-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by LILUtosi
-
~~ Pluto pojechal do DS.Czekamy na wizyte,trzymac kciuki!~~
LILUtosi replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Zaraz będą foteczki. Tu jest katalog zdjęć Pluta. Będę tu wrzucać jego foty. Można brać. [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/PLUTO[/url] -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szarik się dzisiaj kolejny raz popisał. Czyściłam uszy Toro, a że trwało to dość długo to Szarik sobie zapapiętał że ta menda Tori zajmuje jego panią. Wyczekał i go cap za mordę i szarpał. Pocharatał Torowi pysio. -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
za zel 70,20zl. wlasnie mi tz instaluje skanery i drukarki, to zeskanuje fakture. -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no nie ma wynikow. Zaraz sie przypomne znowu. Na koty nie pamietam kurcze. Jak byl w domu musial z nimi sie stykac. Nie pisalam? Nadal jest kochaniutki, chodzi na spacerki, je juz suche. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak najbardziej docierają. Jakby nie było to od razu bede pisać ;-) -
Wiesz, jak nie zakładasz że ktos oszukuje to nie doszukujesz się głębiej. Ja nie miałam czasu bo chciałam jechać do tej miejscowości i poszukać tego weta. Pomyślalam że na wiosce obcych to wszyscy znają. Nie wiem dlaczego chciałam to drążyć. Ale nie drążyłam. Bo może już wtedy wyszłoby szydło z worka.
-
Jak się dowiedziałam że Kofina nie żyje to przeprowadziłam rozmowę z Wiolą bo się okazało że niby kofeina z mężem przeprowadziła się obok mnie 5 km. Chciałam jakoś pomóc. Mniej więcej maile brzmialy tak: Wiem tyle co mi aga przekazala nawet na pogrzebie nikt nie chcial rozmawiac. Otoz Kofeinie padlo serce i nerki. Ciaza byla dla niej dosc ryzykowna sprawa ale ryzyko podjela. Niestety ale po urodzeniu dzieci zaczely sie klopoty prawdopodobnie po narkozie. I pierw jej siadly nerki byla dializowana a pozniej serce odmowilo posluszenstwa. Nikt nic nie mogl zrobic bo ona nie wyrazila zgody na to by ja ratowac. Zostawila blizniaki Klaudie i Szymonka. Nie wiem ile one maja cos kolo 5-6 mc. Zaopiekowal sie nimi wiadomo maz Kofi. Jeden pies Kuba trafil do Agnieszki jej siostry dysia zmarla przed Kofeina a te dwie tylko nie wiem jak one sie nazywaja zostaly w domu. Ciezka stuacja i bardzo smutna. Aga zostala sama praktycznie z niepozalatwianymi sprawami. I tak jakos wszystko sie zwalilo na leb. Wydaje mi sie ze pomocy jako takiej nie potrzebuja. Agniecha wszystko tak zorganizowala ze jakos sie to trzyma ladu i skladu ale na samym poczatku to nawet ja tam pojechalam bo Aga Marcin i jej rodzice byli w wielkim szoku. Nikt nie umial sobie poradzic. Wiesz dwojka malych dzieci 3 psy no istny horror. Teraz jeszcze trafiam na watki gdzie ktos pisze ze sie nie odzywala. Jak posledzisz jej posty pisane sa tak jakby byla pijana albo niedorozwinieta. Ona juz wtedy byla chora i chociazby rece jej sie trzesly ale dalej pomagala. No nie wiem co mam ci napisac ale w skrocie to niczego im nie brakuje. Wiadomo ze ciezko pogodzic prace dwojke dzieci i psy. Nie mieszkaja juz we Wroclawiu wyprowadzili sie gdzies pod siemianow. Nie mam pojecia gdzie to jest ale z tego co pamietam gdzies jak jedziesz na strzelin bo nas aga tak kierowala. A co do Marcina. Ostatnio rozmawialam z nim z przypadku jak blagalam o porade dla bashy. pozniej zapytalam co tam slychac. On odpowiedzial krotko ze radza sobie ale slyszalam ze byl bliski tego by zakwilic jak dziecko. Jeszcze w grudniu zeszlego roku bylam na ich slubie. wiesz co nie wiem jaka to miejscowosc albo cos popierdzielilam albo nie wiem. Wiem za to ze Aga mieszka na bank w lodzi. Jesli chcesz podam ci numer do agnieszki. Jesli bedziesz chciala pogadac ona napewno powie ci co i jak. ja srednio jestem doinformowana co sie tam akurat dzieje Rozmawialam z Aga. Mieszkaja w Stogach to pod strzelinem a popierdzielilam nie wiem skad ze to siemiatycz. 691 044 608 Agnieszka. Mowilam jej o twoim pw wiec wie ze mozesz sie odezwac. Kurcze nie wiem. Nie jestem w stanie Ci powiedziec bo niestety ale z Aga temat Kofeiny to wciaz drazliwa sprawa. 6km to faktycznie niedaleko. Jak bedziesz chciala zadzwon do niej ona mysle ze z Toba porozmawia Zadzwoniłam ale dała mi do zrozumienia że nic nie potrzeba. A w Siemianowie mieszkam ja - pewnie jej się pokićkało , a że miejscowość mala to nikt by nie szukał.
-
[quote name='LILUtosi']Zapraszam na nowe wydarzenie: [URL]https://www.facebook.com/events/479916328759698/?context=create[/URL][/QUOTE] Likwiduje nowe wydarzenie Zefirka. Będę administrować stare: [url]https://www.facebook.com/events/137492766382753/?notif_t=plan_admin_added#[/url]
-
Ja bym nie popadała w skrajnosci. Retruś młody nie był. Sama widziałam jak Retro u Kofeiny szedł i mu wypadała kupa z tyłka na kafle. Kofeina nie znecała się raczej nad psami. Wydaje mi się że poprostu jak temat ją przerastał a już reklama była zbyt mała i kasy mało wpływalo, to się psa pozbywała. Po aferze z Retrem wymysliła sobie inny sposób - cudowne adopcje i wszyscy się cieszyli. Tyle że Retro na peno nie był leczony a miał być pod opieką męża weterynarza.
-
Zapraszam na nowe wydarzenie: [url]https://www.facebook.com/events/479916328759698/?context=create[/url]
-
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
LILUtosi replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
To zdjęcie jest aktualniejsze: [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=157102417794991&set=a.104348909737009.8016.100004857008310&type=1&theater[/url] -
~~ Pluto pojechal do DS.Czekamy na wizyte,trzymac kciuki!~~
LILUtosi replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Pies pozytywny tylko kombinator. Ma piękne oczy. Zrobie foty to same zobaczycie. -
~~ Pluto pojechal do DS.Czekamy na wizyte,trzymac kciuki!~~
LILUtosi replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='sunia2000']Pluto jako jeden z nielicznych przeskoczył płot i siatkę w boksie, a wiesz że ogrodzenia boksów w schronie nie należą do najmniejszych....Oby Pluto nie dostarczył Ci wrażeń w postaci ucieczek...[/QUOTE] A to była ucieczka ze Skarbowców czy już na nowym schronie? Ile miała ta siaka i płot? Na szczęście Pluto jest zapasiony i będę się starała tą wagę utrzymać. Jest za ciężki i siada mu tył w trakcie podnoszenia dwóch łap do góry. Dziś spędzilismy dużo czasu na wybiegu. Za piłką poleciał tylko dwa razy. Generalnie szuka towarzystwa Ramzesa oraz ciągle lata, dyszy i patrzy gdzie prysnąć. Zdjęć dzisiaj nie robiłam bo caly dzień zajęła mi praca przy stawianiu ogrodzenia oraz naworzeniu ziemi i wyrównywaniu Plutowego wybiegu. Postaram się mu zrobić jutro jakieś foty jeszcze przed Spa. -
~~ Pluto pojechal do DS.Czekamy na wizyte,trzymac kciuki!~~
LILUtosi replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Z krotkich wiesci. Pluto poszedl na spacer a po spacerze wylamal furtke w kojcu i hasal sobie razem z Ramzesem po wybiegu. Na szczescie bez spiec. Pierwsze co wszedl na wybieg to sprawdzil czy klamke da sie otworzyc. zlapal zebami za klamke , obciazyl i popchal. Obadal tez mozliwosci ucieczki gora. Mam nadzieje ze w nocy nie dostarczy nam wrazen. Inteligentny, spokojny pies, nie dla idiotow. -
tez wlasnie chcialam zwrocic uwage na Milosza. Do mnie przywozila psa z jakims facetem, ze niby wetem. Ale moj tz zwrocil uwage na to ze nie profensjonalnie go przenosil z auta, pozniej juz interesowal sie tylko psem i nie pamieta ich zbytnio. Zreszta po tym jak wtedy wygladal ten pies obszernie komentowalismy i zartowalismy sobie ze ten wet to chyba tylko opatrunki robi i ze nie skorzystalibysmy nigdy z jego umiejetnosci. W kazdym razie Czy Milosz sluchajac historii o Kofeinie nie wiedzial co i jak? Czesto z nia jezdzil , i jak tu pisaly ciotki rozmawial przez telefon. Juz dawno by sie polapal.
-
~~ Pluto pojechal do DS.Czekamy na wizyte,trzymac kciuki!~~
LILUtosi replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Prosze o kontakt osobe ktora ma go dzis przywiezc. -
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
LILUtosi replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
ufff............ -
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
LILUtosi replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Czytam ten watek własnie od momentu niby priva z pogruzkami żeby jej się chore dziecko urodziło -
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
LILUtosi replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Kurcze miała jakies 20kilo więcej niz na zdjęciu. Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Ale jakieś podobieństwo widzę. Budrysek do niej zawoziła tego psa. A co inni nie widzieli jej? Byłam u niej przez chwilę bo jako mąż weterynarz zalatwiła mi taniej tablety na robaki. I pojechałam je odebrać. Weszłam, zapłaciłam i wyszłam. To było przed przyjazdem tego psa. Buzia jej się nie zamykała. -
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
LILUtosi replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Ja byłam u Kofeiny w domu kiedyś, jeszcze jak mieszkała na psim polu. A psa od niej kto inny mi przywoził. Ja widzę na liście tylko dwie kobiety, Katarzynę i Beatę, jest jakaś Wiola gdzieś? -
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
LILUtosi replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Ja się dziwiłam jak to jest że mąż weterynarz a psa przywiezła do mnie w takim stanie. Coś mi nie pasowało. Ale wszyscy mnie zakrzyczeli że jak smiem bo Kofeina gówna w ciąży po nim sprzątała, kąpała go codziennie, tak się poświęcała. Pies odszedł tego samego dnia co do mnie przyjechał.