Bambino
Members-
Posts
1741 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bambino
-
Dzięki, że bierzecie mój tymczas pod uwagę. Myślę, że najlepiej byłoby ją przywieźć do mnie jak najszybciej a sterylkę zrobię u mojego weta, który od szukających domu chce tylko 100 zł. Jeżeli ta baba jest taka nieodpowiedzialna, to w zyciu nie dałabym jej psa, a już po sterylce, gdzie trzeba przecież pilnować ranki to już w ogóle. :mad: A gdzie ona w ogóle jest? Moja malinka pali 5,5 l/ 100 km, więc może mogłabym po nią trochę podjechać, ( a koszty transportu rozliczymy, jak coś Figa uzbiera ) tak jak przy Koli i Pepsi umówiłysmy się z dziewczyną koło Wrocławia. Inaczej będziemy miały jeszcze Klaudus do dożywiania :shake:
-
Kola zostanie Kolą, nawet chyba im nie przyszło do głowy, żeby było inaczej. W poniedziałek od razu p.Piotr pojechał z Kolinkiem do pani wet, żeby obejrzała rankę i założyła czip. Wetka stwierdziła, że Kola jest pięknie utrzymana i zdrowiuśka, ranka bardzo ładnie się goi. Założyła jeszcze nowy kaftanik Koli, bo stary poszarpała. Wszyscy Kolę wręcz uwielbiają i jak tylko się obudzi, zaraz wszyscy nad nią stoją i głaskają. Trochę się boi innych psów, ale myślę że to objaw stresu związanego ze sterylka, zmiany miejsca, czipowania. Będe co jakiś czas dzwonić, ale chcę tez być taka namolna. Co do kosztów, to wczoraj dostałam od Paulinken 125 zł. dla Pepsi na kolejny m-c i 43 zł. za transport Koli. Byłoby jeszcze do zwrotu 140 zł. za sterylkę i koszty 2 wyjazdów do weta ( na sterylkę i wizytę kontrolną ) .
-
Jestem na zaproszenie Tofikowej. Mam od niedzieli wolny tymczas domowy dla suni, niestety nie w ramach bdt ( swoich mam 6 i 1 na tymczasie). Ale gdyby były szanse na jakieś fundusze dla niej, choćby później, to spokojnie może do mnie przyjechać, nawet od razu. Wśród moich czterołapków szybko nadrobi lęki. A tak w ogóle to piękna sunia. Taka też trochę wyżełkowata. Też myslę, że babę utopić.:angryy:
-
Tak, zawiozłam wczoraj Kolinka do nowego domku. Czekali tam na nią z niecierpliwością. Jeszcze do środy musi chodzić w kubraczku po sterylce, ale w środę państwo pójdą do weta, choć ranka pięknie się goi. Umowę adopcyjną domek podpisał ze mną. Za miesiąc pojadę na wizytę poadopcyjną. Dzisiaj jeszcze zadzwonię, jak tam Kolinek zniósł 1 noc w swoim domku. Przez 1 tydzień urlop ma P. Piotr a potem tydzień urlopu ma żona p.Piotra. Poszliśmy na spacer wczoraj i do domu Kolinek wrócił już tylko z p.Piotrem. Tak zrobiliśmy, żeby Koli dom nie kojarzył się z tym, że ją tam zostawiłam. Jeśli natomiast chodzi o koszty transportu, to wizytę przedadopcyjną i poadopcyjną biorę na siebie ( chciałam sama widzieć, gdzie Kola będzie mieszkać), natomiast transport Koli do domu wczoraj to 140 km ( w obie strony), czyli ok. 40 zł. Poza tym, może mi ktoś podpowiedzieć jaka fundacja miała sponsorować sterylkę Koli ? Na sterylkę wydałam 140 zł.
-
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
Bambino replied to enia's topic in Już w nowym domu
Odwiedziłam watek w celach dt, ale widzę że sunia już domek ( dt) znalazła :loveu: -
Kola zestresowana? Nie, chyba widać na zdjęciach - sama wskakiwała na tapczan i fotel, poza tym obleciała se mieszkanko. Od wczoraj jest po sterylce. Wszystko przebiegło bez komplikacji. Została dzisiaj w domku a jutro jadę do weta na wizytę kontrolną. Kto mi podrzuci dane fundacji, która miała pokryć koszt sterylki? ( O tym była chyba mowa jakieś posty wczesniej )
-
No, dopiero teraz udało mi się dostać do netu. TAK, KOCHANE DOMEK DLA KOLI CZEKA Z WIELKĄ NIECIERPLIWOŚCIĄ. Dom jest w poznańskim bloku. Państwo mają 2 synów, z tego jeden mieszka z dziewczyną. Tak, że w domu jest mama, tata i 13 letni Szymek. Pojechałam z Kolą na wizytę przedadopcyjną w sobotę. Państwo wszystko o Koluni chcieli wiedzieć: co może jeść, jak często należy pójść do weta, jak się zachowuje. Już ze zdjęć w necie stwierdzili, że jest piękna i właśnie takiego psa im trzeba. Głównie tez chodziło o to, żeby Szymek nie miał strachu przed psem. Wszystko już w domu jest przygotowane dla Kolki: kołderka ( choć i tak Kola będzie na pewno tapczanikowa :evil_lol:), miseczka, zabawki. Resztę Pan Piotr skrzętnie notował w zeszycie, łącznie z adresem internetowym Krakvetu. poza tym w domku jest chomik, taki szary skoczek i rybki , o które bardzo się w domu dba. Poza tym Kolunia ma zapewnione codziennie świeże bułeczki :lol: ( Moja koleżanka zapytała, czy też nie można by jej adoptować, bo też lubi świeże bułeczki :cool3:) . Oczywiście przygotuję umowę adopcyjną i poinformowałam domek,że po miesiącu przyjadę na wizytę poadpcyjną. Poza tym powiedziałam też, że gdyby kiedykolwiek zmuszeni byli podjąć decyzję o oddaniu Koli ( ale myslę, że nigdy do tego nie dojdzie, ale w zyciu różnie bywa), to mają bez żadnego oporu dzwonić do mnie a ja ją zabiorę do siebie. KAŻDEMU PSU ŻYCZĘ CHOĆ W POŁOWIE TAK ZAANGAŻOWANEGO I KOCHAJĄCEGO DOMU. Dzisiaj jedziemy na sterylkę ( fakturę obiecała załatwić Budrysek), w czwartek na kontrolę a w niedzielę, jeśli nic nieprzewidzianego nie wyskoczy ( trzymać kciuki) wiozę Kolę do swojego własnego domku :multi: Pan Piotr wczoraj zadzwonił, żeby od razu po sterylce zadzwonić do niego i powiedzieć jak Kola się czuje. Zapytałam, choć tak naprawdę nie było trzeba - czy domek chce Kolę. Dostałam odpowiedź, że już jak w wojsku odliczają dni do przyjazdu Koli. Wklejam parę zdjęć z wizyty przedadopcyjnej [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=56b583cb89a0a993"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1311/56b583cb89a0a993m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://fotofotki.pl/viewer.php?file=hqq96k8gqdo17tr5buz6.jpg"][IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/hqq96k8gqdo17tr5buz6_thumb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://fotofotki.pl/viewer.php?file=hqq96k8gqdo17tr5buz6.jpg"][IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/hqq96k8gqdo17tr5buz6_thumb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://fotofotki.pl/viewer.php?file=q764sncq88l2j84wwkxk.jpg"][IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/q764sncq88l2j84wwkxk_thumb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://fotofotki.pl/viewer.php?file=frrtvaswprpodzkof5.jpg"][IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/frrtvaswprpodzkof5_thumb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://fotofotki.pl/viewer.php?file=bwxq9ahq378j66wgje.jpg"][IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/bwxq9ahq378j66wgje_thumb.jpg[/IMG][/URL] Wszędzie widać Kolinka na tapczanku i głaskający domek. Gdyby wszystko poszło ok, to mam jedno wolne damskie miejsce na dt ( niestety nie bdt)
-
dostałam zaproszenie od patsi, jak znajdę chwilkę zajrzę do was.
-
O TAAK !!!! Ja też mam wrocławskiego staruszka :diabloti:. Jak mu nie jest w smak, że ja jestem w kuchni, a on nie to dopóki by nie wyzionął ducha będzie siedział pod drzwiami i szczekał w najróżniejszy sposób. :angryy: Ale ja już się trochę uodparniam na jego fochy :evil_lol: Pozdrawiam wszystkich, którzy na stanie posiadają wrocławskie staruszki [quote name='Neris']Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że wrocławskie dziadki są wyjątkowe. Wyjątkowo rozpuszczone. Przykłady można mnożyć:)[/QUOTE]
-
Tak, wszystko się zgadza- Pepsi ma ok. 2,5 roku a Cola o rok mniej, choć Pepsi jest znacznie bardziej nieśmiała. Pobyt, tak jak napisała Akrum. Z portretowymi zdjęciami będzie problem, bo jak tylko wyciągam aparat, to Pepsi momentalnie się obraca do tyłu, zresztą widziałyście na zdjęciach, że Cola pozuje a Pepsi zawsze z boku.
-
Też trzymam kciuki za Sakusia !!
-
Kolinek zrobił się troszkę okrąglejszy, musiałam jej przesunąc o 1 oczko obrożę.:evil_lol: Nigdy chyba nie była wzięta na ręce, bo kilka dni temu ją właśnie wzięłam na ręce, to była cała sztywna. Ale teraz to tak skacze, żeby tylko choć raz ją wziąć na apa.:lol: Sylwester spędziły w domu z radyjkiem z chlebkiem z wątrobianką i sedalinem w żelu. Ale nabrudzone żadną miarą nie było, choć wiejskie chłopaki już od 15-tej miały sylwestra.:angryy::mad:
-
Kochani! Wstawiam obiecane Paulinken nowe zdjęcia Pepsi i Koli - ale, ale nie tylko...... Przedstawiam Wam cały mój zwierzyniec !!!!! [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8d92e151b6afe83c"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1279/8d92e151b6afe83cm.jpg[/IMG][/URL] Ta jasna, to Bambino a ten mały czarny zbójnik to Bubełek - diabełek ( i taki też ma charakterek :angryy:) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a9becd7719367408"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1231/a9becd7719367408m.jpg[/IMG][/URL] Kolunia odpoczywa z Bambino w salonie na narożniku i zielonym kocyku ;) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ea13ad84ba3729cb"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1280/ea13ad84ba3729cbm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ea6c1887d18d339e"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1288/ea6c1887d18d339em.jpg[/IMG][/URL] Na tym narożniku i zielonym kocyku jest nas czasem więcej !! ;) Bambino, Kola, Pepsi i Bubełek. Pepsi nie jest jak widać fanką zdjeć. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d2b74c29932ff7a4"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1268/d2b74c29932ff7a4m.jpg[/IMG][/URL] To znowu ja na tapczanku, a Pepsi to zawsze się wstydzi :eviltong: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e0c3f54a54b2986b"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1235/e0c3f54a54b2986bm.jpg[/IMG][/URL] Usiłowałam zrobić zdjęcie jak się bawi na podłodze Kola i Melba, ale najbardziej widać moją nogę. Te zielone oczka z tyłu to Bubełek :lol: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d91c81b05cfd04e4"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1279/d91c81b05cfd04e4m.jpg[/IMG][/URL] Poleżmy sobie - mięciutko jest :multi: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=da9e68578096a405"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1288/da9e68578096a405m.jpg[/IMG][/URL] Jedne się bawią a inne patrzą :crazyeye: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f18ea723418cdf97"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1280/f18ea723418cdf97m.jpg[/IMG][/URL] To znowu my na zielonym kocyku :lol: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fcdec53226e97c5a"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1235/fcdec53226e97c5am.jpg[/IMG][/URL] Tutaj ja w przedpokoju sobie siedzę i znowu pozuję do zdjęć :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1454ed145df47a28"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1279/1454ed145df47a28m.jpg[/IMG][/URL] Tu Grafit przy misce z wodą i leżance Miki [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c5e5dd92221cd164"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1279/c5e5dd92221cd164m.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcie trochę na szagę - ale tylko tak dało się zrobić, żeby widać było i Mikę i Melbę i Bambino, która się prezentuje na oparciu sofy. ( Zazwyczaj tam stoi i szczeka do suki sąsiada - Saby - na pewno same obraźliwe rzeczy :shake: ) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=47bde38bd1d9b216"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1280/47bde38bd1d9b216m.jpg[/IMG][/URL] I znowu jesteśmy w kuchni. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=78f41cf34f2e6a95"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1241/78f41cf34f2e6a95m.jpg[/IMG][/URL] Bajce strasznie trudno robiło się zdjęcia. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1634708465fda222"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1279/1634708465fda222m.jpg[/IMG][/URL] Żeby wyszło takie zdjęcie Bajki musiałam usiąść na sedesie :cool3: I to cały mój zwierzyniec - chata jeszcze nie nie ustrojona świątecznie, ale wszyscy Was świątecznie pozdrawiamy :tree1::x-mas::tree1:
-
[quote name='koss']W pełni się z Panią zgadzam ( tylko wrodzona kultura i szacunek do ortografii każe mi pisać Pani dużą literą) - [B]DOŚĆ TYCH KŁAMSTW!!!!!!!!!!!![/B] Pani, nie była właścicielem tej bidy(w pełni rozumiem Pani dystans , kto by się przyznawał ł do takiego cuchnącego, szkieleta)-Pani TYLKO mieszkała w domu na którego posesji miał swój hotel Hilton - ten psiak . Czyli to on był Pani właścicielem? ,a Pani TYLKO mieszkała. Wie Pani, co jest najsmutniejsze i najbardziej odrażające- [B]Pani arogancja i niezdolność do refleksj, i ta cholerna hipokryzja [/B]Za moment ma się spełnić Cud Bożego Narodzenia, będzie choinka, kolędy i wigilije życzenia, puste nakrycie dla potrzebujących,miłość, dobroć, życzliwość będą fruwały niczym ptaki, nad Waszymi głowami, będzie pasterka, [U]a [I]tuż obok ten kłębek cierpienia i bólu,z potwornym nowotworem, stary, chory, odrzucony, samotny[/I] . [/U]Tak by było- gdyby nie te odrażające baby, które w tym i każdym innym storzeniu - widzą istotę, żywą - czującą, a nie śmieć i odprysk tego świata. I jeszce jedno- według statystyki co, trzecia kobieta zachoruje na raka -ma Pani takie szanse( podobnie jak i ja) i co wtedy? czy okaże się, że ktoś obok Pani TYLKO mieszka i uzna, [I][B]iż ludzie na starość też łysieją i zapadają na różne choroby a walka z rakiem jest bez sensu, szczególnie u osoby, która nie jest już dzieckiem [/B][/I]. A Pani będzie mogła tylko pomarzyć, o takich ......babach, ludziach, którzy Pani pomogą . Wszystko do nas w zyciu wraca, w róznej formie, pomalutku ale ZAWSZE. W zyciu i na forum jestem ( z reguły) wyważona, nie rzucam ostrych sądów ot, tak -jak ulotki na wiatr, ale miałam 3 psy, które odeszły na nowotwór: 15-letniego, 12, letniego, i roczną -wiem dużo na ten temat.[/QUOTE] Koss, Boże - to jest clou tego, co mi się od dawna już ciśnie na usta.
-
Jestem na zaproszenie Temidy. Jeżeli ten pies dostawał 2 razy dziennie jedzenie-to moje 8 psów musiałoby już dawno odejść - brednie gł...ej baby. I patrzcie też dziwne- jak był tam gdzie był, to nie jadł bo tęsknił za zmarła panią - jak jest w lecznicy, to jakoś je. W życiu nie uwierzę, że pies, który jest mega głodny z tęsknoty nic nie zje. Jeden z pierwszych postów chyba Basi.Z o sponiewieranym Chrystusie w psim ciele jest .... , rozbeczałam się. Wszyscy w moim domu trzymamy kciuki za tego pięknego Reksia, który odnajduje niebo ( mamy tych kciuków 8x4+2 = 34 ). Coś oczywiście prześlę na konto podane przez Temidę.
-
Tak właśnie prosilam paulinken o wpis, bo komp stracił sterowniki czy cóś, ale teraz chwilę piszę w pracy. Małe to już nie takie małe. Cola to strasznie zaborcza zbójnica się zrobiła, pilnuje tapczanu na którym leży, chyba nawet przede mną, hi, hi. Ale jak groźnie spojrzę, to zaraz pokazuje brzuszek i maślane oczka do kochania. Ślicznie szczekają, jak chcą siusiu. Juz prawie nie pamiętam, jak to jest nasiusiane. Pozdrawiamy
-
Ode mnie 20 zł. Ja też mam sunię w domu, której od prawie roku nie mogę złapać ale ponieważ ma u mnie ds to się nie stresuję, w koncu kiedyś przyjdzie ten czas, że sama podejdzie. Poproszę o numer konta i życzę powodzenia w zbiórce.
-
Jeśli wet Akrum nie wystawia faktur, to faktycznie muszę pogadać z moim wetem, albo zapytać w Wolsztynie. tam mam najbliżej, ale cena może być wielkomiejska : ((. Jest jeszcze jeden wet w Grodzisku, którego chwalą - może tam będzie taniej. Dam znać. Kola się robi coraz bardziej rozbestwiona - trzeba ją trzymać krótko, bo inaczej próbuje mi i reszcie psów wejść na głowę. Pepsi natomiast znacznie skromniejsza, choć też wyszczekana. Uszko się goi. dziękuję za pieniądze dla Pepsi i Koli.
-
[quote name='Akrum']Bambino, czy Twój wet z Grodziska będzie mógł zejść troszkę z ceny za sterylkę, jeśli chodzi o bezdomniaki?[/QUOTE] Aga, a wasz wet już nie chce sterylkować? U niego było najtaniej. I nie jest problemem się umówić, a mój wet w Grodzisku sterylki robi tylko w piątki po uprzednim umówieniu rzecz jasna, bo musi wezwać do pomocy kolegę. Cena myślę nie będzie mniejsza niż 180-200 zł. za jednego psa. Poza tym byłam w czwartek u weta w Nowym Tomyślu z Pepsi, bo trzepie uszkami i tak na prawo wygina głowę. Wet stwierdził, że uszka ma czyste, ( choć dał mi w strzykawce jakieś tłuste mazidło, do wstrzykiwania w ucho co 3 dni) ale swego czasu " zbyt intensywnie" bawiły sie z Bajką i ma ranę na czubku ucha, która cały czas troszkę krwawi. Przemywam tę rankę wodą utlenioną ale ponieważ to się bardzo pomału goi a nic innego nie można zrobić, bo to takie nieopatrunkowe miejsce, ją ta gojąca się ranka swędzi, dlatego tak trzepie tymi uszkami. Kola pojechała jako towarzystwo. Za wizytę, mazidło w strzykawce i transport 2*30 km zapłaciłam w sumie 25 zł. Bardzo ładnie sygnalizują, że chcą siku - niestety bardzo głośnym szczekaniem : - (
-
Otis w DS. Matka zniknęła! KOLEJNY MIOT W DRODZE! POMOCY!!!
Bambino replied to Zośka74's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny kochane, nie chciałabym was pouczać, ale przy kiepskich finansach i tak kupujecie ryż luksusowo. Znacznie taniej jest przecież kupić ryż w kilogramowych paczkach. Wiem coś o tym ,bo codziennie mojej 8 gotuję albo kilo ryżu albo kaszy. Proporcja jest 1 (ryż ) do 2-2,5 ( wody), czyli np. 1 kubeczek ryżu -2 lub 2,5 kubeczki wody. A poza tym wszystko dobre z ryżu ucieka do wody która jest wylewana, a tak jest wchłaniana podczas gotowania. Zdrowia dla Otiska