Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Misiek dzisiaj zaliczyl spacerek w lesie, pozniej jedzonko, mizianko od ciotek i troche ode mnie, zastrzyki i teraz sobie spi. W trakcie mizianka pokazywal mi brzusio i wtedy poogladalam sobie paszczeke i powiem wam ze gdybym nie wiedziala ze ma operacje to bym sie nie skapnela. Dla mnie tam niczego szczegolnego nie widac. Normalna paszczeka.
  2. Nie za duzo tego miziania? cklopak mi sie rozpusci.
  3. zobaczcie jaki podobny kolega [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240451-DROPS-UCIEKINIER-w-hotelu-ze-szkoleniowcem-Prosimy-o-POMOC-w-utrzymaniu-Dropsa[/URL]
  4. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240451-DROPS-UCIEKINIER-w-hotelu-ze-szkoleniowcem-Prosimy-o-POMOC-w-utrzymaniu-Dropsa[/URL]
  5. co tam u Kajuni. zaraz jej brata podesle:
  6. jesli chodzi o jedzenie i picie-odkurza az sie uszy trzesa. Dostaje ryz z miesem to co ma marudzic. Rano tez mu dalam miske i pochlonal ja w trymiga. Szwy ma , do zdjecia za dwa tygodnie. Wyniki nie spytalam kiedy beda, ale wysle zapytanie. Z min tydzien to pewnie potrwa.
  7. Torus bierze nadal leki i ma zakraplane oczka. Bardzo duzo spi. Oczka troche mniej wypukle. Taka starowinka.
  8. [quote name='Rubik']LILUtosi, dziękuję za regularne wieści i dobrą opiekę nad Misiem :)[/QUOTE] prosze bardzo, staram sie wykonywac nalezycie obowiazki, a ze przy okazji poprostu kocham te stworki Misiek to kochany pies i nalezy mu sie super domek. On chyba byl lancuchowy bo, pod szyja ma dosc mocno wytarte
  9. Ja niestety na innym lozku i tu juz nie ma miejsca. ja na pieterku, Misiek na dole w pokoju, niestety sam. Ale czesto schodze i sie miziami.
  10. Zosia a moze podklady , one sa wieksze i nawet jak sie przesuna to nie bedzie problemu. Tyle ze moga byc odparzenia.
  11. Bardzo dobrze, na chorego nie wyglada. Byl na spacerku, zjadl dwie miski ryzu z mieskiem, dostal skanomune na odpornosc oraz rutinoskorbin. Oderbralam tez dzis od mojego weta zastrzyki przeciwbolowe i przeciwazapalne. Jeden juz mu wladowalam, bez problemu. Dzielne chlopisko. Teraz chyba poszedl do lozka.
  12. No kochany, wszystko daje sobie robić przy sobie, nic nie ma agresji. Przed chwilą ściągałam mu wenflon to tylko mordką zasłaniał i lizał łapę i mnie. A zapomniałam napisać że został też usunięty ten worek co mu wisiał na szyi i został oddany też do badania. Zobaczcie jak sobie wypoczywam: https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/MisiekDoAdopcji#5885740202343788530
  13. [quote name='Olena84']A tego nie wiedzialam:(. Szczerze, mysle, że Szarik juz u Ciebie zostanie, jest coraz starszy, a ludzie wolą coraz młodsze:([/QUOTE] Nie wiedziałaś że do dzieci nie tego? Ja zawsze pisałam że on nie lubi pewnych nagłych dotknięć. Dorosłemu da się przetłumaczyć , dzieciom nie. Ja nie mam dzieci ale ostatnio znajomi byli z chłopcem lat 6-7 i wyskoczył do niego choć chłopak nic nie robił. Tam na melinie dzieci musiały mu dokuczać. Co do adopcji to nie takie psy znajdowały dom. Ale on jeszcze za młody na litość a za stary na ładny ogród. Mówię Wam, zmieńcie mu imię do ogłoszeń.
  14. Zosiu, kiedyś dostałam taki lek dla jednego psa po kastracji na popuszczanie dla suk. I on chyba pomógł. Wydaje mi się że mam go gdzieś jeszcze. Ale dr Rak będzie wiedział. Jeśli to nie infekcja po prostu.
  15. [quote name='inka33']Rety, dobrze że chociaż już po i po troszeczku z cierpliwością i troską Lilu :loveu: do przodu będzie! :kciuki:[/QUOTE] No właśnie tej cierpliwości już mi trochę zabrakło przy tym wyciu. Ale dla niego najważniejszy jest teraz sen a nie jakieś tam rozmowy po nocy.
  16. Dlatego go przeniosłam do domu, bo po narkozie ciało jest wyziębione. Strasznie wył więc zaprowadziłam go do kojca, wrzuciłam dużo słomy żeby miał cieplej ale tam też wył a jak przyszłam to trząsł się. To go z powrotem do domu a on znowu zaczął wyć. Musiałam krzyknąć porządnie i ścierką postraszyć bidulka ale teraz jest cisza. On należy do tych facetów co się użalają nad sobą, czyli standardzik. On chce do człowieka a ja nie mogę z nim siedzieć cały czas bo na górze inne psy zaczną płakać. Niestety mam trochę cieni co mi od nogi nie odejdą.
  17. Nadal jest u mnie. Tu jej katalog ze zdjęciami: [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/LUSY[/url]
  18. Pisała donka że nie ma problemu z gotówką. Przecież jest pokrycie w Fakturze. Zrobiłam foty na szybko. To jest faktura pozostała: https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/MisiekDoAdopcji#5885680775535673986 A Tu dla Owczarków: https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/MisiekDoAdopcji#5885681495019145970 aaa chciałam napisać że jak pytałam u dr Niedzielskiego to taka operacja kosztowała by z 800 zł plus pewnie z 200 jeszcze reszta. Także myślę że to naprawdę tanio jak na laser. Bo tyle to biorą za nóż.
  19. [quote name='bela51']Biedny Misiek, pewnie go bardzo boli.[/QUOTE] Dostał przeciwbólowe i przeciw zapalne na 24 h.
  20. Tak, wszystko gotówką, po skanuje to później. Po narkozie rozluźniają się mięśnie i chyba parcie jest większe.
  21. Dzięki Olena. Bo wet nie przyjechał - odwołał. Przez te burze nie mieli prądu a później wszystkie operację musieli poprzekładać na wieczór. A co do Szarusia to chłopak ładny, dość grzeczny, dziwie się że nikt nie dzwoni. Może imię ma pospolite za bardzo. Możecie go ogłaszać teraz jako Karlos? Na pewno nie nadaje się do dzieci. Normalnie atakuje.
  22. Jestem. I jak to zawsze bywa nic nie jestem w stanie powtórzyć. Już dawno sobie obiecałam że wszystko będę nagrywać ale kolejny raz zapomniałam. Wszystko jest opisane na karcie. Operacja się udała o ile tak można powiedzieć. Była ciężka i długa. Misiek pod tym bagnem miał dwa zęby złamane, które zostały usunięte. Ma szwy do zdjęcia za dwa tygodnie. Jutro muszę jechać do lokalnego ta zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny. Misiek chodzi i leje wszędzie. Zlał się w aucie i teraz w pokoju, którym jest. Na razie chciałabym żeby miał ciepełko i zrobiłam mu apartament. Misiek szybko załapał że łóżko jest lepsze do spania niż posłanie. Niestety siedzi tam i piszczy, choć wypuszczam go na sikanie co jakiś czas. Jedzenia dzisiaj nie ma, a jutro ryż z indykiem (hohoho, jakie wymagania). Udało się rozdzielić fakturę ale z przelewem mnie wyśmiali. Wyszło 350+vat plus 50 za te wycinki na czarno. Wycinki poszły 3 , jeden z kawałków każdego i dwa osobno z tego co było najgorsze. Później zeskanuje wszystko ale żeby to zrobić muszę się odczepić od neta i prądu w jednym miejscu, żeby dopiąć się do skanu. Tak mnie ostatnio urządzili z livebox-em że nie działa mi bezprzewodowy i muszę kompa nosić.
  23. [quote name='ulvhedinn']Atosek umarł dziś rano.... :-( ale proszę nie zostawiajmy Zosi samej z długiem..... :-([/QUOTE] Ulv będziesz robić bazarek z tych rzeczy zarezerwowanych dla Zosi? Ja bym też jakieś foty podrzuciła.
×
×
  • Create New...