Arden
Members-
Posts
278 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arden
-
Chcialam tylko powiedziec, ze niunia na razie ma absolutnie gdzies to, co o jej stawach mowia zdjecia, i lezy o taaak: [img]http://img17.imageshack.us/img17/2580/niunialezy.jpg[/img] Tutaj z krytycznym stanem oczu :roll: ale niestety, krople nie pomogły na dłużej, trzeba wejść z antybiotykiem (może się uda bez zabiegu) - ale to nei przed sterylką... Za to można zauważyć, jakie piękne ściany mam w pokoju :diabloti: [img]http://img519.imageshack.us/img519/3388/niunia1.jpg[/img] [img]http://img207.imageshack.us/img207/5354/niunia2.jpg[/img] Swoją drogą mam nadzieję, że mała łajza nie zamierza mi odwalić numeru i dostać cieczki na dniach przed sterylką - bo coś się podejrzanie zachowuje ostatnio :mad:
-
Ponowiliśmy rtg - wyszła dysplazja - ale nie jakaś szczególnie silna ("literowo" nikt mi tego nie oznaczył, ale mam porównanie z wynikami mojego pierwszego psa i trochę się rentgenów w swoim życiu naoglądałam, niestety). Pocieszam się że na chwilę obecną nikt mi nie sugeruje żadnych operacji - a ja wychodzę z założenia, że leczę psa, a nie zdjęcie rentgenowskie, a pies wygląda i zachowuje się jak całkiem zdrowe zwierzę. Pierwszy raz widziałam u "moich" wetów taką reakcję, ze autentycznie zdjęcie ich zaskoczyło - bo pies jest w tak dobrej formie, że jeszcze kładąc go na stole do rtg byli przekonani że to tylko czysta formalność, a zdjęcie potwierdzi ich opinię, że wszystko jest ok - przeważnie wręcz przeciwnie, widzą wszystko w czarnych barwach. Preparatów wapniowych żadnych nie podaję - wyniki krwi wapń/fosfor miała cały czas super, obecnie fosfor wyszedł minimalnie podwyższony, ale podobno nei mam się tym przejmować w tej chwili (?). Dziękuję w każdym razie za tak budujacą odpowiedź - tak właśnie planuję postąpić, poczekać aż mała skończy 1,5 roku, a na razie - cóż, uważam, pilnuję żeby nie skakała, zrezygnowaliśmy z przeciągania zabawkami, bo mocno obciążała wtedy tył, ograniczyłam aportowanie, ale też jej jakoś szczególnie nie ograniczam, na spacery chodzi bez smyczy, więc chodzi "swoim tempem" - niestety jak nie ma porządnego spaceru w ciągu dnia, to w domu/ogrodzie stanowi zagrożenie sama dla siebie, bo ją "roznosi" - a wydaje mi się jednak, że lepiej jak biega sobie po łące i wącha wszystko wkoło, niż jak dostaje totalnej głupawy w pokoju, bo wtedy nie idzie nad nią zupełnie zapanować i, powiem tak - nagłe skręty ciała to mało...
-
Może wykazać większe- bo ona jest "luźna" teraz - ale jak jest dysplazja, to nei ma mocnych, nie zniknie :roll: coś będzie na pewno i oby nie było gorzej... [SIZE=1]Najgorzej że nie mam jak jej ograniczac ruchu. Raz że jak jestem na zajęciach to ona jest na zewnątrz, więc nikt jej nie kontroluje, dwa, że jak nie ma chociaż 40-minutowego spaceru to w domu stanowi zagrożenie sama dla siebie, bo ją roznosi :roll: cóż, ładnie wyrobione mięśnie będzie miała :roll: I jestem przekonana, że mi ją będą chcieli na to kroić. Nie dam, kurna :angryy: [/SIZE]
-
:roll: Nie jest zle - nawet nie w polowie jak u Misia - ale idealnie tez nie jest. Zdjecie moze troche przeklamywac co prawda, ale... Raz ze sa luzy (to dla mnie nei nowina, tyle wiedzilam i przed rentgenem), dwa ze panewka nie jest domknieta. Dysplazja, mowiac krotko :roll: Stawiam B/C, ale to takie moje strzaly "w ciemno" - bede miala jakies blizsze wiadomosci na poczatku marca... :(
-
Nie takie zdjecie, jakiego wszyscy moze by sie spodziewali, ale... [img]http://img25.imageshack.us/img25/4245/amberstawyip5.jpg[/img] No nie jest fajnie :(
-
Mamusia jest śliczna - Ambi po niej za dużo nie wzięła niestety :oops: Bo Louis to ma w sobie sporo berneńczyka - patrząc po kolorach - ale naprawdę, jak się go widzi na żywo, to nawet taki totalny laik jak ja widzi, że z nim jest "coś nie tak" - ma łeb i proporcje czegoś całkiem innego :roll: Kundelek też był - ale sięga za kostkę, więc jest poza podejrzeniem :diabloti:
-
Jakość komórkowa (a powiedzmy że moja komórka nie jest pierwszej nowości ;)), ale kiedyś mówiłam, że wstawię zdjęcia potencjalnego tatusia Amber, sztuk dwie ;) Egzemplarz pierwszy, moja życiowa miłość jeśli idzie o tę rasę - przygarnięty w 2006 roku, teraz koło 4-5 lat: [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/1218/s0001rq4.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8406/s0003bo2.jpg[/IMG] I drugi potwór, tutaj tego tak nie widać, ale na żywo to on przypomina stadium pośrednie między berneńczykiem, bernardynem a krową, to ostatnie szczególnie z gracji; schroniskowiec, koło 7 lat: [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/7998/s0002mu9.jpg[/IMG] Mamunia (wiem, było, ale tak jest pełen komplet ;)): [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/4456/sh108961ix7dq6.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8784/sh108960jv3te0.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/6873/sh108950xl9sx3.jpg[/IMG]
-
Od Amber to większość psów jest większa :diabloti: i w ogóle to wszyscy się śmieją że ona małą głowę ma :diabloti: ale ona sobie daje radę, ostatnio zaczyna terroryzować wszystkie psy w okolicy :mad: (tylko się boję co się stanie, jak trafi faktycznie na jakiś "ciężki" przypadek - i to bynajmniej nie o wagę tu chodzi). Jestem w stanie zawyżyć jej wagę do 27 kg - jakiś czas temu była ważona ostatnio, mogła trochę podrosnąć - ale 30 nie ma na pewno ;) nadal się trzeba schylać żeby ją pogłaskać ;) Jest nieduża i szczupła, ale nieobiektywnie uważam ze bardzo fajnie i proporcjonalnie zbudowana :oops: - ja naprawdę nie wiem po kim, rodzice to takie cielaki że się bałam jak będzie ogród wyglądał jak takie coś będzie po nim u nas biegało :evil_lol: (a i tak wygląda źle po Ambisiowych zabawach, mimo że to nie jest 40kg na łapach ;))
-
[quote name='NUTELLASTELLA']Po prostu ma w sobie coś takiego nie do opisania i ta budowa. W ogóle piękna. Dosłownie jak rasowiec... :cool3::loveu:[/quote]Prawda? Ta sylwetka i postawa... normalnie az dech zapiera ile razy sie zdjecia oglada :loveu:
-
[B]Melduję, że mamy umówioną sterylkę na 23 lutego[/B] - miałam nadzieję, że uda mi się to załatwić przez ferie, ale niestety - więc muszę jakoś wymyślić, co zrobić z Ambi przez zajęcia z literatury. Najwyżej zrobię furorę na uniwersytecie :diabloti: Dziś nasz szkoleniowiec stwierdził, że jak na jego oko, to Ambi już nie urośnie szczególnie - jeśli ma rację, to pospieszyłam się ze sterylką, trzeba było rozkręcać hodowlę berneńczyków miniaturowych :loveu: 25 kilo żywej wagi, 8 miesięcy, wet nie wierzy że to przechodziło obok berna w ogóle ;)
-
Oj tak, pilnuje... Jak tylko jakiś pies zaszczeka gdzieś zaniepokojony, to Ambi zaraz *musi* być na zewnątrz i za przeproszeniem drze ryja jak niemądra :diabloti: Tak długo aż zapomni, o co właściwie idzie - ale w sumie, jak się już zaczęlo, to głupio przestać, więc szczeka dalej :lol: Psia z dziś: [img]http://img21.imageshack.us/img21/9260/niuniapq2.jpg[/img]
-
Mam problem z moją 8-miesięczną suczką. Od małego jest na chondrocanie. Kiedy miała niecałe 5 miesięcy, była profilaktycznie zbadana przez weta i prześwietlona - bioderka wyglądały na całkowicie zdrowe, wet nie zauważył żadnych zmian. Niestety kilka dni temu, zaczęła jej wyskakiwać głowa kości udowej z lewej strony - i to nie tylko tak, ze czuć to kiedy przyłoży jej się dłoń do biodra, ale wręcz słychać :-o W badaniu - ale bardzo pobieżnym - wet (inny) stwierdził, że faktycznie staw jest luźny = dysplazja. Wszystko wskazywałoby, że ma rację - dysplazja, spłaszczona panewka, kość wyskakuje, nic tylko siąść i się załamać. ALE. Małej to nie boli. W ogóle. Biega, skacze. Kładzie się na brzuchu - [U]"na żabę"[/U]. Leżąc wyciąga łapy do tyłu na całą długość. Nie skacze zajączkiem w galopie. Generalnie nie ma żadnego klasycznego objawu dysplazji - a temat mam przerobiony po poprzednim psie, też dysplastyku, i raczej takie rzeczy rzucają mi się w oczy. Konsultowałam to z "naszym" wetem - stwierdził, że to praktycznie niemożliwe, żeby pies, który ma dysplazję był w stanie kłaść się tak jak robi to Amber, i w ogóle w taki sposób się zachowywać. Sugeruje, że może mieć tak luźne więzadła - po prostu taki etap wzrostu. Ale będziemy prześwietlać w przyszłym tygodniu, najprawdopodobniej. I teraz pytanie - [B]spotkał się ktoś z taką przypadłością[/B] u szczeniaka? Czy istnieje szansa, że to nie jest dysplazja, a w każdym razie że nie ma dramatu? :oops: Czy mogę coś dla niej zrobić, żeby problem się nie pogłębiał?
-
A potem mamy takie yorki, że tylko je, z całym szacunkiem, butem można do porzadku przywołać :shake: albo bardzo szybko uciekać ;)[quote name='Darianna']Jasne że rozrywają, ostatnio 4miesięczny chciał mojego szczeniaka zjeść :diabloti: :megagrin: [/quote]No coś w tym jest... strzeżcie się berneńczyków :diabloti: [img]http://img152.imageshack.us/img152/2681/sh101667eb1.jpg[/img]
-
A propos dzieci... Nigdy nie zapomnę sytuacji sprzed jakichś 4 miesięcy. Siedzę z Amber na przystanku autobusowym - mała oczywiście trochę przestraszona, bo to była jedna z jej wizyt w mieście, ale siedzi ładnie koło mnie i czekamy sobie na autobus. W pewnym momencie przystanek mijała pani z dzieckiem, na oko koło 4 lat - Ambi totalny brak zainteresowania - chłopiec zdaje się też jej nie zauważył. Niestety zauważyła ją matka, szarpnęła dzieciaka do siebie z krzykiem, że nie można tak blisko bo się pies rzuci :cool3: Amber spojrzała na mnie z takim wymownym "ale o co chodzi?" jak to tylko ona potrafi kiedy się czegoś przestraszy - a można się przestraszyć dzieciaka, którego własna matka ciągnie za rękę z taką siłą, że wywraca go w kałużę, powodując wybuch natychmiastowej histerii. Aczkolwiek nie sądzę żeby do łez się pies przyczynił :shake: Pewnie. Bo trzymiesięczne berneńczyki to dosłownie rozrywają na strzępy, co nie? :diabloti:
-
A ma ktoś doświadczenie w podawaniu kw. hialuronowego w preparatach do przyjmowania doustnego? Wchłania się to, czy to bardziej chwyt reklamowy? Wiem że kw. hialuronowy ma np. cortaflex, a także różne preparaty dla koni - wiem że w ich przypadku akurat się to sprawdza. A u psów jak to wygląda..?
-
Na zabarykadowane drzwi jest jeden skuteczny sposób - otworzyć drzwi tarasowe. Z jakiegoś powodu pies się zaraz pod nimi materializuje, żeby go wypuścić ;) Otworzenie drzwi na ganek, pod którymi śpi pies, skutkuje tylko tym, że ciężko je z powrotem zamknąć, jak się futro wyleje przez próg - bo przecież się nie ruszy :diabloti:
-
Widzę że ona ma dokładnie jak Amber - kość kością, ale najważniejsze żeby ktoś pomiział za uchem :lol: Sliczna jest, jak zwykle :loveu:
-
A tak Ambiś śpi po spacerze :diabloti: [img]http://img19.imageshack.us/img19/1104/ooo4aa6.jpg[/img] [img]http://img443.imageshack.us/img443/3475/ooo1fe2.jpg[/img] [img]http://img19.imageshack.us/img19/3170/ooo2wg9.jpg[/img] ...nie żeby ona zawsze tak inteligentnie wyglądała :diabloti: [img]http://img19.imageshack.us/img19/1875/ooo5cg9.jpg[/img] Zmiana pozycji: [img]http://img19.imageshack.us/img19/4440/ooo6op6.jpg[/img] Grunt to aktywnie spędzać wolny czas :multi:
-
Potwierdzam, że Ambi oczka 'uciekaja' - wrazenie jest potęgowane przez trzecią powiekę która jej za daleko zachodzi na oczy, plus straszliwie luźne powieki i najbardziej rzuca się w oczy jak się pogarsza stan zapalny - ale nie wolno przy niej głośno mówić, że ma zeza, będzie miała doła :diabloti: [LEFT]Od samego początku tak ma :lol: [/LEFT] [quote name='Iwona&Wiki']Cześć Dziewczyny!:loveu: No proszę, to same dziewczyny w sąsiedztwie. Żadnego chłopaka?:cool3:[/quote]Są, ale dalej na osiedlu - wielkie rude cudo niewiadomego pochodzenia, malamut wielkości kuca i 10letni bulterier, który jest życiową miłością Ambisi ;) Tylko w samym najbliższym sąsiedztwie same dziewczyny :) [quote]Mam nadzieję, że zdążyłam przed sterylką, bo nic jeszcze o niej nie wyczytałam:roll: Arden, kiedy trzymać kciuki? Ustalone, wiadomo już?:cool3:[/quote]Będę pisać, jak mi się uda ustalić termin - mam nadzieję, że jak najszybciej... Mam teraz trochę wolnego (to znaczy będę miała, o ile jakimś cudem zdam łacinę w pierwszym terminie :evil_lol:) i mogłabym mieć na nią oko po zabiegu... bo jak ja wyobrażę sobie tę wariatkę ze szwami, to mi się zimno robi :roll: ją będzie trzeba w kaftan bezpieczeństwa zapakować pewnie :diabloti: [quote]No to pytań ciąg dalszy, bo namartwiłas, ale nic nie piszesz:shake: Jak te nieostrożne nadwyrężenia? [/quote]Jak były, tak są :roll: Mam wrażenie, że chodzi lepiej, ale czasem nadal coś tam strzela - bo ja nie mam jak jej ograniczać ruchu w istotny sposób, jak mnie nie ma cały dzień... poza tym jak ona nie wyjdzie na dłuższy spacer, to dostaje głupawy w domu - i to takiej że autentycznie nie daje się jej opanować - i jest jeszcze większe ryzyko że coś sobie zrobi :-( A ja nie wierzyłam że małe berny to wcielenie ADHD :shake: nie wyglądają na takie :shake: [quote]No i jak z tymi luzami i podejrzeniami? Zrobiłyscie prześwietlenia jakieś? Czy przy okazji sterylki planujecie?[/quote]Nie było prześwietlenia. O ile coś mnie nie zacznie faktycznie martwić, to nie będę młodej prześwietlać dopóki nie podrośnie. Przeprowadziłam ostatnio masę rozmów z hodowcami i właścicielami berneńczyków, i doszłam do wniosku ze tak będzie najlepiej - bo przeswielenie w tym wieku i na tym etapie wzrostu prawdopodobnie wykazaloby wieksze problemy niz sa w rzeczywistosci, jeśli są faktycznie. Dodatkowo Amber podobno ma taki typ budowy że łapy tylne pionizować będzie i w jej przypadku to nie wyznacznik problemu ze stawami, poza tym rusza się świetnie i łapy jej przy badaniu w ogóle nie bolą - więc żyjemy z dnia na dzień, nie dajemy się ;) [quote]I nie martw się tymi grudkami, usuną je. To chyba zdarza się u małych;) piesków. Usuną i na pewno będzie spokój. Zobaczysz:)[/quote]Miałam nadzieję że załatwimy sprawę tymi kroplami - ale coś mi się jeszcze nie podoba, z tym że ja w warunkach domowych nie będę próbować jej tak głęboko w oczach grzebac ;) więc nie wiem na ile problem jeszcze istnieje... [quote]I Ambis grzeczniutki jakis taki:loveu: Pewnie też świateczny;) A choinka dotrwała szczęśliwie do rozbierania?[/quote]Mniej więcej do wysokości, na której merda ambisiowy ogon, nie było bombek (te, które jakimś cudem nie zleciały, zostały przewieszone wyżej), a po jakimś czasie także igieł. Ale generalnie wszystko przetrwało, nie miała jakiś umyślnych niszczycielskich zapędów :) [quote]Widziałam tez Snow'a. Ale pewnie juz wiesz, że znalazl dom:) Spoko, przyjdzie też czas na Kitkę:cool3:[/quote]Wiem, ze znalazł, i bardzo się cieszę, bo naprawdę tym uśmiechem to chwytał za serce :) [SIZE=1]I też taką mam nadzieję, że kiedyś coś rudego u mnie jeszcze będzie...[/SIZE]
-
Prezent przeżywa drugą młodość obecnie - bo w międzyczasie zdążył się znudzić, więc został schowany. Myślałam że małej paskudzie, która gryzie wszystko i wszystkich, pójdzie z taką kością szybciej - ale nie-e, buty są fajniejsze, to i na gnaty czasu nie ma :diabloti:
-
[img]http://img90.imageshack.us/img90/3440/2008122432nt9.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/9724/2008122416mn0.jpg[/img] ...i Biś ze swoim prezentem :lol: [img]http://img405.imageshack.us/img405/4760/2008122449wx4.jpg[/img]
-
I teraz uwaga... [img]http://img177.imageshack.us/img177/1007/20080825011uy9.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/3420/2008122415bw8.jpg[/img] A teraz się przyznać, kto mi szczeniora podprowadził :diabloti: [img]http://img149.imageshack.us/img149/5588/20080825001bv3.jpg[/img] [img]http://img90.imageshack.us/img90/9907/2008122417pf3.jpg[/img]
-
Dziś będą zdjęcia z serii "jak te dzieci szybko rosną" :roll: Na początek Ola z Amber, zdjęcia z sierpnia: [img]http://img99.imageshack.us/img99/9728/20080825009oq7.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/7258/20080825002jp5.jpg[/img] [img]http://img204.imageshack.us/img204/6541/20080825003vt8.jpg[/img] [img]http://img204.imageshack.us/img204/6226/20080825008ym9.jpg[/img] [img]http://img89.imageshack.us/img89/9434/20080825004ui7.jpg[/img]
-
Reszta zdjęć będzie widoczna, jak zaaprobuje je moderator - o co chodzi? :diabloti:
-
[img]http://img243.imageshack.us/img243/3458/sh101803bo9.jpg[/img] [img]http://img98.imageshack.us/img98/6415/sh101783ef8.jpg[/img] [img]http://img262.imageshack.us/img262/8459/sh101769aq3.jpg[/img] O co chodzi z tym, że moje posty będą widoczne po zaaprobowaniu przez moderatora? :-o