-
Posts
331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dii
-
[B]Małgosiu i Bianeczko [/B] :loveu: , wielkie całusy od mojej rodzinki z Szekusiem na czele :Rose: Oby Wam się już tylko szczęśliwie wiodło :bday: :iloveyou: Zdjęcia szczęśliwej i radosnej Bianki jak zwykle: bezcenne :cool2: Miała szczęście trafiając do Ciebie Małgosiu :shiny: :calus:
-
Ja byłam w Bieszczadach ze swoją sunią w Wołkowyji co prawda z przyczepą cempingową ( nad samym zalewem- piękne widoki i jedyny camping z łazienką :evil_lol: ) ale na spacerach spotykałm przyjezdnych z psami, mieszkających na kwaterach w domach . Z tego co pamiętam, byli ludzie z bokserem ( więc dość duży pies) i z buldożkiem . Co prawda było to już szmat czasu, ale może musisz poszukać bo jedni zgadzają się na psy a inni nie , tak jak wszędzie ;).
- 13 replies
-
- bieszczady
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
p4w3l84 i jak sprawy się mają ? Mój pies po pogryzieniu nie był poddawany żadnej obserwacji , wystarczyła informacja , że pies ma aktualne szczepienia ( aczkolwiek do pogryzionego musiałm wezwać pogotowie przez nr. 112 więc chyba rozmawiałam z policjantem , później z sanitariuszem z pogotowia a następnie pogryziony zaliczył dwa szpitale :-( ) Naczytawszy się na różnych forach o zabraniu psa na obserwację , nakarmiłam psiula tabletkami uspokajającymi :angryy: jak się okazało niepotrzebnie .
-
Boni - przekochana boksereczka ze Słupska-Juz w swoim domku.
dii replied to Kasia77's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka1234'] Miałam przyjemnosc poznac ją osobiscie,jest przesłodka.:lol: [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8936/boniuska.jpg[/IMG][/QUOTE] [B] Piękny pycholek :loveu: , oby fajny domek się trafił :help1: [/B] -
Nie zaszkodzi jak najszybciej powiadomić sanepid o aktualnym szczepieniu psa przeciw wściekliźnie , ponieważ kuzynce grozi seria bolesnych zastrzyków. Co do roszczeń mogłaby wystąpić o zwrot poniesionych kosztów np. leczenia , zniszczonych spodni . Jeśli pies nie jest nosicielem wścieklizny i nie jest zagrożeniem dla otoczenia to nikt go nie uśpi.
-
Jeśli chodzi o rady behawiorystów co do diety z obniżoną ilością białka jak i kastracji to są tylko dodatki wspomagające [COLOR="Black"][B]pracę[/B][/COLOR] z psami ze szczególnymi problemami a sama dieta , czy kastracja nie czyni cudów .
-
Jeżeli pies jest : 1. zdrowy ( wyniki badań w normie) , brak objawów chorobowych typu biegunka , wymioty itp .... 2. odrobaczony ( bo pasożyty są częstą przyczyną niskiej wagi) 3. z odpowiednią dawką ruchu i spacerów do spożycia energii , 4. karmiony karmą odpowiednią co do wieku i prawidłowo dawkowaną , to chyba nic szczególnego się nie dzieje trzeba tylko znależć karmę , którą pies polubi lub ją dosmaczać ( ja dodaję do suchego olej i trochę mięska w puszce , za którym przepada mój pies) Trudno wymagać od psa niespełna dwuletniego by był już dojrzałym, poważnym psem skoro ma energiczny charakter od początku . Jeszcze przyjdzie czas powagę i tycie ;)
-
Władczyni ludzie to powinni ręce myć ;) , o posty skaczą .
-
"filodendron" wiadomości, porady.. etc. w internecie czy innych mediach mają to do siebie , że będą zawsze różnie interpretowane bez względu na wiedzę czy intencję autorów ;) Bo przecież nie wiemy czy pies był naprawdę agresywny czy miał pecha w swoim życiu trafiając do nieodpowiedzialnych ludzi , którzy oddali go do schroniska ( może nieodpowienio też go traktowali, źle wychowali ... ) a później do rodziny z małym dzieckiem gdzie doszło do zdarzenia i czy ta rodzina zachowała wszystkie środki ostrożności bez względu na rasę psa wziętego ze schroniska .
-
Jeśli pies nie ma psaożytów i nie jest chory to z przytyciem nie powinno być problemów ale to jedzenie na pe... nie uważam za dobre . Siemienie lniane jest dobre na okresowe problemy żołądkowe a wszystkie produkty mączne i tłuste sprzyjają tyciu . Żeby utuczyć swojego psa po wzięciu ze schroniska to po pierwsze dobrze go odrobaczyłam a do jedzenia : gotowany makaron z warzywami i mięskiem ( bo w schronisku podobno nie lubił suchego ) i karmę wysoko energetyczną ( raz worek dla psów pracujących , później dla szczeniaków i suk karmiących :eviltong: ) do jednego i drugiego dodawałam olej . Z dnia na dzień widać było poprawę . Karma choć trochę droższa ale mniej jej można dawać a choć teraz karmy podrożały to jeszcze są gdzieniegdzie promocje. Teraz już tylko daję suchą ( nie mam czasu gotować) i mieszam ostanio karmę droższą z tańszą i z puszką mięsną. Tanią karmę w puszkach kupuję w sklepie drogeryjnym ( sprowadzana z Niemiec na zlecenie tej sieci drogeryjnej ) i bardzo pasuje mojemu psiakowi a mnie cenowo też :p .
-
Pies wzięty ze schroniska , bez wzgledu na rasę i wielkość to wielka niewiadoma i tu powala bezmyślność ludzi co do zachowania środków ostrożności mając małe dziecko . Odpowiedzialość spoczywa na właścicielu za zdrowie dziecka ale także i psa . SZkoda , że w naszych schroniskach nie ma psiego psychologa na etacie , żeby sprawdzać zachowanie psa i jego możliwości adopcyjnych .
-
Ja po adopcji psa ( ok siedmioletniego ) ze schroniska wychodziłam na spacer na początku co 2-3 godziny ( nawet w nocy) powoli wydłużając czas. Założyłam , że pies siedząc w schronisku kilka miesięcy załatwiał się w swojej klatce kiedy chciał a do tego nie wiadomo czego był nauczony. Dodatkowo nagradzałam smakołykami za załatwienie się w czasie spaceru. Oczywiście na początku były wpadki w domu ale szybko się nauczył prosić o wyjście ( i nawet trochę tego nadużywał) a siusiał i siusiał aż zastanawiałam sie że z pęcherzem ma coś nie tak skoro mało pije a tyle wydala :crazyeye:. Z czasem wszystko sie unormowało i pilnuję , żeby ostaniego posiłku nie jadł późno i nie jadł jednorazowo dużych porcji ( choć po pobycie w schronisku to pies ciągle prosił o jedzenie) bo po przejedzeniu nie wytrzyma za długo bez spaceru . Życzę cierpliwości a efekty z pewnością będą.
-
Ładny jest :loveu: Ewab pewnie wybrałaś tag zmniejszony rozmiar na forum , ale jak to mówią pierwsze koty za płoty :multi:
-
Małgosiu serdeczne pozdrowienia i mizianki dla Bianeczki :loveu: Zdjęcia jak zwykle cudowne :p a ja zazdroszczę śniegu :placz: ponieważ nie cierpię błota :mad: a ostanio mam go pod dostatkiem , niestety ( tak samo jak gorączki i kataru :angryy: ) a remontem nie martw się na zapas , zawsze możesz podać na początek jakieś środki uspokajające ;) i tak masz lepiej niż ja bo mój to ekipy remontowej by poprostu nie wpuścił ( no chyba że i pies i ekipa dostaliby po kilka tabletek :evil_lol: )
-
Żółta bokserka juz nie szuka domu JEST SZCZĘŚLIWA, BO MA DOM!
dii replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
Może są jakieś nowe zdjęcia ? :Dog_run: -
Bokser Oscar z łańcucha - już na leczeniu, potrzebny DT!!!
dii replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Jak tam Oscar , taka sympatyczna mordka jeszcze czeka na domek ? :roll: -
Coś ostanio brak tu wieści z domku założyciela wątku :roll:
-
Cała przyjemność po mojej stronie :loveu: W razie problemu polecam się na przyszłość :p
-
[IMG]http://img71.imageshack.us/img71/9203/pusia6xv2.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/9413/pusia7ot0.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img296.imageshack.us/img296/3813/pusiate9.jpg[/IMG] [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/5097/pusia5tx9.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2903/pusia4zp4.jpg[/IMG]
-
Może mi sie uda , [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/6228/pusia2lf6.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/84/pusia3wq5.jpg[/IMG]
-
Nie , ja nie widzę żadnego zdjęcia :shake: a do tego posty skaczą .
-
To trzymamy kciuki za zdrówko Pusieńki .
-
Żółta bokserka juz nie szuka domu JEST SZCZĘŚLIWA, BO MA DOM!
dii replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
Coś nikt tu nie zagląda a taka ładna lalunia czeka na nowy domek :razz: