Magdalena
Members-
Posts
1894 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Magdalena
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
Magdalena replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Bingusiu, poszło dla Ciebie 100zł od Skarpety Kudłaczy -
100zł Heidi dostanie od Kudłaczy, proszę o numer konta na pw
-
..........................................
-
[quote name='Kłapoucha']jej,jeszcze raz bardzo dziękuję! jak mówiłam też mam parę fantów,mogę komuś dac albo zrobić foty i komus wyslac, bo regulamin bazarku nieco mnie przeraża i chetnie oddalabym pod opieke moje fanty na bazarek :) co do wyciągnięcia Daszy, czekam na wynik wizyty przedadopcyjnej (ma ją przeprowadzić Uria z dogo , po tym jak ją przeprowadzi da mi znać) i po pomyślnym wyniku bede ją wyciągać, sunia jest przeze mnie zarezerwowana,więc czeka na mnie. :)[/QUOTE] a może ten potencjalny dom stały, jeśli wypadnie pomyślnie, to dołoży się do zabiegu? Klapoucha, robiłam bazarki mogę Ci wyjaśnić czego nie ogarniasz i pomóc wystawić
-
DZIADEK z sosnowieckiego schroniska za TM
Magdalena replied to abra64's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='gosia2313']Plakatów jeszcze nie ma :( Super by było gdybyś mogła zrobić :) Zdjęcie weź z góry a tekst może trochę pozmieniam z 1 postu i wkleję, ok? ;>[/QUOTE] jasne, nie ma sprawy -
DZIADEK z sosnowieckiego schroniska za TM
Magdalena replied to abra64's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapisuje sie do dziadzia jeżeli nie ma jeszcze plakatu to moge zrobic projekt i porozsylac mailowo chetnym, czarno-bialy albo kolorowy, tylko musialabym dostac tekst -
Jeżeli chodzi o skarpetę kudłaczy to po prostu musimy zobaczyć jakiś dowód poniesionych kosztów (czyli krótko mówiąc dowód na to, że faktycznie ten zabieg został przeprowadzony - niestety nie każdy na dogo jest uczciwy, a nie chcemy wspomagać oszustów, tylko psiaki które na prawdę potrzebują pomocy). Pomoc ze skarpety kudłaczy jest w granicach 50-100zł, w zależności od tego jak wygląda sytuacja psiaka. czy to będzie faktura czy paragon, bez różnicy.
-
[quote name='blue.berry']razem ze znajoma zastanawiałyśmy sie nad tym kursem COAPE. na probe wykupiłysmy kurs Think Dog. [URL]http://www.coape.pl/think-dog.html[/URL] krótko i dosadnie - zmarnowane pieniądze!! 2 pierwsze "obszerne bloki tematyczne" okazały sie paroma kartkami wątpliwej wiedzy. tz może i jest to wiedza ale dla osoby która kompletnie nie wie nic w temacie. a ten kurs jest opisany jako dla średniozaawansowanych. "zadania do samodzielnego wykonania" są na poziomie wczesnego liceum. ogólnie - o wiele lepiej wydąć pieniądze na dobre książki. jeśli kurs COAPE reprezentuje ten sam poziom a właściwie jego brak jak kurst TD to w sumie szkoda gadać.[/QUOTE] tak samo jak koleżanka, nie polecam kursu coape (w moim przypadku jest to Study Dog), gdybym miała decydować się jeszcze raz i wiedziałabym jak to będzie wyglądać, na pewno bym się nie zdecydowała na ten kurs. przede wszystkim, to co mnie bardzo razi to sama organizacja kursu jest fatalna, materiały przychodzą nieterminowo (bardzo!), sprawdzanie prac nieterminowo, w materiałach aż roi sie od błędów ortograficznych, do tego stopnia, że utrudnia to czytanie (dodam jeszcze, że jako rok "powstania" tych materiałów widnieje rok 2009, a więc przez trzy lata nikt się nie pofatygował żeby te błędy poprawić). Początkowo materiały dochodziły do mnie pocztą w porozrywanej kopercie (a jeśli płacę taką cenę za kurs to chyba oczywiste jest, że oczekuje, że materiały dostanę w odpowiednim stanie), na moje pierwsze zgłoszenie mailowe w tej sprawie zero reakcji, sytuacja z kopertą się powtórzyła, wtedy juz zadzwoniłam i dopiero wtedy pojawiła się koperta bąbelkowa. jestem bardzo rozczarowana, jeśli ktoś się zastanawia- niestety odradzam.
-
[quote name='w deszczu rosnę'] [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/fd/he/bcf6/bayBCFSPbIKvD4AnDX.png[/IMG][/QUOTE] i ja się zapiszę, cudne to zdjęcie! i widzę, że do myślęcinka na spacery chłopczyk chodzi ;) moje też nie wiedziały co zrobić z kongiem pierwszego dnia, ale teraz jak tylko mam w ręku to się opędzić nie mogę na początku tylko jęzor wpychały do środka, dopiero potem się zorientowały, że można też pogryźć i sobie ułatwić w ten sposób "wydobycie"
-
Bakusiu co Ty byś zrobił bez cioci Moniki? ;)
-
ja stosowałam expot i póki co jestem zadowolona, można go kupić u lekarza weterynarii
-
nie dziwie się, ciągle o nim myśle jak on tam stał i podchodził do każdego... yh...
-
Filipku...
-
na pewno lepiej dla małej byłoby gdyby miała okazję pobyć trochę w nowym domu, niż przyjechać tam od razu po zabiegu sam zabieg to duży stres a do tego jeszcze stres związany ze zmianą otoczenia zawsze możesz zadzwonić do lekarza w dniu sterylizacji, czy pies dotarł na zabieg możesz też zabezpieczyć się odpowiednią adnotacją w umowie
-
czyżby malutka w tak ekspresowym czasie znalazła DS?
-
Filipku, ciągle siedzisz mi w głowie
-
[quote name='majqa'] Astaroth, podałaś konto Tanie i Magdalenie? A jeśli, doszła wpłata?[/QUOTE] ja odpowiem - dostałam konto i mam zapisane jak na wątku pojawią się rachunki to przeleję pieniążki
-
Dzien dobry Bakusiu, moja psina także przyjmuje arthrofos, te tabletki przyjmuje sieprzez 3m-ce,potem miesiąc przerwy wiec jesli Bakusiowi kończy się opakowanie to trzeba trochę odczekać opakowanie 90 tabletek kosztuje ok 35zł czy jest gdzieś mniejszy obrazek do banerka Bakusia? chciałam podkraść Kocurkowi, ale wyskakuje mi informacje, że za duży
-
[quote name='kora78']jesli pies jest u fryzjera psiego, ten ma specjalistyczne nozyczki. przeciecie koltuna takimi ostrymi, fryzjerskimi nozyczkami trwa 2 sek. zadnego szarpania przy tym nie ma. wiem, bo cielam psie koltuny nozyczkami biurowymi... i nozyczkami fryzjerskimi. roznica: niebo, a ziemia. po to jest fryzjer, ze musi miec sprzet i praktyke. to nie wolontariusz, ktory strzyze tym, co ma w domu :) nie jest zimno? no, ja z wlosami na 1cm bym na dwor teraz nie wyszla... brrr kubrak, nie jest idealnym rozwiazaniem. pies wymoczy w sniegu, w deszczu, zasika, ubloci i wtedy bedzie dodatkowo ziebil tylko. a pies nieprzyzwyczajony tez nie zniesie kubraka 24 na dobe. moze sicgnac po 3 minutach i nigdy nie miec go na sobie po zalozeniu dluzej. wiec ryzyko.[/QUOTE] od dwóch lat pracuje w salonie fryzjerskim dla psów, i gwarantuje Ci, że są kołtuny, których wycinanie, rozcinanie i rozfilcowywanie jest po prostu "niehumanitarne". Psa po przejsciach, nie ma sensu męczyć 5-cio godzinnym rozczesywaniem, które do przyjemnych nie należy. to nie opiekun się męczy, tylko pies. jeśli pies ma 90% ciała w filcu, a filc ma to do siebie że robi się przy samej skórze, to nie ważne jakim sprzetem dysponujesz - przecięcie kołtuna na dwie częsci to nie wszystko. a co do zimna - przychodzą do mnie ludzie, którzy wolą nie ścinać swojego psa na zimę, a tym psem jest np shih tzu nie czesane od 4 miesięcy, bo pani nie ma na to czasu, z filcami przy samej skóry, ale pani nie zetnie tych włosów, bo chce czekać do wiosny żeby pieskowi nie było zimno. A jak się te kołtuny rozgarnie, to pies ma czerwone plamy na ciele i odparzenia. Ale wg własciciela, to nie jest żaden problem, bo ważne żeby pies miał długie włosy, aby nie było mu zimno, nie ważne jak będą skołtunione. A grzebienia do samej wiosny do ręki oczywiście nie weźmie. takie jest moje zdanie, ale szanuje Twoje. nie widziałam tego psa z bliska i nie wiem w jakim jest stanie, więc nie będę się w tej sprawie wypowiadać, bo nie mam podstaw, tym bardziej że nie po weszłam na ten wątek. ja też życzę psu, żeby zostawiono mu sierść tak długą, jaką się da.
-
leni356 wrzuciła na wątek skarpety kudłaczy Diego, jako psiaka który prawdopodobnie będzie potrzebował naszego wsparcia finansowego. ale własnie zostałam poinformowana, że Ty - Barbel, i leila52 zobowiązałyście się sfinansować Diego (jeśli nie ma całej oferowanej przez dogomaniaków pomocy podsumowanej w pierwszym poście, to cięzko przeglądać każdy post i wyłapać co kto oferował na wątku) czy w takim razie dobrze rozumiem, że pieniążki nie są mu na razie potrzebne? jesli ma zapewnione zaplecze finansowe, to super! w takim razie mój błąd, nie doczytałam tego na wątku
-
wyciąć same kołtuny to wcale nie tak hop, czasem dla takiego psa lepiej po prostu zgolić wszystko na centymetr, niż męczyć go i szarpać, tym bardziej że do zabiegów pielęgnacyjnych podejrzewam nie miał go kto przyzwyczaić jeszcze nie jest tak strasznie zimno, a do stycznia trochę odrośnie Skarpeta Kudłaczy może wspomóc Diego, ale prosimy o wklejenie na wątek na pierwszą stronę paragonów/faktur/itp potwierdzających poniesione koszta (jak już będą). jak się pojawią to poproszę o pw albo poinformowanie o tym na wątku skarpety kudłaczy
-
zapisuję się do Filipka, miałam okazję spotkać go w poniedziałek siedział na parkingu i podchodził do każdego samochodu drapał się strasznie, pewnie zapchlony mogłabym mu kupić obrożę, ale czy da sobie założyć? i czy"właściciel" jej nie wyrzuci? może udałoby mu się kropelki na kark wylać? to jego aktualne zdjęcia: [IMG]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/PIC_0455.jpg[/IMG] [IMG]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/PIC_0454.jpg[/IMG] [IMG]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/PIC_0453.jpg[/IMG] [IMG]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/PIC_0452.jpg[/IMG]