Jump to content
Dogomania

stonka1125

Members
  • Posts

    5057
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stonka1125

  1. [quote name='piechcia15']zapłaciłam właśnie za cichą przystań Basika:) ciociu Aniu i nie krzycz na mnie więcej bo się zamknę w sobie :evil_lol: ja wrażliwa bardzo jestem :angel:[/QUOTE] Kasa doszła dzisiaj, ale w tytule przelewu napisałaś że za lipiec, a to moja droga Magdaleno było za czerwiec :)
  2. U Adelki ok, dalej się tymczasuje, z ogłoszeń zero odzewu :/
  3. No niestety Misza jest stary i mogą teraz takie niespodzianki się pojawiać, no lepiej nie będzie niestety...
  4. [COLOR=#ff0000][B][SIZE=5]ALARM!!!![/SIZE][/B][/COLOR] Jestem tu na prosbę zuzoliny, jest odcięta od netu! [SIZE=5][COLOR=#0000cd]GUSIA WRACA Z ADOPCJI!!!![/COLOR][/SIZE] Jeżeli ktos ma jakieś pomysły to podaje nr tel. Zuzy 661100252 Zuza ma mase fantów na ewentualny bazarek ale nie ma jak go zrobic, moze ktoś chętny????
  5. hahahaha zostałaś brutalnie pominięta, ale się upomniałaś widzę o swoje :):):)
  6. Trzymam kciuki za chłopaka, oby coś się wykluło...
  7. [quote name='zuzia_kuzik']A który kocurek jeszcze został?[/QUOTE] Jeden chłopczyk jest do wzięcia, bez znaczenia który, są identyczne nadal :/ No i mamusia.
  8. Mam juz nowe dane do faktury od Juldan Przygotuje nowe umowy na stowarzyszenie tak jak prosiła Juldan żeby Wam się w papierach psy zgadzały :) Wyślę do Pani Sekretarz :)
  9. Dropek właśnie wpakował sie pod tapczan i trzęsie sie jak osika, mamy mega burzę :(
  10. oj trzymamy, trzymamy, Dropcio potrzebuje własnego człowieka :)
  11. Dwójka juz w domku, dwie dziewczynki :) jedna zamieszkała w Krotoszynie, druga w Sremie, chłopiec jedzie po 15 lipca do Śremu, nadal zostaje jeden kocurek i Mami
  12. Pyskaty pieknie pozarastał, plecki juz sa całe zarośniete, zarastają uszy chociaz myslałam ze już nigdy nie zarosną , jeszcze najbardziej łysa jest część ogonka ale jak uszy zarastaja to ogon pewnie tez zarośnie. Dropek z pewnościa był wiejskim szwędaczem po pierwsze co robi po wyjściu z domu to dziki pęd i chęć ucieczki pod bramą na wiochę, nie byłoby to nawet problemem bo można go odwołac i nie ucieka w nieznane ale u nas wybiegałby prosto na ulicę a wiecie jak gnojki po wioskach lubią jeździć . Wychodzi więc na smyczy i jak nie moge go mieć na oku to jest podpiety do 15 metrowej treningówki, moze na niej dotrzec wszędzie a nawet wejść do domu. Jest wystrojony w nowa obróżkę z kosteczkami z diamencików wiec błyszczy jak zwykle :)
  13. [quote name='piescofajnyjest']jeszcze raz pytam o leki!!!! Vetmedin, cardiovet i furosemid U Pikolka ok, cały czas wrzucam nowe foty na fb, jest też Pikolo pochłaniajacy jogurcik :)
  14. [quote name='piechcia15'] dziś dostałam wyjątkowego maila w sprawie Basika o następującej treści: "Jeśli to aktualne to biorę go" :roll: ani dzień dobry ani pocałuj mnie w d.. ani podpisu. Dajemy go ?? :diabloti::evil_lol: będzie święty spokój :loveu:[/QUOTE] Uwielbiam takie akcje
  15. No ja raczej się nigdzie nie wybieram :/ Chociaż bez końca planuje dzień ucieczki i mam nadzieje że w końcu się spełni :)
  16. Trzy kociaki sa zarezerwowane :) Mam nadzieję że do czasu zorganizowania transportu nikt sie nie rozmyśli, czyli zostanie jeden kocurek i mamusia :)
  17. [quote name='piechcia15']nie mogę się napatrzeć na tego naszego Maryjana:) Aniu ile ja mam ci wysłać kasiurki za weta?bo był ostatnio.[/QUOTE] On w rzeczywistości wygląda ładniej, naprawdę :) Na razie nic nie płaciliśmy bo nie chcieli kasy, paliwo 9 zł.
  18. [quote name='Pyrdka']Spokojnie. Aniu,które leki się skończyły?[/QUOTE] Nic się nie skończyło jeszcze ale zbliża sie ta chwila :/ Dam znać na pewno parę dni wcześniej :) Jak zapomnę co mi sie ostatnio zdarza, to po prostu wyłożę kasę. Kupilismy psom taki basenik, te dwie muszelki dla dzieci takie , piaskownica jakby. nikt nie wlazł tylko Dropik przez pomyłkę i Piko sobie w nim usiadł i napił się wody. Reszta wyłącznie piła wodę z niego :)
  19. [quote name='Pyrdka']No trudno damy radę. Leki i pieluszki muszą być.Wyślemy kasę.[/QUOTE] Tak myslałam ze może jak jest nowe wydarzenie na fb to poprośmy ludzi o zakupy, czasami ktos woli kupić paczke pieluch niż przelac kasę, albo niech popytaja u swoich wetów może będą tańsze leki, kurcze no nie wiem ale chyba warto spróbować, zawsze to jakies zejście z kosztów.
  20. Na zachętę do obejrzenia albumu Maryjan wyszczerz (ż?)ony :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-59mx88M15-c/T_R8XsNn-AI/AAAAAAAAExc/LD9uJgvCuNo/s512/DSC04006.JPG[/IMG] reszta w albumie [URL]https://picasaweb.google.com/100720366837556242361/Basik11#[/URL]
  21. [quote name='Akrum'] Szczerze, to ja Wam powiem, że myślałam, że Piko pożyje z miesiąc po przyjeździe do Stonki i przyjdzie się nam z nim żegnać :roll: A tu proszę - dziarski chłopak z niego jest :lol:[/QUOTE] No wiesz co ;) Jak już tak całkiem kasy nie macie to Was jeszcze załamię :/ Kupiłam kolejna paczkę pieluszek, pierwsze kupił mój syn, drugie ma zasponsorowane od nas, niech mu będzie siurkowi :) Teraz kupiłam kolejne, jakąs mniejsza paczkę bo innych na wsi nie było za 11 zł z groszami. Może ktoś ma dojście do tańszych pieluch, my za paczkę płacimy 30zł może można kupić gdzieś taniej, chociaż i tak były te poprzednie kupowane w biedronce. No i najgorsze co może być to powoli widać dno w buteleczkach z lekami a z tego co pamiętam były bardzo drogie . Ja wiem jak cięzko zbiera się kasę ale u nas masa bezdomniaków na bdt a telefon milczy w sprawie adopcji i oszaleć można ...
  22. pół nocy był koszmar, ale akurat Maryjanek ma w nosie burzę :)
  23. To jego 34 kilo to chyba ten podszerstek :razz: Co drugi dzień go jedziemy furminatorem a i tak wygląda jak stare wilczysko zmieniające futro :crazyeye: Bardzo mnie kusi żeby go wypuszczać z kojca na całą noc, proszę bez paniki bo go nie wypuszczę ale myslę że byłby zadowolony :) On cały czas patroluje teren, spacerami jest średnio zainteresowany, szybko się męczy i człapiemy takie dwa zmęczone dziady do domu, jak dłużej połazimy to kuleje na tylne łapy, nieznacznie ale widać że go bolą. Jeżeli chodzi o kontakt z innymi psami to on jest przedziwny, wszystko jest ok dopóki Ori chce się z psem kontaktować, jak nie chce to nie i koniec. Ostatnio na spacerze wydurniał sie z płatką i zaczepiał ja do zabawy a po jakims czasie jak do niego podeszła to sie na nia rzucił, gdyby nie te jego zębiska starte to pewnie by jej zrobił krzywdę. Jak ściągnęłam smycz to usiadł od razu, pochylił łeb i mrużył oczy, pewnie nie raz ktoś mu przyłożył. Tez pewnie niejedno go w życiu spotkało bidoka. Obok niego w kojcach są dwa Colaki i pierwsze co Orek robi jak wychodzi to zagarnia łapa michę Cześka i wyżera mu to co zostawił :)
×
×
  • Create New...