-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irysek
-
czy sa jeszcze osoby oprocz leni, poker i p.ani, ktore chca sie dolozyc do transportu i kaganca dla majkiego? potrzebnyh jest jeszcze pare wplat... epe - to mnie majkel wyraznie polubil ;), moze nie jak pana bogdana z naszego schronu, ale wiem, ze mnie lubi. co mozna powiedziec hehe to, ze zdecydowanie pana z wawy nie polubil ;)
-
smieszna to jestes ty - jak byla potrzebna twoja pomoc to cie nie bylo, teraz jak trzeba pomacic jestes pierwsza. jestes na tym watku zbyteczna, nie wnosisz do sprawy NIC. poza wprowadzaniem zametu. a na temat p.ani nie masz prawa sie wypowiadac, bo ani z nia nie rozmawialas, ani nie mailowalas, zero kontaktu. wiec na jakiej podstawie sie wypowiadasz!? ja rozmawialam i z p.ania i z p.wanda i z luka, dziewczynami, ktore byly po majkela. wiem jak bylo, wiec moge pisac, a ty wiesz tylko tyle co z relacji p.wandy! co do propozycji, jedna z naszej strony jest (narazie tajemnica). weronia pewnie nie ma zadnej, oprocz tego, zeby majki przesiedzial w przytulisku reszte zycia.
-
majkela moja droga znam lepiej niz ty. zjechal ze man polske wzdluz i wszerz. wiec nie pisz tu (pod dyktando weroni) jaki to z niego potwor. jakos ja mu kaganiec zakldalam, smycz, wiozac go kilkakrotnie zaczepialam go na smycz, zeby wyskoczyl z bagaznika i zrobil siusiu. wkladalam do bagaznika miske z woda, zeby sie napil. i ani razu mnie nie ugryzl. jesli juz chcesz sie wypowiadac, to poczytaj o domu dla majkela. a nie tylko zauwazasz wybiurcze informacje. POWTORZE OSTATNI RAZ, P.ANIA DOSKONALE WIE JAKI MAJKEL JEST. TO, ZE P.WANDA JA ZAGADALA, A TA ZE STRESU NIE MOGLA SIE WYSLOWIC TO NIE ZNACZY, ZE NIE WIE JAKIEGO CHCE ADOPTOWAC PSA!
-
nawet jesli w schronie nie ma zle, to nikt nie zadba o znalezienie jej domu tak jak w hoteliku. jest na bazarku od wczoraj taka oferta, dziewczyna za 5zl robi pakiet ogloszen, potrzebne zdjecia i tekst. ja suni zasponsoruje taki pakiet, podaj tej dziewczynie tylko na pw dane o suni i co ma byc w ogloszeniu. wiek, charakter, itd.
-
a nie warto postarac sie, zeby trafila do hotelu? nie ma co mowic, ze to chodzi o pieniadze, bo one sie zawsze uzbieraja. ale moze latwiej by znalazla dom. psy z hotelu u murki wedruja do domu w regularnym tempie ;)
-
nie wiem czy moge pisac w imieniu p.ani, ale rozmwialam z nia przez telefon i: nie ma problemow zdrowotnych. chyba, ze ktos uznaje problem z wyslowieniem sie za problem zdrowotny. p. ania to super madra i dobra kobieta, zyje na tym swiecie juz troche czasu, wie czego chce. [B]bylo jej bardzo przykro[/B], kiedy p. wanda uznala, ze jej problemy zwiazane z wada wymowy skreslaja ja jesli chodzi o adopcje. a jesli chodzi o ich rozmowe przez telefon, p.ania tak sie zestresowala tym monologiem o.wandy, ze nie mogla wykrztusic z siebie slowa, dlatego pewnie tylko przytakiwala, albo wcale sie nie odzywala. czytala watek i wie jaki majkel jest. pismo bedzie i po sprawie. blotem p. wandy nie obrzucam. wiem jaka jest, kazdy jest inny, wiec nie ma co sie czepiac. ale bardzo mi sie nie spodobalo, ze tak brutalnie potraktowala p.anie. a wam drogie dogomaniaczki powiem, ze ma juz kupiona cala wyprawke dla majkela, a w nd. czekala juz na niego ze swiezo ugotowanym jedzonkiem (kurczak z ryzem i warzywami). chyba to o czyms swiadczy. mam nadzieje, ze wy tak jak ja uwazacie, ze wada wymowy nie jest przeciwwskazaniem do adopcji psa. w koncu iles lat mieli psa, ktorego kochali, a ktorego niestety musieli pozegnac. powiem dla przykladu, ze ludzie z marginesu maja psy i nieraz nic sie w tej sprawie nie robi, a tutaj p.ania z mezem mieszkaja w domu z ogrodem, kochaja zwierzeta, majki bedzie mial jak w raju. co do kota, jest to kot wychodzacy, ktory nie siedzi kolkiem w domu. wiec dadza sobie rade i jakos sie z majkim dogadaja. niech juz sie p. wanda o kota nie martwi, bo przez telefon p.ani powiedziala, ze jak to ona moze narazac zycie kota, chcac adoptowac majkiego...
-
taki to typ psa. jest osoba, ktora to u niego akceptuje, chce go takiego jaki jest. wiec przekaz p. wandzie, zeby przestala zniechecac do jego adopcji, bo ta osoba nie da sie zniechecic. p, ktora go chce, czytala calutki watek 5 razy w te i we wte. takze, wie doskonale jaki jest. jak zadzwonilam do p. wandy uslyszalam standardowa formulke, zebysmy zdjely psa z ogloszen, bo on sie do adopcji nie nadaje. a jak juz cos, to zebysmy informowaly ludzi jaki majki jest. czyli maslo maslane. bo jak juz pisalam, pani wie czego sie mozna po majkim spodziewac.
-
ja nic nie wiem o problemach zdrowotnych p.Ani. tobie cos o tym wiadomo? p. wandy za kolekcjonerke zwierzat nie uwazam, bo wiem, ze psiaki od niej non stop jezdza do nowych domow. sama wracajac z rusca zajechala do nowo zabranego psa, zobaczyc co i jak. wiec to akurat nie jest problemem. problemem jest, ze ktorys raz z rzedu staje na glowie, zeby zniechecic chetnych do adopcji majkiego. teraz juz sie to nie uda. tak jak moze funkcjonowac w przytulisku, tak samo, albo kepiej bedzie mu we wlasnym domu z para kochajacych go ludzi. bez towarzystwa ponad 300 psich kolegow. bede wdzieczna jesli p. wanda wyda w koncu majkela. a powinno byc to dla niej prostsze jesli nie nalezy do jej ulubiencow (chociaz co innego mowila luce1 przez tel.). osobiscie przyjechac po niego nie moge. ale wystarczy moja zgoda na pismie i ma obowiazek go wydac. jesli teraz jej cos nie pasowalo, typu brak kaganca u dziewczyn, ktore po niego przyjechaly, beda go nastepnym razem mialy.
-
ja nie siedze, mam non stop wlaczone, i co jakis czas sobie zagladam, jak mam czas. no to czekamy na te info.
-
a moje jeszcze nie doszly bazarkowe (jedynie 10zl od Itinea). takze ewo droga, daj mi jeszcze 1,2 dni az wplynie reszta i przeleje za paliwo. (40zl? nic nie wzroslo, ani nie zmalalo ;) ?)
-
[quote name='irysek']moze warto napisac na pierwszej stronie gdzie sunia przebywa. bo slowa o tym nie ma. ani czy w schronie, czy w hotelu, w jakim miescie itd.[/quote] a ja przypomne o moim poscie. do ogloszen takie rzeczy sie przydadza ;)-------
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
irysek replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja czekalam na kolejna bide lodzka (bonus w hotelu - zrobilam bazarek), (slepek - nakupilam maneli u malawaszki na bazarku - jedzie do domu). teraz przyszedl czas pomoc trzeciemu z rzedu, takze obiecuje wplacac co miesiac na psiaka 20zl (tylkoniech ktos mi pisze pw z przypomnieniem - bo u mnie krucho z pamiecia). -
moze warto napisac na pierwszej stronie gdzie sunia przebywa. bo slowa o tym nie ma. ani czy w schronie, czy w hotelu, w jakim miescie itd.
-
[IMG]http://img150.imageshack.us/img150/1763/p6240848.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/4205/p6240849.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/7153/p6240847.jpg[/IMG] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/278/p6240844.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/210/p6240842.jpg[/IMG]
-
kolejna dawka slodyczy [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/6048/75987953.jpg[/IMG] [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/823/p6240797.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/8316/p6240798.jpg[/IMG] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/3606/thr.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/2453/rth.jpg[/IMG] no i musze zalozyc watek drugiej, starszej tymczasce, bo tez w koncu szuka domu, jak ten bialy anioleczek :)
-
wiem, ze jedna juz uspila. uspiony tez zostal rottweiler, ktory byl zabrany z interwencji i byl wybitnie "agresywny". nie chce, zeby to spotkalo majkiego. mozna walczyc o psa, pisac pisma, ja moge napisac upowaznienie, p.ania podpisze to o pogryzieniu. tylko musi byc jakas opcja awaryjna, w razie jakby p.ania nie dala sobie rady, zeby mozna bylo majkiego umiescic. moze w buku?
-
jak sie ciesze, ze bonusowi sie udalo. w pon przeleje ci ewa kase za transport :) plus pare zl na hotel dla bonusa szczesliwca.
-
[quote name='epe']A jest szansa,że ta p.Ania podpisze takie zobowiązanie? Skąd w ogóle taki pomysł,że mogłaby oskarżać p.Wandę? Irysku! Jak przywoziłaś Makela do p.Wandy,to podpisywałaś jakiś "papier",że go oddajesz,no coś w ogóle podpisywałaś? Czy tylko książeczkę i Majkela zostawiłaś? Jeśli nic nie podpisywałaś,a masz papiery ze schronu na siebie,to Ty masz pełne prawo decydować o losie psa. I to Ciebie p.Ania mogłaby pociągać do odpowiedzialności za ugryzienie:evil_lol: Ja uważam,że należałoby walczyć o Majkela![/quote] p.wanda nie chce, jak powiedziala, zeby pozniej np. byla sprawa do gazety, ze z jej schronu wyszedl pies, ktory kogos pogryzl. po to takie pismo. jak majkiego zostawialam, to chyba tylko jego, nie pamietam czy jego ksiazeczke. niczego nie podpisywalam, majki jest nadal na mnie (w schronie powinna byc kopia pisma). bo ja jak odebralam wraz z majkim moje nie przykladalam do niego wagi, nie wiem gdzie to pismo wsadzilam :roll: ja tez uwazam, ze nalezy o niego walczyc. kiedys musi sie nam udac i wyrwiemy go z przytuliska. raz juz go p.wanda chciala uspic, nie chce, zeby to doszlo do skutku. (aha, co mialam napisac, jak dziewczyny zajechaly, to majkiego glaskaly, potem wskoczyl do auta i wyskoczyl, dalej glaskanie, wszystko na luzie. to a propos straszenia, jaki to z niego potwor. zdarza mu sie miec humory i tyle. u bianki bawil sie z wnuczkiem, mnie nie gryzl, mimo ze spedzilam z nim mase czasu w nietypowej dla niego sytuacji... czy to naprawde takie potwor i agresor?)