-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zuzlikowa
-
[quote name='zuzlikowa'][B]czy mogę się dowiedzieć kto jest osobą decyzyjną u Szarika? [/B]Tu potrzebne jest błyskawiczne działanie![/QUOTE] przeklejam nadal informacje i apele z fejsa( jak rozumiem ponaglenia idą ze strony Fundacji BERNARDYN): "... zostal, ale na CITO potrzebny dom/hotel absolutnie NIE Z_ kojcem_ ze wzgledu na jego stan zdrowia: sztywnienie lap i zmiany skorne. ... To CUDOOWNY pies!!!!Moze go KTOS adoptuje, takim jaki jest, a ogrom cudownosci splynie tez na niego i bedzie zdrowy, na tyle ile ma lat!!" [B]Może warto równolegle: szukać miejsca w domu tymczasowym(odpowiadającego jego potrzebom) i zrobić wydarzenie na FB, szukające domu stałego?! [/B]
-
[quote name='zuzlikowa']Raz jeszcze podrzucam linka do strony wątku ogólnego "hospicjum", gdzie [B]padały propozycje ew. miejsc dla psiaków staruszków.[/B].. jest ich tam kilka... sprawdźcie, czy któraś nie jest odpowiednia... i bardzo Was proszę- nie zwlekajcie! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/223247-Hospicjum-Czarodziejki/page33"]http://www.dogomania.pl/threads/2232...dziejki/page33[/URL] ... wszystko w cytacie się zgadza... [B]i to ja sama usunęłam posta[/B]- przyczyny podałam wyżej. Ale to teraz nie istotne- najważniejsze szybkie działanie![/QUOTE] [B]czy mogę się dowiedzieć kto jest osobą decyzyjną u Szarika? [/B]Tu potrzebne jest błyskawiczne działanie!
-
Raz jeszcze podrzucam linka do strony wątku ogólnego "hospicjum", gdzie [B]padały propozycje ew. miejsc dla psiaków staruszków.[/B].. jest ich tam kilka... sprawdźcie, czy któraś nie jest odpowiednia... i bardzo Was proszę- nie zwlekajcie! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/223247-Hospicjum-Czarodziejki/page33"]http://www.dogomania.pl/threads/2232...dziejki/page33[/URL] ... wszystko w cytacie się zgadza... [B]i to ja sama usunęłam posta[/B]- przyczyny podałam wyżej. Ale to teraz nie istotne- najważniejsze szybkie działanie!
-
[B]Usunęłam cytowany post, bo nie byłam pewna,czy Szarik wymaga leczenia, czy też nie[/B]... zapytałam o to wprost i odpowiedź jest już jednoznaczna(cytuję): "NIE w kojcu, w domu, i leczenie ewentulane teraz: zmiany na skorze prawdopodobnie gronkowiec. Lapy mu przednie sztywnieja wiec i leczenie lap."
-
[quote name='anula42']witam serdecznie- widzę że "akcja" trwa nadal i jest bardzo zajadła- ja byłam osobiście u Czarodziejki wioząc tam Homerka (nawiasem mówiąc z hoteliku w Przebieczanach-wychudzonego i śmierdzącego a tak samo opłacałam jego pobyt ) i widziałam na własne oczy jak wspaniale te psiaki sie tam czują, jaką opieka są otoczone, i widząc potem Homerka jaki jest szczęśliwy u Niej wiem że zostawiając go w tym Czarodziejskim Raju podjęłam dobra decyzję, tak samo ma się rzecz z Szarikiem i innymi psiulami -więc może czasami warto się zastanowić i nie od razu rzucać oskarżeń i to bardzo poważnych tylko wysłuchac argumentów innych osób (czasami trzeba pozwolic psu odejść spokojnie chociaż tak trudno się z tym pogodzić) a z drugiej strony życzę każdemu z nas żeby miał tyle serca dla tych starutkich psiaków co Czarodziejka - i tylko tyle chciałam napisać i już więcej nie będę się na ten temat wypowiadać pozdrawiam i życzę trochę więcej [B]obiektywizmu[/B][/QUOTE] Obiektywizm wymaga FAKTÓW. Tu są bezsporne jedynie te,że zawiozłaś psa i zostawiłaś. Reszta to subiektywna ocena, nie mająca niczego wspólnego z obiektywizmem.
-
[quote name='Havanka']Kacperku, wiem, że Zuzlikowa prześwietliła domek na wylot, zanim Cie tam oddała. Dlatego jestem pewna, że będzie ci tam dobrze ! Poza tym widzę, że dobrała ci również odpowiedniego wzrostem kumpla do zabawy:diabloti: Powodzenia Kacperku !!! Bądź szczęśliwy !!![/QUOTE] Co tam kumpla... tych sobie na spacerkach znajdzie :)... panienkę dostojną i cudniastą znalazłam od razu! A wszystko sprawdzi i przetestuje... i wie, czy dla Kacperka bezpiecznie, czy nie. Budę nową także obejrzała dokładnie i choć do domku na kaloryferek wróciła, to jednak nie znegowała jej i przydatność ew. zauważyła. A że sobie damulka pobiegać lubi, to przecież o kondycję i sprawność zadbać musi, a w towarzystwie takiego bodyguarda, zawsze milej i bezpieczniej...
-
[quote name='Havanka']Kacperku, wiem, że Zuzlikowa prześwietliła domek na wylot, zanim Cie tam oddała. Dlatego jestem pewna, że będzie ci tam dobrze ! Poza tym widzę, że dobrała ci również odpowiedniego wzrostem kumpla do zabawy:diabloti: Powodzenia Kacperku !!! Bądź szczęśliwy !!![/QUOTE] Niestety Havanko... nigdy nie możemy byc niczego pewni... nigdy!Już tego nauczyłam się w ciagu swego życia. Wygląda wszystko bardzo dobrze: i w hoteliku, i w informacjach telefonicznych i w spełnieniu mojego marzenia: zdjątka tych dwóch cudności razem... nie mam daleko ,więc zaglądać mogę, ale nie chcę też ludziom z buciorami w życie włazić( nie mnie zaadoptowali)- życie sobie muszą układać po swojemu... Jestem gotowa na wszelką pomoc, Emiś także zaoferowała się doradzać... bardzo liczę na to,że będzie stale tak dobrze jak jest- podstawy ku temu bezwzglednie są!
-
[quote name='fioneczka']raczej tak ... na "wątku Czarodziejki" obecna była[/QUOTE] Chyba za późno doczytałam Twojego posta ... już chyba wszyscy śpią :( ...to spokojnej nocki... [B]Kacprutek bardzo dziękuje!!!![/B] Wam zawdzięcza,że znalazł ludzi, którzy są nim zachwyceni i to tak kompleksowo: wszystko w nim jest PIĘKNE!!! Dziękuję Wam bardzo!!!! Wasza determinacja dla niego oznacza już nie tylko życie, ale to co dla niego nie mniej cenne: JEGO WŁASNĄ RODZINĘ!!! Budrysku, Emiś...:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Emiś']Myślałam, że Zuzlikowa przybiegnie tu zaraz zdać relację, a tu cisza? :hmmmm: Już piszę, jak było. Zuzlikowa była na wizycie PA, jak wiecie, wypadła ona pozytywnie. Wczoraj Państwo przyjechali do mnie zobaczyć Kacperka na żywo i jeśli wszystko byłoby ok, to miałam prikaz podpisać papiery i psa zapakować w drogę do domu (Zuzlikowa nie mogła przyjechać). Państwo przyjechali prawie całą rodziną. Kacper najpierw ich obszczekał, a potem zaczął się przytulać, tarzać, brykać, zachęcać do zabawy, rozdawać buziaki. Rodzina wywarła na mnie pozytywne wrażenie, bardzo ładnie się wszyscy w stosunku do niego zachowywali, mały chłopiec również. Psiak się spodobał Państwu, Państwo psiakowi, tak więc zapakowaliśmy go o auta - sam grzecznie wsiadł, bez proszenia, podpisaliśmy umowę i obciążeni ogromem dobrych rad, przykazów i wskazówek - pojechali :) Zuzlikowa miała się dziś kontaktować jak tam aklimatyzacja przebiega. Mam nadzieję, że wszystko ok.[/QUOTE] Emiś... dziękuję!!! Wszystko jest w najlepszym porządku i chyba dlatego napięcie puściło i... latałam wszędzie, zawiedziona wcześniejszą ciszą i bojąc się zniechęcić i radość z sytuacji w domku stracić, na watek Kacprutka nie zajrzałam... bałam się, że nikt nie czeka na informacje. Tak się cieszę,że jednak się pomyliłam! Kacprytek jest bardzo grzecznym chłopakiem! Wszyscy sa nim zachwyceni, od dzieci po babcię... i uważają, nie tylko,że to najgrzeczniejszy, ale i najlepiej wyszkolony bernardyn: siada, [B]aportuje[/B], łapki podaje, chodzi koło nogi... pięknie się bawi... Dziś był u weterynarza, dostał drugą dawkę na odrobaczenie, szczepienie na wścieklicę za tydzień... ma kupiony kaganiec skórzany, bo na wyjazdy i wyprawy rodzinne, psiak jeździ także...i Emiś, trzymaj się- waży niespełna 50kg!!!(przysięgam nie wiem jakim cudem ten szkieletorek ma taka wagę, ale to nie możliwe by i w tej lecznicy waga była zepsuta!).
-
[quote name='Emiś']Zuzlikowa pewnie kleci kilometrowego posta, w którym poznacie szczegóły :evil_lol: więc ja napiszę krótko i treściwie - pojechał :p[/QUOTE] Niestety zuzlikowa nie płodziła:-(... ale za to przyleciała Was przekupić czymś cudnym... prezencikiem wymarzonym... PATRZCIE! [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/259/20120217162851.jpg/][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/7471/20120217162851.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Maleństwo z dzwoneczkiem, to półroczna koteczka- rezydentka domku... i dzisaiaj na podwórku było szaleństwo: biegał synek, biegała córka, biegało kocię i biegał Kacperek... dodaj biegał tata , biegała mama... i komplet by był, bo babcia z okna wygladała!
-
Kajko, to przekaż Winter,że Sakulcowi bezwzględnie każę wstawać... choć próbować powoli! Powiedz, że wiosna już blisko i trzeba ją koniecznie na 4 łapach przywitać... inaczej dla Onka, wstyd:evil_lol::cool3:. Może posłucha :lol: Tak trzymaj Sako... do góry chłopie... do góry! Onek to nie leń...
-
... notuję sobie także! Niestety powoli zbliżamy się do takiego momentu gdy będę musiała mieć wiedzę, by nie dopuścić do cierpień mojej malutkiej:(... ale w razie czego i tak pozwolę sobie pamiętać o Twoich doświadczeniach i podpytywać... ok?
-
Też jestem ciekawa zaleceń dr Sterny... takich codziennych, bo one wzbogacają doświadczenie, a przydaje sie ono wielu z nas bardzo . Jak ten psiura już jest "wysoki"... :)... bardzo się cieszę !
-
Acha i jeszcze pytanie o zachowanie Sako w czasie zabiegów, badań i rehabilitacji? A jak jest w domu w kontakcie z Winter? Są momenty gdy napięcie odpuszcza i jest spokojnie zaciekawiony otoczeniem?... nasłuchuje?... powarkuje? Jak reaguje na inne psiaki?
-
Kajko, ja trochę z innej strony... i przepraszam, bo nie moje doświadczenia tylko madrzejszych i doswiadczonych w opiece nad psiakami leżącymi, ale po rozmowie, myslę,że warto bym zwróciła uwage na te kilka aspektów, na które oni mnie wyczulili...a które teraz w opiece nad psiakiem w tym stanie moga nam nieco umykać, a byłyby bardzo przydatne... Najważniejsze wydaje się by zastosować dietę gastro: lekkostrawną, nie wysokobiałkową i dołożyć suplementy, które tłuszcz przemienią w masę mięśniową... czyli nie dopuścić do powstawania złogów kału w jelitach( psiak w takim stanie nie potrafi normalnie się wyprózniać, trzeba mu pomagać karmą i suplementując, może i olej dodając, by pozostałości łatwo przez jelito przechodziły). Jeśli dajemy jakieś kości, czy cokolwiek czym może się zająć, a bezwzględnie powinniśmy- onek pies pracujący i musi mieć nowe wrażenia dostarczane także, by się nie nudził i miał chęć do życia, to raczej nie stosujmy gnatów wieprzowych( tu z własnego doświadczenia wiem jak bardzo potrafia zatkać jelito i utrudnić wypróżnianie...aż do bólu psa), ale może jakieś gryzaki na wypróżnianie nie mające najmniejszego wpływu... I taka propozycja odnośnie skóry, którą warto może skonsultować z weterynarzami prowadzącymi, bo sprawdzona już w bardzo trudnych przypadkach...OZONELLA. Lek stosowany min. u pacjentów onkologicznych z odleżynami... lekko oleisty i poza działaniem leczniczym sensu stricte, mogący także uelastycznić skórę. Nie kontynuuję rozważań nt przyczyn stanu Sako... no chyba, że jako wskazówkę by podjąć działania odwrotne: usprawniać stawy i mięśnie oraz prowokować Sako do poruszania się( oczywiście to tylko i wyłącznie w zakresie wskazanym przez weterynarza!)... Wiem, że jest ogromnie wiele drobnych, ale pozytywnych zmian, które dają nadzieję i ja także łapię się ich za wszelką cenę, ale wiem też, że Sako nie może bezwładnie i bezwolnie leżęć. Dysplazja nie jest niczym lekkim dla dużego psa, ale informacja o kregosłupie nieco mnie przeraziła. Paskudna mieszanka: tak rozległe rany i konieczność postawienia na nogi psa odmięśnionego z urazem(schorzeniem?) kręgosłupa... paskudna. Sako... właściwie nie wiem psiaku, co Tobie mogłabym powiedzieć...:shake:... będę mocno trzymała kciuki.
-
Lecę na spacerek... miałas rację docho:loveu:- bardzo sie przyda, wiec jeszcze z doskoku tylko pytam: Są wieści od tego Pana?
-
Pilnie potrzebny inny DT a najlepiej DS- MA DOM
zuzlikowa replied to Tepes's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioneczka']tu artroflex kosztuje 145 zł + 12 koszt wysyłki kurierem czyli [url]http://vetlandia.pl/pl,product,233045,arthroflex,500,ml.html[/url] Kacperek dla którego robiłam bazarek dziś jedzie do domku ... jeśli faktycznie pojedzie to kwota bazarku zostanie przekazana na inne psiaki ... tak więc przekazana zostanie kwota dla Maxia na zakup leku[/QUOTE] Dotarłam tu dzięki bazarkowi fioneczki... i bardzo się cieszę! Jeśli nie za często będę zaglądać do Maxa, wybaczcie, ale zaznaczam sobie go w subskrypcjach i z radością będę wpadać, by choć obecnością wspomóc chłopaka i pokibicować mu... -
No i jesteśmy po wizycie przed adopcyjnej. :loveu: Byłam po południu i po niej długo rozmawiałyśmy z Emilka... zastanawiając się, co jest najistotniejsze dla Kacperka- poczekać tydzień i zaszczepić chłopaczka, a dom poprosić by przyjechał z dziećmi w ciagu dnia, czy też zdecydować się na przyjazd domku po Kacperka już jutro wieczorem i bez dzieci... Dzwonię do domu z decyzją.[B] Edit... już dawno zadzwoniłam, ale post dalej uzupełniam:oops: [/B]Podjęłyśmy decyzję, że jutro domek przyjeżdża po Kacperka... przekazałam masę przestróg odnośnie spotkania dzieci z Kacprutkiem (psiak jest bardzo przyjacielski do wszystkich ludzi, jednak w kontakcie z dziećmi konieczna jest wzmożona ostrożność rodziców... zawsze!)... i jutro wieczorem czekam niecierpliwie na informacje o tym jak Kacperek aklimatyzuje się w domu... Kacperek ma kupioną nową, ogromną budę z przedsionkiem... ale zamieszka teraz w domu, bo tego właśnie najbardziej potrzebuje jego osłabiony i wychudzony organizm i bardzo dziś liche futerko. Psiak jest nie wykastrowany i nie będzie kastrowany przez min. 2 miesiące... teraz musi odzyskać formę, masę mięśniową... odbudować odporność. Ale do poczatku... Domek jest w Czechowicach Dziedzicach... ma dwoje dzieci- oczatkujących uczniów... miał 11 lat bernardynkę z problemami skórnymi i odpornościowymi, jeszcze w bloku... dziś mieszkają w domu z terenem ogrodzonym z przodu pionowymi sztachetami, z 3 stron siatką( Kacperek nie ucieka i nie wykazuje zainteresowania wspinaniem się i podkopywaniem), teren nie specjalnie duży(ot, domek jednorodzinny w mieście) i wymagający spacerów z psiakiem:lol:...Kacperek ma też kupione nowe legowisko ponton i teraz zamieszka w domu... tak łatwiej będzie i dla organizmu psiaka, ale i dla jego psychiki i socjalizacji. Mało kiedy psiak będzie pozostawiany sam- w domu mieszka starsza Pani, która domem zawiaduje i opiekuje się dziećmi pod nieobecność rodziców. Kacperek jest odrobaczony( 2 dawkami) i odpchlony, ale jest nie zaszczepiony... zrobi to już domek... założy też książeczkę chłopaczkowi. Z Kacperkiem będzie mieszkała półroczna koteczka... W lecznicy Kacperek specjalnie się kociakami w kontenerkach nie interesował, ale uprzedziłam, by tu zachować szczególną ostrożność i podpowiedziałam jak ja moje beniaste do okazjonalnych spotkań z kotkami przygotowuję... Państwo mogli przyjechać po Kacperka , albo jutro po 19-ej, albo dopiero w przyszłym tygodniu( pracują w systemie 12 godzinnym i zgranie się razem oraz podjechanie do hoteliku w dzień i z dziećmi- a na tym mi zależało, umożliwiłby dopiero ten termin)... i tu była długa dyskusja: co teraz najpilniejsze i najważniejsze jest dla psiaka?... decyzję by domek przyjechał już jutro podjęłyśmy i dlatego, że Pani akurat będzie miała następny dzień wolny i będzie mogła poświęcić go wprowadzeniu Kacperka do domku... zapoznaniu z dziećmi... Domek po Kacperka przyjedzie do hoteliku jutro! Teraz dostosowuję umowę adopcyjną do obecnej sytuacji... umowa tymczasowego powierzenia pod opiekę Kacperka, która z chwilą zrealizowania dwóch warunków: pozytywnej wizyty po adopcyjnej i wykastrowaniu Kacperka, automatycznie zamieni się w umowę na czas nie określony.
-
Czy są choć maleńkie dowody na to, że chłopaczek ma szansę choć niepewnie stanąć na łapkach i choć z pomocą, poruszać się?