-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by LILUtosi
-
wstydze sie :oops: Zefirek ma straszna siersc. Nie chce dac sie wyczesac i rzuca sie z zebami. Czasem na sile lapie za obroze i staram sie my te uda i tylek wyczesac. I tak krecimy sie w kolko, ja za nim a on z tylkiem ucieka, raz po raz szczekajac zebami. Diabel wrodzony. On czesanie traktuje jak obdzieranue ze skory. Albo podbiegam i raz przeczesze i szybko odskakuje zeby mnie nie dogonil zebiskami, komedia.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
LILUtosi replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[URL="https://m.facebook.com/home.php?__user=100000675251083&soft=jewel%3D2#!/home.php?__user=100000675251083"]https://m.facebook.com/home.php?__user=100000675251083&soft=jewel%3D2#!/home.php?__user=100000675251083[/URL] zginela staruszka -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ostry nie jest ale tez nie ulegly, troche zaczepia. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='BUDRYSEK']tez mam taka nadzieje i innej wersji nie przyjmuję!!![/QUOTE] w katalogu ze zdieciami wyniki. zaplacilam dzisiaj 139zl -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Nie bylo mnie od poniedzialku do srody w domu w zwiazku z przymusowym pobytem u moich rodzicow. Na miejscu byl tz. Mowil ze wczoraj kosil trawe i ze Toro chodzil za nim bo myslal ze to ja, wachal po czym uciekal. Ale podobno byl calkiem zwawy. Ja przyjechalam wieczorem i juz mi cos nie gralo ze Toro przytulil sie i jak zaczelam go miziac to opad mordka na moja stope i tak lezal, dajac sie dotykac wszedzie, nie klapiac zebami. Tz nasypal mu miske a on nawet nie wstal, dopiero jak mu podstawilam pod nos to polozyl morde w misce i zgarnial jezorem. Z pol miski zjadl. Ale obudzil mnie o 5 rano i widzialam ze ma rozwolnienie ktore utrzymywalo sie w dzien. W poludnie juz byl bardzo slaby i podjelam decyzje o wizycie u weta. I tak mialam mu zrobic krew i usg. Niestety okazalo sie ze ma goraczke i po pobraniu krwi od razu podano mu kroplowke. Z krwi wyszla spora anemia i podniesione leukocyty, w zwiazku z tym pierwsza diagnoza cos ze sledziona. Jednak po wykonaniu usg okazalo sie ze Toro ma bardzo duze cos zaraz za pecharzem. Raczej jest to duzy guz prostaty. Po operacji pewnie rozsialy sie komorki rakowe. Ale doktorzy nie mieli 100% pewnosci, bo to cos jest dziwnie usytuowane. Ale tez w zwiazku z dosc duzym rozmiarem moglo sobie zrobic nienaturalne miejsce. Na razie czekamy czy po lekach bedzie poprawa. Jesli nie, trzeba bedzie podjac ostateczna decyzje. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Torusia czas mysle ze powoli sie konczy, jakby posiwial mocniej, nogi sie placza a i na jego bunczucznosc juz sil brakuje. Torus powoli szykuje sie do krainy niebieskich lak i pol. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Torus dzisiaj jakis nie swoj. Nawet nie wstal do miski. Musialam mu podstawic pod nos to polozyl morde w misce i tylko jezorem zagarnial karme. moze ten upal mu nie sluzy, a moze tesknota za mna bo mnie dwie doby nie bylo. Jak przyjechalam, to go zaczelam miziac a on polozyl mi morde na bucie i plawil sie w pieszczotach. ani razu nie klapnal zebami. -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie bylo mnie w domu 3 dni, musialam chwilowo zamieszkac u rodzicow, ale u Miska wszystko ok. Dr odpisal mi ze wyniki to min. dwa tygodnie i na pewno mnie poinformuje jak przyjda. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie taki kochany znowu. przedwczoraj poszlismy do lasu na spacer a Szarik zostal jak zawsze, wygryzl znowu furtke na gorze. teraz male pieski przeciskaja sie z powodzeniem. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/SZARIKDoAdopcji#5887580958461991554 -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzien jak co dzien. byl na spacerku w lesie z nami, zjadl wielka miche i spi. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Torus bardzo dziekuje za podratowanie budzetu na lekarza. W przyszlym tygodniu chce mu zrobic badania krwi i usg zeby sprawdzic czy nie przerzutow. Na razie jeszcze lykamy te tablety wspomagajace. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
tak,wszystkie wplaty wypisalam na facebooku. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
NO dotarło dzisiaj, właśnie miałam się ponabijać że chyba przez chiny szło. ;-) Szarik konsumuje jeszcze końcówkę tego oleju dla koni. Na razie widać że jest lepiej bo nie męczy tych łap wylizywaniem. -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A burza przeszła bokiem. -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miśkowi znowu się dzisiaj udało. Dziś u nas ciepło i słoneczko więc Miska dałam do kojca już, ale burza idzie straszna i zlitowałam się nad nim i zabrałam znowu na łóżeczko. Dziś mu też nagotowałam cały duży gar ryżu z marcheweczką i mięskiem, będzie miał co wsuwać bo powiem Wam że żarty się zrobił strasznie. Nawet nałożyć mi nie da - już chce jeść. Teraz widać jak mu te dziąsła przeszkadzały. -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='DONnka']LILUtosi, właśnie przelałam ze SKARPETY OWCZARKOWEJ kwotę 199,80 zł (zgodnie z fakturą nr 5982/01/2013) Potwierdź proszę na wątku skarpetowym jak kasa będzie na Twoim koncie Mizianko dla naszego bohatera :loveu: Oby paszczęka została taka jak jest teraz :modla: Mogę tu potwierdzić? Kasiorka już na moim koncie. -
Nie wiem czy ja nie mam umowy adopcyjnej z telefonem, musze sprawdzic. Dzis sprobuje znalezc i zadzwonic. Zadzwonilam! I wszystko w najlepszym porzadku. Wybral sobie syna za przewodnika a pani jest do dawania jedzenia. Woli siedziec w domu niz wyjsc naogrod sam, na spacery chetnie idzie ale jak sie zmeczy to sie kladzie i juz. Malo szczeka. Sa nim zachwyceni. Mam dostac zdjecia :-)