Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. Dorotka trzymaj się ciepło:shake: bardzo mi przykro z powodu Twojej psinki ale trzymam kciuki, żeby było dobrze. do mojej wetki chodzi babka z psem, któremu babrze się nosek / zakażenie jakąś bakterią-nie wiem dokładnie czym/-piesek już jest leczony 2 rok i mimo, że nie da się wyleczyć to żyje i ma się dobrze:oops: a ja wierzę że Twoja sunia będzie zdrowiuteńka-zobaczysz; młody i silny organizm zrobi swoje. wyrzutów sumienia nie masz co mieć robisz bardzo dużo. wręcz powinnaś być z siebie dumna.
  2. dziękuję:lol:
  3. Nera szczęściara z Ciebie- ja daję zabawkę i tylko patrzę kiedy strzępy zebrać:evil_lol:
  4. dogo mi wariuje i wstawia posty podwójnie:shake: od tej kości stereo moje psy oszalały; gryza się, ślinią że aż im z pyska kapie, całe mokre i dygoczą im szczęki z podniecenia. nie wiem czy się cieszyć czy nie, że zabawka wzbudza takie emocje:crazyeye: mój Tz twierdzi że w tej kostce jest jakiś narkotyk, że one tak reagują:evil_lol: nie wiem czy im zostawić czy zabrać- jak zabieram latają, szczekają i wyją i szukają:crazyeye: to jest ta zabawka: [FONT=sans-serif]Dumbbell Stereo - hantel z wypustkami 16 cm[/FONT] [FONT=sans-serif][B]9,00 PLN[/B][/FONT] [URL="javascript:powieksz('admin/pokaz_zdjecie.php?plik=../kategorie/Zabawki/dumbell.jpg_',582,396)"][IMG]http://www.twojzwierzak.pl/kategorie/Zabawki/dumbell.jpg__miniatura_medium[/IMG][/URL][B]Producent:[/B] Karlie [SIZE=2]Zabawka wykonana z vinylu, długość 16 cm. Posiada dwie piszczałki - po jednej w każdym końcu hantelka. [/SIZE]
  5. a ja wczoraj kupiłam ta kość: [url=http://www.twojzwierzak.pl/index.php?id3=1&id4=21&id5=52&pokaz=1&sid=e53d0114e15f023b2ce373cfecef753e&sid=e53d0114e15f023b2ce373cfecef753e&sid=e53d0114e15f023b2ce373cfecef753e]Sklep Zoologiczny Tw
  6. a ja wczoraj kupiłam ta kość: [url=http://www.twojzwierzak.pl/index.php?id3=1&id4=21&id5=52&pokaz=1&sid=e53d0114e15f023b2ce373cfecef753e&sid=e53d0114e15f023b2ce373cfecef753e&sid=e53d0114e15f023b2ce373cfecef753e]Sklep Zoologiczny Tw
  7. a ja mam pytanie-czym usuwacie kamień mechanicznie / zeskrobujecie/-skąd to dłutko:oops: i jakiś krótki instruktarz...moja ma kamień na kłach a narkozy podać jej ie można. myślę że w domu na spokojnie łatwiej coś zdziałam / mogę przy niej zrobić bardzo dużo bo nie wnosi sprzeciwu:evil_lol:/ niż u weta gdzie wpada w amok i bez narkozy może być...szok:shake:
  8. dziękuję bardzo:loveu: porad oczywiście się dostosuję czy ten pean to jest to ,,dłutko,, do mechanicznego usuwania?:oops: Pozdrawiam!
  9. Cobra na nowej drodze życia wszystkiego naj, naj.:loveu: cudowne wieści.:cool3: Karina dziękujemy za domek dla Cobry:loveu: bez Ciebie ciężko by było:lol: no to chlup za zdrowie Cobruni:evil_lol:
  10. niesamowity:crazyeye: śliczności... no dziewczyny tyle chętnych na białaskę było to teraz proszę o domki dla tego ślicznotka:loveu:
  11. to w takim razie trzymam kciuki i cierpliwie czekam na wieści:cool3:
  12. no właśnie widziałam ile biedaków przybyło:crazyeye: miałaś rację poświąteczny wysyp. a już tak dobrze szło; Norka znalazła dom, Figa, Kaja i Wega na tymczas poszła a tu znowu kiszka:shake:
  13. super wiadomość - no to trzyma kciuki chociaż kto wie może ktoś małąszybciej wypatrzy:evil_lol:
  14. medvetka dziękuję. jedna sunia ma kamień dość spory ale ma już 15 lat i nie możemy usuwać ze względu na stan zdrowia ale chcę jej podawać żeby się kamień nie zwiększał, druga ma oczyszczony kamień (przedwczoraj) i chcemy podawać zapobiegawczo bo po zabiegu może narastać szybciej, trzecia sunia ma znaczny kamień na kłach-na innych zębach nie-spróbuję tym preparatem bo ma słabe serce, a ostatnia to szczeniak więc nie wiem czy jest sens przy mleczakach podawać:lol:
  15. i jak się plan powiódł? Koko zdiagnozowany:cool3: można mu już domku szukać?:lol:
  16. w poniedziałek miały być wieści ze schronu-czy coś wiadomo?:roll:
  17. Papryczka ja też bym ziemię i niebo poruszyła gdyby odpukać mi pies zaginął ale ludzie są różni:shake: zresztą nie każdy wie jak i gdzie szukać. jeśli to np. osoba starsza to ogłoszeń w internecie nie porobiła ani tam nie szuka. prędzej papierowe albo w prasie.zresztą nie każdy wie gdzie są schroniska...ja dopóki nie zaczęłam na dogo działać myślałam, że jest jedno w Poznaniu a tu się dowiedziałam że jeszcze Swarzędz, Buk, Puszczykowo..i inne małe miejscowości wokół. a schrony nie zawsze są oznakowane. do Puszczykowa nikt nie trafi, nie ma tablic, mało kto wie że tam znajduję się jedno wielkie psie nieszczęście:shake: zresztą osoba może być z innego miasta, psa mógł ukraść albo przygarnąć i mu uciekł i dlatego trafił o tego schronu...:-(
  18. bardziej doświadczone osoby na pewno odpowiedzą. mi się wydaje, że najlepiej sprawdzić: - w jakich warunkach jest pies - czy są inne psy np. w typie -porozmawiać z kobietą czy miała zwierzęta, dlaczego akurat ten piesek, ewentualnie doradzić w sprawach żywieniowych.. - zaobserwować stosunek kobiety / domowników/ w stosunku do psa i psa do domowników.. -może zaprosić babkę aby dołączyła na forum, zaoferować jej pomoc gdyby były problemy żeby się odzywała nie wiem co więcej..hmmm czasem się czuje to ludzkie podejście czy ktoś kocha psy czy nie...ale nie zawsze. nic do końca nie jesteśmy w stanie sprawdzić mama nadzieję, ze osoby bardziej doświadczone doradzą Ci jak przeprowadzić wizytę profesjonalnie:cool3: a pomysł z wizytą super:lol: jeżeli byś mogła byłoby cudownie!:loveu:
  19. [B]Władczyni[/B] co do alkoholizmu są dwie szkoły; że jest i nie jest dziedziczony-tzn. nie sam alkoholizm ale tendencja do picia. Mi przez lata studiów i późniejszych badań naukowych wszyscy doktorzy i profesorzy powtarzali, że alkoholizmu się nie dziedziczy. w publikacjach też najdziesz różne informację na ten temat. i tak np.: ,,Inna kategoria osób zagrożonych alkoholizmem to ludzie, których rodzice byli alkoholikami. W ich przypadku prawdopodobieństwo uzależnienia się od alkoholu jest podobno aż czterokrotnie większe niż normalnie. Wynika to z różnych mechanizmów psychologicznych. Wśród nich ważną rolę odgrywa podświadome przyzwyczajenie (wynikające z obserwacji zachowania rodziców), że jeśli pojawiają się jakiekolwiek kłopoty czy negatywne emocje, to reakcją na nie jest sięgnięcie po alkohol w celu uzyskania chwilowej ulgi, a nie rozwiązywanie problemów, które są ich przyczyną. Natomiast istnienia czynników genetycznych[B] (czyli po prostu dziedziczenia alkoholizmu za pośrednictwem genów) jak dotąd nie wykryto, choć nie można ich też całkowicie wykluczyć.,,[/B] ze strony [url=http://www.nadzieja.webd.pl/alkoholizm.php]Dwa piwa dziennie[/url][B] - to tak znalezione na prędce czy: [/B][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black] ,,Gdyby tak było rzeczywiście przemawiałoby to za tym, że alkoholizm powstaje wyłącznie na drodze genetycznego dziedziczenia. Tymczasem zgodnie z obowiązującymi dzisiaj poglądami, na rozwój alkoholizmu czyli uzależnienia od alkoholu składają się czynniki biologiczne, psychologiczne, duchowe i społeczne.,,-http://alkoholizm.eu/?sel=mity_i_prawdy [B]albo[/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT] Badania rodzinne (bliźniąt, rodzeństwa naturalnego i dzieci adoptowanych) pozwalają przypuszczać, że biologiczne czynniki genetyczne odgrywają pewną rolę w powstawaniu uzależnienia od alkoholu.. Już w czterdziestych latach usiłowano wyodrębnić tzw. alkoholizm rodzinny, który rozpoznawano u osób posiadających krewnych nadużywających alkoholu. Nie ulega natomiast wątpliwości, że dziedziczeniu podlega biologiczne (biochemiczne) podłoże, na którym może rozwinąć się uzależnienie, a więc [B]możliwe jest odziedziczenie pewnych predyspozycji do uzależnienia.[/B] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black] nigdzie nie ma mowy o dziedziczeniu alkoholizmu. osoby, z którymi o tym rozmawiałam swojego czasu od lat pracują w dziedzinie genetki, piszę publikacje, uczestniczą w międzynarodowych sympozjach. [B]nie ma badań potwierdzających jednoznacznego uwarunkowania predyspozycji do ,,alkocholizmu,, od genów. Władczyni[/B] piszesz:[/COLOR][/SIZE][/FONT],,A już na kompletnym marginesie - zobacz co robi Greven i jak to świadczy o jej doświadczeniu w pracy ze zwierzętami.,, ja nie mam pojęcia ona robi i nie neguję jej wiedzy czy zachowania w stosunku do psów i [B]nie negowałam nigdy[/B], nie wątpię, że posiada wiedzę i nie zarzuciłam jej że ona się nie zna. [B][I]ja mam tylko do niej żal o ataki kiedy wypowiadam własne zdanie[/I][/B]. jeśli ktoś ma inny sposób myślenia nie zasługuje na ataki bo żyjemy w kraju demokratycznym, gdzie jest wolność słowa. wiadomo jeśli propagowałabym znęcanie nad zwierzętami lub metody szkolenia z zastosowaniem kar i agresji-można takie rady negować ze względu na dobro zwierząt ale tak?? to był czysty atak! i nie chodzi mi o to co ona doradza ale w jaki sposób się do mnie zwraca i jak nie traktuje z powodu wypowiedzenia własnej opinii. a chamstwa tolerować nie będę obojętnie czy jest to osoba, która na psach się nie zna czy szkoleniowiec pierwsza klasa.
  20. [B]Greven[/B] i czy ja, w którymkolwiek momencie kazałam Ci zmieniać Twoje metody wychowawcze w stosunku do Twojego psa:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  21. weterynarz dziś poleciła mi Orozyme żel dentystyczny. Ponoć jest to nowość na rynku i nawet rozpuszcza istniejącą płytkę nazębną. [url=http://www.animalglob.pl/product_info.php?manufacturers_id=89&products_id=1506]Internetowy Sklep Zoologiczny AnimalGlob: Orozyme Collagen Strips M - płatki do żucia dla psów[/url] - tu znalazłam dokładny opis. czy ktoś to stosował- czy faktycznie usuwa istniejący kamień? jeśli nikt nie stosował to będę zdawać relację i powiem Wam czy polecam:evil_lol:
  22. [B]Greven[/B] nie rozumiem skąd ten atak- to już własnego zdania nie można wypowiedzieć? owszem były przeprowadzane badania genetyczne dotyczące cech takich jak agresja czy lękliwość. szczenięta teoretycznie charakter dziedziczą po matce w 50% i ojcu w 50%, ale już od początku swojego życia są pod działaniem matki i charakter oraz zachowania szczeniąt w dużej mierze uzależnione są od niej. Do 8 tygodnia życia rola matki jest ogromna a wpływ jej zachowania ma znacznie większy wpływ niż geny. O pewnych cechach dziedziczonych możemy rozmawiać; ale na cechy charakteru i zachowanie mają nie tylko wpływ geny ale i środowisko. I to właśnie oddziaływanie środowiska w większej mierze je kształtuje.Każde zachowanie zwierząt jest uwarunkowane zarówno genotypem jak i czynnikami środowiska.I nie wmówisz mi, że psy dobrze wychowywane są lękliwe bo geny! a może wg Ciebie alkoholizm też się dziedziczy? możliwe, że źle określiłam ( w dużym skrócie myślowym, że lękliwości się nie dziedziczy ale nie chciałam się rozpisywać:oops: a o genetyce wiem sporo bo z wykształcenia jestem genetykiem:diabloti: jeśli chcesz wysłać do mnie swojego psa proszę bardzo- na pewno zajdzie u mnie ciepłe miejsce pod kołderką i dobre jedzonko. Ciebie też zapraszam na mały kurs tolerancji do siebie:cool3: jeśli ktoś zadaje pytanie o porady- to nie rozumiem dlaczego je negujesz? ja nie tworze ,,swoich teorii,,, owszem dzielę się własnymi doświadczeniami, wiedzą z książek i uczelni ( pojawiły mi się na studiach np. takie przedmioty jak etiologia zwierząt)- można z nich korzystać lub nie. wiadomo że jest wiele szkół szkolenia psów. moje rady nie zaszkodzą a jeżeli pomogą to ędę bardzo zadowolona. i widzę, że nie warto wypowiadać się na wątkach bo od razu jest atak:mad: zresztą ja radze koledze i jeżeli on ma jakieś obiekcje może to napisać. jeżeli założysz swój wątek i doradzę Ci coś co Tobie się nie spodoba możesz komentować- nie ma sprawy. i widzę, że popularne staję się zamiast doradzać - atakować:shake: [B]Greven [/B]jak możesz komuś radzić w sprawie agresji psów jak nie umiesz zapanować nad własnymi emocjami?:diabloti:
  23. lękliwość nie jest dziedziczona. najczęściej wynika z faktu złej resocjalizacji w wieku szczenięcym i błędów hodowcy lub pseudohodowcy. psy w niektórych hodowlach nie maja odpowiedniego kontaktu z ludźmi i innymi psami i to w tygodniach życia kiedy tego najbardziej potrzebują. czasem takie błędy z wieku szczenięcego zbierają swoje żniwo gdy pies jest starszy. ponadto uważam ( może znów trochę ,,zajedzie,, teorią dominacji:oops:), że pies który wie kto jest jego panem, ufający właścicielowi i czujący, że właściciel poradzi w każdej sytuacji ( tzn. jest opanowany, podejmuje decyzje, zapewnia jedzenie) to pies, u którego nie ma strachu, lękliwości - to pies szczęśliwy.
  24. jaki jest stosunek psów w stosunku do Ciebie i innych domowników? Jeżeli psy wiedzą że Ty rządzisz ( broń Boże nie chodzi mi o teorię dominacji;)) i Ty decydujesz jakie są relacje w rodzinie szybciej nauczą się, że to jak zachowują się w stosunku do siebie Tobie nie odpowiada.Pytanie po co wrzask? Ja się przyznam, ze jak moje zaczynały pokazywać na siebie ząbki; starsza warczała a młodsza zbyt nachalnie ją zaczepiała wydzierałam się na cało gardło ,,NIE..NIE WOLNO,, i głośno klaskałam. I psy nauczyły się. Od tamtej pory jak słyszę warkot wystarczy ,że klasnę w ręce. W moim domu klaśnięcie oznacza ,,nie wolno,, i zauważyłam, że w innych sytuacjach również zaczęło skutkować. Kolczatka i szarpanie za nią - tym nic nie wskórasz. Jak już inne osoby Ci pisały spowoduje to tylko dodatkową agresję. Poza tym jeżeli masz możliwość po każdym ,,spięciu,, zamykałabym psy na 5-10 minut w osobnych pomieszczeniach żeby się wyciszyły i wiedziały, że zrobiły źle. Po pewnym czasie jeśli zrozumieją, że ich wzajemne negatywne stosunki powodują karę-Twoją obojętność, lekceważenie, zamknięcie w innym pokoju możesz spróbować wspólnych spacerów. Wspólne spacery tylko w dwie osoby-każdy trzyma osobno jednego są-spacery na neutralnym gruncie. Jeżeli masz obawy załóż obu psom kagańce / materiałowe bo metalowe mogą spowodować więcej szkody niż pożytku/.jeżeli któryś pies zacznie okazywać agresję- natychmiast wraca do domu. Wtedy zrozumie że atak na kolegę=koniec spaceru. No i stosunku do psów proponuję ograniczone zaufanie w ich kontaktach-nie zostawiaj ich razem samych w domu, wszelkie kontakty nadzoruj lub na jakiś czas ogranicz. czasem odseparowanie pomaga a ponowne ,,spotkanie,, psów może już być spokojniejsze ( zauważyłam u moich , że po powrocie z jednym z psów ich relacje się poprawiały). U mnie zadziałały wspólne zabawy na ogrodzie. Wprawdzie mała jest na kwarantannie po ostatnim szczepieniu więc spacery odpadają ale pozwalałam im parę minut pobiegać na ogrodzie. Również dużo zabawek i gryzaków w moim przypadku zdziałały cuda- rozładowało napięcie i zapewniło zajęcie-przestały się zaczepiać i zajęły obgryzaniem.U Ciebie tego póki co nie polecam / żeby w jednym pomieszczeniu dać psom kostki do obgryzania/ ale jeśli dasz im w dwóch osobnych pokojach pozwoli to rozładować ich napięcie / wiadomo gryzienie, rzucie, lizanie dla psa=relaks/. No i tak jak pisano Tobie wcześniej; dużo ruchu spacerów i to dla obu psów. każdy z nich powinien mieć minimum godzinę spaceru dziennie i Twojego zainteresowania dla siebie. jeżeli jednak uważasz że sytuacja może faktycznie być krwawa i tak jak piszesz pies biega z drugim w pysku- nie czekałabym z behawiorystą czy dobrym szkoleniowcem. tym bardziej, że uważam że każdego psa czy mały czy duży, kundelek czy rasowy należy uczuć pewnych zasad i szkolić. ja w przypadku jednego psa sobie trochę pobłażałam i mimo że on ma raptem 5 kg żałuję tego i staram się naprawić swoje błędy wychowawcze-tym bardziej, ze pies uczy się w każdym wieku. a z agresją nie a żartów. pies musi wiedzieć, że nie wolno atakować ludzi i zwierząt.
×
×
  • Create New...