-
Posts
2104 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kasiass
-
To co każdemu innemu psu, czyli to co napisała już understeandme. Do tego oczywiście jakieś środki/sprzęty do pielęgnacji i karma ( odpowiednia dla wieku psa, nie napisałeś czy bierzesz szczeniaka, ale jeśli tak to koniecznie karma dla szczeniąt). Ważna jest także jakaś ochrona przed pchłami i kleszczami (krople lub obroża, to już zależy od Ciebie).
-
Przynajmniej będziesz mieszkać z kimś kogo dobrze znasz ;) Ja to jeszcze nie wiem, to się okaże.
-
[quote name='Orange Tree']Od 1go stycznia 2012 roku, znoszona zostaje kwarantanna i latwiejsze podrozowanie ze zwierzakiem. http://www.defra.gov.uk/news/2011/06/30/new-rules-pet-passports/ Nie bedzie tez testow krwi dla mieszakancow EU, jedynie pies/kot musi byc regularnie co roku szczepiony. Bedzie musial rowniez posiadac chip i paszport. :loveu: O kurde, super ! Dzięki wielkie :D! Bałam się tych wszystkich testów, ale teraz cudownie po prostu :D Jedynie trzeba odczekać 3 tygodnie od szczepienia przeciwko wściekliźnie , ale to już żaden problem ;) Heh, pofarciło mi się nieźle :) Poczekam jeszcze aż pojawi się więcej informacji na ten temat w internecie :)
-
Pociagiem? Myślałam że przez ten Eurotunel jedzie się normalnie samochodem, ehh wybacz nie ogarniam tego ;) A z tego co wyczytałam to ceny są różne, w zależności ile czasu wcześniej się bilet rezerwuje itp., ale jak patrzyłam na cenniki to nigdzie nie znalazłam psa, więc wolałam zapytać kogoś bardziej doświadczonego w tej sprawie ;)
-
Aaa myślałam, że mówisz o większej gromadce jakiejś ;) Ja oczywiście będę szukać wszelkich sposobów żeby zabrać ze sobą psa:D Patrzyłam już nawet na plany lekcji na uczelniach, i z tego co widzę to przerwy pomiędzy wykładami są, czasem nawet po 2-3 godziny, nie zawsze się trafi jakaś dłuższa żeby zdążyć z psem wyjść, ale na pewno można sobie jakoś poradzić;)
-
Motyleqq a z iloma psiakami się przeprowadzasz?
-
[quote name='cockermanka']W Eurotunelu nasza jechała na kolanach, bez klatki.[/QUOTE] Czyli najprawdopodobniej takich wymogów nie ma, w końcu pies będzie przecież zamknięty w samochodzie ;). Dzięki wielkie za wszystkie rady i sugestie ;). A doliczyli Ci coś dodatkowo za psa?
-
Ja tam myślę, że jak się naprawde chce być dobrym weterynarzem to uczelnia aż tak bardzo się nie liczy, znaczy w jakimś tam stopniu na pewni się liczy ale uważam, że ewentualne braki można nadrobić zacięciem i odpowiednim podejściem, które na pewno pomoże w znalezieniu pracy i zyskania zaufania klientów, co jest przecież najważniejsze :).
-
No to mam nadzieję, że nie będzie problemu. Jeszcze się dowiem dokładnie co do tego. No ale nie ma opcji żebym do auta zmieściła klatke dla ON-ka... Jak jej kaganiec założę to moze nie będą się czepiać, no ale dowiem się jeszcze dokładnie, może zajrzy tu ktoś kto przejeżdżał z psem Eurotunelem ;).
-
No to ten Eurotunel chyba wydaje się najlepszym rozwiązaniem ;) Patrzyłam na trase i musiałabym przejechać przez Niemcy, Holandie, Belgie i Francje, czy przez przejazd przez te kraje trzeba spełnić jakieś dodatkowe wymogi? Czy te procedury do wjazdu do Wielkiej Brytanii wystarcza? I jeszcze jedno pytanie, może głupie ale wole się upewnić. Czy pies w samochodzie musi być w klatce? Bo klatki nie mam i raczej do bagażnika kombi bym jej nie zmieściła, pies jechałby po prostu w bagażniku, ale nie wiem może są jakieś procedury że pies w samochodzie musi być w klatce czy coś. Wole wiedzieć już teraz.
-
No tak jest jeszcze ten Eurotunel przecież ;). A trzeba wtedy jakąś dodatkową opłatę za psa, jak sie jedzie tym Eurotunelem?
-
[quote name='olalolaa']Moja jedna suczka już ma ponad 8 lat i czasem ja się włączy wycie to słychać na całym osiedlu, a druga się rze3cz jasna przyłącza. To już chyba taki charakter, wiesz czemu szczeka jak jest sama? Z tęsknoty czy z nudów? Musiałabyś ja po prostu oduczyć jakoś, może jeśli jest dosyć nadpobudliwa to po prostu mocno ją zmęcz przed wyjściem z domu?[/QUOTE] No właśnie ja mam z tym problem. Ona się nudzi bo jest niewybiegana,a to dlatego że ma problemy z przednią łapą( kości w stawie są zbyt blisko siebie i się ścierają). Weterynarz kategorycznie zabronił jakiegokolwiek biegania i dłuższych spacerów... Gdyby nie to myśle że już dawno byśmy się tego problemu pozbyli. Teraz jak ją zostawiam to szczeka tylko troche na początku, albo nawet w ogóle ( chyba ze ktoś domofonem zadzwoni to wtedy jej się włącza na jakiś czas). Bałabym się tylko jak by to było w nowym miejscu, ile czasu by jej zajęło przyzywczajenie się, tymbardziej ze byloby to miejsce którego by kompletnie nie znała, no ale zobaczymy moze jakoś da rade;) Aleola, masz racje, wszędzie sobie można dać rade, z odpowiednim nastawieniem można się łatwo przystosować do nowej sytuacji, ale ja tam zawsze lekko panikuje...;) Mam nadzieje że uda mi się pójsć na te studia, albo zamieszkać z kimś znajomym, no ale jak nie to też sobie tzreba będzie dać rade :D W końcu nikt tego za mnie nie zrobi...;)
-
Bonsai z tego co napisałaś, to widze że to serio jeszcze trudniejsze niż myślałam...;) Ale jak ktoś ma dobre myślenie i dobre chęci to serio dużo może;) Więc życzę powodzenia w dalszym studiowaniu :D Masz już zaplanowane co konkretnie po studiach ;)?
-
Ja, jak już bede miała byc bez psa to na pewno się zacznę udzielać w schronisku. Nie wiem jak to będzie, na pewno się pusto zrobi... Konga to ja już mam od dawna, ale nawet jak wychodze z domu i zostawiam smakołyki na podłodze/ łóżku to Dori się chyba na mnie "obraża" bo zjada je dopiero jak ktoś już wróci do domu. Czasem jej zostawiam coś większego do gryzienia i tym sie zajmnuje, ale muszę uważać co, bo jak jakieś ucho albo kosć ze skóry to ona tak to je, że nawet jak w domu jestem koło niej to się nieraz boje że mi sie zadławi. Ale pocieszam się faktem, że w maju skończy 8 lat, więc taki starszy pies to może już spokojniejszy będzie, ewentualnie ją sprowadze sobie rok później, to wątpię zeby w wieku 9 lat dalej miała takie pomysły ;)
-
Eh, możliwe... Teraz niestety też zbyt mało osób decyduje się/ wie o sterylizacji. Niektórym przeszkadzają koszty, ale w marcu przecież jest taka akcja, gdzie psa można praktycznie za połowe ceny wysterylizować, bo jest jakiś dzień sterylizacji czy coś, więc jest to do zrobienia...
-
No to Ty już w ogóle masz ładną gromadkę ;). Jeszcze pomyśle jak to z moim psem będzie, może po prostu ją zostawie u mamy w Anglii jak bede tam do pracy na wakacje jechac, chyba że uda mi się wynająć "kawałek domu" to wtedy inaczej ;). Do mojego kolesia z bio to ponoć na korki większość osób z drugiego LO chodzi, więc serio dobry jest ;). Za to mam problem z chemią, dlatego idę na korki teraz...:D Babka w ogóle sprawia wrażenie jakbyśmy mało ją obchodzili, jak kiedyś nie rozumiałam jak coś sie oblicza to kazała mi iść na konsultacje do babki z matmy " bo ona na takie rzeczy czasu tracić nie będzie", co z tego że koleżanka mi to na przerwie w minute wytłumaczyła... ;) Bonsai, a też miałaś problem ze szczekaniem psa jak sam zostawał? Bo u mnie to jest właśnie problemem...;)
-
Ja bym chciała wziąć psa ze sobą, tylko że nawet miesiąc temu się przeprowadziliśmy do nowego mieszkania i zostawić ją samą to nie wchodziło w gre... Dopiero od kilku dni zostawiam ją na jakiś czas, żeby się przyzwyczaiła, bo w końcu szkoła niedługo. A jak bede psa miała zostawić na kilka godzin w mieszkaniu i iść na uczelnie, a ona zacznie szczekać, to watpię żeby mi sąsiedzi/właściciel dali tam żyć... ;) Ja to na szczęście mam świetnego nauczyciela od bio, serio nie wyobrażam sobie lepszego. Zawsze po sprawdzianie omawiamy szczegółowo każde zadanie, jak widzi że klasa nie rozumie materiału to nie ruszy dalej, nawet jakbyśmy mieli stać na tym niewiadomo ile. Ogólnie to jak coś tłumaczy to macha rękami, wszystko pokazuje, a nie że każe z ksiażki przepisywać. Nawet w 2 klasie jak widział że się nie wyrabiamy z programem to zrobił z własnej woli dodatkową godzine biologii w tygodniu, żebysmy ładnie ze wszystkim nadążyli.
-
Też nie wiem co to za stereotyp , że suka MUSI mieć szczenieta... Sama się nie raz z tym spotkałam i nie mam pojęcia o co w tym chodzi...
-
No ja myślałam o Lublinie głównie pod tym względem, że przez kilkanaście lat mieszkałam w lubelskim i mam tam rodzine, więc zawsze by było łatwiej, jakby jakaś pomoc była potrzebna czy coś...:D A Olsztyn, kompletnie nic mi to nie mówi, nikogo nie znam z tamtych okolic...;) A co do ustnej z angielskiego to faktycznie- byle zdać ;) A co do psa to jeszcze też nie wiem czy bede brać ze sobą, bo nie wiem czy mieszkanie znajde dla mnie i psa...
-
No ja mam nadzieje, że lepszy... :D A do matury z bio to myśle, że bede dobrze przygotowana, bo na sprawdzianach z biologii to większość zadań to po prostu żywcem wzięte z arkuszy z ubiegłych lat, więc się wprawiam w ten tok ;) Jak to mówi mój nauczyciel " My się od 1 klasy uczymy czytać rysunki i schematy, bo na maturze macie większość podane na tacy, tylko musicie to umieć odpowiednio wykorzystać" ;) Tym bardziej jak są pytania typu " problem badawczy" to tam po prostu trzeba się wysilić z myśleniem ;).
-
A o Olsztynie właśnie nic nie słyszłam ;) Ale z tego co tu czytałam to dużo osób chce iść/poszło na Olsztyn, więc coś w tym musi być :D. Przeprowadzić i tak się będzie trzeba , więc nie bede marudzić czy daleko czy nie ;) A właśnie bo nie byłam tego pewna, jak sie pisze 2 raz to się liczy lepszy wynik? Czy po prostu ten nowszy? Bo mi z biologii też dobrze idzie, ale jak się już raz uczyłaś porządnie, to pewnie teraz pójdzie jeszcze lepiej ;) No i już obeznana jesteś jak ta matura w praktyce wygląda ;). Ile miałaś % z bio ??
-
Ja o rozszerzonym nawet nie myśle, jakoś mi się nie widzi pisać esej na maturze z ang i tam w ogóle dużo rzeczy jest, których na podstawie nie ma, np. transformacje zdań itp. Tylko teraz od tego roku ma być tak, że ustna matura będzie jedna... Bez podziału na podstawe i rozszerzenie, nie wiem czy to dobrze czy źle... :D Olalolaa a tylko chemie w tym roku piszesz ;)? No właśnie tak myślałam, że na zootechnike łatwo, bo się miejsca zwalniają ;). No i jak to mówicie lepszy start potem na wetce, bo już kilka przedmiotów jest :D
-
No właśnie wiem że 1 przedmiot, więc myślę że wyjście awaryjne mam załatwione w razie co ;). We Wrocku jest o tyle dobrze, że tam się język obcy nie liczy, bo na innych uniwerkach biorą to pod uwagę i jak patrzyłam to na podstawie jest mnożnik 1,3, a na rozszerzonym 2 ( a przynajmniej w Lublinie tak jest). Ja zamierzam zdawać na podstawie, więc troche się boję że mogłabym przegrać z tymi, którzy by sobie punkty językiem podbijali .
-
U mnie też to działa, dlatego tak poradziłam ;). Dziunia napiszcie jak sobie radzicie, są jakieś postępy?
-
Aż tak źle jest w Lublinie? Nie wiedziałam, w sumie to mój ojciec mi mówił żebym tam szła, bo tam ponoć dobrze, ale sama się jeszcze waham, więc tam to chyba ostatecznie ;) Z innych kierunków to tylko zootechnika jeszcze by mi pasowała, bo już przepatrzyłam chyba wszystkie i tak jak Ty nie wyobrażam sobie innej pracy niż ze zwierzętami. Mam nadzieje ze jak nie na wete, to na tą zootechnikę się chociaż dostane. Też słyszałam od wszystkich że chemia okropna w tym roku była, że za dużo zadań żeby zdążyć i w ogóle, cóż mam nadzieje że na ten rok jest przygotowane coś lżejszego" ;). Ogólnie to trudno jest się dostac na zootechnike, ledwo się załapałaś czy tak na lajcie poszło?