-
Posts
1012 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by markofix1
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
markofix1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
dziś Wiktorka złapała kleszcza :(, ale Markofix w te pędy pobiegł do apteki i kupił odpowiedni sprzęcik. 5 minut i pozbyliśmy sie darmozjada :). Oby tylko żadnych złych następst nie było... -
jeśli chodzi o mnie, to tak :). Voxa, jak juz coś się zacznie dziać, to wyślij pw lub sms. przeleję kasę na wskazane konto :). Zresztą zagladam tu zawsze jak jestem prze kompie - więc będę też sama śledzić :). Jestem pełna podziwu, że Tofik taki grzeczny się zrobil. Nie ma to jak właściwi i odpowiedzialni ludzie.
-
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
markofix1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
a ile jeszcze brakuje stałej deklaracji, bo nie mogę się połapać :( -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
markofix1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
wyślijcie nr konta :) -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
markofix1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
póki co jeszcze nie mamy auta, więc liczymy na pomoc tych , co sa zmotoryzowani i oczywiście jesteśmy bardzo wdzięczni (od razu luźniej w domu się zrobiło) :) -
Kiara -15 letnia sunia ma DS , zostaje z nami :)
markofix1 replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
to ja poproszę nr konta - wpłacę jakiś grosz na jedzenie, czy leki dla ślicznej seniorki -
Jasper w nowym domku - trzymamy kciuki, zeby sie udalo :)
markofix1 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek. w razie co pomoge trochę finansowo. -
Jasper w nowym domku - trzymamy kciuki, zeby sie udalo :)
markofix1 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
a jaki byłby - mniej więcej - koszt wizyty u weta? może mogłabym trochę wspomóc finansowo... -
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
markofix1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
U nas w domu najważniejsza jest oczywiście Wacia. Wiki, nie ma więc wyjścia i musi sie podporządkować. Ale i tak obie robią co chcą, a nam to w ogóle nie przeszkadza :) Wiki jeszcze cały czas załatwia sie w domu i tak sobie myslę, że ona powinna pewnie wychodzić co 4 h na podwórko, bo ma mały pecherz i cześciej musi sikać. Szkoda, ze nie możemy jej tego zapewnić :(. Ostatnio jak byłam cały dzień w domu, to tak za mną chodziła i piszczała, że wkoncu wszystkie trzy poszłyśmy na "nieplanowany" spacer i Wiktorka tyle nasikała na chodnik, ze aż mi wstyd przed sąsiadami było. zaczęła oczywiście sikać na trawniku, ale przecież szkoda jej czasu na stanie w miejscu, więc biega i sika w locie :). Ale w domu nie nasikała :):):) -
U nas w domu najważniejsza jest oczywiście Wacia. Wiki, nie ma więc wyjścia i musi sie podporządkować. Ale i tak obie robią co chcą, a nam to w ogóle nie przeszkadza :) Wiki jeszcze cały czas załatwia sie w domu i tak sobie myslę, że ona powinna pewnie wychodzić co 4 h na podwórko, bo ma mały pecherz i cześciej musi sikać. Szkoda, ze nie możemy jej tego zapewnić :(. Ostatnio jak byłam cały dzień w domu, to tak za mną chodziła i piszczała, że wkoncu wszystkie trzy poszłyśmy na "nieplanowany" spacer i Wiktorka tyle nasikała na chodnik, ze aż mi wstyd przed sąsiadami było. zaczęła oczywiście sikać na trawniku, ale przecież szkoda jej czasu na stanie w miejscu, więc biega i sika w locie :). Ale w domu nie nasikała :):):)
-
ja - tak jak już wcześniej wspominałam - mogę tylko: albo sfinansować kastrację Tofika, albo wspomóc finansowo jego transport do Szczecina, czy gdzieś indziej, bo znajomych, którzy by przewieźli psiaka, to niestety nie mam :(. A jak tam mały agresor? Dalej gryzie czworonożnych kumpli i warczy na grzebień? Voxa, jak sobie radzicie?
-
Tofik już jest u Voxy, a raczej z Voxą w drodze do domu. Powitanie było b spontaniczne - widać, że Voxa kocha psiaki. Tofik też ją polubił. Pozwolił sie wymiziać, wziąć na rece, nawet raz nie warknął. Jak dojadą do domu, to pewnie Voxa coś napisze :). Mały ma adhd, więc przydomowy ogródek u Voxy, to idealna sprawa. On cały czas chętnie spedzałby na dworzu :) Podziwiam wszystkich, którzy biorą psiaki na DT - ja się nie nadaję :(, człowiek tak szybko się przyzwyczaja do zwierzaka...... Trzymam kciuki. Powodzenia Tofiku.
-
My tylko tymczasowo opiekujemy się Tofikiem. Decyzję pozostawiamy doświadczonym działaczkom adopcyjnym. Dom u Voxy jest blisko i jest pewny - już dogadujemy się na PW. Myślę, że tam piesek będzie miał dobrą opiekę i wychowanie. Voxa podejmie decyzję co dalej. A propozycja domku od Magdoli przypuszczalnie w Szczecinie - co z transportem? Dla mnie ważne jest, aby pies trafił w dobre ręce i miał szansę się wyciszyć. To dobry i fajny pies, ale niestety nieprzewidywalny. Wczoraj za żadne skarby świata nie pozwolił sie umyć po spacerze, bo warczał i atakował.Być może trochę pracy nad nim osób doświadczonychi ktoś będzie miał pociechę.
-
Ci Państwo. którzy wzięli Tofika na niby DS też o wszystkim wiedzieli, ze agresywny, że potrzebuje czasu, że gryzie. Od zawsze mieli różne psy w domu, czyli dom doświadczony, bez małych dzieci i po kilku dniach zwrot zabawki :( . Ja osobiście wolałabym, żeby z psem popracować i go wyciszyć, a później wyadoptować, ale jak już wiele razy wspominałam - nie mamy żadnego doświadczenia z psami. Brązowa - ratuj sytuację i się odezwij :)