Jump to content
Dogomania

funia

Members
  • Posts

    14694
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by funia

  1. Z tym sikaniem nie mam gwarancji .ze nie zrobiła ....Dzisiaj w nocy piszczała więc ja wypusciłam ,pobiegłą i za kilka chwil wróciła .WIęc myśle .ze musiała coś zrobić .Mocz nie oddawany zatruwa organizm i koniec .Wiec wierze w to ze siku zrobiła .Wierzę .ze lek antybiotyk na rane zrobi swoje . Cassi sterylizowana pózniej biega jak fryga a Muszka biedna skiśnieta .Ona też z powodu kołnierza taka jest ,gdy zostanie zdjety wróci jej wigor.Zaraz dam jej jesć ,zobaczymy czy ma apetyt ....
  2. Uspokoiła się i zasypia ....Ja też idę bo juz spadam z krzesła .Doba zbyt krótka na wszystko
  3. [B]Rozliczenie[/B] .Boks jest zarezerwowany i czy jest w nim pies czy stoi wolny opłata jest wnoszona .Czyli za miesiac wrzesień rozliczamy .na poczatku pazdziernika itd. Muszka przyjeta 27 września .Czyli za wrzesień płacimy 240 zł .( nie licze Efi była krótko ) .Wpłynęło 450 zł .Plus 60 zł ( zostało z Misi) .Mamy razem 510 zł . Sterylka 170 zł + 4 dojazdy do weta ( po 10 zł ) 210 zł + 240 zł Hotel =[B]450 zł .[/B] Zostaje więc na miesiąc pazdziernik 60 zł na górkę ( o ile nie dojdą kolejne koszty leczenia ) . Ale niestety Muszka będzie liczona nie po [B]8 zł[/B] tylko po[B] 10 zł[/B] doba gdyz waży 10 ,5 kg a tylko psy do 7 kg liczone sa po 8zł . Więc za pazdziernik do zapłaty bedzie 240 zł . Gdyby MUszka poszłą wczesniej do domu nim skończy się miesiac reszta dni policzona bedzie po stawce 8 zł za dni pozostałe .
  4. Niestety rana coś się gnoi ...Podobnie jak u Misi .Miałam jeszcze antybiotyk w proszku ( w konsultacji z Bianka0)którym posypałam ranę uprzednio ją przemywając i zabezpieczając plasterm .Muszka dostała szału ,miota się w kołnierzu waląc na oslep ( podejrzewam ,ze ja piecze albo szczypie po posypaniu ) .Znowu popiskuje tym razem głosniej . Jeszce jedna sprawa jej cipcia była tak zaklejona ( zjarzałam aby zobaczyć czy jest mokra ,czy siku zrobiła ) jakby scementowana ....Nigdy czegoś takiego nie widziałam .Rozlepiłam je to i przemyłam obrywając te zsechlizny i grom wie co to jeszcze było ....I tak sobie mysle ,ze lekarz nawet tam nie zajrzał .....Moze nie mogła przez to sikac ? Sterylka i usuwanie przepukliny to jednak zbyt wiele na raz ( to opinia lekarza ludzkiego ) więc moze to obciążyło ja zbyt mocno ? Boję się powikłań .Widze ze to nie koniec z leczeniem .....Chociaż ten lek od Bianki jest świetny Miśce obsuszył rane rewelacyjnie . Siedzi teraz i uspokoilła sie troszke .No nic bede czujna .:roll:
  5. DZwoniła wetka i azeby nie blokować Chetnych rezygnuje .Cassi jest szczekliwa ( bardzo ) i o tym ją uprzedziłam w rozmowie .A ona obawia się sąsiadów ,którzy z tego powodu otruli jej psa rok temu .Wiec po przemysleniu sprawy dla bezpieczeństwa suni musi zrezygnowac ....
  6. Boje się tego dnia kiedy takowy nadejdzie bo ta sunia jest przekochana ....Własnie wróciłam od psów .Toska dostała antybiotyk zawiniety podstepnie w kiełbaskę żywiecką .W pasztetowej wypluwała .Widać wie co lepsze .Co bedzie byle co jadła no nie ?
  7. Bianko miałaś mi przesłać wątek z panoramą ....
  8. Miała być wczoraj lub dzisiaj ,ale nikt nie dzwonił .....
  9. Zrobione .On to lubi i ja więc nie było problemów
  10. Wróciłam ....Uff.Wet stwierdził ,ze to bardzo wrazliwy pies na ból i dlatego moze to tak wyglądac .Dostała od bólu i antybiotyk .Od razu jest inna .Śpi spokojnie nie jęczy ani nie wierci sie .Musiało ją cholernie boleć .... Oprócz aborcji miała przecież usunieta przepuklinę ....Więc troszkę tego było jak na jedną sunię
  11. Jestem ,jestem .Dziadek w dobrej formie poleguje na słoneczku wiatr podnosi mu jedwabiste futro raz w jedną raz w druga strone .Ma powazanie u pań ,zwłaszcza tych młodszych . A co do Kory została skarcona i nie odstawia juz takich numerow .Ona jest bardzo czuła na słabszego osobnika ,chorego ,starego .Instynktownie to wyczuwa gdyby znalazła się sam na sam z jednym z wyzej opisanych to nie wiem czy odpusciłaby ....DZiadek jest szerszy niż dłużśzy .Jak wieczorem karmię psy to on drze się na cały budynek aby jemu dać pierwszemu .Wypuszczam go wtedy i asystuje mi cały czas ,lubi jak odkryję pojemnik wtedy je sobie jak na załączonym obrazku widać z głównego zbiornika:evil_lol:Ale niestey nie jest to dla niego dobre bo grubas z niego .Ale weż mu nie daj jak on tak prosi i w oczy patrzy ....:shake: Jeszcze Pańcio mu podrzuci smakołyka i tak jakoś wychodzi ta jego posturka :oops::oops::oops: Zostałą jeszce jedna faktura do zapłaty bieżąca .Wysłąłam za zwrotnym poświadczeniem odbioru co by mi Pan prezes nie mówił kolejny raz ,ze nie dostał mojego poleconego :roll: Nie wiem ,czy pisałam ale jak wysąłam sms z zapytaniem to dostałam odpowiedz z pięcioma wykrzyknikami:crazyeye:.
  12. A heniek ma wszystko (oprócz mnie i Tośki ) w nosie opala się na słońcu .Wycałowac go od was ?:cool3:
  13. u SUNI dobrze .Jest ruchliwa jakby nie miała zadnej operacji .Jedzenie musze najpierw postawic jak jej nie ma bo wytrąca z reki i wszystko wypada .Ma wilczy apetyt ,ale niestety musi dostawać regularnie i w nieduzych ilościach .Takie zalecenie weta .Wykupiłam jej syrop ,który dostaje 5ml dziennie na lepsze wypróznienie .Napiszę wieczorem nazwe i cenę tego specyfiku..Włsśnie w tej chwili lezy sobie na słoneczku i podsypia .Zdjęcie szwów na 10 dzień po zabiegu . Trzy dojazdy ( zawiezienie rano i odebranie wieczorem oraz na drugi dzień przeciwbólowy ) Razem 30 zł .
  14. Nie podoba mi się jednak coś .....Popiskuje tak na dłuzej i ten pisk jest taki przedłużony ,zaraz jadę do weta .Coś jest na rzeczy ,nie daj boze komplikacji
  15. Cassi dzisiaj była na wizycie (przecwbólowy i antybiotyk ).Młoda wetka jest chetna na adopcje Cassi ( pomagała przy jej sterylce )i jesli zgodzi sie mama to kto wie .... Dobrze sie ma ,apetyt wilczy .Ma ubranko i kołnierz bo rana bardzo ja niestety interesuje....
  16. zawsze po sterylizacji podaje psom tylko gotowane lub puszki .Moze tez cos popusciła a ja nie zauwazyłam bo siła rzeczy jak chodzi po dworze to nie jestem w stanie tylko na nia patrzeć . jej machanie ogona oznacza ,ze chyba jest nie najgorzej....;)
  17. Wczoraj Muszka bardzo cierpiała wiec pojechałam na przeciwbólowy .Kazał mi przyjechac w środę ,ale widziaalm ze cierpi więc to był priorytet . Nie widze aby załątwiła sie i to mnie martwi /Na siłe wyprowadzam ją na spacery bo wcale nie chce chodzić .Apetyt ma wiec w koncu musi coś zrobic .DZisiaj jest lepiej ,popiskuje ale to juz nie z bólu ona bardzo chce zeby ciągle z nia być i broń boze nie pozostawic samej .Bardzo podoba jej się mieszkanie w domu .Nadal jest ogromnie zainteresowana swoja rana zresztą tak jak i Cassi . Wieczorem zrobie dokłądne rozliczenie konta Muszki .
  18. no włąsnie słaby tu ruch .Koło 9 wioze Toske na USG . MA tam zostać jakis czas i pózniej si e ja zabierze do domku ( tzn.Hotelikowego domku) . Toska jest moja miloscia juz się z tym nie kryje ....Uwielbiam ja .Ona jest ...Nie no brakuje słów .JAk ja wczoraj dorwałam to tak wymietosiłam jej mordziaka ,ze juz uciekała odemnie .Gdyby nie to ,ze mam swojego pogłowia troche Tośka byłaby moja ... Ona tak pieknie juz potrafi domagac sie o przytulanie ,bawi sie z psami no i kocha Henia .Pcha sie do jego budy i z nim chadza chetniej po wybiegu .
  19. ta dogomania mnie wykończy ....Co sie dzije posty sie kasuja .Znikaja wątki .Napisłąm tyle i skasowało sie samo .Przepraszam ,al enie dam rady tego powtorzyc padam ze zmęczenia ... Cassi spi ....Jutro jedziemy na przecwbólowe \
  20. O nie ....Argo skacze jak psy na nielegalnych walkach .Ich spotkanie razem poza siatką mogłoby skończyć sie bardzo smutno ...Dla Fabianka oczywiście ...
  21. Muszka dzisiaj znacznie spokojniejsza .Jakoś pogodziłą się z obecnością kołnierza .I na razie z nim nie walczy .Martwie mnie tylko to ,ze nie sikała .Na spacer wychodzi na siłę i tez nic .....Pić nie chce .Jesć bardzo chętnie . Cycuchy nie mają mleka wiec moze obejdzie sie bez zatrzymywania laktacji .Grzecznie przysypia i pojękuje troszkę .Jutro jadymy do weta na zastrzyk od bólu . Jest całusnica przeokropna .Nie wiem czy Ewa gdzieś pisała Muszka była juz na wylocie, podejrzewam ze dlatego tak się kreciła w domu rano porod był na wyciągnmiecie ręki ...To były osttnie chwile .Dziękuje Bogu.ze nie musiałam usypiac małych i ich widzieć .Miała ich 5 .
  22. Obrósł w grube długie futro wygląda jak Yeti .Wygrzewa sie na ławeczce i domaga o pieszczoty . Jest prowokatorem pierwszej wody .Drugi wybieg został otwarty i biegają wszystkie jednocześnie .On zaczepia Argo i prowokuje zadymy .Za karę ( trzy razy pod rzad został zamkniety po kazdej akcji ) dzisiaj jakby mniej zaczepia .Moze skojarzył to z powrotem do boksu i mu szkoda .Woli być grzeczny .:diabloti: A za nim jak w dym cała reszta ...Poruta na 100 fajerek ,nawet siatke z nerwów szarpali .:-o Więc nasz Fabianek nie taki swietoszek ...:razz:
  23. Rozliczenie . Fabianek ma zapłacony hotel do 19 września .
  24. Luna czuje sie bardzi dobrze tylko ma OGROMNY ŻAL za kołnierz który jej założyliśmy ...Nie znosi go .Zrobiła się ważna jak krolowa angielska .Poszzcekuje na inne psy a szczeniaki gania i podgryza nadal . Kora to kobita z piekła rodem ( ale bardzo mądra ) jej trzeba domu z ogrodem i człowieka na wyłączność .Jest zazdrosnica wielką ale i całuśnicą kochaną .Jak się przytulam to całuje po uszach i twarzy ...I ma TAKI INTELIGENTNY WZROK .Jak potrzeba to i nogawkę poszarpie obcemu:evil_lol:
×
×
  • Create New...