Jest mi cholernie smutno, bo to znaczy, ze wisi gdzies na łancuchu...
Ja rozmawiałam z Zofiją, ktora twierdzi, ze to schronisko nie usypia psów, a na pewno nie usypia zdrowych, nawet dzikich, czy niesocjalizowanych. Ale obawiam sie, ze Zofija tez moze nie wiedziec wszystkiego.
Czy da sie sprawdzic kiedy została adoptowana i gdzie ?