marta23t
Members-
Posts
2204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marta23t
-
Sonia, młoda trikolorka - pojechała do nowego domu.
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
to najwidoczniej Panowie na budowie dobrze ja podtuczyli:evil_lol: -
Misza, już niemłody i taki zwykły - pojechał do swego domu!
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Goga śliczny jest a wieku nie widać...zresztą co to 7 lat...szczęśliwa 7 mam nadzieję dla niego:oops: -
Sonia, młoda trikolorka - pojechała do nowego domu.
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[SIZE=1]a wet ją widział..ona mi na ciężarną wygląda[/SIZE] -
Sonia, młoda trikolorka - pojechała do nowego domu.
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
podobna do Kaji. pewnie szybko znajdzie domek:loveu: -
Kumpel - śliczny kudłatek - pojechał do domu.
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
oj Kumpel, Kumpel..to Ci się uciekać zachciało..domek pilnujący i odpowiedzialny potrzebny! -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Wszystkim wspierającym wątek i wszystkim naszym bidom szczęśliwego Nowego Roku życzę! -
Chefrenek - dziękuję:loveu:
-
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
marta23t replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
ona jest zadbana i wygląda na grzywacza:crazyeye: długo jest w schronisku? może jej ktoś szuka? wiadomo jak tam trafiła? -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Gosiu wiadomo , że hotelik to spore koszta. Dlatego przyłączam się do apelu o wsparcie dla Gringa! Każda złotówka się liczy. Przypominam że 1 dzień to 20 zł. Więc prosimy o wsparcie!! Gosiu daj znać co u piechów jak Darek wróci:loveu: -
Spaniel Koko - już za TM. Żegnaj piesku!
marta23t replied to supergoga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koko nikt oprócz Asi do Ciebie nie zagląda. zostałeś sam.zapomniany...bez poznania i bez szansy na domek:shake: może jakaś dobra dusza z behawioralna smykałką zabrałaby pieska do siebie i nad nim popracowała? -
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No faktycznie to było na drugi dzień po schronie-od tego czasu mogło się dużo zmienić:roll: jeśli znajdzie się dom z drugim psem do Karina ma możliwość sprawdzenia jak on z innymi psami zawsze można też psy poznać wcześniej i sprawdzić. z drugiej strony to końca nie wiadomo-więc lepiej pisać tak jak jest niż po tygodniu go z nowego domu odbierać:oops: może jakieś nowe bazarki na Gringa zrobić? Postaram się poszukać jakiś rzeczy-Wy też dziewczyny poszukajcie:lol: chociaż z drugiej strony to Renata już całą bibliotekę na Gringa wysprzedała:evil_lol: -
:mad: przeczytałam...dowiedzieć się kto to zrobił, i za girę wokół Polski przewieźć - po autostradzie 150 km/ h i uśpić - taki powinien być wyrok dla tego fra...a
-
[B]Ewa i Kokosek[/B] ciesze się że się dołączycie:lol: ja niestety od 5 stycznia 2 tygodnie kwarantanny:shake: więc jeszcze nie da rady..chyba, ze sama bez psa albo z moją anty ucząca malanką:evil_lol:
-
[B]karjo[/B] masz rację trochę dyscypliny się przyda wprowadzić. No i z tym łóżkiem zaczęłam Popi zganiać jak na małą warczy...zobaczymy czy poskutkuje:oops:
-
klatkę mam ale ,,zagospodarowaną,,- nie mogę rodzicom jej wynieść bo ślepotka potrzebuje. bez tej klatki moja mama nie byłaby w stanie nic zrobić bo ślepotka chodzi po domu, obija się o sprzęty albo wchodzi na piętro i może spaść. Więc musiałam kupić nową. zresztą tamta klatka to niski kojec - ścianki mają 60 cm a Popi z niego wyskakuje. Zresztą i tak na allegro zamówiłam wyższą 90 cm. Z łóżkiem nie chcę niczego zmienać - dopuściłam do tego ,że z nami śpi i tak niech zostanie. Nie mogę jej całego dotychczasowego życia do góry nogami przewrócić- nie tędy droga...zresztą to nie byłoby w porządku...maltańczyki to sa wrażliwe psy-wystarczy groźnie spojrzeć a dla nich to tragedia...nie mogę dopuścić, żeby Popi w pernamentnym stresie żyła..doszedł nowy pies to już dla niej jest wystarczająco nowa sytuacja. jeżeli do tego dojdą jeszcze rzeczy, które wcześnie nie mały miejsca zburze jej cały dotychczasowy tryb życia i spokój. wiadomo sytuacja się zmieniła i muszą zajść pewne zmiany ale musza one być stopniowe a nie z dnia na dzień i brutalnie.. a ze smakołykami o może faktycznie spóbuję ją zachęcić i troszke jej leniwe, rozpieszczone dupsko rozruszać:cool3: ,,ale ,, jakieś zawsze się pojawi..tego typu sprawy nie sa łatwe ani dla mnie ani dla psów:lol:
-
[B]an1a[/B] kojec już zamówiony na allegro:lol: jednak bez tego ani rusz. Z łóżka na zawołanie schodzi bez problemu.Małej Tosi na łózko nie biorę bo póki co to jedyne miejsce gdzie Popi może się ukryć jak mała namolnie ją goni i podgryza w zabawie. Chce żeby miała taki swój ,,azyl,, jak już nie mam możliwości stworzyć jej kąta do którego Tośka nie miałaby dostępu:shake: Rozpieszczona jest jak dziadowski bicz-mój błąd:shake: Teraz z zabaw to tylko buziaczki po brzuszku i ,,brzuszki-pierdziuszki,, i do tego mówienie słodkim głosikiem: ,,moja królewno,,:oops: I pysk się śmieje...A swoją drogą jak mówię ,,Królowa,, to ona reaguje:diabloti: Drugie imię ma:-o
-
No faktycznie muszę z Popi więcej wchodzić tyle, ze małą tak dewastuje, że mam problem żeby do łazienki iść:crazyeye: a na kanapę nie ma już rady-Popi nauczyła się i ciężko będzie po 2 latach spania psa w łóżku oduczać...:shake: ona jest dość kapryśna i takie sztuczki na jedzenie też olewa:shake: kupiłam jej kulę smakulę i wkładam przysmaki ale pobawiła się dwa dni i poszło w odstawkę..
-
a może to jakiś środek na lisy? bo rozsypują coś żeby ,,zaszczepić ,, na wściekliznę...skad wiadomo, że to trutka?
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
marta23t replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
i tak się kończy; nieprzemyślane, szybko i na wczoraj... o żuraw nr telefonu podała- chociaż już pewnie wyłączony lub zmieniony:mad: -
[B]Władczyni[/B] wodą z octem też myłam - ale niestety nic to nie daje:shake: Sikają nadal a siedzieć pół dnia w smrodku octu to ciężko...:evil_lol: Próbowałam ją męczyć ale ona niestety jest anty- sztuczkowa, zabawowa itd. dla niej zabawy są ,,bleee,, i ona nie uznaje zabawek, przeciągania itp. chciałam z nią spróbować freesby ale nie jestem raczej w stanie jej nakręcić:shake: z jej rozrywek to: gryzienie kości i leżenie na kanapie. No i biegać lubi po dworze ale niestety ostatnio mniej ma tego bo mała nie może wychodzić:shake: Liczę, że po tych szczepieniach jak Tośka zacznie na dwór wychodzić to się z Popi bardziej zintegrują się na spacerach...
-
Popi - maltanka wcześniej miała dobry kontakt z psami. W sumie wychowała się z dwoma innymi; też maltanką i beaglem.Z beaglem się uwielbiają i śpią przytulone. Z drugą maltanką wpierw miała dystans- ta druga ma kompletnie gdzieś psy, a w ostatnim miesiącu dwa razy Popi ją zaatakowała. Nasza druga maltanka to ślepa babcinka a Popi chyba poczuła siłę. Raz skoczyła na nią jak ślepotka na nią wpadła i dwa razy jak podeszła do kanapy. Ogólnie zauważyłam że Popi ma obsesję jak ona jest na górze czyli kanapie albo łóżku i pies podchodzi do niej z podłogi. Wtedy atakuje jak kobra z góry i łapie za pysk:-(. Nie wygląda to ciekawie..Mała wtedy tez tak dopadła. Zachowuje się czasami tak jakby nie rozumiała, że to szczeniak i chce się bawić. Jak mała np. popiskuje, kula się przed nią, kładzie łapki i podnosi zad do zabawy ona na nią patrz jakby pytała : o,, co ci kurde chodzi?,,. Przy miskach też warczy ale ja jak je karmie to stoję obok dopóki nie zjedzą i od razu chowam miski. Suche, która moja Popi miała zawsze w misce schowałam, żeby nie miały pretekstu. Wodę pija zgodnie z 1 miski mimo, że wystawiłam dwie. Ogólnie ja w sumie ich nie rozumiem:shake: Dziś np. Popi z małą spały przytulone, potem Popi pobiegła na łóżko i szczekała jak do zabawy i uciekała małej a jak ta podparła się łapami o tapczan znów było warczenie:shake: Później dała się małej cała oblizać - uszy i pysk miała a mokry ,a jak sąsiedzi podjechali pod dom pobiegła do okna i cofnęła się szczekając na małą żeby poszła z nią ujadać. No i poszły; stały w oknie kuper w kuper i jazgotały. Karmie je z ręki przysmakami łeb w łeb i jedzą z jednej ręki jednocześnie-nie ma wtedy kłótni. Dziś nawet leżały na jednym kocu i obgryzały kości.. Oczywiście cały czas je nadzoruje; jak widzę , że Popi siedzi na kanapie a mała podchodzi odciągam ją i daje jakąś zabawkę, żeby nie kusiła losu. Jak Popi na nią warczy reaguję; wystarczy, że jej powiem: ,,nie wolno,, i reaguje; patrzy wyrzutem i się obraża. Małą też gonię jak się za bardzo rezydentce naprzykrza. Nie wiem jak one jak zostają same..W sumie zdarzyło się do kilka razy; maksymalnie z 3 godziny mnie nie było. Jak wróciłam oczywiście całe mieszkanie zasikane a one siedziały razem w oknie:oops: Nie wiem czy Popi tak reaguje z zazdrości / jest z niej zazdrośnica i to bardzo/? Może ona tak tylko w moim towarzystwie się zachowuje, a jak zostają same jest spokój? Nie mam pojęcia... Podłogi rzeczywiście domestosem myję- w życiu bym nie sądziła, ze to potęguje sikanie:crazyeye: One robią to celowo bo czasem te kałuże to są kropelki wygląda tak, że robią żeby tylko nasikać:shake: Zresztą Popi zaczęła mi sikać notorycznie na łóżko i firanę:mad: Tym chyba demonstruje swoją złość i stres:shake:. Zresztą czasem jak na nią patrze jakaś taka smutna siedzi i patrzy, tak jakby miała żal o tego drugiego psa:oops: No i zauważyłam ,że w nocy wstaje i idzie patrzeć czy małą śpi / mała ma legowisko koło łóżka/ - zwiesza się głową w dół i patrzy... Niestety nasiliło się u niej lizanie łap no i jej słynne ,,zjeżdżanie,, / wchodzi pod kołdrę, przysuwa się do brzegu łóżka i zjeżdża w zwolnionym tempie w dół, tak że prawie łeb ma na podłodze, podciąga i znów:crazyeye: to samo..i tak godzinami..a wzrok ma przy tym jakby się zawieszała..a potem jeszcze chodzi wpatrzona w prześcieradło jak kameleon:shake:. Z tym zjeżdżaniem ,,walczę,, już od dawna-ale nie wiem czemu ona tak robi:shake: myślałam, że to coś na zasadzie choroby sierocej ale przecież jestem z nią...Jedna wetka kazała mi za każdym razem dać jej w dupę- ale nie stosuję wiem że to sposób żaden/. Zresztą i tak wetka nie wie czy ona tak ze stresu czy lubi się głaskać po brzuchu/... ale się rozpisałam:evil_lol: dziękuję Wam bardzo za porady i czekam na kolejne... a może o tym ,,zjeżdżaniu,, coś wiecie, spotkałyście się z czymś takim??
-
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
no z psami to różnie może być;Cobrę akceptuje ale suczkę Kariny pogonił i poddusił przy jedzeniu / więc wiadomo, że nie może być karmiony w towarzystwie-nawet damskim/. Z hukami nie wiadomo-można by Karinie się zapytać:razz: A masz kogoś zainteresowanego Gringiem?:evil_lol: