[SIZE=1]Lubię berneńczyki. Zawsze je lubiłam - najlepiej u kogoś, na odległość, tak żeby chwilę je popodziwiać, zachwycić się kolorami i wrócić do siebie ;) Nie mój typ psa, po prostu. Tyle, że kilka miesięcy temu straciłam mojego psa idealnego - akitę. Wiem, że zabrzmi to banalnie, ale naprawdę kiedy zaczęliśmy zastanawiać się nad wzięciem pod swój dach nowego członka rodziny, każda potencjalna rasa okazywała się gorsza. I wtedy przypadkiem trafiłam na Amberka - a w zasadzie na jej matkę (będą zdjęcia, jak uda mi się oswoić drugi aparat). Suczka miała rodowód i docelowo miała być wysterylizowana - tyle że sytuacja domowa właścicieli w pewnym momencie trochę się skomplikowała i nie dopilnowali jej przy pierwszej cieczce (miała być sterylizowana zaraz po). Rezultat był dość łatwy do przewidzenia, zwłaszcza że sunia mieszka przy stajni, na zewnątrz, z trzema psami - berneńczykiem (jeśli idzie o przedstawicieli tej rasy, to ten konkretny jest moją życiową miłością - wcielenie inteligencji i misiowatości w jednym), przygarniętym 'zjawiskiem' od biedy przypominającym berneńczyka (co najmniej z rozmieszczenia kolorów), i z małym potworem, co do którego przynależności gatunkowej mam poważne wątpliwości, bo jeśli pies jest mniejszy od mojego kota, to nie powinno się go nazywać psem ;) Myślę, że patrząc na Amber i zastanawiając się czyje to w ogóle jest dziecko, kandydaturę tego ostatniego możemy odrzucić na wstępie ;) ale co do pozostałej dwójki, to prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy ;)
[COLOR=Red] Gdyby ktoś był zainteresowany, [B]na domek czeka siostrzyczka Amber[/B] - generalnie taka jak ona, tylko z szerszym białym kołnierzem. Sunia jest do oddania za zwrot kosztów szczepień.[/COLOR][/SIZE]
I wracamy do świeżych, bo dzisiejszych zdjęć.
Niestety mogą być trochę niemedialne, bo przyplątało nam się jakieś paskudne zapalenie spojówek - osobiście przyczyny szukałabym w tym, że parę razy oberwała od kota i najpierw chodziła z podrapanymi powiekami :shake:
[CENTER][IMG]http://img367.imageshack.us/img367/6888/sh109700fq3.jpg[/IMG]
[/CENTER]
I bliżej:
[CENTER][IMG]http://img501.imageshack.us/img501/4533/sh109696zl2.jpg[/IMG]
[LEFT]Mizianki :)
[CENTER][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/9505/sh109686ws6.jpg[/IMG]
[LEFT]Miałam napisać, że Amber jest strasznym tchórzem, ale nie napiszę, bo dziś mnie zaskakuje od rana :evil_lol: Początkowo nie bała się tylko ludzi i koni - wszystko poza tym, od psów począwszy, poprzez samochody aż po krzaki przy drodze ;) tylko czekało żeby ją zaatakować. Ale że chodzimy sobie do psiego przedszkola i z uporem maniaka wożę ją do miasta (bo na wsi to ciężko się dobrze zsocjalizować ;)) i zmuszam do spacerów, to Ambi robi postępy. Miałyśmy dziś pierwszy spacer podczas którego autentycznie dobrze się bawiła, bo dotąd wszystkie odbywały się z ogonem schowanym pod psa :( a przed chwilą... poważnie oszczekała odkurzacz żeby pokazać, jaka to ona jest odważna :diabloti:
[/LEFT]
[/CENTER]
[/LEFT]
[/CENTER]