Jump to content
Dogomania

wolf122

Members
  • Posts

    4001
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wolf122

  1. Śliczna jesteś Tinusia,dziękuję za zaproszenie.Recepty niestety nie mam,nie będę powtarzał,że z adopcjami słabo.Będę ją miał na uwadze Ewelinaaa i oczywiście będę dopingował suni.Ma taką kochaną pysię:loveu:
  2. Udanego dnia i miłej niedzieli dla Farelkowa:loveu:-pozdrawiam bohaterów mojego ulubionego wątku:loveu:
  3. Wtrącę się nieśmiało i zapytam,co tu obserwować?W pewnych okolicznościach,jak piszesz suka była uwiązana,zaatakowała i już.To się może powtórzyć z innym psem a wcale nie musi.Na eksperymenty nie ma czasu.Odpowiedzialny właściciel,bez innych zwierząt,dzieci,ostrożnośc w kontaktach ze zwierzętami(kaganiec) i z czasem się okaże.Może to był incydent,może faktycznie zmiany chorobowe(ból),może to uwiązanie na smyczy a może wiele innych czynników.A może faktycznie złośliwie (przyrównując do ludzkich cech) odegrała się na słabej,małej konkurentce do serca Szuwar i tyle.Trzeba jak najszybciej jak pisała Brązowa i prosiła Szuwar sukę wziąć z tego domu.Co z oczu to z serca i tu to powiedzenie jest trafne jak nigdy.
  4. *****,*****,*****-przepraszam za wulgaryzm ale to za szampana,bo nie piję alkoholu a tak mogę odreagować i mam nadzieję,że Roj po swojemu jak już będzie u Czarnej Andy też tak zakrzyknie:multi::multi::multi::multi:.Ja się dzisiaj bałem wejść na Dogo i Fb .Jakoś miałem takie złe przeczucie,że Wy może uspałyście Roja:-(Wczoraj psychicznie padłem .To nie dla mnie.Za miękki jestem,już śmierć Misia tak przeżyłem i tak sobie obiecywałem,że nigdy....A później jak zwykle w naszym polskim średniowieczu mentalnym ,kolejna bieda...A przecież mam swoje najbliższe tragedie,jak my wszyscy....Wczoraj jak czytałem to,co napisała Czarna Anda,Beka to straciłem złudzenia....których miałem coraz mniej i po cichu marzyłem by Roj "zasłużył' swoim cierpieniem na ostatnie chwile u takiej Osoby,która wie.......kiedy jest czas na ten krok.I wierzę,że Czarna Anda zrobi wszystko z serca i z sumieniem człowieka kochającego mądrze psy.Czarna Ando dziękuję:loveu:Roj mordeczko moje pisanie do Ciebie pomogło...choćby na małą chwilę Kochany Staruszku.Tak mi przypominasz mojego Amorka...Siedzę,piszę i ryczę jak małe dziecko...Na szczęście jestem sam i nikt nie widzi,bo niejedna osoba miała by ubaw...Dopiero za chwilę wejdę na fb,bo muszę się uspokoić i wrócić do normy.Piszę tego posta i nie potrafię skończyc,tyle mam do powiedzenia a w głowie czarna dziura....Bardzo się cieszę,Ewa szkoda,że mi dałaś tak długo czekać ale nic to,wszystko dla Roja.Dziękuję Wszystkim Osobom,które pomagaja Rojowi,Darczyńcom i Ewa Tobie,bo Ty przyjełaś na Siebie największy ciężar,odpowiedzialność i gdyby nie Ty i Niger,która wyciągnęła psa z meliny pies umarł by w męczarniach....Ale "złośliwie";) mam nadzieję,że się jeszcze "pomęczysz" przy Roju:loveu:Ufff wróciłem do normy,znowu jestem facetem a nie rozklejonym....Co do kasy mam nadzieję,że będzie służyć Rojowi a jeśli coś zostanie,to innym potrzebującym psom.Ja Wam ufam w 100%,nic mi do tego a Ewa na pewno odpowiednio wszystko na bieząco przed Darczyńcami rozliczy i omówi w miarę czasu.Piszę chaotycznie o wszystkim i o niczym ale emocje...cieszę sie,że Roj choć trochę będzie miał,choć chwilę, człowieka przy sobie ....
  5. Ja mam huśtawkę,powinienem chyba nie wchodzić na fb.....czekam na Ewę.....Raz wolałbym,by pies już nie cierpiał,bo opinie na fb są kiepskie o stanie Roja.Później iskierka nadziei,że może to chwilowe....Czekam...Nie wiem .Serce mówi,że próbować,rozum i doświadczenie,że to męka dla psa.Wolałbym sam ,naocznie,osobiście,tak jak było z moimi psami.Wiedziałem,gdzie jest ta granica ale miałem je przy sobie,wiedziałem co im jest a tu wirtualnie i to jest najgorsze.
  6. Witam.Niestety finansowo nie pomogę,bo nie mam.Tworzymy dopiero skarpetę owczarkową.Może jakiś bazarek?Albo rozsyłanie wątku,bo sprawa pilna?
  7. Czekam,czekamy...To co napisała Selenga jest bardzo do rzeczy i konkretne.Czekam z nadzieją...i o ile raczej nie wierzę ,to w sprawie Roja chcę wierzyć...
  8. Przeczytałem bekę,czarna andę,wiem,że to są osoby,które wiedzą co piszą i mają doświadczenie jak mało kto.Nie wiedziałem,że pies jest na ciągłych prochach,myślałem,że przejściowo(cewnik ,odleżyny).Poczekam na wypowiedź Ewy,Ekiany po wizycie u Roja oraz podobno ma być jeszcze konsultacja z Bernardynami.Jeżeli faktycznie pies ma taki beznadziejny stan,cierpi,leci na prochach,ma 12 lat,męczy się to dajmy mu najlepszy dom jaki istnieje i nie istnieje czyli niebyt:-(Mam przed oczami moje owczarki,którym nie pozwoliłem na uporczywe leczenie.Ale ich stan znałem na żywo i mimo bólu nie przedłużałem.Jeżeli jest tak beznadziejnie jak piszecie(proszę Ewę o potwierdzenie),to nie ma na co czekać.Ale tylko w tym wypadku.Ja chcę by ten pies już nie cierpiał,jeśli naprawdę cierpi.Wiem,że co mój post to inna opcja ale dociera tu tak wiele sprzecznych informacji,że piszę pod każdą ewentualność,tylko dla dobra Roja,nie dla naszych,moich zachcianek.
  9. [QUOTE]Wiem, że takie dyskusje są niefajne dla wszystkich obserwujących to osób, ale chciałam napisać swoje konkretne odniesienie aby zaznaczyć, że o [B]losie R[/B]OJA nie [B]będzie decydować[/B] IDA, ale [B]spokojna ocena sytuacji przez wzgląd na najlepiej rozumiane jego dobro! [/B][/QUOTE] -I tego się chcę trzymać,bo powoli sam ulegam niestety histerii,przez ten pressing.Dlatego ograniczę moje wypowiedzi do minimum.Wierzę,że Ewa zrobi to co NAJLEPSZE a,że komentuję, pisząc szczerze i pod wpływem emocji, to inna sprawa. Cała nadzieja W WAS.Ja niestety jestem za daleko!!!
  10. Dobrze Ludwa,mój "repertuar" argumentów i propozycji się skończył.Wiem,że chcesz jak najlepiej.Trzymam kciuki,by się udało.Ja ze swojej strony nie widzę więcej możliwości pomocy,skoro każda propozycja natrafia na jakieś "ale".Nie twierdzę,że nie masz słuszności,bo teoretycznie masz ale ja już wyczerpałem pomysły.Nie znam osoby,która osobiście potrafiłaby zająć się fachowo i z sercem Rojem.Jak nie znajdzie się miejsce,to rozumiem,że psa poddasz eutanazji? P.S. Lista hoteli jest podana przez p.Idę na fb Zmieniłem tytuł wydarzenia na fb .......................-tu napisałem parę słów "do Roja" .Przeczytałem,poleciały mi łzy i skasowałem.To jest tylko między nami .Wierzę,że On poczuje wiadomość ode mnie sercem.Zostawiając to co napisałem byłbym dla niektórych śmieszny,więc tym bardziej...Z moje strony to wszystko.Dalej mam nadzieję,bo ta umiera ostatnia.
  11. Ewa napisz proszę co zamierzasz z Rojem,bo już nie wiem czego się trzymać.Dostałem listę hoteli,gdzie można by umieścic Roja.Napisałaś,że hotel nie za bardzo,bo kojec,klatka.Ale w klinice pies ma jeszcze gorzej i drożej.Domu na razie nie ma.Trzeba podjąć decyzję i to jak najszybciej.Najbardziej cierpi pies,bo nim znajdziemy jakieś lokum,to trochę czasu minie.Umieścmy go w dobrym hotelu na jakis czas i w miedzyczasie szukajmy na cito DS lub DT.Niech pies w te upały nie męczy się w klinice w samotności.Miałem tylko poprowadzić wydarzenie,by nazbierać funduszy na leczenie a teraz wygląda na to,że pieniądze są a nie ma osoby decyzyjnej.Warto by było zacząć korzystać z funduszy Roja i dać mu trochę życia do przeżycia.Roj nie może zostać w tej klinice na wieczność,szkoda psa a to też kosztuje niemałe pieniądze.
  12. Super banerki-bardzo dziękujemy :loveu:Ja wybrałem ten,który widać(niepodlinkowany ale linka mogę po prostu dokleić) ale może niech Inni wskażą ostatecznie.
  13. [QUOTE][B]Inna osoba,jak np. Ty zapyta- a po co? I tak w końcu zastrzyk. W sumie trudno się nie zgodzić z argumentami obu stron ale kto ma słuszność?Nie wiem[/B]. [B]Wolf122[/B], błagam nie pisz, że nie wiesz po co ...[/QUOTE] -DONnka może źle się wyraziłem.To, by mógł się cieszyć słońcem ,trawą,jedzonkiem,dotykiem to oczywista oczywistość.Tylko słuszność z punktu widzenia przyszłości,że pies po prostu nie wyzdrowieje a przedłużamy moment odejścia ......Tylko to miałem na myśli.Ja tu myślę sercem,tylko.Wiele osób (nie odnosi się do Sambo) myśli po prostu praktycznie i czasami trudno nie przyznać racji...
  14. Tylko widzisz jest taki problem,że każdy chce dobrze a nie wiemy tak naprawdę,co to jest ,to dobrze.Ja uważam,że jeśli pies nie cierpi,dajmy mu trochę pożyć.Inna osoba,jak np. Ty zapyta- a po co? I tak w końcu zastrzyk. W sumie trudno się nie zgodzić z argumentami obu stron ale kto ma słuszność?Nie wiem.
  15. Może pkp???Podać jakiejś osobie,problem,by była odpowiedzialna a odbiór już na stacji docelowej przez przyszłego /przyszłą wł.
  16. Ludwa a hotelik w Warszawie lub najbliższej okolicy plus osoba,która by robiła opatrunki i masaże za (jeśli byłaby konieczność) opłatą?No i Roj byłby koło Ciebie:) i Kochanych Ludzi.
  17. Czytałem przed chwilą wpis Ludwy na fb,że według opinii bodajże lekarza(uleciało) wiek Roja został źle oceniony i podobno psiak ma ok 12 lat:roll:Hmmm,to zmienia postać rzeczy.Jeśli tak,to celowość rehabilitacji staje pod znakiem zapytania.Myślę tak-jeśli ten wiek będzie rzetelnie zweryfikowany i potwierdzony ,nie byłoby głupie dać sobie spokój z rehabilitowaniem permamentnym,bo to nie przyniesie pożądanego efektu a skupmy się na zapewnienie psiakowi opieki hospicyjnej z zieloną trawką i ciepłym człowiekiem .Ludwa wiem i wierzę,że Twoja decyzja,gdy przyjdzie czas będzie słuszna.W pełni Ci ufam,że będzie to ten moment:-(Ale proszę jeśli potwierdzi się,że Roj ma swoje 12 lat,to dajmy MU pożyć poza kliniką,nie męczmy go .Niech białe fartuchy na nim nie eksperymentują .Dopóki ROJ chce żyć i nie ma BÓLU niech nacieszy się słońcem.Są pieniądze a to był przecież największy problem.Więc DAJMY ROJOWI POŻYĆ:loveu:Trochę to chaotycznie piszę ale .....emocje. P.S.Banerek ostatni jak dla mnie -dziękuję Brzośka:loveu:
  18. Ja myślę,że skoro się powiedziało [COLOR=#b22222]a[/COLOR] to trzeba powiedzieć[COLOR=#b22222] b.[/COLOR]Zbieraliśmy pieniądze na Roja i cała kasa będzie jemu służyła do końca.To byłoby nie w porządku w stosunku do psiaka i Darczyńców.Jeżeli na końcu tej drogi pojawi się znak stop,to poddamy się .Na razie nie ma o tym mowy i jeśli postąpicie inaczej to wejdziemy na wojenną ścieżkę:mad:;).Inne zwierzaki potrzebują też kasy,kasa gdzie indziej się przyda-argumenty racjonalne ale gdybyśmy byli racjonalni,to nie byłoby całej tej akcji,tylko cicha eutanazja i już. Jeżeli Roj ma umrzeć,to za tą kasę zbieraną na niego ma żyć do końca w największym komforcie.Może to głupie ale JEMU,to się należy i już. Ale cały czas wierzę,że ON z tego wyjdzie!!!Mądra logistyka Ludwy,zapał i pomoc mądrych doradców i damy radę.Na kroki ostateczne jest czas aż.....będzie czas.
  19. Niger ja rozumiem powagę decyzji,nie chcę poganiac,bo ja osobiście nie wypuściłbym Roja w "świat".Ale jak będziemy myśleć serduchem ,to możemy coś zaprzepaścić.Dlatego Ludwa jeżeli Ty decydujesz jednoosobowo o Jego przyszłosci,to nie spiesz się,bo to jest na wagę Życia Roja ale też miej na uwadze,że każdy dzień ,to w pewnym sensie dzień do tyłu.Czytałem fb i może poczekajmy na odpowiedź z Animal Center....
  20. Co Ty na to Ludwa???Czy to co pisze Kasiunqa jest dla Roja opcją braną pod uwagę?Wiem,że nie chcesz tracić psa z oczu ale jakieś kroki musimy podjąć.Dom,to opcja najlepsza ale czas leci...
  21. Dokładnie DONnka i nie ma innej opcji.Gdyby taka była,to na samym początku psiak byłby uśpiony.Tak uważam.Złe rokowania nie są budujące ale od początku bez tej opinii wiedzieliśmy,że stan jest niewesoły ale to nie znaczy beznadziejny.
  22. I jaki piękny FINAŁ :loveu:Biedny psiaczek,ma choć namiastkę dobrego życia:loveu:Dziękuję za kolejnego,uratowanego psiaczka:loveu:
×
×
  • Create New...