Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. od dwóch tygodni / może trochę więcej/ leków nie bierze. dlatego badania dopiero teraz. czekaliśmy na koniec leków i koniec cieczki. o kolorze moczu wie -no i nic nie mówiła:shake: pewnie się zdziwi jak jej w poniedziałek rano z sikami w drzwiach stanę:shake: masz rację badania trzeba zrobić..jak najszybciej może kogoś do trzymania sobie ,,zatrudnię,, bo ja się w przypadku TEGO psa nie sprawdzam:oops:
  2. Władczyni niestety nie miałam innego wyjścia, pies cierpiał, wetka zwieloletnim doświadczeniem, do której chodzę z psami od 14 lat powiedziała że niestety nie wie co to; objawy są nie jasne i musi podawać ,,na wyczucie,, a obserwując ustąpienie objawów może stwierdzić co to... wiesz jak to jest w takich sytuacjach...ja sama wyleczyć jej nie umiem muszę posłuchać kogoś kto tym się od lat zajmuje...owszem marudziłam o te antybiotyki-szczególnie dodatkowe dawki doustne i pytałam czy po ostatnim zastrzyku muszę jeszcze 4 dni podawać rano i wieczorem antybiotyk i usłyszałam że tak:shake: mocz jest pomarańczowy rano-po nocy w ciągu dnia jest w normie... uwierz mi Popi nie ma 70 kg ale jest z nią straszny kłopot u weta. Boi się, panikuje, wyrywa, piszczy nawet niedotykana, gryzie..ona wcześniej nie chorowała chodziła tylko na szczepienia więc nie jest ,,nauczona,, / jeżeli można to w ogóle tak określić:oops:/ a problem jest duży bo nawet usg jej nie byli w stanie zrobić- ja jeździłam jej po brzuchu a wetka oglądała monitor:shake: boją się że jej uszkodzą żyły. miała już kilka podejść i nic..a pobieranie krwi na narkozę to raczej nie wchodzi w grę:shake: nawet nie wiem czy wtedy badania są niezmienione, zresztą przy jej osłabieniu bym nie ryzykowała... Władczyni uwierz mi że z większymi psami sobie u weta radziła przy wszystkich zabiegach, nawet z ułożeniem obcego rottweilera do rentgena ale z nią nie daje rady:shake: to może śmieszne ale ona się wije jak wąż...a boję się żeby jej krzywdy nie zrobić:shake: a mocz rzecz jasna zbadam-wcześniej na to nie wpadłam / wetka mi nie sugerowała/, dopiero Rene z forum doradziła te badania moczu... nadal czekam na porady:oops: dziękuję Władczyni za odzew na moim wątku, jakbyś coś jeszcze na ten temat sobie przypomniała czy gdzieś wyczytała i dała znać będę Ci bardzo wdzięczna aha to niekoniecznie są nerki / to tylko takie moje przeczucie/ a że nie ma wątku ogólnego żeby o objawy zapytać i dopasować ewentualnie jakieś schorzenia- jeśli objawy skojarzycie z ,,czymś,, jeszcze proszę o sugestie... to już za długo trwa, wet nic nie daje...każda rada czy sugestia bardzo mi pomoże
  3. same dobre wieści Goga na Twoich wątkach:loveu::multi: aż się miło czyta
  4. jakby transport był potrzebny to pamiętaj że ja tam ujeżdżam:cool3: do teściów więc jakby co dupcie Kaji do nowej rezydencji podwiozę:lol: - oczywiście bezpłatnie. Z. Górę też znam więc poradzę sobie z każdym adresem:lol:
  5. Kasia widziałam wątek biednej jamnisia zabiedzonej drobinki, 7-8 miesięcznej, rudej suni...kurde nie mogę go znaleźć ale szukają domu:shake: może ona???
  6. Gringo do domku piesku!!!!!!!!!!!!
  7. jeśli zdubluje temat-przepraszam ale nie jestem w stanie przekopać się przez wszystkie wątki żeby znaleźć odpowiedź...trochę poczytałam i nic.... mam problem z moją sunią - maltanka 4 lata...Z miesiąc temu / może trochę dawniej/ zachorowała; objawy;bardzo powiększone węzły chłonne podżuchwowe, temperatura, apatia i bóle...ale do tego stopnia że z bólu kulała się i robiła przewroty...niestety leczenie odbyło się bez diagnozy; dwa tygodnie antybiotyki, środki przeciwzapalne / wieczorem zastrzyki, rano tabetki- w razie potrzeby spróbuję odczytać z książeczki/ wetka nie potrafiła postawić diagnozy....bóle minęły ale cały czas jest coś nie tak. sunia jest apatyczna-nie jest taka jak kiedyś, bardzo dużo śpi, straciła na masie ok 1 kg w miesiąc...tak się zastanawiam czyto mogą być nerki- czy psy mają bólowe ataki nerek? podejrzenie pada na to bo Popi mało pije wody i dość rzadko oddaje mocz. czasem trzyma po kilkanaście godzin:shake: aha podczas próby zdiagnozowania miała usg jamy brzusznej i macicy-nic nie wykazało. suka ostała ,,ataku,, w 3 dniu cieczki. badania krwi wetka poleciła zrobić po cieczce / żeby nie było wątpliwości co do wyników-cieczka ponoć zmienia/..problem jest bo temu dzikusowi nie da się krwi pobrać:shake::-( w poniedziałek chce zawieść mocz do badania-wetka nie mówiła że powinnam ale chcę zrobić te badania. nie wiem skąd mi te nerki na myśl przychodzą i nie dają spokoju. czasem rano Popi mamocz taki ,,spieczony,,, pomarańczowy jakby z kryształkami... może to przewrażliwienie ale po tej chorobie chodzę za nią jak cień i obserwuje.. jesli ktoś może mi nasunąć czego to mogą być objawy- bardzo byłabym wdzięczna..szczególnie apatia, ospałość i spadek wagi / je normalnie/ mnie męczy:shake: wiadomo cały czas jestem w konsultacji z lekarzem ale tylu z Was ma psiaki..moze ktoś zna odpowiedź na moje pytania??? z góry dziękuję aha jakie są konkretne objawy chorób nerek bo oprócz nietrzymania moczu, częstego picia, oddawania moczu częstego iwymiotów..jakoś nie mogę znaleźć...
  8. Martali z wetami w Poznaniu co usuną bez narkozy kiepsko:shake: sama pytałam, pytałam..ale wiem kto jest w stanie się tego podjąć...tzn. wszystko zleży od psa-czy da sobie zrobić..piszę Ci pw:lol:
  9. to chyba było pytanie:cool3: a nie stwierdzenie że mają;) maluszki śliczniutkie - szybko znajdą domki:lol: [SIZE=1][COLOR=Red] a nick zabójczy[/COLOR][/SIZE]:evil_lol:
  10. wreszcie mi się wątek otworzył bo ostatnio tylko przez Mundka mogłam do Mikusi zaglądać....w górę mała...domek nadal na wczoraj dla obu psinek...zima już tuż tuż a w budzie ziiiimno:shake:
  11. [SIZE=6][COLOR=Blue]Gringo do domu!!!!!!!![/COLOR][/SIZE]
  12. drukuje nasze psiny i Przemek w pracy ludziom rozdaje:razz: sąsiadom opowiadamy:lol: a że nie widziałam jej na żywo to pytam:oops:
  13. mnie kiedyś tak powąchał jeden onek że prawie na głowie odniósł:oops::evil_lol: jak zaszedł od tyłu..i chodzi tu bynajmniej o psa onka:cool3:
  14. trzymamy, trzymamy:) ae na początku obserwuj zabawy dzieci z sunią mimo wszystko-warto mieć na ich relacje oko:cool3:
  15. dziewczyny nie zgodzę się z Wami-teoria dominacji istnieje. potwierdzają to psi psychologowie, behawioryści i osoby szkolące psy. jeśli jej nie ma to jak wytłumaczycie psa, który nie schodzi z kanapy na polecenie czy prośbę ale wręcz manifestuje, że to jego? ja popieram szkolenie i uczenie psa na zasadach nagród i chwalenia, nie uznaje kar i nie dbam szczególnie o reguły w domu i mam za to 3 rozpieszczone do bólu psy:cool3: ale to są małe pimpki, takie które wezmę pod pachę i postawię na podłodze...z dużymi psami nie jest tak lekko.. skoro psy nie uznają człowieka za członka stada i nie dążą o dominację jak wytłumaczycie typowe objawy dominacji w stosunku do ludzi takie jak naskakiwanie samców na nogę, wbieganie na szczyt schodów żeby patrzeć z góry...? i czemu większość psów nie lubi głaskania po kłębie za to chętnie nastawiają boki i szyję? dlaczego pies przerażony pokazuje nam brzuch i uległość jeśli nie traktuje nas za członka stada? i dlaczego jest jak mu się patrzy w oczy spuszcza wzrok?? przecież nie traktuje nas jak pobratymca. a na koniec spróbujcie pomrugać uspokajająco do swoich psów oczami- odpowiedzą Wam tym samym;) a swoją drogą to jest wątek konkretnego psa więc nie ma co roztrząsać spraw dominacji:lol: ja przedstawiłam moje zdanie podparte wieloletnim doświadczeniem z psami, mam psy od kilkunastu lat, miałam psa z którym uczestniczyłam w szkoleniach, miałam psa bardzo dobrze wychowanego i mam teraz moje niewychowańce. a swoją drogą popieram zasady w domu, szególnie w przypadku większych piesków o silnych osobowościach. pamiętajcie że w domu często są dzieci, na dworze inni ludzie i zwierzęta..pies musi być ułożony a tego się nie osiągnie błagając pół dnia o zejście z kanapy:oops:
  16. Gosia jakiej ona jest wielkości? jak ratlerek? podnoszę Wegunie!!!
  17. ja mimo wszystko wpierw zaliczyłabym wizytę u weterynarza,żeby sprawdzić czy piesio nie jest chory i zaszczepić- to podstawa zanim sunia zapozna się z dziećmi. zapoznanie lepiej faktycznie na neutralnym gruncie- na spacerku i to pod ścisłą obserwacją i kontrolą. trzymam kciuki. i pamiętaj konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja...suczka jest dorosła, ma wpojone pewne zachowania, musisz już teraz pokazać kto jest panem, żeby nie zaczęły się za jakiś czas ,,przepychanki ,, dominację. aha i sprawdź jak suczka reaguje na zabranie miski, jedzenia, zabawki..to ważne przy dzieciach, żeby wiedzieć czy pies nie reaguje agresją na odebranie jedzenia, grzebanie w misce.. i pamiętaj zawsze jak zabierzesz jej miskę włóż tam dodatkowy smakołyk / tak żeby widziała/ i pochwal - to sprawi że piesek będzie kojarzył- zabranie miski równa się nagroda i nie będzie okazywał sprzeciwu... życzę powodzenia i pamiętaj, na forum wiele osób doradzi Ci i pomoże, jeśli będzie jakikolwiek problem znajdzie się wspólnie rozwiązanie.może są osoby z Twoich okolic, które udzielą Ci dodatkowych rad czy pomogą tak ,,na żywo,, oswoić się z nową sytuacją:) i brawo za uratowanie suni życia:)
  18. z Poznania. niestety z tą panią nie wypaliło-ogłoszenie jest aktualne
  19. dzień dobry Mundziu, prezentuj się pięknie..zima już idzie...chcę żebyś obsikał wigilijne drzewko w nowym domu;)
  20. Renata nie możemy już nawet po bilety chodzić bo się coś znajduje:crazyeye: czyli masz kota??:cool1:
  21. Asia a co chętna jesteś??:loveu: nie ważne ile osób w kolejce ale ważne jaki domek. Kasia na pewno selekcję zrobi hhehe:p
  22. info dziś nie będzie jutro dopiero bo babeczka dziś dyżuru nie miała:shake: jutro w pracy będzie bo ona tam dorywczo z nudów robi:cool3: jutro dam znać
  23. [SIZE=5][COLOR=Red]dt dla Mundka na wczoraj...POMOCY! pomóżcie domku szukać[/COLOR][/SIZE]
  24. [COLOR=Red]Rene też dziękuję - nad bazarkami Wy pracujecie[/COLOR]:cool3::loveu: [SIZE=6][COLOR=RoyalBlue]i jeszcze raz: proszę rozsyłajcie wątki po znajomych domki chociaż tymczasowe mega pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a stałe długo wyczekiwane jeszcze bardziej[/COLOR][/SIZE]
×
×
  • Create New...