-
Posts
922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aina155
-
No wiec tak, jakie te male maja cechy? Wredne sa? Zlosliwe? Zadziorne do psow? Uparte jak osly? Ale nie sa rude :placz: PS. Tak sobie wlasnie pomyslalam, ze przewaznie ludzie wybnieraja psa pod charakter do siebie. UPS :diabloti: To chyba nie najlepiej o mnie swiadczy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Eeee, mialam jamniora. Po paru latach juz sie nie dostrzega siersci na ubraniach :diabloti: Mowisz ze te male sa bardziej wredne? To by bylo to. A jak krzykne to nie uciekna? :diabloti: (Bo ja krzycze czesto- Ewa od Duffla wie, bo widziala mnie w akcji jak grozilam Fionie smiercia za tarzanie sie w puszcze od piwa :mdleje:)
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
aina155 replied to kell46's topic in Pogryzienia
A myslalam, ze moj glupol to jedyny taki przypadek :cooldevi: -
Myslalam nad srednim, ale mi sie nie podoba w nich to ze trzeba trymowac. Jamniora za to przeciera sie tylko szmatka (prosze sie nie smiac- ja mowie, ze sie je odkurza) :diabloti:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
aina155 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
adult mojej suce bardzo pasowal. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
aina155 replied to kell46's topic in Pogryzienia
Tez nie- luzna smycz jest jedyna rzecza, ktora Fionie do lba nie wchodzi :diabloti: Wszysko inne szybko rozumie, tego nie byla w stanie pojac. Ot, taki jej defekt :evil_lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
aina155 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
To sie i ja pochwale- rekordem bylo, ze gdy nocowalam u kolezanki zjezdzalysmy winda to sie dosiadl do mnie.... jamnik jeje sasiadow. (Dbrze w sumie trafil, bo jamniory uwielbiam :loveu:) -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
aina155 replied to kell46's topic in Pogryzienia
Nie bede sie licytowac, ale swoja suke uczylam chodzenia na luznej smyczy.... przez ponad 10 miesiecy. I nie to, ze sie do tego nie przykladalam, nie. Jej sie po prostu wiecznie spieszy i nie ma czasu wolno chodzic. Zmiany kierunkow nic nie dawaly, met. drzewka tez nie. Obecnie jest wzglednie choc mogloby byc lepiej, no ale to co jest to i tak sukces. -
Kolczatki sie nie obraca! Dlaczego? Bo jesli Twoje pies zostanie zaatakowany przez innego to moze dojsc do sytuacji, ze ten drugi nadzieje sie na te kolce. A wtedy bedzie maly problem z rozdzieleniem ich.
-
Nie da sie ukryc :eviltong: Nieprawda- ja ich nie znosze. One sa okropne :evil_lol: A moze sie przekonalabym do innego? :razz: Ale jakby mialy tak 10 cm wiecej? To zle by bylo? :diabloti: Postaram sie- choc nie wiem moze mi sie uda kupic parowe :evil_lol: Juz je widze oczami wyobrazni brykajace ze mna po lace i gryzace sie ze soba :saint1: Ale wiem- ja jestem pokrecoana :stupid: No wlasnie- a po latach wych. jamnikow belga bym chyba zepsula. Jamnik ma twardy charakterk i zeby cos z nim osiagnac to trzeba to zrobic w wiekszosci podstepem. No aja nie umie juz chyba pracwac z psem, z ktorym nie mozna wlasni kombinowac. Z jamnikami trzeba, bo cie oleje i juz.
-
To jest w pewien sposob rasizm, bo ja musze miec psa: - ktory jest perfidnym wyludzaczem, - kombinatorem do kwadratu - wrednym zlosliwcem Wychodzi mi jamnior z tego. Belgi mi sie podobaja, ale to nie to.
-
Wczoraj na podstawie rtozmow z kilkoma osobami (;) ) doszlam do przekonanai, ze nie mam wyboru-> jest tylko jedna sluszna rasa, jaka moge posiadac i ta rasa jest: jamnik standardowy krotkowlosy. Dokladnie o takim ubarweieniu bylby najlepszy [URL]http://b62.grono.net/60/205/gallery-66539371-500x500.jpg[/URL] [URL]http://c50.grono.net/146/184/gallery-66538448-500x500.jpg[/URL] [URL]http://b62.grono.net/240/120/gallery-66539059-500x500.jpg[/URL]
-
Amoze by sie skusil? :evil_lol:
-
Wydaje mi sie, ze to dobry pomysl. Tylkko trzeba to zrobic juz po kwarantannie.
-
Nie, ja nie wiem. Ja gdzies slyzalam/czytalam, ze to sie moze zrosnac, ale gdzie i kiedy oraz w czym? nie wiem, nie pamietam, niestety. Jak mis eie przypomni to na pewno napisze.
-
No to Ci powiem, ze to bez sensu- to sie moze zrosnac
-
Nie jestem fachwcem, ale mi to wyglada na agresje smyczkowa. Atakuje, tylo wtedy jest na smyczy?
-
[quote name='Pusiakowa']ha, nastepnym razem skorzystam.:diabloti:[/quote] Jakby co sluze jeszcze innymi odpowiedziami :evil_lol:
-
No i tu zazwyaj pada moja odpowiedz: w powietrze ie nie uniose :diabloti:
-
[B]Amber [/B]nie jestem chodowca, ale z jamnikami mam stycznosc dlugi czas. Poprzednia moja sunia odeszla w wieku 12,5 roku. Ta, co jest teraz (to jest mieszaniec jamnika ze schornu) ma 4 lata. My ja mamy od roku ponad. Zadna z suk nie miala problemu z kregoslupem. Poprzednia suka w wieku 12 lat aportowala i biegala jak zajac, bez problemow wskakiwala na wersalki (wiem, ze nie wolno, ale jak to wytlumaczyc psu, ktory cale swoje zycie spedzila na wersalkach spiac nocami?). Obecna suka potrafi skakac do 1,5 metra w gore. Z kregoslupem zero problemow. A co do wykanczania fizycznie: nie pamietam jak to bylo z Lajka gdy byla mlodsza (bo wtedy byla u mojej ciotki mieszkajacej na sasiednie ulicy), za to wiem jak jest z psami (jamnikami) znajomych- ciezko je zmeczyc, a znam psy w wieku 10 lat, ktore ganiaja na rowni z moja suka. Natomiast Fiony (obecnej suki) nie da sie chyba zmeczyc, a przynajmniej wymaga to ode mnie tyle wysilku, ze przewaznie nie mam sily na to.
-
Nie, pudelko bede miec w torebce, na wszelki wypadek :diabloti:
-
W kazdym razie do Lublina biore ze soba pudelko :diabloti: [URL]http://produkty.animalia.pl/show_zoom.php?foto=produkty/org/1_58_1141001839.jpg[/URL] My mamy taki. I tam z tylu na pudelku jest apisane kaganiec uzdowy.
-
W sumie to nie bylby zly pomysl :diabloti: Ale ja mialam ochote zaproponowac panu spacer do Zlotych Tarasow po to, by sprawdzic ze na pudelku jest napisane "Kaganiec uzdowy" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Wsiadam, a raczej wsiadamy 02.09.... w pociag do Lublina :diabloti: Wczoraj bylysmy w Wawie. Wycieczka ogolnie udana, ale mialam spor z panem kontrolerem biletw w komunikacji miejskiej. Wsiadamy zkolezanka na petli, Fiona w halti. Mowie, ze mam ze soba ksiazeczke zdrowia, bo musze miec zaswiadczenie o szczepieniu na wscieklizne. Kolezanka, ze to by musial byc wyjatkowo upierdliwy kanar, zeby pieczatki sprawdzac. No i oczywiscie, co slyszymy? "Bilety do kotroli prosze" :evilbat: Wyciagam swoj. A pan do mnie: "Pies ma kaganiec? A ma. To jest kaganiec?" Ja: "Tak." :evil_lol: P: "A co on taki dziwny (w sensie, ze luzny)?" J: "Zeby psu bylo wygodniej." P: "Ale on moze pysk otworzyc." J: "Nie szerzej niz mu pozwala ogranicznik". P: "Aaaaahaaa." To byl jeden jedyny kontroler, ktory czepnal sie fionkowego kaganca, a kontrolowano nas juz chyba z 7 razy.