Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. Kasi mamie możemy coś podrzucić:loveu: żeby tęsknotę stłumić
  2. do świąt trochę czasu..liczę na Anioły Margolki i Bożonarodzeniowy cud
  3. wetka kazała mi przyjść jutro:shake: pojemnik mam, skierowanie też..jutro mam mocz dostarczy jak będą wyniki wtedy krew mamy pobierać:shake: jakoś tak nie przekonuje mnie to..czemu czekać..czemu nie od razu...takie przeciąganie...jak ja nie lubię tego i niepewności też...:shake:
  4. marta23t

    pies a pies

    klatkę mam taką składaną z 6 boków, bez dna i góry z drzwiczkami. dla Popi ona odpada bo wyskakuje:oops: dotychczas leżała nieużywana właśnie przez wyskakiwanie:shake: tylko dla małej 14 letniej ślepotki rodzice z niej korzystają- gdy np. przychodzą goście albo jest zamieszanie, przestawianie mebli a ona niedowidzi o wypadek łatwo... ja myślałam że klatka musi być taka duża żeby weszły michy, legowisko i np. mata do sikania albo kuwetka:oops::roll: właśnie mieliśmy wspólny posiłek; udało się bez konfliktu; każda swojej michy pilnowała, a mała jak zjadła wcześniej i chciała rezydentce wyżreć to ją przytrzymałam:evil_lol: teraz każda swoim koszu leży, rezydentka śpi i tylko raz po raz zerka, mała gnotka gryzie...dzięki Bogu o kości i zabawki nie ma awantur.Popi nie lubi się bawić więc jest spokój... ciekawe co przyniesie noc:shake:
  5. może zamienić tytuł ogłoszenia Mundka że dt pilny bo niedługo sam zostanie?? ja sądze że to dobry pomysł. Mundka owszem szkoda i serce pęka je rozdzielać ale nie możemy kosztem jednego pieska unieszczęśliwiać drugiego. Goga a te szczepienia - badania nie można by jakoś tego ,,przyspieszyć,, żeby 120 dni nie czekać?:oops:
  6. marta23t

    pies a pies

    badmasi dzięki:lol: juz chyba dziś po spray nie zdążę podjechać ale jutro kupię...zaraz z tego pieprzu zrobię roztwór..może z oliwą wymieszać to się lepiej przylepi?
  7. marta23t

    pies a pies

    bałam sie je same zostawić. Popi zawiozłam do rodziców tylko na czas mojej nieobecności. Zresztą Popi jest nauczona że codziennie tam jedzie. dla niej byłaby trauma jakbym małą wzięła a ją nie. zresztą u rodziców jest ślepa, głucha 14 letnia maltaneczka. podgryzanie przez małą to nie jest dobry pomysł:shake: nie mogę małej na stres narażać- tym bardziej że ona ma już swój mały świat bez dźwięków i obrazów:shake::oops: teraz śpią; Popi na kanapie pod kocem, mała w posłanku pod kocem. pewnie jak się obudzi zacznie się ze zdwojona siłą ,,zabawa,,:shake: ale cisza..nawet rochę posprzątałam...aż miło...może się zdrzemnę hehe bo w nocy różnie bywa...:oops:
  8. marta23t

    pies a pies

    dzięki wielkie. teraz tylko mogę sobie udanej lektury życzyć. mała została na 1,5 godz sama. Popi zaniosłam do rodziców-boję się zostawić je razem. Bilans: - 1 kupa - 3 kałuże / nie na macie/ -pogryziony róg drzwi -pogryziony karton po butach -pogryziony narożnik komody to straty na pierwszy rzut oka-po usunięciu wszystkiego z podłogi i zasięgu zębów...mebli niestety nie wyniosę:diabloti: teraz mała buszuje z gnotem po powrocie z Popi do domu; 1 potyczka z warkotem i Popi na krzesłach koczująca-tam ,,demon,, nie sięga:eviltong:
  9. marta23t

    pies a pies

    Władczyni opisz mi jeśli możesz jak wprowadzić i stosować klatkę w takiej sytuacji? noc ciężka- mała pakowała się do łóżka, Popi jak kobra atakowała z góry, mała piszczała że nie może wejść a i tak kilka razy udało się jej wskoczyć:evil_lol: rano myślałam że przełom Popi machała ogonem, mała lizała ją po pysku, Popi łapą obróciła na plecki- myślę ok ustaliły sobie. zdrzemnęłyśmy się na godzinę; Popi w łóżku, mała na posłanku obok z moją ręką...ale po pobudce to samo..Popi się boi - przemieszcza po krzesłach, wtula e mnie a mała goni ją do zabawy. przed chwiląleciała w jej stronę z papciem w pysku-Popi prawie na zawał zeszła:oops:
  10. marta23t

    pies a pies

    badmasi dzięki wielke:loveu: dziwne jest to że maltanka bawi się z innymi psami i tak samo zachowuje jak mała a na nią reaguje agresją- jakby nie rozumiała sygnału pobawmy się...sądzę że dzisiejsza noc będzie bezsenna... póki co śpią każda w swoim koszu. jest spokój ale to chyba zmęczenie po tej ,,wojnie,, dało się we znaki.... trochę myślę że to wina małej ten konflikt; ona pierwsza klapnęła ząbkami ze strachu a Popi kochająca, machająca kitą spięła się i nastawiła na bojowo. zachowuje się jakby się bała małej....a mała to wojownik-brzucha nie okaże tylko kita w górę i leci jak petarda...oby świt przyniósł psią miłość..i oby w nocy spały bo jestem po 2 godz snu -wczorajsza noc zawalona, po 12 godzinach podróży po małą i jak zaraz nie położę się to chyba padnę trupem.. z klatką to tak jakoś nie mam przekonania...kupiłam Popi jak była mała i ani razu nie wykorzystałam:oops::oops: teraz czasem wkładamy tam naszą ślepą starowinkę - jak przychodzą goście, żeby mała była przy nas i nikt jej nie przydepnął jak krąży a bidulka nie widzi...:shake: a ludzie jak ludzie..nie mają psów albo n ie patrzą pod nogi...zamiast siedzieć pod stołem i patrzeć co się dzieje wkładam małą do kojca na podusię i śpi;) ale z ruchliwym szczeniakiem ta klatka nie przejdzie...ja nie mam sumienia i nie umiem:shake:
  11. super wieści... Kasi za ,,tymczas,, podziękujmy..bo gdyby nie ten tymczas nie wiadomo czy byłby happy end:oops:
  12. marta23t

    pies a pies

    tego linka nie mogę otworzyć:oops: na razie śpią w koszykach-każda w swoim- na dwóch końcach pokoju. po tych ,,walkach,, śpią jak zabite.mam nadzieje że to nie cisza przed burzą i że pół nocy nie będę psów rozdzielać:shake: Popi ma tą przewagę że ucieka na kanapę a mała tam jeszcze nie wskoczy... mam nadzieję że to problem 1-2 dniowy- bo życie na dłuższą metę w 1 pokoju / bo drugi to w sumie tylko łóżko bez skrawka nawet podłogi:razz:/ będzie nie za różowe..
  13. dzięki za kciuki-przydadzą się:eviltong: skierowanie dlatego że moja wet nie bada i muszę z sikiem na Akademię Rolniczą jechać i mieć od niej skierowanie- wyniki do niej przychodzą...nie wiem taka zasada:roll: usg miała nic nie wykazało...najpierw krew i mocz zrobię a potem nawyżej rentgena jak się spraw nie wyjaśni... jeszcze raz dziękuję
  14. marta23t

    pies a pies

    masz rację, że w tym momencie szczeniak to trochę ,,dużo,, ale adopcję nie zawsze można odwlec w czasie.:oops: jedzonko dałam wpierw maltance, potem małemu. na razie staram się nie okazywać im zainteresowania bo oba reagują zazdrością. no i stało się pierwsze ząbki pokazane...:shake: mały to wulkan energii, nie daje jej spokoju ...myślę że to nie złe samopoczucie ale zazdrość i ,,jedynactwo,,:oops::shake: obie ochrzaniłam teraz leżą po dwóch końcach pokoju i patrzą na siebie:shake:
  15. marta23t

    pies a pies

    temat na pewno pojawiał się w wielu miejscach ale wątku takiego nie znalazłam. jeśli dubluję przepraszam:oops: opiszcie proszę jak reagowały Wasze psy rezydenci na nowe pieski przybywające do Waszych domów. Właśnie mamy w domu małą rewolucję. Przybyło małe, włochate i szalone. Nasze dorosłe psy jeszcze tak ruchliwego egzemplarza nie miały. wszystkie trzy zasiadły na kanapie i z góry obserwowały co jest grane; że jakiś mały ruchliwy karzełek wariuje w ich zabawkach i miskach. Z dwoma najstarszymi problemu nie ma; mieszkają u rodziców i malca miały gościnnie ale moja 4 letnia maltanka po szale radości mówi już ,, kurde trochę późno, odeślijcie gościa do domu,, i obraża się. zachowuje się tak jakby nie rozumiała zachęt do zabawy. krzywdy nie robi, nie warczy ale patrzy i robi uniki. mały leci za nią a ona ucieka obrażona i tak od ponad godziny:oops: wcześniej nie miałam nigdy problemów z ,,dołączaniem do stada, nowych psinek a teraz jakieś takie niezadowolenie i zazdrość. ignoruję ich zachowanie, nie faworyzuje, nie pocieszam- niech dogaaja się same..ale do końca nie wiem jak człowiek powinien się w takich sytuacjach zachować.... chętnie przyjmę Wasze porady:razz: dogadać się muszą - inna opcja nie wchodzi w rachubę..
  16. marta23t

    Pies a fretka

    problem może być i niekoniecznie może dać się polubownie rozwiązać. miałam kiedyś ,,fredzię,, później dołączyła moja maltanka / szczeniak/. niestety fretka rzucała się na psa a ja bałam się je puścić na żywioł..nawet w zabawie fretka może psiakowi zrobić krzywdę / zabawy fretek i szarpanie za karki jest za agresywne do zastosowania na pieskach:(/. w moim przypadku aż do odejścia mojego śp ogona pozostała izolacja..bo razem żyć nie mogły:shake: w Twoim wypadku oczywiście może być inaczej- każda fretka i każdy pies ma inny charakter. życzę powodzenia, i nawet jeśli zwierzaki się dogadają warto żebyś nad ich kontaktami miała zawsze kontrolę..na czas wyjścia z domu fretka do kltaki lub łazienki...ze względu na bezpieczeństwo obu...
  17. dziękuję Wam wszystkim. Ciąży urojonej nie ma-wszystko w tym zakresie w porządku. jutro jadę po skierowanie na badanie moczu, potem zawieść do laboratorium. po wynikach moczu zaraz krew zbadamy / oby się udało pobrać/... a na wątrobą są specjalistyczne badania jakieś dodatkowe?? tak zastanawiam się czy rentgena jamy brzusznej nie zrobić- w sumie całego psa bo ona malutka - na 1 zdjęciu wszystko wyjdzie...
  18. może ktoś ma jakąś psią mamę do ,,wypożyczenia,:-( dla małego??????
  19. ratunek dla maluszka na wczoraj potrzebny:shake:
  20. niestety mogę tylko popodnosić chociaż serce pęka:shake::-(
  21. zobacz maluszka dobra duszo i pomóż
  22. w górę maleństwo...on bez pomocy nie przeżyje..termoforek, mleko zastępcze co 3-4 godziny i masowanie brzuszka bo jedzeniu ciepłym ręczniczkiem baaaardzo potrzebne..bez tego eh:-(:-(:-( może znajdzie się jakaś ludzka psia mama i ocali maluszka a tego okrutnika i chama co go od mamy zabrał to:mad::mad::mad::mad:
  23. ja preferuję gotowane. gotuję moim potworom ryż, marchew, pietruszkę, kurczaka lub wołowinę. suche podaje w te dni kiedy zdarza mi się nie dać rady ugotować, w podróży i na wakacjach. Karma: małym daje Royala, beaglakowi Eucanubę. a i dodatkowo im podmaślam Gerberkami dla dzieci; kurczak lub indyczek:loveu: szczególnie moja 14 letnia ,szczerbatka,, się tym zajada...i muszę wam powiedzieć że jej służą:cool3:
  24. moim zdanie sprawę powinni załatwić Twoi rodzice. jeśli sytuacja z biegającymi samopas psami się powtarza to muszą zwrócić uwagę właścicielom a jeśli to nie poskutkuje wezwać policję lub straż miejską. może mandacik otworzy nieodpowiedzialnym są siadom oczy. kłótniami i dyskusjami z sąsiadem nic nie wskórasz.potraktuje Cię jak dziecko i nie weźmie słów do siebie-niestety ,,tacy,, ludzie tego typu bywają i tylko kubeł zimnej wody potrafi zadziałać. a to że pies Ci uciekł i doszło do konfliktu...nie ma w takiej sytuacji znaczenia. facet nie pilnuje psów- równie dobrze mogły ,,napaść,, na Twojego gdybyś swojego trzymała na smyczy:shake: a wtedy mogłoby się jeszcze gorzej skończyć... a rodzice z troski o Ciebie powinni sprawę załatwić..przecież wychodzisz ze swoim psem na spacer a to może się różnie skończyć i dla Ciebie i dla Twojego pupila:shake:
×
×
  • Create New...