Jump to content
Dogomania

Ley

Members
  • Posts

    246
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ley

  1. .
  2. .
  3. .
  4. .
  5. .
  6. ..
  7. .
  8. i.
  9. [quote name='motyleqq'] dotychczas z Etną bywaliśmy tylko na ogródkach. kiedyś miła pani [B]kelnerka dała jej miskę z wodą, [/B]a ta ruda suka wzięła tą miskę w pysk i wylała wszystko :diabloti:[/QUOTE] Ostatnio spytałam czy mogę prosić jakiś plastikowy pojemniczek z wodą-na początku babeczka popatrzyła na mnie jak na idiotkę, bo psa nie widziała. No ,ale przyniosła i się cieszyła "że to jej pierwszy obsłużony pies" :loveu: A też już gdzieś o tym czytałam ,że zakaz prowadzania psów ustala sobie właściciel, wcale to nie jest odgórne z sanepidu czy coś. W poznaniu np.jest restauracja(?) której mało ,że psy są mile widziane to jeszcze jest jakiś rabat dla klientów z psami.
  10. [quote name='Beatrx']grzecznie i z uśmiechem pytam, czy mogę na chwilę wejść z pieskiem:) [B]oczywiście po jakiś większych molochach z nim nie chodzę i takie wizyty nie są sensem naszych spacerów,[/B] ale tak jak np. sukienkę szłam oddać do pralni, którą mam 2 km od domu czy ubezpieczenie samochodu trzeba było opłacić to cieszyłam się, ze mam psa który mi wstydu nie narobi i mogę go ze sobą zabrać, bo nie lubię chodzić sama;)[/QUOTE] Wiadomo. :eviltong:Ja zazwyczaj wracając ze spaceru od razu chce skoczyć do sklepu, albo idziemy gdzieś razem i potrzebuję coś kupić lub jak zwyczajnie mam wybór albo siedzi sam w domu albo idzie ze mną załatwiać "interesy".
  11. [quote name='Beatrx']wchodzeniu z psem. ja mojego 37kg psa nie noszę:cool3: i też jest zdziwienie, ze pies potrafi się zachować. właśnie dlatego, że ludzie by się z jazgotami pchali zakazy są jakie są. może kiedyś ktoś z rządzących wpadnie na pomysł propagowania szkolenia i wychowywania psów i np. pies po zdanym teście na dobrego psiego obywatela będzie miał więcej swobody niż pies bez takiego testu? chociaż z drugiej strony nie wiem czy czasem leniwi ludzie nie wykorzystywaliby "spaceru" w hipermarkecie jako jedyną formę ruchu dla psa...[/QUOTE] A no to super! :multi: Jak to robisz,że nie wywalają Cię od razu? Ja z moim małym "wszędzie" się pcham na rękach,czasami łaskawcy mówią mi ,że na luzie mogę postawić jak będzie grzeczny. A do mojego sklepu osiedlowego to ma pozwolenie nawet " na nogach, bez smyczy" :loveu: ,ale on jak trusia za mną idzie i nie ma różnicy czy ma smycz czy nie ;p hahahhahahahhaha xdd masz rację. Już to widzę, przecież dla niektórych super spacerem jest wycieczka do sklepu , 30 min pod sklepem i spowrotem.
  12. [quote name='Beatrx'] ,wszedł, wszedł. tak samo jak i do sklepu, na stację benzynową, do pralni, do ubezpieczalni. to nie jest tak, ze Polska jest totalnie antypsia. po prostu większość psów jest niewychowana więc nie ma się co dziwić, że ludzie nie pałają jakąś wielką chęcią do wpuszczania ich do budynków.[/QUOTE] Ale mówisz o wchodzeniu z psem czy wnoszeniu? No to jest fakt, mamy pełno psów niewychowanych ,które nie potrafią się zachować. Mnie rozbraja jak ludzie czasami mnie pytają czy mój piesio nie nabrudzi w (pociągu, sklepie, czyimś mieszkaniu, windzie, klatce schodowej, aucie etc etc). Zawsze wtedy tłumaczę że to tak jakby człowiek miał raptem zrobić w gacie :evil_lol::evil_lol: Ale wyobraźcie sobie patrzcie, jakby można było normalnie wprowadzać psy do sklepu i jak tu się mijać w alejkach z innym psem? :shake: Przecież jakie niektórzy mają problemy żeby minąć psa w parku , gdzie teoretycznie ujadanie i szarpanie na smyczy nie przeszkadza... Bo nie sądzę ,że tylko "ogarnięte" psy, by wprowadzali na zasadzie "można to można".
  13. [quote name='Dardamell']To nie jest tak, że mały to dużej krzywdy nie zrobi. Myślcie co chcecie ale ugryzienia po psie goją się okropnie, boleśnie i długo. Marta_89 bardzo ładnie wyjaśniła co może się stać w autobusie i jak na to może zareagować pies. Ley, zasadniczo to nikt nie ma prawa łamać prawa. Ale to taki drobny szczegół.[/QUOTE] Racja powinno być "każdy łamie je na własną odpowiedzialność" :oops: Wiem ,że są małe kagańce, mój ma taki zwykł nylonowy czarny.
  14. No jak nie łamiesz prawa to tym bardziej! :eviltong: U mnie w mieście też tak jest ,że za małego psach na kolanach się nie płaci, szczerze nie wiem jak z kagańce ,ale chyba też nie trzeba mieć. No tak ,ale to racja w czepianiu się są dobrzy ,ale jak trzeba naprawdę zainterweniować to " z pijanym się nie będzie szarpał" :roll:
  15. [quote name='Dardamell']Prawo ustanowione jest dla wszystkich. [B]Jamnik może użreć tak samo jak i inny pies. Nie ma tłumaczenia, że pies jest łagodny.[/B] To, że do tej pory nikogo nie uchapał nie oznacza, że nigdy tego nie zrobi. Tym bardziej, że jak sama piszesz, pies boi się jazdy autobusem. I to, że Ty sobie powiesz, że bierzesz odpowiedzialność na siebie nic nie zmienia bo kierowca i tak ponosi odpowiedzialność bo nie powinien Cię wpuścić.[/QUOTE] Jej! Jak siedzi na kolanach to chyba głupek musiałby go trzymać ,żeby nie złapać go w razie ewentualnego "ataku". Tzn. nawet jakby chciał kogoś ugryźć to właściciel bez najmniejszego problemu psa utrzyma , odciągnie, uniemożliwi mu ugryzienie. Przestańcie już z kagańcowaniem KAŻDEGO psa. Tak prawo jest prawo, tak dotyczy każdego psa , tak każdy ma prawo łamać je na własną odpowiedzialność.
  16. [quote name='Pani Profesor'] podręcznik żywcem traktujący o TD, na dodatek z kazusami życiowymi pani pisarz, miało mi to otworzyć oczy, no i nie otworzyło, bo Patryk dalej nie rozumie, że to JA jestem alfą :placz:[B] a tłumaczę mu to codziennie godzinami, nawet specjalnie siadam na krześle barowym, żeby czuł, że jest niżej i jem przy nim chrupki z jego miski[/B] :placz: :diabloti:[/QUOTE] Padłam i nie wstaje :grin::grin::grin:
  17. [quote name='Beatrx'] tak samo zdarza się, ze [B]psisko niesie sobie w pysku jakąś zabawkę, piłeczkę[/B] czy nawet patyczek grubości ręki i też nikt nic złego nie mówi, a wręcz przeciwnie.[/QUOTE] Mój zawsze na spacerach bawi się piłką i nosi ją. No i potrafi szczekać mają piłkę w pyszczku. Często się ludzie śmieją albo pytają co on ma. Kiedyś jedna babka , jak się dowiedziała ,że to tylko piłka "aaaa myślałam ,że to jakiś nowoczesny kaganiec" :grin:
  18. [quote name='klaki91']ja wszystkich wybiegów unikam jak ognia raz, że pies nietowarzyski, dwa- jak już rozrzucają trutkę czy mięso z niespodzianką to właśnie głównie na wybiegach. [B]Albo na Cytadeli (choć tam też głównie w miejscu gdzie można psy puszczać luzem). [/B][/QUOTE] Nie strasz mnie Nikola! :crazyeye: Też wszelkie wybiegi omijam, z resztą tam zazwyczaj większe psy można spotkać, które bawią się niedelikatnie ;) A co do Marcelińskiego to w tamtym roku mieszkałam niedaleko i średnio mi podpasował...
  19. .
  20. .
×
×
  • Create New...