Mam pytanie dotyczace suni z guzem z Zamoscia. NIe wiem jaka pomoc jest dla niej przwidzioana, ale ona nie moze sama siedziec w tym kojcu, gdzies na pustkowiu, bez opieki. Czy nie byloby mozliwosci umiescic ja choc na miesiac w hotelu, na czas leczenia i operacji ?
Jej stan jest powazny, a ona tam jest calkiem sama :( Jesli cos sie stanie, jak bedziemy sie z tym czuc ? Bo ja nie moger o niej ptrzestac myslec...