-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by LILUtosi
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
LILUtosi replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Może i tak, ale da trochę czasu na znalezienie rozsądnego rozwiązania. W hotelach wszędzie są psy, no chyba że wystarczy opcja osobnego pokoju. -
To sushi - też szuka domu. A właśnie tak przy okazji. 8 marca ma przyjechać do Aramisa i sushi para polaków z anglii. Chcą zaadoptować towarzysza albo towarzyszkę dla swojej suni. Mają wybrać między tych dwojga. Czy Aramis może zamieszakać w anglii? Jest to para udzielająca się w Fundacji 2plus4. Jak już wybiorą to przygotujemy paszport i odpowiedni dokumenty. Po za tym Aramis parę dni temu wyszedł mi przez okno kuchni , pochodził sobie i chciał wrócić ale z drugiej strony juz nie było to takie łatwe. Musiałam go podsadzić ;-)
-
Nowe fotki Aramiska: [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/ARAMISDoAdopcji#5980358132427082754[/url]
-
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Misiek ma nowe zdjęcia w katalogu :-) [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/MisiekDoAdopcji?noredirect=1#5981714595215066658[/url] -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
LILUtosi replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Może pomyslcie rzeczywiście o klatce kenelowej. Jeśli pani Ewa zgodziła by się go zostawić w takowej u siebie to może lepiej w nią zainwestować. Pies wtedy obserwuje życie dookoła a jednocześnie ma swój azyl. A Pani Ewa będzie spokojna o bezpieczeństwo podopiecznych. -
W Hałabajówce czyli co w słomie szczeka :)
LILUtosi replied to zerojeden's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hałabajówka']Ja mu cały czas mówię NIE, ale w ogóle mnie nie słucha ;( nawet na antybiotykowy argument się wykpił i nie daje mi nic zrobić ;( A zamiast w kilka godzin zrobić wszystko to cały dzień mi schodzi bo co chwilę muszę usiąść...masakra jakaś!!![/QUOTE] A czosnek? Ja jak jestem chora to robie sobie tosty z serem żółtym i na wierzchu kroje grubo czosnku. Fakt że smierdzę później jak z gorzelni ale pomaga. -
Bartuś dziś większość dnia przespał. Dałam mu na wieczór malą miseczkę ryżu i będę obserwować. Zastanawia mnie jedno. On tak przekszywia głowę na jedną stronę. Może to być wynikiem nie słyszenia na jedno ucho albo nie widzenia na jedno oko. To jedno oko ma takie dziwne. Czy jak był na badaniach to wet zaglądał w uszy?
-
Niestety z sypialni będzie musiał się wyeksmitować w piątek ale tylko na tydziń. On teraz do kojca się nie nadaje bo drze morde w niebogłosy. Jak zaznał domku to co będzie siedział w kojcu. Ale z ogrodu też nie chce wracać. Wolność ponad wszystko. Wróci do łazienki niestety. Dopóki mu się ta warga nie zagoi nie chce ryzykować kontaktów i ewentualnych spięć z innymi psami.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No telewizora nie mam ! Ale za to kanap dużo. [url]https://plus.google.com/photos/100690205327708208633/albums/5690473751783579185?banner=pwa&gpsrc=pwrd1[/url] -
[quote name='Monika z Katowic']Poproszę uprzejmie o trochę konkretów... Ile obecnie kosztuje hotelik Bartusia? Gdzie Bartuś będzie mieszkał - w kojcu czy w domu? Jaką karmę będzie jadł? Ilu Bartuś ma psich kolegów hoteliku?[/QUOTE] Cena jest ta sam. Jak na zdjęciach widać - jest w domu - zaraz przy kuchni :eviltong: Karma różna - ale dużo gotuje. Karmę zmieniam żeby się psy nie przyzwyczajały do jednej. Ontario, Bosh i też husse. Wszyskich psów swoich i nie swoich mam około 20 w kojcach i w domu. Wszystkich mających wątpliwości zapraszam na rekonesans ;-) i na kawę z ekspresu.
-
Witam Dopiero odnalazłam watek Bartusia i przeczytałam ostatnie 15 stron. Bartuś zawitał dziś do mnie. Myslałam że pospaceruje po wybiegu ale nie, ustawił się pod drzwiami i czekał na otworzenie drzwi. Wskoczył do swojego pokoju i już tam zaległ. Wylizał z apetytem michę ryżu z mięsem i ułożył się na posłaniu. Zrobiłam mu dwa zdjęcia telefonem na szybko. Zaraz postaram się wstawić. Tu będzie jego katalog: [url]https://plus.google.com/photos/100690205327708208633/albums/5980358482515012577?banner=pwa&gpsrc=pwrd1[/url]
-
[quote name='Lili8522']Cioteczki mam do oddania (za zwrot kosztów przesyłki) legowisko używane dla psa o wymiarach ok. 120 na 80 cm. Oczywiście widać na nim ślady użytkowania ale może komuś by jeszcze posłużyło? Jak się nakryje kocem to nic nie widać ;)[/QUOTE] A jakie to legowisko? Możesz pstryknąć fotkę?
-
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Misia wszystko dobrze, tyłeczek się zagoił ładnie. Co prawda w rance zaczeła zboierać się ropka ale po przemywaniu oktoniseptem wszystko ładnie zaschło. Misiu wesoły i radosny dopomina się własnego domku. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ivette3']:-(;) czuję się zdyskwalifikowana :placz: Wielbić? no ostatecznie mogę :roll: ...przytulać się ?:p jeśli już by było to konieczne...ale kudłatej mordki niestety nie zapuszczę tylko po to, aby na kanapie dostać miejsce :shake:. Szariku - mój (planowany/wymarzony) kawałek kanapy jest twój :cool3:[/QUOTE] Ale te trzy cechy sa wymienne za sprzątanie i gotowanie :diabloti: -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Olena84']A Szarik gotuje i sprzata?;)[/QUOTE] Nie! ale w zamian wielbi mnie, przytula się i ma kudłatą mordkę.