-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irysek
-
ta sunia za niebeiskimi kratami boska. nawet siersc w niezlym stanie ma, tak na oko. leni podrzucilas ja juz domkowi jakiemus? jest w sam raz, zeby dac ja za majke, badz za orena! idealna. (ja sie zajelam ogloszeniem, przygarne malego psiaka we wroclawiu)
-
Bliźniaczki- Aza i Anu - znalazły wspaniałe, kochające domy! :)
irysek replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
no to udanej podrozy i czekamy na wiesci :) -
Rudzik -największy szczęściarz i pieszczoch już w nowym domu!!:)
irysek replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
tez tak uwazam. u nas w schronie nie biora pieniedzy jak zabieramy psa do adopcji gdzies wybranej czy za granice czy do hotelu. ciesza sie, ze jest jednego psa mniej. ale jak widac niektore schrony robia na tym podwojny biznes. swoja droga ja na miejscu osoby wyciagajacej rudzika porozmawialabym z osoba, ktora zarzada kasy. bo niby z jakiej racji? nie dosc, ze sie mu pomaga, daje szanse na znalezienie domu, ponosi koszty hotelu, to jeszcze w schronie na odchodne kasa. tylko, ze ja jestem baba z jajami i sie nie szczypie. a nie kazdy umie tak pogadac i osiagnac cel. takze moze warto chociaz sprobowac! wyslalam pw z nr konta do zachary, maks, kutni, certusowej, agaty51 i lucyny. zostawiam go jeszcze dla siebie i tej jednej osoby, ktora chce wplacic next week na rudaska. dzis wysle ostatnie 2 pw z prosba o pomoc. a jesli jeszcze jakis nick mi wpadnie do glowy to wysle wiecej niz 5 :) [B]kto jeszcze chce wspomoc rudzika finansowo?[/B] sylwia dopisz na pierwszej do deklaracji[B] Lucyna 10zł[/B] -
bede rodzic z chlopakiem i polozna bedzie zaplacona. co do lewatywy to ona w szpitalu, w ktorym bede rodzic jest obowiazkowa jedynie do porodu w wodzie. chcialam tak urodzic dzidzie, ale gin odradzil, mowiac, ze to nie jest naturalna metoda. nigdy tak kobiety nie rodzily i nie ma co cudaczyc. mam duzo kucac, stac pod prysznicem, spacerowac itd. (podobno porod pojdzie mi szybko bom wysportowana - chociazby teraz wrocilam z zakupow na rowerze hihi). co do wod to boje sie, ze mi odejda gdzies gdzie nie bede sie czuc komfortowo. np w jakims markecie albo cos i jeszcze sama bede w nim. to by byla katastrofa. jeszcze mam pytanie co do [B]pokarmu[/B]. kiedy widac, ze on jest? cos mi ktos mowil i czytalam, ze on juz przed porodem sie pojawia i trzeba nosic takie wkladki ochronne w staniku. ale u mnie nie ma nic takiego. po czym bede wiedziala, ze mam pokarm? jedzenia szpitalnego nie mam wcale zamiaru ruszac. mama mojej siostrze nosila do szpitala codziennie cos innego. wiec i mi chyba bedzie przynosic. chlopak tez pewnie bedzie spelnial moje zachcianki zywieniowe. smieję sie, ze sushi, bo teraz sie nim obzeram. ale podobno po porodzie zmieniaja sie gusty i mozna nie chciec jesc tego co do tej pory sie uwielbialo. no, zobaczymy jak to bedzie. sylwia, a [B]co do tych plam[/B], to mowi sie, ze jak kobieta traci urode w ciazy tzn, ze bedzie dziewczynka. chyba sie w twoim wypadku sprawdzilo. (a czyms buzie smarujesz? one schodza?) mi mowia, ze wygladam ok, a nawet lepiej, takze mam nadzieje, ze bedzie to chlopak - tylko [B]problem z[/B] tym[B] imieniem[/B] jest ogromny. a co do [B]kapieli[/B] takiego nowonarodzonego bobaska uzywalyscie? ja mysle nad produktami firmy hipp. beda ok? no i ten specjalny [B]proszek do ubranek[/B] - jakiego uzywacie, badz uzywalyscie?
-
no to czekamy na jakies porady. moze powiesz co przydalo ci sie w szpitalu, albo co by ci sie przydalo ale zapomnialas zabrac. musze sie zaczac do szpitala pakowac i nie wiem od czego zaczac... tragedia.
-
hehe ten majkel co go wiozlam z wro do wawy a potem spowrotem (bo ugryzl faceta i ten go oddal po godzinie) i z wro do szamotul tez gryzie. ale nie ze strachu, tylko jak ma widzi mi sie. jest jeszcze gorszy niz wladek. na smyczy tez nie umial chodzic. byl potworny. dawalam mu miske z woda to gryzl. zawolalam go podczas jazdy po imieniu warczal. podroz z nim byla koszmarem. a oprocz neigo wiozlam jeszcze drugiego. takze wiem co to trudny pies. w takim razie jak masz zamiar go zawiezc jak nie jestes zmotoryzowana? musi to zrobic ihabe i juz. jak macie zamair to rozwiazac? no i na jakiej trasie bedzie pies jechal?
-
wiecie co, nie zabije was za offa, bo to tez temat zwiazany z dziecmi, ale powiem wam tyle, ze wy Gie wiecie o adopcji, wiec lepiej nie wypisujcie tu waszych teorii, bo az serce boli. jednej rzeczy nie moge napisac. ale inna napisze tak dla waszej informacji, mianowicie: ponad rok pomagalam mamie mojego kolegi z podstawowki (mialam 20 pare lat) w opiece nad dziecmi, ktore miala pod opieka w rodzinnym domu dziecka. robilam to jedynie dlatego, ze uwielbiam dzieci. to czego sie dzieki temu dowiedzialam jest niezastapionym doswiadczeniem. a wy tu siedzac i wypisujac mysli i info nie wiadomo skad wziete (chyba z tv i internetu) nie macie pojecia o niczym. do tego doklada sie ta pierwsza rzecz, ktorej zdradzic nie moge. te 2 polaczone ze soba rzeczy sa tak ogromnym zrodlem informacji, ze laikowi ani ksiazki nie pomoga, ani znajomi, ani tv, ani net. trzeba z tym zyc od urodzenia, plus pomagac wlasnie w mopsie, czy domu dziecka, badz rodzinnym domu dziecka. skrytykowalyscie mnie, ze nie wiem co pisze i jestem chora. nasze dziecko to wpadka. i co z tego, bedzie mialo najlepiej pod sloncem, bo teraz wszystko jest planowane pod nie. budowa oczka wodnego w nowym domu, zakup przyczepy campingowej i jej wyposazenie (i wszystkie inne sprawy). a napisalam, ze jest to uziemienie, bo taki mam tryb zycia, ze dla mnie jest to uziemieniem! taka jest prawda i nic zlego nie widze w tym, ze to napisalam. u nas jakby sie to nie zdarzylo, to w ciazy nie bylabym nigdy. nigdy nie mialabym na to czasu. a co do poronien, badz niemozliwosci zajscia w ciaze to was pociesze: moja przyszywana ciocia starala sie o dziecko (o ciaze) 15 lat i sie udalo. teraz corka ma 18 lat z haczykiem i wszyscy sa szczesliwi. takze warto probowac. i prosze was, jesli nie macie pojecia o adopcji to nie piszcie tych teorii co powyzej. dodam, ze zaadoptowac dziecko mozna nie tylko z domu dziecka. mozna tez z rodzinnego domu dziecka, gdzie dzieki moga przebywac max rok i 2 miesiace. podczas jak sie zajmowalam dzieciaczkami 3 z nich znalazlo rodziny. jedno nawet pojechalo do francji :) (a jednoczesnie w tym domu bylo 4 dzieci tymczasowych). troche sie ich przewinelo. najlepiej w sprawie adopcji udac sie do mopsu i tam was pokieruja. (tam maja adresy rodzinnych domow dziecka, bo gdzie domy dziecka takie zwykle sa to kazdy glupi moze sprawdzic, chociazby na necie). jesli kogos urazilam przepraszam, ale juz mi nerwy puscily i musiala napisac to co wyzej. aha co do kolyski - to dalam sobei spokoj. podbili cene bardzo wysoko i wole kupic fajne lozeczko (chociaz to gluck tez juz jest za 500zl), niz cienkie lozko i cienka kolyske. zegarkowa - jestes spakowana juz do szpitala?
-
3 to juz jutro. ja przewozilam specyficznego psa (gryzacego i z humorami - takiego nieprzewidywalnego - i wszystko bylo ok). takze mysle, ze ihabe spokojnie go moze zawozic. byle mial szelki, no i mozna go troche lekami wyciszyc przed podroza. (przynajmniej ja tak robie z dziczkami wylapanymi). nie ma co czekac. chyba, ze ty mozesz pojechac jutro, albo w pt. bo to tez zaliza sie do tygodnia. wyszloby, ze jeszcze wczesniej by wladek dotarl niz w weekend. a jaka to trasa. skad dokad dokladnie. skad ty jedziesz po wladka i gdzie wiosna mieszka, a skad ihabe jedzie? no i jak z kasa na transport? potrzebna jest czy sie oferujecie za darmo?
-
Rudzik -największy szczęściarz i pieszczoch już w nowym domu!!:)
irysek replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
teraz dostalam kolejna odp na moje pw, tym razem od Lucyny - deklaruje 10zl miesiecznie (ma na glowie Azu i Ane w hotelu u jamora, dlatego mowi, ze tak niewiele). ale dla rudzika to juz niezly grosz. [B]mozna lucyne dopisac na pierwsza strone do deklaracji miesiecznych.[/B] -
Rudzik -największy szczęściarz i pieszczoch już w nowym domu!!:)
irysek replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
a kto to jest pokerowa? myslalam, ze na dogo jest jedynie poker :) co do tej budy, to moze warto wlasnie sie dowiedziec w jakich warunkach rudzik bedzie w hotelu. w boksie czy jak. bo nic nie wiadomo. ja oprocz mojej wplaty mam obiecana jak narazie jedna. jeszcze sa 2 osoby plus musze 2 pw wyslac (najpierw sie zastanowie do kogo). a wyjazd rudzika tuz tuz :) hura. pieniadze beda. dyrektorowa hotelu nie ma sie o c martwic ;) co do zbierania na hotel, juz kilka razy zbieralam na psiaki wplaty i uwierz sylwia, ze to nic trudnego. w przelewie pisza, ze na rudzika i tyle. chyba, ze nie masz wgladu przez internet, to juz gorzej. ja moge zagladac na konto o kazdej porze dnia nocy hihi. -
Rudzik -największy szczęściarz i pieszczoch już w nowym domu!!:)
irysek replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
a ja wyslalam 3 pw i jedna osoba juz odpowiedziala, ze pomoze finansowo, tylko w przyszlym tygodniu :) takze czekam na nr konta, zeby moc przeslac dalej :):):) -
no to jest juz 200zl, huraaa asiu droga, widze, ze ci umknelo, ze justynavege wplacila 25zl (badz ma taki zamiar). o tym wlasnie mowilam jakis czas temu, zebys deklaracje jednorazowe rowniez na 1 str wpisywala. zeby mozna bylo potem bez przegladania calego watku szybko spr co kto i czy wplacil :) suni zbieranie pieniedzy idzie coraz lepiej :):):) fajnie
-
a czego dokladnie zazdroscisz? tego, ze bedziemy uziemione przez dziecko? czy, ze musimy stawac na glowie, by skompletowac wyprawke dla malucha wydajac cala mase pieniedzy? moim zdaniem nie ma tu nic do zazdroszczenia :( chociaz nie powiem, ze ciesze sie na maluszka.
-
konrad ladne, ale zle mi sie kojarzy ;) hehe nam sie podoba radek, kuba, przemek, arek, no i chlopakowi mateusz, ale ja nie mam pojecia jakby go w szkole wolali zdrobniale - mati ??? (troche tak jak geja, jestem w 100%tolerancyjna dla gejow) no i ciagle kusi mnie ta kolyska hippo gluck, niech to diabli.
-
my nie wiemy co sie urodzi. czuje, ze to bedzie chlopak. imie dla dziewczynki jest, za to dla chlopaka nie ma. a wy jakie macie do chlopaka? to my z zakupami w polu. jedynie wozek mamy hehe.
-
Bliźniaczki- Aza i Anu - znalazły wspaniałe, kochające domy! :)
irysek replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
rzuc okiem tutaj. (sniezka i misia - biale kudlatki maja dom) pierwsza sunia w miare by sie nadawala. a moze jakas inna jeszcze wpadnie ci w oko. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/jedno-serce-nie-da-rady-serce-pipi-podopieczni-w-potrzebie-posty-inf-1-6-a-133467/[/URL] szukam dalej. -
Rudzik -największy szczęściarz i pieszczoch już w nowym domu!!:)
irysek replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
wyslalam narazie 3 pw (Lucyna, asl, Ukryty Smok). mam nadzieje, ze cos nimi wskuram/wskoram. kolejne 2 za jakas dluzsza chwile. chlopak ma dzis urodziny i musze znalezc w necie przepis na krem do ciasta. a poniewaz ja jestem noga w tych sprawach (ciastowych) zajmie mi to troche ;) -
Rudzik -największy szczęściarz i pieszczoch już w nowym domu!!:)
irysek replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
o kase niech sie dziewczyna nie martwi, a lepiej miejsce szykuje. zdradzilaby tez ile potrzeba na 1 dzien pobytu. to moze byloby nam latwiej sie sprezyc, jak znana bylaby kwota za pobyt rudaska w hoteliku. a teraz biore sie za wysylanie pw ;) -
Bliźniaczki- Aza i Anu - znalazły wspaniałe, kochające domy! :)
irysek replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
ale napisz mniej wiecej jakiej wielkosci ma byc sunia, jak ma wygladac. jesli dajesz czas jedynie dzis to powiem szczerze, ze to troch krotko...