Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. w zeszłym roku płacilam 60zł za komplet. Wscieklizna chyba z 20
  2. Jestem tu. :-) Z doskoku podczytuje. Kiedy Marysia zapytała o miejsce to przeczytałam że coś się tam fajnego dla niej szykuje i wtedy straciłam wątek. Wszystko zostało tu już powiedziane co do mojego hotelu. Zibi miał być do kojca ale super zgrał się ze stadem i spał na kanapie. Co do kojców to kazdy ma wybieg dla siebie z domkiem drewnianym. Wygląda to tak: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-NkjQ87sQqTQ/UYbKZKaB2UI/AAAAAAAAN4M/j76E9IzdVmg/w1015-h677-no/IMG_3868.JPG[/IMG]
  3. 18 lipca kończą się chłopakowi szczepienia. Proszę się zastanowić czy powtarzamy tylko wściekliznę czy komplet.
  4. niestety nie. Jedna rocznik 71 to juz po 40tce.
  5. Niestety ale jak Szarik mnie nie widzi to wpada w stan podrażnienia i dyszy. Nauczył sie juz zostawać w domu i wtedy jakoś radzi sobie z tym, ale jak wie ze ja jestem a jego nie ma przy mnie to się denerwuje. Może być tak że na początku w nowym domu może niszczyć zostając sam. Jednak z doświadczenia wiem że każdy pies jest w stanie się przystosować do nowych warunków.
  6. Mam takie dwie osoby ale wiek się nie zgadza ;-)
  7. Blondi https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/PEPSIDOADOPCJI Ale miłość była krótka bo zawiozłam ja dziś do domku. Mało tego, tydzień temu poszła też do adopcji jego pielęgniareczka. Szarik został.
  8. Niestety ale nie pokaże ich razem bo siadł mi aparat a właściwie baterie i to dziwnym trafem obie jedna po drugiej. Czuje spisek :mad: Biorę jeszcze pod uwagę coś w aparacie co je wyssało lub coś z ładowarką bo ten zbieg okoliczności mnie zastanawia.
  9. Mogę w niedziele machnąć trasę.
  10. Szariczek znalazł sobie nową dupencję i udaje młodzieniaszka. :diabloti:
  11. Zosia, zasięgnełam języka i tą chorobę ciężko zdiagnozować bo tak na prawdę nie ma testu konkretnie na tą przypadłość. Czyli można tylko podejrzewać drogą eliminacji że może to. Jutro szczegółowo omówię temat bezpośrednio z wetem oraz pracownikiem naukowym. Jak byś mogła mi wrzucić jego wyniki na maila to by było super.
  12. Zosia dawaj tą chorobę na s? co to jest? Z jakiego badania wyszło?
  13. [quote name='asikowska']wpłaty uzupełnione proszę sprawdzić czy wszystko jest:) od czerwca za hotelik będzie płacił TOZ w Zabrzu a ja im będę przelewać na konto pieniążki ( za hotel jest wystawiana faktura i to ułatwi jak będzie ToZ płacił i nie bedzie zamieszania) hotelik proszę o sygnał gdyby nie było wpłaty[/QUOTE] Będę krzyczeć głośno :eviltong:
  14. Kiepsko, nawet powiem bardzo kiepsko :shake:. Zefir po tych tabletach nowych super odżył , nawet zaczął się wyginać do kupy ale rano w boże ciało nie wstał. Myślałam że ma gorszy dzień, ale po południu łapa Zefirka zaczęła puchnąć i do wieczora już była pękata. W pierwszej chwili pomyślałam że któryś go dziabnął bo Zefir poruszając się dom-ogród musi pokonać wiatrołap gdzie są śliskie kafle. Tam z zasady ugrzęźnie i capie wszystkich co chcą przejść. Istniała możliwość że któryś się zamachnął w ramach odwetu. Obejrzałam całą łapę i ani śladu dziur czy strupków. Jedynie pod łapą był wybroczyn siny tak jakby go coś ugryzło. Wet oglądając na drugi dzień też nic nie znalazł. Nawet zasugerował że łapa mogła spuchnąć od kręgosłupa bo dziwnie zbiegło się to z porażeniem tylnych łap. Jednak po nacięciu łapy wypłynęło morze ropy. Na dziś nadal łapa wygląda źle, wdała się martwica a i nogi tylne (szczególnie jedna) odmówiły współpracy. Zefir nadal wie kiedy chce za potrzebą i komunikuje to, z tym ze wysikiwanie go nie jest już takie proste, ma przeogromny apetyt i nadal złośliwy charakter. Za bardzo kosztowne leczenie Zefira płaci fundacja Węgielek Nie wiem co mam robić ale żywość tego psa i chęć życia nie pozwala mi podjąć ostatecznej decyzji. Jeśli tylko łapa przednia się zagoi fundacja chce mu zamówić wózek aby mógł się swobodnie poruszać.
  15. [quote name='Wojtek7']Nawet bardzo chętnie bym z psiakiem przyjechał i pomógł w opiece nad nimi:)[/QUOTE] Hahah, gdyby nie to że przyjeżdzasz pracować w schronisku powiedziała bym że nie wiesz na co się piszesz. Bo u mnie to ciężka tyra. W schronie to na chwile i do domu gdzie spokój , u mnie 24 na dobę schron ;-) Ale tak na serio szukam kogoś kumatego kto by mnie czasem zastąpił więc zapraszam. :p
  16. wczoraj, w czwartek w Kątach Wro uciekł mojej koleżance czarny doberman z czerwoną obrożą -gdybyś ktoś słyszał że błąka się po okolicy.
  17. [quote name='Poker']Chyba właśnie chodzi o to dwunożne stworzenie na niebiesko.Ale chyba Lilu nie będzie trzymała go w kojcu :eviltong:[/QUOTE] Oj tam, oj tam. Kojce wcale takie złe nie są. Przedsionek jest i izba główna i ogródek dookoła. ;-)
  18. Zdecydowałam. Przygarnę na dt tego niebieskiego! ;-) Z kojcami to jest tak jak z Zibim - też miał być w kojcu. Jak się psy dogadują i nie są dla siebie zagrożeniem to chodzą gdzie chcą.
  19. [quote name='Bonsai'] Lilu, a jak już zwolni się miejsce - to czy dałabyś radę ogarnąć Shaggy'ego, który przejdzie KAŻDE ogrodzenie? Nawet z boksu by wyszedł, tylko w G. pozakrywali wszystkie dziury. Natomiast z Guciem może być problem ze znaczeniem terenu - ale może kastracja by rozwiązała ten problem.[/QUOTE] Shaggy'ego wolałabym nie. Co prawda mogę dostosować kojec do potrzeb ale będzie miał prawie jak w schronie. Ja stawiałam od początku u mnie na duże wybiegi po to żeby psy nie siedziały w kojcach cały boży dzień z ewentualnie dwoma spacerami. A on na ogród nie bo przeskoczy na drogę, na wybiegach to samo. Szkoda płacić za psa a mieć nie wiele więcej. Lepiej wyciągnąć psa który skorzysta z wszystkich dobrodziejstw hotelu.
  20. Jestem i podczytuje w ramach możliwości. Jak same wiecie okres wakacyjny to dla hotelu komercyjnego jedyna szansa na zarobienie paru złotówek więcej a nie tylko na koszty i jedzenie. Musimy chwile poczekać. Ale przez ten czas dobrze jest zbierać deklarację bo z tego co wiem większość osób z Zibiego przeniosła na Diego. A ten z kolei może długo poczekać na dom.
  21. Ja tym bardziej, dla mnie to był zawsze fajny psiak.
  22. Dziś troszkę słabiej bo nie chce mu się chodzić za długo. Ale ogólnie śmiga na siku i wygina się na kupkę.
  23. Ja zgubiłam nr do państwa, nie zapisałam. :-( A oni nie dzwonią niestety. Musiałabym tam pojechać.
  24. Ja jestem w skarpecie od stycznia, to chyba się załapiemy ;-) Tak czy owak skarpetę warto wspierać bo w razie nagłej potrzeby może pomóc. Kto może to wpłaci tam parę groszy i będzie ok.
×
×
  • Create New...