Jump to content
Dogomania

aina155

Members
  • Posts

    922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aina155

  1. To mnie nie odmiennie smieszy jedna rzecz. Moja suka jest stosunkowo mala (40 cm wysokosci) i czesto od wlascicieli wiekszych psow slysze takie tlumaczenie: "Nie podchodz do pieska, bo mu krzywde zrobisz" :evil_lol: W tym momencie sie zastanawiam, czy ten wiekszy ma nie podchodzic do mojej, bo jej sie cos stanie, czy co? :diabloti: Uprzedzajac wszzelkie watpliwosci- moja suka jest specyficznym psem. Jej specyfika polega na tym, ze to ona gania, ona zagryza, ona obszczekuje w zabawie :diabloti::diabloti::diabloti: I mimo, ze jest mala to rzadzi wiekszymi psami. Baa, ostatnio na wyzle weimarskim w zabawie jezdzila (wlasciciele jego tez sie a poczatku bali, ze tamten Fione zdepcze).
  2. Dokladnie. Nie ma takiego przepisu. A przynajniej ten sanepidowski mozna na upartego odniesc tylko do duzych samoobslugowych sklepow, bo tam teroretycznie pies ma stycznosc z zywnoscia. Natomiast male osiedlowe sklepiki (gdzie pani za lada podaje zakupy) raczej sie nie lapia na niego.
  3. To, ze widnieja to o niczym akurat nie swiadczy. Czesc osob stawia sobie tez wlasne znaki drogowe, przy czym nie maja one racji bytu.
  4. Z tego, co wiem to w ogole nie ma przepisu zakuzjacego psom wstep do sklepow. Kiedys taki byl, ale byl to relikt PRL-u i juz go nie ma. No chyba, ze sie myle i mnie ktos kiedys oszukal twierdzac, ze tak jest jak pisze. PS. Prosze sie nie czepiac (;)) o brak polskich liter- po naprawie komputera ich nie mam i ani ja, ani nikt inny nie umie mi ich ustawic. Wiec tak sie mecze.
  5. A ja jestem za tym, zeby na oczach wlasciciela zastrzelic pekinczyka. A nawet 3. Bo mi suke denerwuja. Moge? :angryy:
  6. Jestem juz, jestem :)
  7. No wlasnie- uciekanie jest czesto dobrym sposobem nauczenia psa pilniowania sie. Ogolnie to mam nadzieje, ze juz wiecej takich przygod miec nie bedziecie.
  8. No z tym, ze "glupie" to sie nie zgodze :evil_lol:
  9. Ja bym chciala wyglaskac, ale znam tylko jednego normalnego asta. A ze przewaznie spotykam sie z jego wlascicielka na miescie to ludzie sie z lekka dziwnie patrza na moje z nim witanie :evil_lol:
  10. No to zajrzalam na strone- super :multi: A to ja sie pochwale inna stroną: www.sterylizujmy.guv.pl (prosze nie nie pedzioec za kryptoreklame :diabloti:)
  11. No wlasnie, ja odzwyczajam Fione od spania ze mne. Jej dzisiejsze nocne popisy (a raczej moja nieprzespana noc) wykonczyly mnie calkowicie. Rekordem bylo jak sie obudzilam i pod swoim nosem znalzlam.... tylek swojego psa :angryy: Co ja z lozka zegnalam, to sie pcha z drugiej strony :diabloti:
  12. Niestety- jade jednak sama :placz::placz::placz:
  13. ALe fajne zdjecia, suki przeszczelsiwe:loveu:
  14. A ja nadal nie wiem czy jechac czy nie. A zwlaszcza bez Fiony :placz:
  15. aina155

    Barf

    Ja tez BARFuje juz jakis czas. Na razie super (no zjednym malym wyjatkiem- Fiona ma w nosie sucha karme teraz ;)). Ewa przy mojej suce zmienilabys zdanie odnosnie kapieli- ten gad potrafi sie w kazdym syfie wytarzac :angryy:
  16. Na szczescie obecnie jestesmy na etapie luznej smyczy i trwa to juz z 5 m-cy, wiec chyba sie jej na gorsze nie zmieni? :p Ale przez to co ja przeszlam, zeby ja oduczyc szarpania i ciagniecia to cud, ze zerwala tylko jedna obroze. Aha- kolczatke tez uzywalam pare razy w akcie desperacji juz. Co dala? Guzik, Fiona ciagnela na niej tak samo jak na zwyklej :grab::wallbash: Natomiast dla oslody cos powiem, ze teraz idziemy na spacer, np. na nasza lake i Fiona na poczatku ciagnie, ale niech tylko przeloze smycz do reki i skroce, tak jak zwykla, a Fiona zwalnia i idzie kolo nogi. Bylam w szoku jak to ujrzlaam :-o
  17. Musze sie wam pochwalic, bo do dnia dzisiejszego jestem dumna ze swojej suki. Dwa dni temu jestesmy z Fiona na spacerze i juz wlasciwie mamy wracac do domu, gdy nagle napierw ja, a po chwili Fiona dostrzegamy kota. I w tym momencie wiem, co sie za moment stanie- Fiona ruszy w pogon. Wolam ja i krzycze: "Fiona, pileczka!" Suka stoi napieta w gotowosci do pogoni, patrzy najpierw na mnie, potem na kota i za chwile znow na mnie. I co robi? Przybiega do mnie :multi::multi::multi: Zaczynam ja niesamowicie chwalic i pasc nagrodami, skakac, uciekac. Ludzie sie patrza jak na debila :diabloti::diabloti::diabloti: ale dla mnie i (przede wszystkim) Fiony, to niesamowity sukces. Pierwszy raz w zyciu odwolalalm ja od kota.
  18. Bede w Lublinie juz drugiego. ALe to nie jest nic pewnego?
  19. O wlasnie [B]NatiiMar [/B]to jest to- na szkoleniu rewelacja, kobitka, ktora je prowadzila nie mogla sie nachwalic, a po wjsciu na ulice koszmar, malo rak nie wyrwala. I ja bym zrozumiala jakby innych komend tez nie mogla sie nauczyc, ale gdy wszystkieo sie uczy tak szybko, a to jedno nie wchodzi, to czlowiekowi po jakims czasie rece opadaja.
  20. Ujawnie sie :diabloti: choc zagladam regulanie i sledze poczynania psiakow [URL]http://img2.vpx.pl/up/20090827/26082009maecarbo252.jpg[/URL] Cudna jest :loveu:
  21. A moja nie :eviltong:
  22. No to jest minus- sasiedzi mnie wyklna :diabloti:
  23. No to rozwaze propozycje. A jak ze szczekliwoscia u nich?
×
×
  • Create New...