewac, gdy dziewczyna nie ma nawet 200 postow... moze zrobic tak, ze dziewczyny te co je zalatwilam zawioza majkiego od razu do polkowic?
  15. z listy wyslanych pw kara, supergoga, saint odpadly jak narazie. czekam dalej na odp. supergoga podala mi kilka nr tel dziewczyn, ktore moglyby pomoc. jedna jednak nie da rady, z druga rozmawialam, ma sie namyslic i w ciagu godziny oddzwonic. sek w tym, ze potrzebuja od razu pieniedzy, zeby zalac do baku, a jak to zrobic jak przelewy w nd nie chodza. musialby ktos z poznania dac im do reki kase, a potem najwyzej w pon poszedlby przelew do osoby, ktora za nas zalozyla. jest swiatelko w tunelu.
  16. wie, bo czyta watek. wyslalam juz wszystkie pw do znanych mi dziewczyn z poznania. teraz tylko czekac. [B]leni to moze pomoz tak, ze zadzwon do taksowek w poznaniu i spytaj dyspozytorki czy bylaby taka mozliwosc i ile by to kosztowalo (powiedz, ze 100km w jedna strone).[/B]
  17. ok, do dziewczyn, ktore podala moli wyslane. lece dalej. matko, zeby sie udalo, majkuniu, staje dla ciebie na glowie (jak zawsze z tym twoim przewozem).
  18. widze, ze wszyscy znikneli z watku, a transport potrzebny juz na jutro. w takim razie wysle te nascie pw do lasek z poznania, moze sie uda ajkims cudem.
  19. e tam, niech on sam sobie siedzi na podworku. najlepiej w te deszcze co teraz leja. rudzia jest zbyt zjawiskowa, zeby siedziec poza domem. ksiezniczka znajdzie jeszcze dom o jakim marzymy dla niej. jest cudna.
  20. malutka jest boska. wyglada faktycznie jak cukierek, do tego jest jak puchowa kuleczka, taka milutka w dotyku jak przyslowiowa kaczuszka. pomozecie mi ja oglaszac? dzis wkleje kolejnych kilka zdjec i tak codziennie bede dodawac, takze zapraszam :) mam jeszcze druga tymczasowiczke, starsza (2 miesiace) dopiero watek jej bede zakladac, bo juz nie wyrabiam. narazie pracuje nad bazarkiem, bo te 2 malce zra jak smoki i nie wyrobie finansowo, a do tego zwirek, bo niestrawionego jedzonka tez sie jakos musza pozbyc ;)
  21. tutaj podaje dziewczyny z poznania: [B]limlo, linka, saint, gdusia, agaga21[/B] piszcie do nich pw z pytaniem czy by pomogly.
  22. natalia pisala mi na pw, ze karma ladnie potrafi podtuczyc, wiec chyba bedzie ok. na tym czy cos tam obciaza to sie nie znam, wiec najlepiej chyba weta pytac o takie rzeczy :)
  23. wiezc bedzie ewatonieja do radomska (czyli do weterynarzy ;) ) nie jest z toba tak sie lidan, jeszcze sie nie zgubilas. napisz jej goska na pw o tych zdjeciach. (co do kasy, to jeszcze nie wplynela z tego mojego bazarku, jak sie tylko pojawi przelewam. mozesz jak narazie ewo te 40zl zalozyc?)
×
×
  • Create New...