Jump to content
Dogomania

wolf122

Members
  • Posts

    4001
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wolf122

  1. Nie chcem ale muszem jak mówił niejaki Wałęsa.Sąsiadka seniorka nabyła kotka,potem kotkę a potem co roku młode kocięta.Ja psy mam dobrze zabezpieczonej na posesji.Sąsiadka seniorka miała świadomośc,że u mnie są dwa terytorialne owczarki od lat a mimo to dorosłe kotki wędrowały nieraz po moim ogrodzie(co normalne u kotów) a ja uprzedzałem wielokrotnie,że to się może źle skończyć.Skończyło się tym,że niedoświadczony kociak,nie pilnowany stracił życie,bo wsadził łepek nie tam gdzie trzeba.Efekt niepotrzebna śmierć kociaka i tragedia dla dziewczynki.Dlaczego mam winić moje psy za to?Mogę czuć niechęć,złość ale to są psy.Akurat moje tak mają,że nie tolerują kotów.Co do psa,który zagryzł Ci ukochanego pupila.Kto był na drugim koncu smyczy mordercy?Pies tu był tylko okrutnym narzędziem.Człowiek trzymał i pozwolił na mordowanie temu psu.
  2. Tak,czytałem Kakadu Twój wpis-daje do myślenia:roll:Ale co to zmienia w obecnej sytuacji?Pytam,bo nie wgłębiałem się,jedynie pobieżnie odczytałem wniosek,że prawdopodobnie pies był leczony hmmm nieprawidłowo:roll:
  3. [QUOTE]Chciałabym raczej zapytać czy warto ratować DON-kę- morderczynię[/QUOTE]-Toyota tym wpisem i dalszymi wywodami odbieram Twoją wypowiedź jako chęć uśpienia tej suki.To jest pójście na łatwiznę,tylko,że głowę tu kładzie pies a nie Wy. [COLOR=#ff0000]KAŻDY DUŻY PIES MOŻE ZAGRYŹĆ MAŁEGO PSA!!![/COLOR] Kto twierdzi inaczej jest nieświadomy,jakie ma zwierzę w domu.Dlaczego nie robimy afery,gdy pies zagryzie kota,kurę,jeża itd???To jedynie od nas zależy jak duże,posiadające zęby zwierzę będzie funkcjonować.To nie jest człowiek.A przecież człowiek,podobno myślący,również zabija,na przykład w bójce .Nie demonizujmy tego wydarzenia. To się zdarza,niestety.Dla Szuwar i Jej Rodziny to jest ogromne ,traumatyczne przeżycie ale psy się zagryzają w pewnych okolicznościach albo ciężko ranią.Tak było,jest i będzie.To tylko od nas zależy,bo my posiadając psa powinniśmy mieć nad nim pełną kontrolę.I na koniec wniosek dotyczący adopcji-faktem jest,że wszystkie adopcje są robione "po partyzancku".Nikt nie ma czasu ani warunków na dokładne sprawdzenie psa.Wszystko wychodzi " w praniu".Także tu "pranie" nie wyszło.Przepraszam Szuwar i Toyotę za porównanie tej tragedii do "prania".Z mojej strony koniec,jak juz pisałem zrobicie jak chcecie.Na pewno się tu odezwie gameta ale nie podejmę dyskusji z osobą,która zza klawiatury uśmierca zwierzę,nie znając do końca okoliczności i wszystkich aspektów sprawy.A już wyrażenie w stylu "uśpić bydlę" nie pozostawia mi złudzeń,do tej osoby niby Dogomaniaczki.
  4. Brązowa,już na koniec-szkoda,że ludzie nie są tak radykalni w stosunku do samych siebie.Moje dwa owczarki zabiły ostatnio małego,słodkiego kota.Wsadził główkę przez siatkę a one to wykorzystały i przez to oczko siatki go przeciągnęły na naszą strone posesji pogruchotanego.Czujesz to?Wiesz jak dziewczynka- sąsiadka płakała?I co mam uspić moje mordercze owczarki?Mam je nie kochać?Nie uczłowieczam zwierząt ,wiem jakie mają ograniczenia,wiem,że w sprzyjających okolicznościach mogą nawet zabić ale to tylko zależy ode mnie.Ja ponoszę za nie odpowiedzialność.I mnie się powinno karać a nie moje owczarki za to,że je odpowiednio nie zabezpieczę.Są skrajne przypadki,gdy eutanazja jest konieczna ale myślę,że ludzie nadużywają tego przy byle okazji.Chęć odwetu jest u nas silniejsza,.Czy to czasem człowiek nie jest jednak tym najbardziej bezwzględnym,morderczym stworzeniem??? Szuwar bardzo Ci współczuję i Twojej Suni.Podziwiam Cię za postawę,mimo bólu.Nie spraw ,by ten ból był podwójny.To się już stało i nie odstanie.Teraz można jedynie minimalizować skutki tej tragedii.Więcej nie będę spamował na wątku Twojej Musztardy (*):-(.
  5. W sumie ciężko nie przyznać Ci racji.Ja też nie wiem,czy gdyby inny pies zabił mi mojego kochanego psa,to potrafiłbym to znieść.Ciężko się postawić w tej sytuacji,lepiej nie.Ale myślę,że oszczędził bym sobie mimo wszystko odwetu,a tu tym "pachnie" i chociażby dlatego,że suka przyjechała ze schronu , przez to powinna być traktowana ulgowo.Nie wiemy o niej nic i to mówiąc językiem prawniczym działa na jej korzyść.Nie wiemy co ona przeszła i czemu zrobiła to,co zrobiła.Jak w schronie na ogólnych boksach musiała walczyć, może o byt, albo kto jej tak zrył psychikę,że zabiła. P.S.Zrobicie jak uważacie ale teraz macie chyba największy i najtrudniejszy sprawdzian przed sobą.Oby zdany pozytywnie.
  6. Ja nieśmiało zaproponuję 5 zł,bo tyle mogę na pewniaka zadeklarować.Mam jeszcze Zefirka,co miesiąc do płacenia a z moja pracą nie wiem jak się ułoży.Natomiast zaznaczę,że jest to kwota minimalna,bezpieczna dla mnie,bym mógł się wywiązać .Nie chcę być gołosłowny a możliwe jest oczywiście ,że kwota będzie wyższa.Płatne od sierpnia,jakby co,bo taki nieostrożny jestem,że piszę 31 lipca przed 24 hahaha:lol:
  7. Czyli wiem,że nic nie wiem :lol:Może będzie kiedyś okazja i się dowiemy:lol:
  8. -czuję,że to do mnie kierowane więc zapytam- Brązowa,czy gdyby to Libra zagryzła psiaka też miałabyś taki zdecydowany stosunek do tej kwestii?Odpowiedz proszę szczerze...I nie jest to złośliwe z mojej strony,pytam,bo wiem jak ta sunia leży Ci na sercu.Więc w stosunku do niej też byłabyś taka zasadnicza?Zmienia to postać rzeczy?Zajrzyj w głąb siebie i odpowiedz proszę...
  9. [QUOTE][B]Ktoś ma zacięcie pedagogiczne[/B][/QUOTE]-a ja tak napisałem,by Kasiajock się nie obraziła:roll: a tu widze,że Asiaczek się trochę zirytował:roll:Jeśli tak,to przepraszam,nie chciałem.Faktycznie może komentarz był zbyteczny.
  10. [QUOTE]ię poryczałam jak inne (bo przecież chłopaki nie płaczą ;-)[/QUOTE]----;) dobre brzośka:lol: Oj cudny:loveu:
  11. [QUOTE]Błąd popelnila osoba. ktora wydała tam psa, ale przeciez nie o to chodzi, aby teraz sie katowac i posypywac glowe popiolem. Kazdy popełnia błedy. Trzeba szukac miejsca dla Donki. Ona nie moze ponosic kary za błędy ludzi. [/QUOTE] Post pod postem ale .. Bela najważniejsze moim zdaniem jest teraz,by w takiej atmosferze groźby śmierci nad suką, nie popełnić kolejnego błędu i faktycznie,by psina nie przypłaciła to życiem.Dwie osoby chciały dobrze,wyszło jak wyszło,nie ma co szukać winnych, tylko trzeba pomyśleć jak to wyprostować.Niestety małej suni życia już nie wrócimy.Takim doradcom jak gameta przynajmniej ja dziękuję.Dość tu już śmierci.
  12. Mam nadzieje,że jak będzie taka potrzeba chwili,to gameta będzie równie "radykalna" w stosunku do siebie.Nie wiem tylko,czy starczy jej odwagi.Łatwo się szafuje czyimś życiem,tym bardziej zwierzęcia.Jakie to medialne:shake:
  13. Tak się kończy "zabawa" z adopcjami.Zamiast jednej ofiary,będą dwie??????No *******szok.Po przeczytaniu wątku pinczerki i głosów gamety niejakiej normalnie nie wiem,co za indywidua tu siedzą na Dogo.Za co tego psa uspać?Za głupotę ludzką?Jak zwykle zwierzę winne?Kuźwa chora i do uspania jest gameta a nie suka.Tyle:angryy:I jeśli ta suka zostanie faktycznie poddana eutanazji,to lepiej już nie "pomagajcie" owczarkom.One i bez was umierają:angryy:
  14. Gameta słabo mi się robi jak ciebie czytam.Sama się uśpij.Ty jesteś na dogomanii?***** szok!!!!!!!!!
  15. [URL="http://www.youtube.com/watch?v=dL-DIQmRUcM&feature=youtu.be"]<a href="http://www.youtube.com/watch?v=dL-DIQmRUcM&feature=youtu.be" target="_blank">[video=youtube;dL-DIQmRUcM]http://www.youtube.com/watch?v=dL-DIQmRUcM&feature=youtu.be[/video][/URL]
  16. Przykro mi bardzo,pewnie,że nie możesz się obwiniać,bo tego po prostu nie chciałaś.Zdarzyło się, i tylko szkoda,że niewinna psina straciła życie.Są takie sytuacje,że po prostu mimo wszelkich środków ostrożności coś się dzieje i już.Ja oddałem psa do schroniska(znaleziony),bo nie miałem jak go przetrzymać i w przeciągu paru dni znaleźliśmy mu dom.Co z tego skoro w schronisku przy prostym zabiegu czyszczenia uszu (zastanawiająca troskliwość:roll: ) pies się nie wybudził( narkoza).I też plułem sobie w brodę i moja "mądrość" rozbiła się o kant d...Musisz to jakoś przeżyć:shake:
  17. Mój ,nasz Bruno jest taki sam-dla obcych nie ma zmiłuj;)Dla nas słodki MIŚ.I nam to nie przeszkadza:lol:
  18. [QUOTE]Oczywiście, że nie jest miarodajna. Psa widziałam parę minut i do tego nie mam dyplomu z behawiorystki, to takie moje luźne spostrzeżenia[/QUOTE]-Edytowałem,bo nie zauważyłem a posty się minęły.Emiś Twoja opinia,moja,behaviorysty,obojętnie kogo, nie jest miarodajna po krótkiej obserwacji i to chciałem napisać :oops: Zle to ująłem a do tego w tym samym czasie pisaliśmy a moja wypowiedź nie odnosiła sie do Twojej naprawdę celnej na pewno opinii.Sam sugestywny opis daje do myślenia o Twojej kompetencji.Pisałem to mając na względzie opinię,którą skrzywdzono mojego psa,który poprzez łatkę,że nie rokuje ze swoją agresją został skazany na śmierć.Tu też skutkowały opinie "mądrych" behawiorystów:roll:Dlatego kładę zawsze nacisk na nie ocenianie psa pobieżnie,bo łatwo można przypiąć łatkę a Ty na szczęście swoją opinię napisałas bardzo obiektywnie i przez to profesjonalnie.
  19. O ;)przeczytałem opinię Emiś i widzę,że bardzo mądrze i w wyważony sposób ocenia Aramisa.Taka opinia świadczy o tym,że mój post powyżej jest zbędny.Szacunek:cool3:Po tak sugestywnym opisie wydaje mi sie,że Aramis potrzebuje domku celowanego czyli ludzi z doświadczeniem w pracy z psem o cechach obronnych,nie dający się zdominować przez dużego psa,umiejący wyznaczyć mu granicę zachowania ,z pasją i aktywnością i koniecznie jeśli dzieci to nie małe a najlepiej bez .No i najfajniej dom z ogrodem,to pies terytorialny,duży,silny,także doskonale się sprawdzi jako pies stróżujący.Ideał psa jak dla mnie,tylko jeszcze ten idealny DOM!!!
  20. Taka opinia przy całym szacunku dla Emiś nie jest do końca miarodajna.Pies na pierwszy rzut oka może się wydawać łagodny/agresywny a później bywa różnie.Pewnie,jeśli pies długo pozostaje "bezpański" ,to jego charakter ,nawyki, może się pogłębiać w jedną lub drugą stronę.Tu mówimy o agresji z tego co się zdążyłem zorientować ale kwestia jakie ma podłoże ta agresja,czy też dominacja a to też nie to samo.Nawet dobry behaviorysta musi dłużej popracować,pobyć z psem by go odczytać a to też nie do końca.Nie wymądrzam się,bo jestem amatorem ale trochę (30 lat) zajmuję się owczarkami a teraz mam najtrudniejszy w moim życiu "przypadek" jakim jest nasz Bruno.Agresor do kwadratu ale słodki miś.Dr.Jekyll/Mr.Hyde:cool3: P.S.[COLOR=#ff0000]Posty się minęły i mój nie odnosi się do postu Emiś powyżej.[/COLOR]
  21. Zgadzam się w 100% Ludwa :loveu: ale trzeba szukać,bo kasa może się skończyć i zostaniemy z ręką w ....
  22. :shake:Czyli to był tylko piękny sen:shake:Zamieszczę zdjęcia Aramisa na fb,nadzieja umiera ostatnia... Ja bym się z chęcią podjął,tylko mój agresor nie zezwoli na drugiego charakterniaka.
  23. Aż się boję zapytać,by nie był to tylko sen..............????Czy Aramis jest w hotelu???????
  24. To fajnie:cool3: Ciekawe czy się znamy:lol:???
  25. W tym układzie kibicujemy mu mocno:Dog_run::thumbs:
×
×
  • Create New...