Jump to content
Dogomania

Grzecho

Members
  • Posts

    504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Grzecho

  1. A!!! To taka sprawiedliwość na wątku. Ja wiedziałem że z kobitami to zawsze na opak. Najpierw że przystojny a później spadaj z obiektywu!!! To ja się tu dla Negry sprężam a wy tak :mad:! A z drugiej strony co wy byście wszystkie razem bezemnie zrobiły? :diabloti: W zimie w sandałach byście chodziły!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  2. No to jedziemy do Wrocławia ( chyba juz 10 albo 11 raz - zawsze z psami ). Tak jak napisła Grazyna9915 po pracy ( około 14 ) pakujemy samochód i na autostrade. Lewy migacz i sekund 5 będziemy we Wrocławiu :evil_lol:
  3. No pewno że niech je. Teraz pewno na spacerku. Pewnie nowi własciciele niedługo bedą wiązali buty na stojąco :evil_lol:
  4. Z końcem tygodnia mamy dzwonić do Pana Tomka. Czekamy.
  5. Oj! Z Negry zrobi się ładny grubasek ;)
  6. Odsyłam Cię do postów które napisały osoby zainteresowane tą sprawą. Kilka stron wcześniej.
  7. [quote name='Seaside']To dopiero kilka dni.... :( Podobnie zachowują sie chorzy ludzie... cierpliwość i dobra opieka zdziałąją cuda! Wierzę w to bardzo bardzo baaaardzo!!! Rozmawiałem z Grazyna9915. Mówiła iż rozmawiała z Panem Tomkiem. Usłyszałem same złe rzeczy. Zdaję sobie sprawę iż może dojść do ostateczności. Starałem się Grazyne9915 pocieszyć że to dopiero kilka dni. Ale chwileczkę !!! Czytam wiadomość od Seaside - cierpliwość i dobra opieka. Dopiero teraz sobie uświadamiam co Grazyna9915 mi mówiła - MAX ZJADŁ KARMĘ Z RĘKI!!! :crazyeye: Co z tego że poźniej chciał ugryżć. Za kilka dni nie będzie chciał ugryżć a za jakiś czas poliże tą rękę. I to jest pierwsza dobra wiadomość. Tak trzymać!!! ;) Do cholery musimy w to wierzyć!!!
  8. Ależ ta Magda222 nas trzyma w niepewności. Są jakieś wieści z Ozimka?
  9. Chwileczkę! Magda222 zapomniał dodać ze jak wniosła Negre na 4 pietro to pani juz czekała na nas ze swoją sunią na korytarzu. Negra obwąchała sie z nową towarzyszką i puściłał długą do miski gdzie była karma. Wyżarła wszystko, tylko miska brzęczała :lol: Śmiesznie to wygladało :evil_lol: Potem było wdrapywanie się na fotel ( musielismy ja przeganiać bo cieczka ), no i wielkie głaskanie. Będzie dobrze. Przecież Negra to mądra psina.
  10. Najwazniejsze to nie panikować. Pan Tomek jest doświadcznym psiarzem i na pewno wie co ma zrobić. Oby tylko nie zagnieździło sie to za głęboko w psychice Maxa Ja widziałem tego pieska podczas podróży z Mysłowic do Cieszyna. Wydaje mi się że jego reakcja była związana z panicznym strachem. Mam nadzieje iż mam rację ...
  11. Aha! Jeszcze jedno! Nie ma beczenia!!!;)
  12. [quote name='magda222']Jesteśmy już z powrotem.Nie muszę chyba Wam mówić jak mi smutno :-( Jestem głupia bo powinnam się cieszyć,że Negrusia ma nowy dom i swoich ludzi.W drodze powrotnej nowa Pańcia Negry 2 razy dzwoniła,smsowała i wysłała mi 3 mmsy. Została wykąpana,ubrana w majtki i nakarmiona(podobno zeżarła już połowę zawartości lodówki :evil_lol:).Zaraz wrzucę fotki z nowego domu. No i zaproszę Olę i Wieśka na forum na wątek Negry :)[/quote] Pewnie że smutno. Najważniejsze jest iż wszystko się nam ułożyło: podróż spoko, nowy dom też spoko, surowica do Wanduli dowieziona ( może sie uda uratować kociaki ). Wydaje mi się że najważniejsze jest to że Negra ma wreszczie swoje spanie, swoich pana i panią ( ciekawe które z nich wygra rywalizację ), swoją michę no i zaraz pozna swoje podwórko. Będzie OK :lol:
  13. [quote name='tarisa']Wiem u kogo psiak był. Wiem jaki był i co starano się dla tego psa zrobić. i niech nikt mi nie pisze, że oni się nad Maxem znęcali albo to jest przez nich! Nieodpowiedzialna jest tylko 1 osoba- ta która dała psa z takimi dużymi problemami do adopcji. To jest chore, żeby dawać psa który jest agresywny i o nie mówić nowemu właścicielowi o tym. :roll: Natomiast ja wiem gdzie przebywał psiak na tymczasie przez 4 tygodnie, wiem kto wychodził z nim na spacery, wiem kto biegał z nim po lesie, wiem kto przyzwyczajał go do innych psów i do kociaków, wiem kto dawał mu jedzenie wkładajc przy tym rekę do miski. TO BYŁEM JA !!! Ares vel Max przebywał w moim domu. Nikt nie ma prawa zarzucić Grazynie9915 że nie powiedziała jaki to jest pies. Do tej pory pamietam iż dobitnie mówiła że ten pies nie nadaje sie do domu z dzieckiem, że potrafi powarczeć pilnując swego posłania i że jest to pies po przejściach. Na dodatek o psie wszystko wiedziała wolontariuszka z jednej organizacji która zajmowała sie adopcją Aresa vel Maksa. Grazyna9915 specjalnie pojechała dwa lata temu do Mysłowic z powodu szczekania, wytłumaczyć, pokazać. Niestety nic to nie pomogło. Piesek spał na kanapach, miska pełna jedzenia przez cały dzień, właściciel bawiąc się z pieskiem dawał mu ręke do gryzienia, na widok innego psa ściąganie na kolczatce. Gdzie tu sens i logika !?
  14. [quote name='magda222']Gdybyśmy nie wierzyli nie ratowalibyśmy go. Ale to co wczoraj zobaczyłam i przeżyłam to koszmar.Pies ma na maxa zwichrowaną psychikę.Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Strasznie mi go żal...:-( Magda222 ma całkowitą rację "Gdybyśmy nie wierzyli nie ratowalibyśmy go". Całą trójką pojechaliśmy do Mysłowic a później do Cieszyna. Wyobraźcie sobie iż Max potrafił z tej agrsji i strachu zerwać metalowe koluszko przy kolczatce a samo wyciąganie psa z samochodu przez pana Tomka trwało w potężnym deszczu prawie godzine. A przecież to jest piesek raczej mniejszej postury. Jak on sie biedak strasznie bał :placz: No dobra koniec marudzenia!!! Teraz trzeba głeboko wierzyć iż wszystko będzie OK i piesek pod okiem pana Tomka wyjdzie z tego doła :lol:
  15. [quote name='grazyna9915']Pixi transport mam tylko prawka nie mam.:evil_lol: Poproszę TZ będzie robił za kierowcę. Pixi i wszyscy inni, ogromne, ogromne dzięki (i tfu, tfu, żeby nie zapeszyć:evil_lol:) Ja Ci zaraz pokażę TZ !!!!! :diabloti: Ja już zęby i zdrowie zjadłem na psiakach o futrzakach nie mówiąc. Zapisłaem do waszej dogomani i aby pomagać w skrajnych przypadkach i nie tylko. Dzisiaj jedziemy do Mysłowic a potem do Cieszyna. Słyszałem iż moja rówieśnica jedzie z nami ! Hurrrrrrrrrra !!! ( Magda222 )
  16. Witam serdecznie! :lol: Przeglądałem wątek o Kubie i jak każdy wie skończyło się na nowym domku w Krakowie u moich starzyków. Na marginesie to ja jestem tym Grześkiem od grazyny9915. Kuba jest w Krakowie od 1,5 roku i pojawił się nowy, poważny problem. Kuba zaczął od dłuższego czas donośnie szczekać jak ktoś zadzwoni domofonem lub zapuka do drzwi. Szczeka również gdy ktoś przechodzi po klatce schodowej. Moi rodzice nie maja doświadczenia w takich psich sprawach a ja też nie chce doradzać czegoś na szybko żeby nie popełnić błędu. Moja mama zastosowała metodę karania za szczekanie ( ale szczekanie jak ktoś puka ), mianowicie bierze go za obrożę i zaprowadza na 10 min do innego pokoju. Potem go wypuszcza i Kuba posłusznie idzie na swoje posłanie i spokojnie leży. Do nastepnego pukania. Dzisiaj również po kolejnej akcji moja mama chciała go zabrać do pokoju ale Kuba pokazał zęby więc mój ojciec chciał ją wyręczyć no i Kuba go ugryzł w rękę ( pragnę nadmienić iż mój ojciec podczas szczekania Kuby irytuje się i zachowuje sie bardzo głośno - tu chyba jest pierwsze rozwiazanie sprawy). Jeszcze raz nadmieniam iż Kuba jest w Krakowie dość długi okres czasu i nie było z nim problemów. Nieraz jak jestem w Krakowie to obserwuje jak Kuba obskakuje moich rodziców jak przychodzą do domu lub gdy mój ojciec bierze obrożę do ręki to w momencie jest pod drzwiami i skacze z radości. Rozmawiałem również z moją Grażyną ( ona ma dużo doswiadzcenia i dużo wiadomości ). Jej rady przekazałem moim starzykom i zobaczymy co będzie dalej. Jeżeli ktoś sie spotkał z podobnym problemem i wie co robić lub ma jakiś pomysł to będe wdzięczny. pozdrawiam
  17. [quote name='magda222']UWAGA!Małżeństwo z okolic Opola pyta o Negrę.Wypatrzyli ją na allegro.Są zainteresowani adopcją.Wydają się fajni i w porządku ale... Jezusicku,ja panikuję!!! Nie wiem co zrobić?![/quote] Spoko! Najgorszy jest ten pierwszy raz. My coś wiemy jak ciężko wydaje się psa czy kociaka w szczególności jak sie na niego chucha i dmucha. Na marginesie to każde wydawanie gadziny jest ciężkie. To jedno ! Drugie , to zawsze sobie tłumaczę iż taka nasza rola i taka robota. Ktoś to musi robić. Co robić? Dokładnie sprawdzić ludzi, pogadać konkretnie i zapytać czy przypadkiem nie bywają w Tychach, przejazdem, przypadkiem ( Opole nie tak daleczko ). Może niech przyjadą jak mogą. Zobaczą Negrę, pospacerują i będziesz więcej wiedziała. Pozdrawiam
  18. [quote name='Belula']Pomoc pomocą, ale o co chodzi z tymi TIPSAMI?? Dla Negruni??? Do zdjęcia?? :evil_lol:[/quote] Dokładnie dla Negruni! Jest to hasło młodzieży z dogomani gdzie byliśmy w sierpniu na zlocie w Sierakowie. Jak młodzież była zadowolona :diabloti: to hasło obowiązywało. Wczoraj byliśmy na spacerku wieczornym z Negrą, Żako vel Ceryl i z taką jeszcze jedną sunią. Podczas spacerku dołączył się do nas buldog francuski ( wskakiwał na kolana - bestia jedna ) i Żako vel Cyryl sie chyba wystraszył bo wymsknął się ze smyczy i uciekł do lecznicy ( jaki mądry piesek ). Trochę starałem się uczyć chodzić Negre na smyczy. Ciężko, trochę sie jeszcze boi i strasznie ciągnie do lecznicy. Najważniejsze to próbować.
  19. [quote name='magda222']Dzięki :loveu: A przepraszam : [B]JAKIE TIPSY ???!!![/B][/quote] A to musisz zapytać sie Grażyny albo Mady. Dziewczyny Ci napewno wytłumaczą :lol:
  20. [quote name='magda222']Dzień dobry Negrusiu :loveu: Narazie wirualnie ale za pół godziny zobaczymy się i pójdziemy na spacerek :)[/quote] Jakie to romantyczne!!! :loveu: Mamusia przyjdzie po Negrusie na spacerek a wieczorem przyjdzie Ciocia z Wujkiem :lol:
  21. [quote name='Belula']Negrusia poszła na spacerek?? Mam nadzieję, że u Was piękna pogoda. Taka jak teraz u nas, słoneczko 100 procent! Fajne zdjęcia się robi, jak tak słonecznie jest :cool3: A może jakiś portret jesienny??? Co? Dziewczyny! Dusze romantyczne... :)[/quote] Belula dobrze mówi!!! Dzisiaj znów idę z Grażyną na spacerek z Negrą i z tym małym potworem a pogoda jest wspaniała - mało jesienna. Dziewczyny, dusze romantyczne! Uła, uła! W góre tipsy!!! :lol:
  22. [quote name='Mada:)']Negrusia to wspaniała suczka! :loveu: Śliczna i kochana!![/quote] No teraz gdy Mada dołączyła do grupy pod silnym wezwaniem to temat poleci jak z bicza. Ja już szykuję auto do transportu Negry do ... Witamy Madzialenkę!!! :multi:
  23. [quote name='grazyna9915']:turn-l:Ciekawe z czyjej ręki!:roflt: Co za twardziela udajesz, przecież go nie dotknąłeś nawet.:evil_lol:[/quote] U weta besti nie dotknąłem ale na spacerku jeden raz z mojej reki zjadł ziarenko karmy !!! :multi: [quote name='grazyna9915']Już to widzę!:roflt:Następnym razem będziesz ty go prowadził na smyczy?:diabloti: Odważysz się? :cool3:[/quote] Oczywiscie że sie odważę. Mam motywację bo Madzia ma zakład pracy blisko i gdyby mnie potwór ugryzł to zawsze można się zdezynfekować. :evil_lol: [quote name='grazyna9915']A psiak jest do opanowania i naprawdę kochany, tyle że wystraszony.[/quote] Pewnie że jest do opanowania.
  24. [quote name='kaja555']z tym potworem to nieżle radziła sobie moja kotka Frajda (cała syczała i prychała na niego), ale wczoraj pojechała do nowego domu! A Negra dalej bez domu! [SIZE=1]teraz przynajmniej jedzenia nikt jej nie będzie z miski wyjadywać...[/SIZE][/quote] Negra też dom znajdzie. Spoko jak mówi Madzia.
  25. [quote name='kaja555']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Z czego było ha !!! Z tego że mnie bestia chciał ugryźć. Przecież to potwór. Chociaż smakołykiem dało sie go przekupić. A tak na marginesie to Negra ma trochę pozytywnej siły. Dobrze że smycz ma mocną i bo by mi w ręce została. Wydaje mi sie że ona potrzebuje dużego wybiegania się po lesie ale na to też przyjdzie czas. A z tym potworem to ja sobie poradzę !!! :diabloti::diabloti::diabloti: Pozdrawiam :)
×
×
  • Create New...