Jump to content
Dogomania

kasiainat

Members
  • Posts

    1627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by kasiainat

  1. [quote name='magda222']Wielkie dzięki za tą relację :) Sprawiła mi ogromną przyjemność :) No niestety te psiaki, które powyciągaliśmy z naszego schroniska to psy, które były tam najdłużej. Nie robiono im krzywdy, ale też niczego ich nie nauczono. Kontakt z człowiekiem przez wiele lat był taki, że miały przez niego podawane jedzenie i raz w roku były szczepione... Dlatego dzikuski z nich straszne :( To ja się jeszcze z fotkami przypomnę ;) Dałoby radę cyknąć takie do ogłoszeń? :) Baaardzo proszę :)[/QUOTE] Pamiętam o fotkach i staram się robić zdjęcia ale Meggi jest niewdzięczną modelką :roll: Za to Meggi pięknie opanowała spacery. Wychodzimy 3-4 razy dziennie na smyczce i jest wszystko super dopóki Kora idzie z nami ;) Meggi nie szarpie, nie ciągnie - no prawie idealne spacerki mamy. Wracamy do ogródka, Meggi czeka aż ją odepne, pogłaszcze i idzie załatwić potrzeby. Bo dla niej spacery to rekreacja - toaleta jest w ogródku :eviltong: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/406/dsc07147u.jpg/][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/8020/dsc07147u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/194/dsc07151e.jpg/][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/8246/dsc07151e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/dsc07153k.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/3258/dsc07153k.jpg[/IMG][/URL]
  2. autko już mam ale u nas takie mrozy, że pojazdy nie chcą palić ;-( W przyszłym tygodniu mamy wizytę necianeta89 - Aneta robi piękne zdjęcia psiakom - właśnie w tej sprawie przyeżdża. Mam nadzieje, że Jeżynka pięknie zapozuje i będą fotki w sam raz do ogłoszeń. Z nowości to tylko tylę, że Jeżynka wychodzi czasami na spacerki bez smyczy ;-) Pierwsze próby były na długiej lince i była bardzo grzeczna ;-) Wychodzimy z domu na smyczy, żeby nie zapomniała i po kilku metrach ją odpinam biega jak młoda łania :-) Co chwilę przybiega do mnie kontrolnie i wraca do szaleństw. Bez problemu można do niej podejść, zapiąć na smycz. Siedzi grzecznie i czeka.
  3. Nic ;-) Moja teściowa "załatwiła" leki dla Koruni ale dzięki Bogu na razie nie są potrzebne :-)
  4. Mnie też to zastanawia i czemu wszystko naraz tak nagle się zwala ;-( U Koruni wszystko ok, ataki się nie powtórzyły. Zmienia się natomiast jej zachowanie. Zrobiła się spokojniejsza, ostrożna na spacerach - może też przez to, że mamy dużo śniegu i jest bardzo zmrożony -bardzo ciężko się chodzi. Kora zrobiła się bardzo wylewna, rozdaje buziaki cały czas - nawet butów nie pozwala spokojnie ubrać. No i musi być wszędzie tam gdzie my - nawet przy kąpieli mi towarzyszy - leży przy wannie i mruczy ;-) Bo Kora w ogóle bardzo dużo mruczy :lol:
  5. Rozmawiałam z pania doktor i na razie nie będziemy nic Korze podawać. Były dwa ataki - teraz obserwujemy. Jeśli ataki będą się powtarzać 2x w tygodniu lub częściej Kora dostanie leki na stałe. Jeśli będą rzadkie to tylko jednorazowo lek przy długim ataku. Jutro odbieram i wykupię receptę. Dzisiaj Korcia jest bardzo spokojna - nawet na spacerach bez szaleństw. Natomiast apetyt ma bardzo dobry i przegoniła Meggi bo weszła jej do legowiska ;-)
  6. Przychodzę znowu ze złymi wiadomościami :shake: Kora dostala kilka minut temu silnego ataku padaczki :-( Wczoraj na spacerku pokręciła się w kółko i próbowała coś wypluć - myślałam, że coś chciała zjeść bo trwało to jakies 10 sekund. Dzisiaj po tym ataku i rozmowie telefonicznej z panią doktor wiem, że wczoraj miała lekki atak :shake: Jutro mam podjechać z Korą na kontrolę . Po recepty na jakieś leki :-(
  7. [quote name='Syla']Myślałam, że tylko zające mogą dać radę zimie.Kasiu, a to jest taki królik domowy, ala miniaturka? bo ludzie też mają króliki w klatkach na zewnątrz.Fajny jest i taki odporny na zimno.Uszka mu fajnie stoją :evil_lol: Myślałam, że króliki to takie mniej mądre stworzonka i mniej kontaktowe, jak widać, bardzo się myliłam :roll::lol: To taki zwykły królik, rasa "mięsna" :-( Kupiliśmy go jak był malutki, miał dwa miesiące a podobno po następnych dwóch juz się je zjada ;-( taki był malutki;-) To już nasz 4 królik. Świetnie sobie dają rade na zewnątrz. Poprzednio mieliśmy króliczkę adoptowaną też rasy mięsnej i znalezionego na przystanku autobusowym krolika miniaturkę. Oba zostały wysterylizowane i mieszkały tam gdzie chciały. Jak miały ochotę przebywały w domu jak nie to na ogródku (+ szopkę miały do dyspozycji.). Były niesamowite. Załatwiały się tylko w jednym miejscu - po jałowcem płożącym. Nigdzie indziej nie znaleźliśmy nawet jednego bobka. W duże mrozy były zamkniętę w szopie i tak korzystały tylko z kuwety. Były tak przyzwyczajone do nas jak psy, przybiegały na zawołanie i w dodatku wychodziły na spacery za ogrodzenie luzem. Oczywiście pod kontrolą bo u nas sporo myszołowów poluje ( jednego też mieliśmy na dt ;-) ). Turyści zawsze byli zszokowani jak przechodzili koło domu, że takie duże psy ( nasze dogi), króliki między nimi, koty - wszystko żyje w zgodzie.
  8. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/830/dsc07003g.jpg/][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/5375/dsc07003g.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/822/dsc07121u.jpg/][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/1658/dsc07121u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/404/dsc07125q.jpg/][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/9369/dsc07125q.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/dsc07128t.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/6448/dsc07128t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/811/dsc07130r.jpg/][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/7673/dsc07130r.jpg[/IMG][/URL]
  9. Pozdrowienia od Zidana ;-) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/3/dsc06782n.jpg/][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4471/dsc06782n.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/21/dsc06783v.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3981/dsc06783v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/542/dsc06796.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/7185/dsc06796.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/210/dsc06873o.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/9468/dsc06873o.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/542/dsc06876q.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/9186/dsc06876q.jpg[/IMG][/URL]
  10. [quote name='magda222']Kasiu, a czy Meggi robi jakieś chociaż malutkie postępy? Zaczyna na coś zwracać uwagę? Przychodzi sama do Was czy raczej unika kontaktu? Dałabyś radę w najbliższym czasie zrobić jej jakieś fotki, które nadawałyby się do ogłoszeń? Mam dla niej wykupiony pakiet. Odnawiam też stare ogłoszenia, ale fajnie byłoby zamieścić na nich nowe, domowe fotki.[/QUOTE] Myślę, że malutkie postepy są ;-) Meggi bardzo dobrze, swobodnie czuje się w domu, w towarzystwie ludzi - nawet tych całkiem obcych. Nie jest psem wylewnych i pragnącym kontaktu a raczej takim, który dopasuje się szybko do każdej sytuacji byleby za bardzo się nią nie interesować. Po wizycie w lecznicy i badaniach straciła do nas "całe zaufanie', które miała ;-( Natomiast uczucia i zainteresowanie przelała na Korę- suczkę która jest u nas najdłużej. Ogólnie można powiedzieć, że Meggi to "cień' Kory. Kora idzie - Meggi idzie. Kora siada - Meggi siada itd. Wykorzystałam więc Korę do nauki Meggi chodzenia na smyczy. Wczoraj był ciężki spacer ale dzisiaj było dużo lepiej. Meggi bardzo dzielnie przemierzała zaspy za Korą, która w pewnym momencie przyspieszyła i Meggi zrezygnowana usiadła na tyłku i musiałam ją nieść kawałek pod górkę :p Dopóki Meggi widzi Korę maszeruję pieknie, nie szarpie , nie ciągnie. Myślę, że to kwestia czasu i sunia polubi spacerki. W domu jak pisałam jest swobodna. Dopasowała się do rytmu dnia, wie kiedy wychodzimy na siku ( chociaż czasami zdarzy się jej załatwić w domu pod naszą nieobecność). Podchodzi do wyciagniętej ręki po smaczki,, ciasteczka itd. ale jak ręka jest pusta to tylko powącha i odchodzi. Nie jest zainteresowana glaskaniem i przytulaniem. Z jedzeniem jest dokładnie tak jak pisała ZuziaM - tylko gotowane zjada chętnie, sucha karma to dla niej kara ( nawet ciastka psie suchę są bee ).
  11. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/52/dsc07143k.jpg/][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/807/dsc07143k.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/502/dsc07144s.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/7831/dsc07144s.jpg[/IMG][/URL]
  12. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/830/dsc07107f.jpg/][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/5116/dsc07107f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/507/dsc07109v.jpg/][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/6080/dsc07109v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/338/dsc07118c.jpg/][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9887/dsc07118c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/51/dsc07119f.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/3112/dsc07119f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/401/dsc07140g.jpg/][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/3597/dsc07140g.jpg[/IMG][/URL]
  13. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/21/dsc07074xw.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/7182/dsc07074xw.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/221/dsc07079oja.jpg/][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/9885/dsc07079oja.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/140/dsc07088j.jpg/][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/2866/dsc07088j.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/525/dsc07093h.jpg/][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/3879/dsc07093h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/444/dsc07097q.jpg/][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/149/dsc07097q.jpg[/IMG][/URL]
  14. Bardzo mi przykro z powodU Czarka ;-( Wklejam zaległe i aktualne zdjęcia Czarki. U suni wszystko w porządku - jest bardzo kochana. Skończyły się jej problemy z popuszczaniem moczu ;-) Czarka bardzo mocno zżyła się z Jeżynką - sunią, która przyjechała do nas tydzień po Czarce. Śpią razem, jedzą razem - na spacerach są zawsze blisko siebie. Czarka byla swojego rodzaju resocjalizacją dla Jeżynki, która przyjechała do nas po 9 latach w schronisku( wcześniej rok była psem dziko żyjącym ). Czarka miała i nadal ma świetny wpływ na Jezynkę . Bo Czarka to jak dla mnie pies idealny - oaza spokoju i wdzięczności :loveu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/577/dsc06870i.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/130/dsc06870i.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/84/dsc06793r.jpg/][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/8632/dsc06793r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/534/dsc06882p.jpg/][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/5817/dsc06882p.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/4/dsc06997u.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/7008/dsc06997u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/198/dsc07065m.jpg/][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/7597/dsc07065m.jpg[/IMG][/URL]
  15. Wyniki badania krwi Meggi są bardzo dobre, nie ma się do czego przyczepic. Tylko krew jest troszkę zagęszczona- muszę kontrolowac czy dostatecznie dużo pije. Antybiotyk mamy do poniedziałku i po jego zakończeniu musimy odczekac 7-10 dni i wtedy zaszczepimy Meggi. Koszt szczepienia wścieklizna+ wirusówki wyniesie 65 zł.
  16. Pewnie, że Kora się nie podda ;-) a Królik uwielbia psy, koty i wszystkich którzy okazują mu zainteresowanie :-) Całe lato i jesień był na ogródku, na zimę zabraliśmy go do domu ale się obraził na nas ;-( Przestał podchodzić do nas, nie chciał się głaskać. Dopiero jak daliśmy go na zewnątrz to znowu odżył. Ma ocieploną budkę ale i tak woli swoje norki wykopane pod krzewami ;-) Reaguje na imię i chodzi za nami jak pies :-)
  17. [quote name='Bjuta']Po śniegu pewnie jej się teraz gorzej chodzi. Mi się wydaje, że Kora kocha zimę ;-) Muszę ja kiedyś sfilmować co ta babka wyprawia :-) Dzisiaj zrobiłam pare fotek w ogrodku. i dzisiaj odebrałam zaległe rachunki
  18. [quote name='Bjuta']Po śniegu pewnie jej się teraz gorzej chodzi. Mi się wydaje, że Kora kocha zimę ;-) Muszę ja kiedyś sfilmować co ta babka wyprawia :-) Dzisiaj zrobiłam pare fotek w ogrodku. i dzisiaj odebrałam zaległe rachunki
  19. Dawno nas nie było :oops: za to wracamy z dzisiejszymi fotkami :p [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/718/dsc07015vs.jpg/][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/9707/dsc07015vs.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/696/dsc07004p.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/7447/dsc07004p.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/651/dsc07012y.jpg/][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/8246/dsc07012y.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/811/dsc07018e.jpg/][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/9820/dsc07018e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/828/dsc07017c.jpg/][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/8679/dsc07017c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/859/dsc06988r.jpg/][IMG]http://img859.imageshack.us/img859/5154/dsc06988r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/708/dsc07009w.jpg/][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/9696/dsc07009w.jpg[/IMG][/URL] Z powodu choroby mojego synka nie dałam rady wcześniej podjechać z Meggi do przychodni, dopiero dzisiaj mój mąż wziął urlop i udało się;) Meggi nie bardzo się podobał cały pobyt w lecznicy. Najpierw kaganiec bo zaczęła gryźć :diabloti: Przy pobieraniu krwi troszkę się uspokoiła i nawet grzeczna była przy badaniu. Niestety nie udało się jej zaszczepić ponieważ mamy stan zapalny. Meggi ma troszkę podwyższoną temperaturę. Okazało się, że sunia miała jakiś nie usunięty szew na brzuszku :crazyeye:, który podszedł ropą. Pani doktor go usuneła, wyczyściła rankę i Meggi dostała antybiotyk w zastrzyku i tabletki na kilka dni. Została tylko odrobaczona. Dzisiaj zapłaciłam 128 zł. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/706/dsc07026s.jpg/][IMG]http://img706.imageshack.us/img706/4779/dsc07026s.jpg[/IMG][/URL] Ogólnie Meggi miała dzisiaj dzień pełen wrażeń bo po lecznicy pojechaliśmy do moich rodziców gdzie byłO "małe spotkanie rodzinne" i aż 4 małych dzieci. Meggi była bardzo grzeczna. Obeszła cały dom, poznała psiaki i poszła spać ;-) Swobodnie przemieszcza się koło nas, często stoi koło mnie i obwąchuje ale dużych zmian w jej zachowaniu nie ma. Jeszcze nie udało mi się kupić szelek a na spacer w samej obróżce suni nie zabieram bo szarpie się bardzo i nie chce ryzykować. Widać, że ma ochotę iść na spacer bo chodzi przy ogrodzeniu jak wychodzę z innymi psiakami ale jak widzi mnie ze smyczą to jest ucieczka.
  20. Fotki Jeżynki :-) w pogoni za królikiem a teraz królik za Jeżynką ziewająca Jeżynka ;-)
  21. [quote name='Plicha']Jak tam Magi się adaptuje w nowym miejscu? :)[/QUOTE] Myślę, że całkiem nieźle. Meggi zdecydowanie woli przebywać w domu i długo śpi, zwłaszcza rano. Dzisiaj wyzbierała się z legowiska dopiero ok.10, poszła do ogródka na szybkie siku i dobijała się do drzwi ;-) Narazie nie chce chodzić na spacery, wyjdzie za bramkę, przejdzie 5 m i z powrotem ciągnie do ogródka. W domu natomiast czuje się swobodnie. W zasadzie nie reaguje na nas, nie ucieka przy głaskaniu ale nie jest to dla niej jakaś super "przyjemność". Ucieka natomiast na widok smyczy ale też nie wpada w jakiś popłoch tylko próbuje powoli się schować. Apetyt dopisuje, podchodzi po smakołyki - także myślę, że jestesmy na dobrej drodze. Teraz tylko musimy jej dać czas; -) Niestety nie byłyśmy na szczepieniu bo mój mąż musiał dłużej zostać w pracy wczoraj ( dzisiaj też) a moje dziecię się rozłożyło (gorączka) i nie wychodzi z łóżka . Jutro mąż ma być wcześniej to podjedziemy z Meggi.
  22. Ja wierzę, że przed Korą jeszcze dużo dobrego czasu i naprawdę bardzo bym chciała żeby trafił sie jej cudowny DS. Jest bardzo mądrą, rezolutną sunią i czuje się teraz świetnie. Bjuta nic nie musisz dosyłać. Poprzednia wizyta kosztowała 70 zł, wczorajsza 130 zł. W piątek wkleje rachunki jak tylko je obiorę. Ja też tak uważam. Na razie i tak pogoda nie pozwala na wybryki, więc Kora wychodzi najczęściej bez smyczki na spacer i oprócz tego, że zawsze znajdzie jakieś miejsce do wytarzania się to nie szaleje. No chyba, że zobaczy gdzieś kota to wtedy go pogoni ;-)
  23. Byłyśmy dzisiaj z Korunią w lecznicy. Pobranie krwi znosła bardzo dzielnie - chociaż był moment gdzie chciała zjeść panią doktor ;-) Wyniki są bardzo dobre. Nie ma się do czego przyczepić. Pozostałe wiadomości są złe ;-( Kora miała 4 zdjęcia rtg ( nadgarstek, 2x łokieć i kręgosłup). Wszystkie zdjęcia pokazały okropne zmiany zwyrodnieniowe ;-( Kręgosłup - bardzo duża spondyloza :-( W prawym nadgarstku jest najprawdopodobniej jakieś stare złamanie a nad nim coś złego dzieje się w tkance kostnej - na 90 % jest to nowotwór :-( Jedyna opcja to amputacja łapki ale tego nie wytrzyma lewa łapka, bo tam z kolei są również duże zmiany zwyrodnieniowe w łokciu :-( Po wysłuchaniu tej diagnozy popatrzyłam na leżącą obok mnie Korunie i rozpłakałam się jak dziecko :-( Pani doktor pocieszyła mnie, że to nie wyrok. Kora na chwilę obecną nie odczuwa żadnego bólu albo jest taką twardzielką, że tego nie pokazuje. Ponieważ nie ma żadnych objawów klinicznych nie będzie nic dostawała ( ewentualnie trocoxil ). Jeśli nadal będzie wszystko ok to za 3-6 miesięcy trzeba powtórzyć zdjęcia rtg i zobaczyć co się dalej rozwija :-( Muszę ograniczyć jej szaleństwa i spacerki raczej tylko na smyczce :placz: Chyba nie składnie wszystko napisałam ale nadal jest mi ciężko w to uwierzyć:-( Po dwóch godzinach w gabinecie nie czekałam już na karte wizyty - odbiorę ją w piątek to od razu wszystko powklejam.
  24. Grzeczna ;-) Nadal sama nie podchodzi ( chyba, że mam coś dobrego w ręku :-) ). Czasami natomiast podchodzi żeby odpiąć jej smycz jak już jesteśmy w ogórdku. A w domu grzecznie czeka na zapięcie smyczy bo już wie, że potem idziemy na spacerek. Wydaje mi się, że głaskanie zaczyna jej sprawiać przyjemność bo jak przytulam inne psiaki to Jeżynka leży tak metr od nas i obserwuje. Przesiadam się koło niej i głaszcze, głaszcze i mówię do niej ;-) Nie odchodzi ( no może sporadycznie ). :-) Przepraszam, że tak długo nie ma zdjęć ale u nas jest masakra. Toniemy w błocie - nawet po lesie nie da się spacerować. Nie mam możliwości zrobić zdjęć na zewnątrz bo albo leje albo wieje. A w domu to jakieś brzydkie te fotki wychodzą ;-(
×
×
  • Create New...