Jump to content
Dogomania

madcat1981

Members
  • Posts

    5609
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madcat1981

  1. Gametko a kiedy zdjęcia Twojego - pozwól pocieszyć oczy chociaż na chwilkę :-) Zanim nadrobię zaległości na wątku to po pierwsze LAZY gratulacje, Aleksandrze - witaj wśród nas :-) I krótka historia obrazkowa o tym co teraz u Zofii ;) Coś mi dali dziwnego do jedzenia... [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/rodzinka/DSC06396.jpg?t=1311440896[/IMG] Całkiem niezłe było, chcesz spróbować? [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/rodzinka/DSC06428.jpg?t=1311440768[/IMG] Matko, ale z tymi żartami już przesadzasz: [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/rodzinka/DSC06512.jpg?t=1311440785[/IMG] Nie jestem żadnym diabełkiem, Zocha jestem :-) [IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/rodzinka/DSC06577.jpg?t=1311442853[/IMG] ... Zocha, zwana z racji na swój słuszny ciężar - Pulpettą.
  2. Tylko wtedy ma sens pomaganie gdy każdy daje od siebie to co może. Bardzo się cieszę, że suni się poszczęściło:) Maleńka, powodzenia!
  3. [FONT=Verdana][SIZE=2]madcat1981 – 20zł[/SIZE][/FONT] ketunia – 50zł/mc acha44 - 10zł[FONT=Verdana][SIZE=2]ala - 10zł/mc [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] ocelot - 20zł/mc od lutego bez wpłat więc chyba to nie deklaracja stała:niewiem:[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]m magenka1 - 20zł/mc [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]ihabe – 10zł/mc - ostatnio przychodzi 15 zł, jeszcze nie dopisałam ostatniej wpłaty [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Mama Oleny84 - [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]25zł - czekamy na kolejne wpłaty od lipca;)[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] cajusJB - 20zł/mc -zdaje się, że dostał bana i uznał, że płacić już nie musi :roll: [/SIZE][/FONT]
  4. Witam i ja... niestety w lipcu nie dam rady nawet na jeden dzień się wyrwać. Gorący okres w pracy :roll: :oops: Niestety Kamyczku :sad:
  5. Agatko, ja na razie wstrzymałam ten wyjazd. Straszne urwanie głowy w pracy. Próbują mnie zmusic bym w dwa tygodnie nadroiła 14 miesięczne zaległości. A ja potrzebuję na to co najmniej trzech;) Ale chciałabym by wyjazd był w lipcu, nie wiem jak dziewczyny, jutro porozmawiam.
  6. [quote name='agata51']Selenga, dzięki. Niech on ma stałe wyróżnione allegro. Ja właściwie też tylko w to wierzę. W razie czego Kaśka prześle kaskę. Aha, znalazłam połączenia. Autobusowe.[/QUOTE] PEwnie, że przeleję, tylko żebym sumę znała. A czy połączenie autobusowe są przez Olsztyn? :cool3:
  7. Hahaha, moja też mlaszcze, zabiera jedzenie gdy się przy niej coś je i patrzy takim błagalnym wzrokiem jakby mówiła - no weeeeź daj spróbooowaaaać :p Katcherine dzięki za podzielenie się przykładem:) Coraz częściej zastanawiam się czy mądrzy naukowcy nie powinni raczej uaktualić siatek centylowych. Przecież medycyna idzie do przodu, rodzi się i przeżywa wiele wcześniaczków, które ważą malutko, jak i w drugą stronę - wiele dzieci jest wyrośniętych. Może to np. prez witaminy dla matek karmiących? :niewiem:Z kim nie rozmawiam, zawsze ktoś podaje mi przykład czyjegoś dużego dziecka. To przestaje być nienormalne skoro zdarza się tak często;) Kochane, ja za karmieniem piersią jestem całym sercem, ale nie na przymus! Jestem, bo dużo mnie kosztowało dojście do momentu, gdy to sprawia przyjemność i teraz napawam się własnym sukcesem;) Załamałabym się pierwszego dnia gdyby nie to, że mam znajomą doradcę laktacyjną i zwyczajnie o ludzku zawsze mogłam do niej zadzwonić, zapytać, poprosić żeby mi pokazała czy dobrze robię. Trochę też byłoby mi głupio przed nią gdybym zrezygnowała;) :oops:Polecam kontakt z poradnią laktacyjną albo fundacją Mleko Mamy, ale naprawdę nic na siłę, przecież mm jest po to by ułatwiać życie. Dziecko od początków karmione mm nie zauważy róznicy pewnie między "jedynką" a "dwójką" mm. Będziecie miały spokój. Gdy próbowałam wprowadzić Zosi dwójkę skończyło się taką obrzydliwą i wymęczoną przez kilka dni płaczu kupą, że dałam sobie na spokój... :sad: Między Bogiem a prawdą dopiero teraz gdy wróciłam do pracy, zaczęłam uzmysławiać sobie jakim kłopotem mogą być pełne mleka piersi - boli i cieknie! Trzeba znaleźć czas i miejsce na ściągnięcie w czasie ośmiogodzinnego dnia pracy ze 2-3 razy... praktycznie by było dowieźć te mleko w minilodówce do domu by kolejnego dnia było na czas nieobecności... a jak nie to ściągac wieczorami i popołudniami w domu (bo nie ma niczego innego do roboty, prawda? :/) . Tu się kłania nasze polskie piekiełko... w swojej bardzo milej, spokojnej i higienicznej pracy po prostu nie mam jak inaczej tego zrobić jak w toalecie:oops:... Czaicie jak to jest zamknąć się w wc w biurze na pół godziny tyle razy w ciągu dnia? Łazić z butelkami zapakowanymi tak by w lodówce (bo jest na szczęście lodówka, tylko niemiłosiernie śmierdzi :/) nikomu nie przyszło do głowy tego wlać do kawy :p Niby jest przerwa na karmienie, ale to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Problem jest jak zwykle w głowach ludzi - ja mam stresa, że obnoszę się w takim miejscu ze swoimi czynnościami fizjologicznymi, inni muszą respektować moje.... hm... nawet nie wiadomo jak to nazwać subtelnie - spuszczanie z biustu???? :D. A wyjazdy w delegacje? Gdy się karmi piersią to nie jest tylko problem znalezienia opiekunadla dziecka, ale przede wszystkim znalezienia miejsca i czasu na ściągnięcie mleka:roll: Całe szczęście, że dziecko mam juz na tle duże i zainteresowane jedzeniem, że po prostu mogę zacząć powoli odstawiać je od cyca i wracać do normalnego trybu pracy. I życia... edit po doczytaniu. jukutku, o rany, a która to taka mądra kazała ci głodzić dziecko???? Przekaż mi na pw jej dane jeśli mozna, zapytam swojej co to za jedna pani i jej metody... brrrr...
  8. Dzięki za opinię. Sama już nie wiem co robić. Bazarki też okazały się małym niewypałem, wydane pieniądze - ani telefonu, ani maila... nic. Alegro trzeba by wyróznić maksymalnie ale no właśnie... czy my mamy allegro... ?
  9. Podobno już nie kopie, tak mówiła Moria dość dawno temu, wynikało z tego jakby to było jego rozrywką tylko w schronisku. A potem się uspokoił. Może jest nadzieja, że w domu stałby się leniwym kanapowcem;-) Słuchajcie, wróciłam ze zwolnienia do pracy, a tam zonk - zaczęli monitorować kto, jak, kiedy i ile czasu korzysta z internetu :mdleje:- więc nie dam rady zrobić wydarzenia na facebooku. W ogóle nawet na dogo nie wejdę. W domu też mam takiego małego "strażnika" co to nie pozwala usiąść na dłużej niż 5 minut. Gdyby ktoś inny się podjął... A co powiecie na ogłoszenie w Moim Psie albo innej gazety dla psiarzy? Dawał już ktoś, może polecić jakiś tytuł? Bo Kamień to jest pies dla konesera, może my niewłaściwie szukamy;)
  10. Przepraszam za taką długą nieobecność na wątku oraz brak odpowiedzi na pw, ale niestety nie dam rady teraz pomóc Kacprowi w jakikolwiek sposób. Mam cichą nadzieję, że wypali ten domek, bo chyba najlepszy jest zawsze dogomaniacki. Ale to tylko i wyłącznie decyzja rodziny Gazzy.
  11. Rany, dobrze przeczytać jakiś pozytywny przykład, bo ja już snuję coraz czarniejsze scenariusze. Cóż, dziadkowie z jednej strony drobi, z drugiej średniego wzrostu. Rodzeństwo i moje i mojego męża można już chyba zaliczyć do wysokich. Mąż był wcześniakiem, żartujemy że gdyby trochę poczekał z nadejściem na świat to może dziś byłby koszykarzem;) Jedyne co zainteresowało moją lekarkę to to, że moja mama urodziła się duża (pięć kilo z kawałeczkiem, ale wtedy nikt nic z tym nie robił) i była dużym ogólnie dzieckiem. Nie ma powodów do niepokoju ale trzeba się przygotować, że mała będzie wolniej się rozwijać jeśli chodzi o siadanie, raczkowanie, chodzenie. Na razie jakoś sobie radzi... tylko mocno trzeba ją zachęcać leniucha jednego :diabloti:
  12. Zobowiązałam się płacić ze swoich i robię to smsem, jak tylko doładuję telefonik to szybciej odnowię.
  13. Ale przyznacie, że te najmniejsze ciuszki są rozczulające, nie mogę ich nikomu oddać bo jak przeglądam to zaraz się wzruszam:oops: Wątpię, żebym jeszcze miała okazję ubierać w nie dziecko ale są dla mnie jak taki symbol nadziei i oczekiwania. No i spełnienia. Z drugiej strony tematu - która z Was ma wyrośniete jak na swój wiek dziecko? Moja Zocha przekroczyła 97 centyl i choć od 1 miesiąca życia jest wielka, dopiero teraz lekarka zaczęła się tym niepokoić. Przepytała mnie jak na przesłuchaniu ale nic nie znalazła. No a Zocha jest wielka, naprawdę:roll: Ostatnio jak robiłam zdjęcie ze szczupłą koleżanką, miała prawie taką dużą głowę jak ta dziewczyna hihihi Waży 9,5 kilo, ubranka na 74 to norma, zdarza się że zakładam je takie, które trzymałam na "daleką przyszłość" bo na metce widniało np. "1-2 years" ;). Najbardziej dziwne jest to, że my z mężem jesteśmy niscy, ja ma 158, tatuś 164. Drobni byliśmy kiedyś, teraz jesteśmy upasieni;) Mała jest karmiona piersią plus pól słoika zupki/pół butelki soczku w ramach rozszerzania diety. Co jest u licha, nawet nie karmię jej zbyt często, tak mniej więcej 5 razy dziennie i nawet nocki odpadają, bo przesypia... Żarty żartami ale mąż się zastanawia czy to jego na pewno;)
  14. Dziewczyno zastrzeliłaś mnie tymi fotami :lol:
  15. Słodziaku a ty zawsze masz na zdjęciach takie rozgwieżdżone oczy :)
  16. Brązowa, jak dobrze jest usłyszeć takie słowa od kogoś "świeżego" na wątku:loveu: Z mojej winy czerwcowe plany wyjazdu do Elbląga znów wzięły w łeb:oops: Odwiedziła mnie daleka rodzina... z daleka... nie wypadało gościny i spotkania odmówić. Hop siup, minęło kilka dni i już niestety wracam do pracy... ale nie tracę nadziei, że keidyś się uda... wszak chcieć to móc :) Ogłoszenie na Portelu odnowię dopiero pod koniec miesiąca, po wypłacie :oops: Z pozostałych setek ogłoszeń również ani jednego odzewu - jak to możliwe?:sad: Dziękuję za wpłaty na Kamienia, udało się wyleźć z doła :)
  17. Moja apteczka też wygląda tak samo dla dziecka jak dla psa :p Kolki trwały u nas dokładnie do konca trzeciego meisiąca co do dnia. I nie pytajcie mnie o spososby na nią, bo nic nie działało:sad:
  18. Jeśli chodzi o ten żarcik to każda z nas ma o jeden "level" wyżej, bo wcześniej był przecież pies :p
  19. Do dziś dla mnie niepojęte :) To jak gdyby dwie oddzielne sprawy, ciąża i dziecko :stupid:
  20. Ale fajowska :):):) Rób jak najwięcej zdjęć, zobaczysz jak szybko się zmienia :) Małgosiu, rośnij zdrowo i bądź grzeczna :)
  21. Pierwsza reakcja mojego: Wystarczy, że byłem przy poczęciu :-) Ale to tak w żartach. Nie chciał chodzić jedynie na szkołę rodzenia, nudził się i głupio komentował z ostatniej ławki :roll: Na serio wolałam sama przyjść i posłuchać niż się wstydzić za niego:roll: Efekt jest taki niestety, że ma szczątkową wiedzę ale lubi się wymądrzać na temat karmienia albo pielęgnacji, a mnie irytuje jego "fachowe" poradnictwo :oops:. Przy porodzie był chociaż trochę się bał i do ostatnich chwil nie wiedziałam czy jednak nie ucieknie:diabloti: ale nie żałuje absolutnie. Przejął kierowanie, ja dopóki nie dostałam znieczulenia nie byłam w stanie nawet powiedzieć na porodówce po co przyjeżdżam (ale się chyba polożne domyśliły;)). Dziś gdy ja wspominał bóle, on wspomina jak wszystko załatwiał, biegał, tłumaczył, robił zdjęcia itd... Dalibóg, pewnie nic bez niego by z tego nie wyszło :p :cool3: i ma chyba z tego satysfakcję nie mniejszą niż ja z powodu urodzenia Zosi :)
  22. Jak dobrze czytac takie dobre wieści :)
  23. Jukutku, gratulacje :) Nareszcie :D Opowiadaj nam tu szybko jak było i jak jest :p Żartuję.... odpocznij sobie kobieto, w szpitalu w jakimś stopniu jest to jeszcze możliwe :) Małgosiu - witaj na świecie kruszynko :):loveu: Dziewczyny, ja np. jestem zagorzałą "wielbicielką" karmienia piersią, ale piszę to tylko po to, byście wiedziały, że w razie czego można liczyć na moje wsparcie i pomoc w tej kwestii. Ale broń Boże nikogo nie namawiam, nie oceniam. Sama karmię czasami Zosię mlekiem swoim, ale z butelki - więc nawet trudno mi powiedzieć czy jest "cyckowa" czy "butelkowa":lol: A co do papierosków, to rzuciłam kilka lat temu:) Ale czasem nadal mi się śni, że tak sobie siedzę... i tak sobie palę.... ech :) kolejny edit;) Zapowiada się ciekawa lektura... może któraś już czytała? [url]http://www.nowamatkapolka.pl/go/_info/?user_id=896&lang=pl[/url]
×
×
  • Create New...