Jump to content
Dogomania

ewtos

Members
  • Posts

    1864
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewtos

  1. [quote name='diuna_wro']Ja to się już zastanawiam czy im imion nie pozamieniać, bo jak wołam "Feluuuuś" to pędzi Klara, a jak wołam Klarę to leci Felek. Tak czy siak - zawsze dobiega pierwsza długonoga diablica:diabloti:[/quote] Najważniejsze, że leci Felek:lol:,bo oglądając jego galerię trudno to sobie wyobrazić:cool3:.
  2. [quote name='agamika']Jedną z przyczyn łupieżu może być przebiałkowanie, czyli np jak za dużo mięsa sie psu podaje, czy tym podobnych rzeczy . Może również to wynikać z tego że jeszcze jest on w stresie , może jak poczuje sie 100% u Siebie , nie będzie sie bał kolejnej zmiany to minie ? (PS. P. Beato jutro albo w czw zawiozę umowę , już jest skserowana ;) )[/quote] A może błąd pielęgnacyjny,zbyt skondensowany szampon,zły grzebień,przesuszenie skóry.Może podaj siemię do karmy lub olej.
  3. Myśle ,że Dyzio powinien dostawać mimo niechęci gotowane mięsko, bo co by mu nie było to z jego żołądkiem na pewno nie jest w porządku po tym co przeszedł.
  4. [quote name='aina155']Ostatnio mam po prostu szczescie do idiotycznych komentarzy. Dzisiaj bedac na spacerze z Fionka, pewna pani gdy jej pies podleciał do mojej sie witac i sie zaczely obwachiwac zapytala mnie czy m,oja nie ma robakow :roll: No wszystko rozumie ale co to za pytanie? Moze mam jej jeszcze przyniesc ksiazeczke zdrowia ze wszystkimi szczepieniami i date kastracji? POzniej jeszcze dodala ze jej tez nie ma.[/quote] No proszę jakie szczęście dwa psy bez robaków!!!! zwykle w takich sytuacjach myślę sobie, nie ma ludzi głupich, są tylko mało oczytani :cool3:.
  5. [quote name='Skibka']Ja może odświeżę temat bo mam podobny problem.. Może to trochę śmieszne ale mój york zaczyna przejawiać agresję. Może opiszę jak to się zaczęło: Viki miała 2 dni temu urodziny no i jako jednym z prezentów było ucho świńskie..No i na początku siedziała z moimi rodzicami na tapczanie i spokojnie gryzła. I tata chciał ją pogłaskać po głowie ale przypadkowo dotknął tego ucha i Viki ugryzła. Za chwilę spróbował jeszcze raz i znowu się powtórzyło.. No to zabraliśmy jej to uszko i jak się uspokoiła to znowu dostała i na początku dała się chwycić pogłaskać wszystko dobrze myśleliśmy że to był tylko przypadek. I wtedy ja weszłam do pokoju i chciałam sobie usiąść i Viki zaczęła warczeć jak jeszcze nigdy ta złość z niej poprostu parowała. I poleciała do swojej budki i tam bez powodu warczała jak tylko ktoś ją zawołał to jeszcze głośniej. Więc tata ją wyciągnął i zabrał jej to ucho i zachowywała się normalnie. I tak jest do dzisiaj jak tylko dostaje uszko to staje się agresywna.. A szkoda jej go nie dawać bo je wprost uwielbia tylko teraz go nie ma jest schowane bo niewiem jak mamy reagować na takie zachowanie. Nigdy nie mieliśmy takiego przypadku, ona da wziąć każdą zabawkę tylko nie ucho.. Tak jeszcze myśleliśmy bo Viki 4 dni temu dostała 1 cieczkę i może dlatego taka jest.. Niewiemy jak reagować i prosimy o jakieś porady. Powtarzam że po zabraniu ucha jest taka jak zawsze. :roll:[/quote] Widocznie ucho to jest to:loveu: dla Viki. Proponuję podzielić nożyczkami ucho na mniejsze porcje i niech sobie dziamga ,to, że ma cieczkę to pewnie dlatego jest rozdrażniona.Dać jej spokój byle z tym uchem nie spędziła pół dnia. Moja miniaturowa jamniczka Zuzia (już za Tęczoeym Mostem) , zachowywała się identycznie. Do tego zaciągała swoje zabawki do kojca i na nich siedziała powarkując na wszystkich.W wieku 9 miesięcy miała urojąną pierwszą ciążę. Lek wet zalecał wtedy ochłodzenie wychowu, mniej poduszeczek, kocyków , dłuuuuugie ciekawe spacerki, zabawa zdala od kojca, w ruchu. Nawet jak pojawił się pokarm w sutkach, po pierwszej cieczce( ciąży urojonej) kazał ograniczyć wodę do picia.Zuzię zabierałam wtedy wszędzie ze sobą , po pewnym czasie jak zakładałam buty to zaczęła uciekac do kojca jakby wołała ....niechce mi się siku idź sama, odpoczywam.Ciąża urojona jest częstym zjawiskiem u ras mini. Najlepszy sposób to "wietrzenie " główki:lol:.To co napisałaś to nasunęło mi ten problem , wcale nie musi tak być, może tylko znalazła swój przysmak i jak dostanie w małych porcjach będzie ok.
  6. [quote name='Skibka']Ja może odświeżę temat bo mam podobny problem.. Może to trochę śmieszne ale mój york zaczyna przejawiać agresję. Może opiszę jak to się zaczęło: Viki miała 2 dni temu urodziny no i jako jednym z prezentów było ucho świńskie..No i na początku siedziała z moimi rodzicami na tapczanie i spokojnie gryzła. I tata chciał ją pogłaskać po głowie ale przypadkowo dotknął tego ucha i Viki ugryzła. Za chwilę spróbował jeszcze raz i znowu się powtórzyło.. No to zabraliśmy jej to uszko i jak się uspokoiła to znowu dostała i na początku dała się chwycić pogłaskać wszystko dobrze myśleliśmy że to był tylko przypadek. I wtedy ja weszłam do pokoju i chciałam sobie usiąść i Viki zaczęła warczeć jak jeszcze nigdy ta złość z niej poprostu parowała. I poleciała do swojej budki i tam bez powodu warczała jak tylko ktoś ją zawołał to jeszcze głośniej. Więc tata ją wyciągnął i zabrał jej to ucho i zachowywała się normalnie. I tak jest do dzisiaj jak tylko dostaje uszko to staje się agresywna.. A szkoda jej go nie dawać bo je wprost uwielbia tylko teraz go nie ma jest schowane bo niewiem jak mamy reagować na takie zachowanie. Nigdy nie mieliśmy takiego przypadku, ona da wziąć każdą zabawkę tylko nie ucho.. Tak jeszcze myśleliśmy bo Viki 4 dni temu dostała 1 cieczkę i może dlatego taka jest.. Niewiemy jak reagować i prosimy o jakieś porady. Powtarzam że po zabraniu ucha jest taka jak zawsze. :roll:[/quote] Mój poprzedni pies jamniczka miniaturowa -Zuzia (już za Tęczowym Mostem:-() zachowywała się identycznie, do tego wszystkie zabawki wciągała do swojej budki ,kładła się na tym i zabawa się kończyła.Próby wyciągania ich były trudne, były powarkiwania, tak jak Viki uwielbiała wędzone ucho.W wieku 9 miesięcy miała pierwszą urojoną ciążę, pokarm w sutkach , a zabawki , ucho stały się jej urojonymi dziecmi, które pilnowała strzegła itp. Moja rada jest taka, Viki jest rozdrażniona z powodu cieczki ,jak dostanie ucho a widać, że je uwielbia to dajcie jej chwilę spokoju, niech sobie dziamga, lepiej część ucha( ja dzieliłam nożyczkami na małe części), zdąży się nacieszyć i nie "zgłupnie". Na rozdrażnienie ( z powodu cieczki) najlepsze dłuuuuuugie, ciekawe spacerki. W domku lek. wet zalecał, trochę ochłodzić wychów, mniej poduszek, mniej zawiniątek, ograniczyć wodę do picia, ale to rady już na wypadek ciązy urojonej, typowej dla ras mini.
  7. [quote name='Skibka']Ja może odświeżę temat bo mam podobny problem.. Może to trochę śmieszne ale mój york zaczyna przejawiać agresję. Może opiszę jak to się zaczęło: Viki miała 2 dni temu urodziny no i jako jednym z prezentów było ucho świńskie..No i na początku siedziała z moimi rodzicami na tapczanie i spokojnie gryzła. I tata chciał ją pogłaskać po głowie ale przypadkowo dotknął tego ucha i Viki ugryzła. Za chwilę spróbował jeszcze raz i znowu się powtórzyło.. No to zabraliśmy jej to uszko i jak się uspokoiła to znowu dostała i na początku dała się chwycić pogłaskać wszystko dobrze myśleliśmy że to był tylko przypadek. I wtedy ja weszłam do pokoju i chciałam sobie usiąść i Viki zaczęła warczeć jak jeszcze nigdy ta złość z niej poprostu parowała. I poleciała do swojej budki i tam bez powodu warczała jak tylko ktoś ją zawołał to jeszcze głośniej. Więc tata ją wyciągnął i zabrał jej to ucho i zachowywała się normalnie. I tak jest do dzisiaj jak tylko dostaje uszko to staje się agresywna.. A szkoda jej go nie dawać bo je wprost uwielbia tylko teraz go nie ma jest schowane bo niewiem jak mamy reagować na takie zachowanie. Nigdy nie mieliśmy takiego przypadku, ona da wziąć każdą zabawkę tylko nie ucho.. Tak jeszcze myśleliśmy bo Viki 4 dni temu dostała 1 cieczkę i może dlatego taka jest.. Niewiemy jak reagować i prosimy o jakieś porady. Powtarzam że po zabraniu ucha jest taka jak zawsze. :roll:[/quote] Mój poprzedni pies jamniczka miniaturowa -Zuzia (już za Tęczowym Mostem:-() zachowywała się identycznie, do tego wszystkie zabawki wciągała do swojej budki ,kładła się na tym i zabawa się kończyła.Próby wyciągania ich były trudne, były powarkiwania, tak jak Viki uwielbiała wędzone ucho.W wieku 9 miesięcy miała pierwszą urojoną ciążę, pokarm w sutkach , a zabawki , ucho stały się jej urojonymi dziecmi, które pilnowała strzegła itp. Moja rada jest taka, Viki jest rozdrażniona z powodu cieczki ,jak dostanie ucho a widać, że je uwielbia to dajcie jej chwilę spokoju, niech sobie dziamga, lepiej część ucha( ja dzieliłam nożyczkami na małe części), zdąży się nacieszyć i nie "zgłupnie". Na rozdrażnienie ( z powodu cieczki) najlepsze dłuuuuuugie, ciekawe spacerki. W domku lek. wet zalecał, trochę ochłodzić wychów, mniej poduszek, mniej zawiniątek, ograniczyć wodę do picia, ale to rady już na wypadek ciązy urojonej, typowej dla ras mini.
  8. Zapanuj nad sobą koniecznie!!!!!! albo omijaj to miejsce, bo g.........wno uszkodzisz a za człowieka bedziesz odpowiadac.
  9. Nazwałabym tą panią raczej handlarzem , to następne ogniwo biznesu. Skupuje od pseudohodowców hurtowo szczenięta za pół ceny w wieku około 4-5 tygodni, kiedy zaczyna się dokarmianie szczeniąt i rozwozi po Polsce. Był już taki wątek kilka lat temu chyba 2005-6 na dogo. Osobiście znalazłam ADAZZO , zajmowało się sprzedażą szczeniąt na allegro, obecnie są na Świstaku.pl , po kilku negatywach.że psy chore, nieodrobaczone,śmierci szczeniąt u nowego właściciela np na tyfus, zawyżone płatności za paszport i czip o których nie było wcześniej mowy, ADAZZO zeszło z allegra.Ale dalej robi swoje.Ma punkty w mazowieckim, pomorskim i w śląskim.Skupuje również psy za granicą, żeby przewieźć szczenięta przez granicę musi mieć książeczki zdrowia ze szczepieniami .lek. wet zawyżając wiek psów tworzą takie dokumenty.Szczepienia nawet jeśli miały miejsca to są nieskuteczne, bo szczenięta są za młode. W Polsce psiny przetrzymywane są np. w Rumii w metalowych klatkach w chlewiku,jedzą swoje odchody są zarobaczone, zapchlone daj Boże tylko.Podejrzane są też uprzejmości w postaci przywiezienia psa,nie dla tego żeby zrobić uprzejmość kupującemu, ale myślę , żeby ukryć warunki w jakich są przetrzymywane.
  10. Nazwałabym tą panią raczej handlarzem , to następne ogniwo biznesu. Skupuje od pseudohodowców hurtowo szczenięta za pół ceny w wieku około 4-5 tygodni, kiedy zaczyna się dokarmianie szczeniąt i rozwozi po Polsce. Był już taki wątek kilka lat temu chyba 2005-6 na dogo. Osobiście znalazłam ADAZZO , zajmowało się sprzedażą szczeniąt na allegro, obecnie są na Świstaku.pl , po kilku negatywach.że psy chore, nieodrobaczone,śmierci szczeniąt u nowego właściciela np na tyfus, zawyżone płatności za paszport i czip o których nie było wcześniej mowy, ADAZZO zeszło z allegra.Ale dalej robi swoje.Ma punkty w mazowieckim, pomorskim i w śląskim.Skupuje również psy za granicą, żeby przewieźć szczenięta przez granicę musi mieć książeczki zdrowia ze szczepieniami .lek. wet zawyżając wiek psów tworzą takie dokumenty.Szczepienia nawet jeśli miały miejsca to są nieskuteczne, bo szczenięta są za młode. W Polsce psiny przetrzymywane są np. w Rumii w metalowych klatkach w chlewiku,jedzą swoje odchody są zarobaczone, zapchlone daj Boże tylko.Podejrzane są też uprzejmości w postaci przywiezienia psa,nie dla tego żeby zrobić uprzejmość kupującemu, ale myślę , żeby ukryć warunki w jakich są przetrzymywane.
  11. [quote name='diuna_wro']ewtos - a pokazujesz Tosiowi, że jest najważniejszy na świecie? Czytałam, że trzeba czasem dopieszczać rezydenta. Ale u mnie to nie działa:shake:[/quote] Staramy się dopieścić Tośka , jak najbardziej, ale kiedy wołamy go, to co tchu pędzi Sonia, za nią nieśmiało idzie Tosiek, jak rzucę pluszaka to ten pies się bawi, który pierwszy dobiegnie do zabawki. Nie ma walki, czasem powarkiwania , ale Tosiek zawsze sie wycofuje jak Sonia napiera. Ich kontakt jest bezdotykowy, na odległość około metra. Tosiek wchodzi na wersalkę i siedzi twardo tak jak Sonia ale w drugim końcu, choć widzę ,że mu gorąco i wolałby na terakocie ale walczy o równouprawnienie. Sonia po podłodze tylko chodzi , przysiada nawet na taborecie w kuchni jak chce się pogapić na to co robię, prawdziwa księżniczka.Będzie u nas jeszcze ze 2 tygodnie (wracają z wakacji właściciele)więc to troche inna sytuacja, bo nie ma walki ani męczących zaczepek .Oboje to psy dorosłe ,wysterylizowane i wykastrowane .Została tylko zazdrość, dlatego dowartościowuje ich oboje, Tośkowi fundujemy długie spacerki bez Soni, sami się przy tym dotleniając na maxa ,bo po spacerku z Tośkiem jest jeszcze spacerek całkiem długi z Tośkiem i z Sonią.
  12. [quote name='diuna_wro']Ja mam podobną sytuację w domu. Mały samczyk jamniczek i długonoga sucz w typie gończego, przygarnieta niedawno. Feluś był zawsze oczkiem w głowie domowników, miał swoje ulubione miejsca, zabawki i nawyki. Odkąd jest u nas żywiołowa, zaborcza Klara - nosi nisko głowę, nie bawi się, nie cieszy rano gdy wstajemy, chowa pod biurko, do szafy. Klara mu zabiera zabawki, ładuje się tam gdzie on leży lub siedzi spychając go, a co najgorsze potrafi bez końca męczyć go zabawą, czyli waleniem łapą po głowie, gryzieniem uszu i turlaniem po ziemi. On wtedy się odgryza. Jak ich nauczyć zabawy i czułości?[/quote] :shake: skazane na porażkę. Feluś i gończy to się nie połączy:lol:. Może z czasem jakaś wspólna drzemka albo przekąska.
  13. [quote name='Cheyenne']O co wam w ogóle chodzi? Jakie trolowanie??? Nie będę robić żadnego filmiku bo nie mam czym,zreszta nie muszę wam niczego udowadniać.Dlaczego innych osób nie prosicie o filmiki skoro tez mają takie problemy?Dlaczego tak mnie traktujecie jakbym sobie jaja robiła skoro to prawda,dlaczego,co wam zrobiłam?????????? Suka jest coraz gorsza,dzisiaj pogłaskałam ją po poliku a ona zaczęła do mnie warczeć,szczerzyć kły,zrobiła wściekłe oczy,to ja ją złapałam za łeb rękoma po dwóch stronach i mówię o co ci biega?A ona mnie znowu pokąsała,głupie suczysko!Jak ona się rzuca,to nie tak że ukąsa i pójdzie,ona się rzuca jak wściekła:shake: Nienawidzę jej,ona jest jakaś nienormalna,ma sieczkę zamiast mózgu i nie brońcie jej bo nie widzicie jak mi ręce pokąsała do krwi. Będę ją traktować jak powietrze od dzisiaj,dla mnie ona już nie istnieje,nie ma wstępu do mojego pokoju:angryy:[/quote] Coś się złego z Tobą dzieje, Nie mam powodu żeby negować istnienie Twoich problemów.Moja rada jest taka , przestań na siłe walczyć o to , by sunia uznła Ciebie za najważniejszą osobę w rodzinie. Może jesteś najmłodsza, może ona chce Ciebie zdominować,na przewodnika wybrała mamę,jesteś rozdrażniona i to się czuje czytając Twoje posty, nie wierzę, że jej nienawidzisz, jesteś na nią zła i to wszystko, ale nie po to ją masz, by stwarzać takie strsujące dla wszystkich domowników sytuacje.Jeśli widzisz, że do Ciebie ma inny stosunek niż do pozostałych nie rób jej żadnych przykrych dla niej zabiegów pielęgnacyjnych,nieumiejętne obcinanie pazurów jest dla psa bardzo bolesne. Jesli ma ciemne pazury to nie widzisz granicy tkanki martwej i zywej, naruszenie jej może spowodować krwawienie. Idż do lek. wet i za 10 zł on wykona ten zabieg pielęgnacyjny.Nic tak nie buduje więzi z psem jak długie spacery, no może jeszcze psie łakocie . Wyluzuj , daj sobie chwilę czasu na ułożenie stosunków z psem. On z racji wieku ma prawo mieć sieczkę w głowie, jeśli opanuje pewne komendy póżniej niż byś chciała to da się to nadrobić, trudniej będzie odzwyczaić go od złych nawyków.Ona ma jeszcze mleczne zęby, które są jak igiełki i mogą kaleczyć, może zle interpretujesz jej zachowanie. Piszesz, że jest w typie teriera, psy tej rasy potrafią być knąbrne,potrafią same okeślać czas na pieszczoty i na zabawę ale nie potrafią nienawidzieć. Ani teriery ani żadne inne, one potrafią tylko kochać jednych bardziej innych mniej ale zawsze kochać.
  14. [quote name='majka50']Maryjsko co tam słychać u Dyzia??:crazyeye:[/quote] Ja też jestem ciekawa!!!!!! Przeczytałam wszystko dopiero dziś:oops: ze wzruszeniem,ciarkami,JESTEŚCIE WIELCY MARYJKO!!!!!!!!!!!!!!! TY I TWÓJ MĄŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!! To wspaniałe, że tak się układa, Dyzio jest piekny, powinien nazywać się SZCZĘSCIARZ , to prawdziwy LUCKY dog i to dzięki Wam.Serdecznie pozdrawiam:loveu:.
  15. WŁadczyni,cropka i [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL] o tym Ci już napisały, ten sam środek tylko inna forma, sorki nieprzeczytałam dokładnie
  16. [quote name='Albatros75']Witam serdecznie! Mam problem ze swoim nowo nabytym szczeniaczkiem Husky. Otóż piesek podczas spacerów wcina to co uzna za smakołyk, począwszy od małych kijków, listków, na mięsie (zwęszy skubany) skończywszy. Oczywiście zawsze ilekroc widzę że coś pałaszuje, mówię zostaw i wyciągam z mordki o ile jeszcze się da. Wyczytałem gdzieś że fajnym pomysłem jest uczenie pieska w domu na smyczy, rozłożenie mu różnych "ciekawych" rzeczy które mógłby zjeśc podczas spaceru, (pomijam rzecz jasna padlinę i inne paskudztwa) i oduczanie go mówiąc "zostaw/nie rusz" chwaląc go po tym smakołykiem innym niż te które mógłby zjeśc. Pewnie daleka droga przede mną, no ale to nie problem, bo dysponuje dużą ilością czasu dla pieska :). Prosze o poradę.[/quote] Miałam ten sam problem ze szpicem niemieckim średnim, już chciałam mu załatwić etacik w zakładzie oczyszczania miasta:lol:, żar wszystko ,dla jego dobra chodził w kagańcu metalowym:placz: i ..... totalnie nic to nie dało. Wyjmowałam z kratek kagańca wszystko,karmę dla gołębi i odchody i resztki zielonej wędliny, którą dzieci wyrzucają z kanapek w drodze ze szkoły.Nie dał rady zjeść ale nawyk szukania śmieci miał straszny. Spacer w kagańcu też go nie cieszył:shake:, jak zobaczył go to prostował i opuszczał ogon. Zabawa była koszmarna bo zapominał po co biegł jak coś wyczuł w trawie, koszmar. Zaczęłam podawać RUMEN TABS i to 6 tabletek dziennie pomimo, że ważył około 8 kg .Kładłam je na suchą karmę a Tosiek je zjadał, jak zużyłam opakowanie , nie zaczynał jedzenia tylko patrzył i czekał. Lek. wet kazał podawać dalej.Nawyk szukania śmieci ustępuje ale trochę to trwało, dalej szuka skarbów ale jak powiem nie!!!! to się wycofuje.
  17. Mój pierwszy pies pudel średni trafił do naszego domu gdy miałam ...naście lat.Codziennie jak tylko zrobił rozeznanie swego stada czyli nas ,rozdzielił każdemu zadanie.Tatę , który wstawał bardzo wcześnie rano zobowiązał do porannych spacerów , po spacerze nie zwracał na niego uwagi, potem ze swymi maślanymi oczami chodził za mamą oczekując na śniadanko po czym pędził do mego pokoju i nie reagował na żadne nawoływania ,smakołyki, próby zdobycia go w jakikolwiek sposób wskakiwał do łóżka i dosypialiśmy wspólnie do 7.30.Po szkole byliśmy zawsze razem aż do rana.
  18. czas, czas i bardzo dużo czasu to złoty środek. Ale nie może być to bierne oczekiwanie.Musisz z nim być każdą wolną chwilę dosłownie ,musi czuć twą bliskość , dotyk , głaskanie ,drapanie powinno być dodatkowo nagradzane smakołykiem. Rany na psychice goją się duuuużo dłużej niż jakiekolwiek inne.Spacery w miarę możliwośći z dala od ludzi, bo to chyba ich się boi,dużo ciepłych słów i pochwała każdego jego zachowania ,typu załatwienie się na spacerze, podejście do Ciebie .stopniowo jakiś pluszak do przytulania albo jakaś Twoja rzecz gdy zostanie sam w domu, potem do zabawy i spokój.
  19. Musisz!, brak opieki nad zwierzęciem, sposób traktowania to zupełnie inna sprawa i choć masz dobre intencje to prawnie ,ktoś inny jest włascicielem psa a Ty możesz być posądzona o kradzież.
  20. [quote name='Mrzewinska']Wystarczylby przepis, ze PZł wyplaca odszkodowania tylko tym, ktorzy maja dzialajacego, zainstalowanego pastucha elektrycznego. A nie daje grosza tam, gdzie uwiazane psy. A jak pan rolnik liczyl na pieniadze na szczeniaka, na odszkodoewanie za psa, to nie wiadomo, czy to wilki zagryzly psa. Czy wlasciciel zatłukl. Zofia[/quote] Popieram w 100% , sama słyszałam jak rolnik zabrał na polowanie na dziki swego psa rotwailera!,zdziwił się ,że pies taki niezaradny był w kontakcie z dzikiem i zginął od ran. Inny jego pies doberman chyba wyczuł szczura w piwnicy, bo wskoczył przez otwarte okienko piwniczne i się powiesił na zakrótkim łańcuchu,słuchać tego nie można.Pies w kołnierzu albo w koszulce, po zabiegach wet to dziwactwo a jego właścicielka to paniusia z miasta co się nudzi i psa ubiera. Mamy XXI wiek i jesteśmy w Europie!!!!!!
  21. Będę trzymała kciuki a Ty informuj nas na bieżąco co zTobą , bo jak czytam Cię to szczęka opada,wierzyć się nie chce, Jezu co się z ludzmi dzieje!!!!!Nie wiem do czego ich porównać , bo nie chcę nawet słowem zniżać się do ich poziomu.Trzymaj się mooooooocno i nie odpuść mu.
  22. Myslę, że możesz byc spokojna. To co wyżej pisze świadczy o tym, że Krecikowi jeszcze huczy w głowie a sunie kojarzy z czasów kiedy była w cieczce albo przebywała w towarzystwie suk z cieczką. Myślę.że to raczej instynkt( a raczej jego wspomnienie), a nie chęć dominacji.Kiedy sunia będzie obolała i pachnąca środkami dezynfekcyjnymi, Krecik zachowa się jak prawdziwy dżentelmen i nie będzie jej dokuczał.
  23. To bardzo ważne pytanie Anacioreczki, kiedy była kastracja? Pies przez kilka miesięcy po kastracji ,może mieć takie chęci kopulacji suki ,którą ma tak blisko siebie.Jeszcze nie wygasły hormony w jego organizmie. Skoro po sterylce będziecie w domu oboje to nie widzę problemu. Sunia będzie obolała i Krecik to wyczuje,nie będzie molestował rekonwalescentki a i ona nie będzie zachęcać go do zabawy.Propozycja kojca wydzielonego czy klatki dla bezpieczeństwa to dobry pomysł,czy czegoś czego Krecik nie pokona.Rana po sterylizacji jest zabezpieczana elastycznym opatrunkiem (sreberkiem) i na pewno wszystko będzie ok.u nas
  24. ewtos

    Pies w łóżku

    [quote name='Aga@']Witam, Czy pies nie powinien spac ze swoim panem w lozku? Moja Mama se ciagle upiera, ze moj psiak nie powienien ze mna spac, a ja nie widze w tym poblemu. Tym bardziej, ze pytalam mojej weterynarz o to i przyznala mi racje.[/quote] Jak mama? przeczytała nasze posty, jesli nie to zrób wszystko, żeby dołączyła do dogomaniaków, bo jak sama widzisz my nie mamy takich przyziemnych problemów.
  25. Proponuję stary sprawdzony sposób i mniej obciążający kieszeń. Najtańsza parciana smycz namoczona w silnym roztworze pieprzu i soli, a następnie wysuszona. Miałam problem z obgryzaniem przez mego psa, narożników w przedpokoju. Wielokrotne szpachlowanie , uzupełnianie preparatami wapniowymi karmy nie dawało rezultatu.Do szpachli dodałam w/w składniki i od tego czasu ściany jak nowe.Może spróbuj ze smyczą
×
×
  • Create New...