Jump to content
Dogomania

Grzecho

Members
  • Posts

    504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Grzecho

  1. Jest mi przykro ale nie było innej możliwości. To była męczarnia dla wszystkich a w szczególnosci dla Maxa... chyba... On nie miał żadnej szansy na spokojne i godne psie życie. Dziękuje wszystkim za wsparcie. Dobrze że są ludzie na świecie którzy przejmują się losem takiego psiaka.
  2. Pan Tomek napisał tak: "wszystkim którzy mieli jakiekolwiek wątpliwości co do podjętej decyzji dedykuję sceny jakie się rozgrywały przy wprowadzaniu go do auta...HORROR"
  3. Wczoraj wieczorem Max został uśpiony ...
  4. Normalnie szok. Nie wiem co napisać ... Niewiem ... szukać, szukać i jeszcze raz szukać. Nam tez dwa razy uciekła ale to pomiędzy blokami na osiedlu więc w momencie była złapana. Głowa do góry, napewno sie znajdzie!!!
  5. U nas w domu jest faktycznie poważny problem z komputerem. Jak się tylko naprawi to i fotki będą i Grazyna9915 sie odezwie. Narazie ja jej przekazuje informacje przeczytane na kompie w pracy. A Zulka faktycznie robi niesamowite postępy. To jest niesamowite jak ona sie szybko odrodziła po schronisku. Ja myśle że u nas czuła sie jednak zagubiona i cholernie niepewnie z powodu nowej sytuacji a przede wszystkim dużą iloscią zwierząt. U AlfyLS jest sama i ma całe królestwo dla siebie to i pewniej sie czuje. Oby tak dalej :multi:.
  6. Ja też bym chciał wierzyć że coś się da jeszcze zrobić. Długo rozmawiałem z p. Tomkiem i naprawdę chciałbym znaleść przynajmniej jeden plus za dalszą resocjalizacją Maksa. Nie ma ... Cały czas pamiętam naszą jazdę do Cieszyna i stres spowodowany zachowaniem Maksa. Widziałem p. Tomka jak ponad godzinę w deszczu wyciągał psa z samochodu który urwał metalowe kolucho!!! A gdyby tak urwał podczas jazdy ... A nawet gdyby ... co dalej, kto go przygarnie z takim "życiorysem" , kto zaryzykuje, kto poświęci się ( jak mówi p. Tomek ) jak " Matka Teresa z Kalkuty". Ten pies nie nadaje sie do żadnej adopcji!!! Wybaczcie ale nie ma innego wyjścia ...
  7. Owiedzamy Hektora. Faktycznie długo, trochę za długo. Spadaj na chatę!
  8. Odwiedzamy zapomniane zakątki!!! Jestam kto?
  9. [quote name='magda222']Nikt tu nie zagląda :([/quote] No faktycznie nikt piesia nie odwiedza. Halo jest tam kto?
  10. Pewnie się już zaaklimatyzował. Czekamy na nowe wieści!!!
  11. Kanapowy piesek. A w łóżeczku śpi? :lol:
  12. Wczoraj wieczorem zadzwoniliśmy do p. Tomka. Miałem to zrobić w ubiegły piątek ale tu wyjazd z Zulą do Szczecina z drugiej strony mamy małe problemy z kociakami ( strasznie czasochłonna robota ) i tak zeszło do wczoraj. Nie pozostaje mi nic innego jak potwierdzić wersję Ady-jeje. Cholera ... od czego zacząć ... Po prawie miesięcznej obserwacji p. Tomek stwierdził że pies jest " zajechany " psychicznie i nie widzi dalszego sensu resocjalizacji psa. Są dni że zachowuje się w miarę normalnie a na drugi dzień potrafi rzucać się na kraty i nie ma możliwości podejść do niego. Ostatnio gdy p. Tomek sprzątał mu kojec Ares ugryzł go w rękę ... Robi wszystko pod siebie i nie dopuszcza nikogo w swoje bliskie otoczenie bo automatycznie następuje atak agresji. Pan Tomek zaproponował że wyda go na parę dni swojemu zaufanemu koledze aby sprawdzić zachowanie psa podczas podróży i zachowanie w domu u kogoś obcego. Ale nie widzi większych nadziei. Po dłuższej rozmowie p. Tomek powiedział że on żadnej dycyzji nie podejmie ale trzeba się już raczej nie zastanowić tylko podjąć tą smutną i przykrą dycyzję.
  13. [quote name='AlfaLS']Ona się załatwia raz na dobę a to chyba nie jest normalne:shake:. Ja rozumiem że koopa raz dziennie ale sioo? Grażynko, Grzesiu jak to było u Was? [/quote] Dokładnie. Zulka załatwiała sie raz dzienie. Ranne spacery nieraz były rozłożone na 3 raty aby się wysiusiała. Nic z tego, raz dziennie i koniec. Można zasięgnać opini weterynarza albo znajomych psiarzy ale wydaje mi się że to jest związane ze stresem i nowym otoczeniem. Wyrobi się!!! Jednocześnie dodam że Zula w domu nie napaskudziła ani razu. Zdjęcia będą jak się naprawi komp w domu. Czekajcie cierpliwie ;).
  14. W wolnej chwili powklejam zdjęcia. Jest ich parę. A Zula niech sobie używa. Po 11 latach ...
  15. Czekamy na odzew w sprawie Bethovena i Dyzia. Oni cały czas razem!!! :lol:
  16. Witam! Dojechaliśmy!!! :multi: Na chacie byliśmy wczoraj o godz. 23.00, cali i zdrowi. Troszkę pogoda nie dopisła w sobotę bo od Legnicy całą drogę na Szczecin padał deszcz :angryy:. Dzięki dla rwpb za pilotaż przez Szczecin. U AlfyLS Zula leżała sobie pod stołem ale jak widzę zdjęcia i czytam wątek to szybko się zaaklimatyzowała. I dobrze ;). Aha ... ciasto majonezowe u AlfyLS poprostu rewelacja. Sory ale zeżarliśmy połowę :lol:. Jeszcze raz wszystkim dziękuję za zaangażowanie sie w sprawie Zulki. [SIZE=5][COLOR=red][I][U][B]Tak trzymać!!! :multi:[/B][/U][/I][/COLOR][/SIZE]
  17. [quote name='AlfaLS']Zakupy juz poczynione. To co mogłam to przygotowałam, z resztą poczekam aż ta puszysta modelka przyjedzie:lol: To już jutro ten ważny dzień:multi::multi::multi: [FONT=Arial Black][SIZE=5]I ogromne, ogromne dzięki tym wszystkim, którzy dali Zulce szansę, nie spisali jej na straty tylko dlatego że jest starsza i pozwolili nam sie odnaleźć. I jeszcze w dodatku są tak cudowni że chce im się przebyć te 600 kilometrów żeby psinkę dowieść. Łza się w oku kręci że są tacy ludzie na świecie:loveu::loveu::loveu:[/SIZE][/FONT]: Kochani jak ja i Zulka się Wam zrewanżujemy za Wasze ogromne serca:lol::lol::lol:Musimy coś wymyślić oj musimy.............:???::???::???:[/quote] E tam ... nie ma co gadać ;) A na drugim froncie? My dowozimy a Ty jej dajesz dom, opiekę i pełną michę. To jest też cholernie ważne!!!
  18. Aha ... Grazyna9915 prosiła o przekazanie iż po godzinie 18 nie mamy dostępu do neta ( komputer szwankuje :angryy::angryy::angryy: )
  19. [SIZE=5][COLOR=blue]No to dobiegamy do mety. :multi: :multi::multi:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][B][I][U][COLOR=red]Chciałbym wszystkim co zaangażowali sie w pomoc dla Zulki podziękować i jeszcze raz podziękować. Razem zawsze lepiej.[/COLOR][/U][/I][/B] :lol: :lol: :lol:[/SIZE] Jutro o 4 rano uderzamy na Szczecin ( trochę drogi przed nami :p ) i Zula nareszczie będzie tam gdzie powinna być. Przed chwilą rozmawiałem z Lidią ( nowa włascicielka Zuli ). Ustaliśmy wszystkie szczegóły i muszę powiedzieć że Lidia ( bardzo miła osóbka ) nie może się doczekać przyjazdu psiaka ( zakupy kurczaczków, marchewek, puszek ... :lol: ) [SIZE=5][COLOR=blue]No to w drogę ...[/COLOR][/SIZE]
  20. [quote name='kaja555']Dyzio znajdzie domek - zobaczycie że góra za dwa tygodnie już będzie w swoim domku...;)[/quote] No z taką reklamą :crazyeye::crazyeye::crazyeye: to w ciągu tygodnia domek pewny ;)
  21. I jeszcze jedno. Zulka faktycznie jest jak modelka ( tylko trochę przy kości ). Po tej kapieli i wszelakich zabiegach jest taka miękka, aksamitna ... całkowicie inna :lol:
  22. [quote name='AlfaLS']Jeśli Panu Ryszardowi by z jakiegoś powodu nie pasowało to ja na obrzeża Szczecina po Was wyjadę. Na wszelki wypadek mój telefon 502 100 363, choć pewnie jest już Wam znany:evil_lol: Nie możemy się już doczekać tej super modelki, ślicznej, wykąpanej i pachnącej:loveu:[/quote] Nie ma problemu. Napewno to będzie jakieś ułatwienie dla nas bo Szczecina nie znamy. Proponuję jakąś stacje benzynową albo Mc Donalds bo łatwo znaleść. Mój nr telefonu 695 672-256. Zadzwonimy z trasy przynajmniej 1 godzinkę przed Szczecinem. Planujemy przyjazd około południa ale wiadomo jak w trasie. Różnie może być, to prawie 600 km. :evil_lol:
  23. [quote name='rwpb']Myślę, że to dobry pomysł. Mogę Was przepilotować przez Szczecin.[/quote] Czy dalej pilotaż przez Szczecin jest aktualny? Jeżeli możemy liczyć na pomoc to proszę o nr telefonu na PW. Planujemy wyjazd z Tychów o 4 rano i dojechać do Szczecina około południa.
  24. [quote name='Mada:)']I kto to mówi. Cierpliwości potrzeba chociażby podczas spacerków. Czyż nie? :mad:[/quote] Czasu a nie cierpliwości. Przecież ona spokojna i grzeczna!
  25. [quote name='AlfaLS']To że mądry pies to przecież widać. Nic tylko się zakochać:loveu: i kochać, kochać, kochać:loveu::loveu::loveu: Już my sę postaramy żeby człowiek kojarzył jej sie z czymś dobrym i miłym - dajcie nam tylko trochę czasu bo cierpliwości ci u nas dostatek. Ja ogólnie jestem leniwy człowiek i nie chce mi się denerwować:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A oczy to Zulka ma przecudne:lol::lol::lol:[/quote] Obserwując Zulę przez tydzień jej pobytu u nas to twierdzę że cierpliwości nie potrzeba w ogóle bo ona jest nad wyraz spokojna. Natomiast czasu żeby doszła do siebie po tych wszystkich latach spedzonych w schronisku to trzeba dużo. A czasu jak sama wspominasz jest pewnie pod dostatkiem. ;)
×
×
  • Create New...