Jump to content
Dogomania

wolf122

Members
  • Posts

    4001
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wolf122

  1. Ale to chyba nie znaczy,że teraz polecisz Im sunię?Bo może się okazac,że w następstwie tego adoptowany pies będzie musiał wrócic do schronu...
  2. [QUOTE]Wolf , oczywiscie masz racje , kazda adopcja to jakieś ryzyko a w szczególności TAKIEGO psa...Ja nie mam doświadczenia jeżeli chodzi o wyadoptowanie psów obronnych ...robię tak jak wydaje mi sie że będzie dobrze. [/QUOTE] Mortes ja też nie mam doświadczenia.A nawet gdybym je miał,to też o niczym nie świadczy.Z pełną sympatia i trzymaniem kciuków to pisałem,nie po to by straszyć i się wymądrzać.Mam dwa owczarki i wiem po prostu na co je stać.Nie będę sie rozpisywał,bo to nie wątek na moje psy.Faktem jest,że to silne,mądre ale też mające swoje za uszami stworzenia.Potrafią pokazać na co je stać ...Piszesz,że pies schował się do budy,czyli pies na razie zajął pozycję zachowawczą , nie jest to dla niego komfortowa sytuacja.Mam nadzieję,że zacznie się otwierać naturalnie i bez agresji np.lękowej. Jak pisałem wcześniej,różnie to bywa i lepiej dmuchać na zimne Mam nadzieję,że moje marudzenie tylko takim pozostanie:lol:Niko spraw się,bo to Super Domek a to nieczęste:loveu:
  3. Dzięki,Kassi z Szarikiem już na fb ;)Pytanie z fb-czy dotarło 10 zł od Pauliny H.?
  4. Zrobione,oby się poszczęściło:loveu:
  5. Ja widzę dwa problemy dla psa po przejściach-małe psy i liczebność "stada"...Oby Nowy Domek sprostał.Mam wrażenie,że czasami ludzie adoptujący psa i Ci,którzy pomagają w adopcjach zatracają świadomośc,że pies obronny,to nie pluszowa zabawka choć dla swoich taką bywa.Tylko nim pies uzna ludzi za swoich,to może się wiele zdarzyć.Nie myślcie,że chcę Wam zepsuć radość z tego wydarzenia.Trzymam z całej siły za Niko kciuki ale duży pies po przejściach powinien być ostrożnie introdukowany...I nie piszę tego z uwagi na pewne ostatnie zdarzenie.Zawsze tak powinno być.Duży pies w rękach nieodpowiedzialnego właściciela to prawie jak odbezpieczony pistolet.Pewnie,że nie musi wystrzelić ale może.
  6. Świetna praca Kuna,piękny owczarek.Podaj proszę jakis namiar do kontaktu to wrzucę Cezara plus kontakt na fb :)
  7. [QUOTE]bo dzisiaj uchroniłyśmy ją od łancucha przy stodole..[/QUOTE] Chwała Wam za to:loveu:Fajna sunia,powinna prędko znaleźć chętnych.
  8. Ja rozumiem Belu ale finanse to kruchy lód dlatego pytam.DONnka jest Organizatorem eventu i w razie czego może mieć kłopoty dlatego uprzedzam jak to funkcjonuje na innych eventach :razz:raczej fundacyjnie choć widziałem i priv konta.Zaakcentowałem kwestię a jak do tego chcemy podejść to inna sprawa.
  9. Dopracujcie tę kwestię,bo w tym układzie nie wiem co odpowiedzieć ludziom pytającym o możliwośc wpłat.
  10. Dziękuję za dobre wieści:loveu:Przekazałem na fb również,także może ktoś przy okazji zajrzy na "miau":loveu:Pozdrawiam.
  11. I cud,że nikt się jeszcze nie przyczepił.Przynajmniej na fb wymagają kont np. fundacyjnych.
  12. Pewnie,że warto takim ludziom pomagać,tylko że mało kto się wzruszy zdrowym psem i "żebranie" na fb może być marne.Prawda jest taka,że takie "normalne" eventy mają słaby odzew.Takie "medialne" czasy.
  13. Byłoby fajnie,gdyby się udało,póki co pytanie o konto,bo na fb miałem już zapytanie a nie wiem co odpowiedzieć.I kwestia formalna,zbieranie kasy nie może odbywać się na konto nieuprawnione.Musi to być w zgodzie z prawem itd.
  14. Takie rzeczy dzieją się co chwilę,dopiero wtedy je odczuwamy,gdy nas dotkną :shake:A to niestety codzienność.Trauma minie ale swoje trzeba przepłakac.Życie i tak toczy się dalej...
  15. Wiem co przeżywasz,wierz mi.My ,chowając naszego Titusia mieliśmy straszny żal,miał dopiero 3 miesiące,był tak wspaniały jak tylko potrafią być młode kotki.Ech,dlatego od tamtego czasu więcej nie wziąłem kota,choć wiele razy mnie kusiło.A teraz moje obecne psy to już całkiem nie tolerują kotów,więc nawet nie myślę.Ulica,psy to pewny wyrok.Nie chcę tego znów przeżywać.
  16. Bardzo mi przykro:-(My też straciliśmy kiedyś kotka w ten sposób.Od tamtego czasu nie wzieliśmy kolejnego,bo nie ma możliwości upilnowania kotków mieszkając przy ruchliwej ulicy ,przed takim zdarzeniem...Wcześniej czy później...A poza tym nasze obecne psy nie tolerują kotów,niestety.
  17. Od dwudziestu lat nasze wyjazdy można policzyć na palcach jednej ręki i jeżeli się zdarzyły,to góra 3 dni.A to za sprawą naszych dzieci-owczarków:loveu: [QUOTE]Niestety nie mam..............[/QUOTE]-ok.
  18. Wiem,że nic nie wiem:roll:Weźcie proszę i przeprowadźcie poważną rozmowę z tą osobą....Może poproście Belę,która jest doświadczona( pisze powyżej).Może Wy źle "odczytałyście " rozmowę,nie wiem.Ja się już pogubiłem.Na coś się zdecydujcie;)
  19. Potwierdzam:loveu: Anett to solidna "firma" i nie jest to wypowiedź kurtuazyjna ale czysty fakt.
  20. Więc tego się trzymajmy,skoro już na początku są takie wątpliwości.Pierwsze wrażenie było niekorzystne,później jakaś korekta,lepiej odpuścić.
  21. Moje owczarki mieszkają na zewnątrz od zawsze ale mają do dyspozycji garaż non-stop otwarty,kojec murowany non-stop otwarty,dużą budę non-stop otwartą:lol:,całą piwnicę(latem chłodno,zimą ciepło), ogrzewaną przez cały okres grzewczy. A zimą często,gęsto miejsce przy kominku w domu:lol:.Latem pakują się nieraz do domu ale ogólnie łazikują gdzie chcą.Mają 3000m2 do wyboru czyli 30 ar.To są psy od zawsze przebywające na zewnątrz,długowłose i przyzwyczajone a mimo to lgną i przychodzą do domu.[COLOR=#ff0000]Dlatego nie wyobrażam sobie tej psiny śpiącej pod drzwiami a na to wygląda.To raczej nie miejsce dla Roxy.[/COLOR]
  22. Odezwę się,bo zostałem tu wspomniany.Na FB pewna osoba -Marzena ,przekonuje mnie,że domek jest super.Na Dogo dostałem opinię na priva,że domek jest niewłaściwy.Moją opinię oparłem o wiadomość od Doris i ocenę Ifki więc tego się trzymałem.Uważam,że jeśli są najmniejsze wątpliwości i jest duża odległość a więc i nikła możliwość "nadzoru",to chyba lepiej poczekać.
  23. Super Cyguś:loveu:A jest jakiś potencjalny Domek?
  24. [QUOTE]Byc mozde Suzi ma złe doswiadczenia ze schronu, Szuwar pisze o sladach pogryzienia, moze to wlasnie ona była atakowana i gryziona, co zmieniło jej psychike. [/QUOTE]-to są trafne przypuszczenia,na pewno tak było.Teraz jednak tak jak pisze Szuwar trzeba mieć na względzie jej agresję i po prostu uczulić opiekuna,że suka jest jaka jest i nie można dopuścić do kolejnego dramatu.Najlepiej gdy suka będzie "bawiła sie" z psami o jej proporcjach.Zawsze lepiej kilka szwów niż zagryzienie.Oczywiście nie mam na myśli,że te kilka szwów ma się zdarzyć...Po prostu trzeba uważać i nie dopuszczać do kontaktu z małymi ,bezbronnymi psiakami.Nawet w kagańcu może to być tragiczne.Mój nieżyjący już owczarek potrafił złapać małego psa w lesie(piesek grzybiarki) i trzymając przednimi łapami niechybnie by go "poobgryzał" jak kukurydzę ale miał skórzany kaganiec.Ale psiak i tak był nieźle wystraszony.Gdyby nie kaganiec byłoby kiepsko z psiakiem i byłaby to tylko moja wina.
×
×
  • Create New...